beduinka 30.03.08, 11:19 Apel do premiera Donalda Tuska o powołanie międzynarodowej misji obserwacyjnej w sprawie łamania praw człowieka w Tybecie www.tybet2008.pl/ Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aisza5 Tragedia Tybetu w kinie 30.06.08, 09:23 www.alekino.pl/html/program/wydarzenia/2008/buddyzm-w-kinie.php?buddyzm-start BUDDYZM W TYBECIE... Przegląd BUDDYZM W KINIE rozpocznie się w przededniu Olimpiady w Pekinie, która ponownie zwróciła uwagę świata na represyjną politykę chińskich władz wobec Tybetu. W świecie buddyzmu ten himalajski kraj, w którym starożytne tradycje i rytuały przetrwały przez wieki w niezmienionej formie, a od połowy ubiegłego stulecia są systematycznie niszczone przez komunistyczne Chiny, zajmuje specjalne miejsce. Krwawo stłumione zamieszki w Lhasie z początku 2008 roku, są dramatycznym kontekstem dla filmów, których tematem jest buddyzm tybetański (TRAGEDIA TYBETU, TYBET: TRYLOGIA BUDDYJSKA, PUCHAR HIMALAJÓW Odpowiedz Link
survey06 Re: Tybet 30.06.08, 10:14 Niewątpliwie. Tybet, to ...liczący się w świecie kraj arabski Odpowiedz Link
aisza5 Forum bez ograniczeń tematycznych! 30.06.08, 11:01 Nie wiem, czy zauważyłeś, ale już dawno rozszerzono tematykę tego forum o coraz to bogatsze zainteresowania Beduinki oraz pozostałych forumowiczów... Kochamy kraje arabskie, ale się nie ograniczamy! Odpowiedz Link
survey06 Re: Forum bez ograniczeń tematycznych! 01.07.08, 12:19 Pod latarnią jest zawsze najciemniej. A niełaska wystąpić z apel do premiera Donalda Tuska o powołanie międzynarodowej misji obserwacyjnej w sprawie łamania praw człowieka w Pakistanie, Sudanie, Algierii, Arabii Saudyjskiej i innych krajach arabskich? Odpowiedz Link
aisza5 Urodziny Jego Świątobliwości Dalajlamy 6-07 06.07.08, 12:51 Światowy Dzień Tybetu - Urodziny Jego Świątobliwości Dalajlamy 2008-07-06 @ 17:00 - 2008-07-06 6 lipca o godzinie 17.00 na Placu Zamkowym w Warszawie spotkają się osoby, które wspierają Tybet a także Tybetańczycy mieszkający w Polsce, aby uczcić, jak co roku, ten szczególnie ważny dzień. Tego dnia Jego Świątobliwość XIV Dalajlama Tybetu, Tenzin Gjaco, obchodzi 73 urodziny i dlatego na całym świecie jest w tym dniu obchodzony jest Światowy Dzień Tybetu, będący wyrazem poparcia dla pokojowej walki Tybetańczyków o własną kulturę i religię zagrożoną działaniami władz Chin. Zapraszamy wszystkich, którzy tego dnia chcą symbolicznie złożyć życzenia J.Ś. Dalajlamie a tym samym wyrazić swoją solidarność z Tybetem, na Plac Zamkowy, gdzie o godzinie 18.00 zostaną wypuszczone gołębie – symbole pokoju oraz 73 baloniki. Wydarzeniu towarzyszyła będzie modlitwa buddyjska oraz tybetańskie obrzędy. Przywódca Tybetańczyków urodził się w 1935 roku we wschodnim Tybecie, na terenach obecnie włączonych do Chin. W wieku 17 lat nadano mu pełną władzę duchową i polityczną. Rozpoczęta w 1950 roku okupacja Tybetu i napięta sytuacja polityczna, zmusiła XIV Dalajlamę do podjęcia decyzji o szukaniu schronienia w Indiach, gdzie przebywa do dzisiaj. W 1989 roku za konsekwentną walkę narodu tybetańskiego bez stosowania przemocy został laureatem Pokojowej Nagrody Nobla. J.Ś. Dalajlama głosi politykę Drogi Środka – rozwiązania konfliktu z Chinami na drodze pokojowych negocjacji. Zabiega o przyznanie wszystkim Tybetańczykom w Tybecie jednakowych praw w ramach gwarantowanej chińską konstytucją autonomii. W 2001 roku przekazał zaczną część władzy politycznej premierowi wybranemu w powszechnych wyborach na uchodźstwie, wciąż jednak jest głową Tybetańskiego Rządu Emigracyjnego i pozostaje powszechnie uznanym rzecznikiem Tybetańczyków. Od czasu brutalnej pacyfikacji pokojowych protestów w Tybecie w marcu br. J.Ś. Dalajlama wielokrotnie zwracał się do społeczności międzynarodowej o poparcie starań o pokojowe rozwiązanie konfliktu i zapewnienie bezpieczeństwa Tybetańczykom poprzez wysłanie do Tybetu międzynarodowej misji obserwacyjnej. XIV Dalajlama oskarżany jest przez rząd Chin o działania separatystyczne i sabotaż Igrzysk Olimpijskich, pomimo głoszonego przez Niego niezmiennie od wielu lat stanowiska rezygnacji z niepodległości Tybetu w zamian za rzeczywistą autonomię w granicach Chin a także wyrażania nieustającego pełnego poparcia dla Igrzysk w Pekinie. Kontakt dla mediów: Piotr Cykowski, Program Tybetański, tel. 0 604 266 997, piotr@ratujtybet.org Donata Trapkowska, Tibet House „Acala”, tel. 0 788 176 990, acala88@wp.pl Więcej informacji www.ratujTybet.org, www.tibethouse.pl Odpowiedz Link
aisza5 "MOja mama jest w Tybecie" GW Wysokie Obcasy 23.08.08, 16:49 kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,80530,5507878,Moja_mama_jest_w_Tybecie.html ..." Ja sam jestem z Tybetu. Trafiłem tu w 1985 r., przeszedłem przez góry. A właściwie przeniósł mnie na plecach znajomy rodziny, bo nie mogłem nadążyć za grupą. Miałem kilka lat. Dużo z tego nie pamiętam. Później tutaj się uczyłem i tu zostałem. Szkoła jest dla mnie rodziną. TCV to ogrodzony kompleks położony na tarasach nad rozciągniętą na wzgórzach Dharamsalą. Kilkanaście surowych budynków, duże boisko do piłki nożnej i koszykówki, sala gimnastyczna. I blisko 30 domów dla tych dzieci, których dom rodzinny jest o ponad tysiąc kilometrów stąd. - Kiedy świeci słońce i widać ośnieżone szczyty Himalajów, to najpiękniejsze miejsce na świecie - mówi Gyalpo, a naokoło niego przelewa się tłum dzieci w szarych pulowerkach i kraciastych koszulach. Wieszają się na drabinkach, chichoczą w grupkach. Tak mogłaby wyglądać długa przerwa w każdej szkole na świecie. - Ale tylko w tej nie ma wywiadówek, bo nie ma komu na nie przychodzić - tłumaczy Gyalpo. - Dość tego, na lekcje! - mówi surowo i ośmiolatki, które jeszcze przed chwilą brykały, natychmiast pokornieją. Traktują Gyalpo nie tylko jak nauczyciela, ale też starszego brata. - To właśnie jedno z założeń szkoły. Rośniemy tu razem, starsi opiekują się młodszymi. Mają nie tylko uczyć, ale też wychowywać - mówi 30- latek. - Mieszkam na terenie szkoły jak większość nauczycieli. To jest mój dom, innego nie pamiętam. W TCV mali Tybetańczycy uczą się swojego języka, matematyki, fizyki, angielskiego, mają zajęcia w pracowni komputerowej, grają w piłkę, chodzą na nauki buddyjskich lamów. Uczą się tego, czego ich indyjscy rówieśnicy, ale program mają wzbogacony o elementy tybetańskie. Szkoła daje wikt, opierunek i naukę od trzeciego do 17. roku życia. Cel: dać tybetańskie wykształcenie wszystkim dzieciom, które będą tego potrzebować. To właśnie dlatego rodzice decydują się na wyprawienie swoich dzieci ryzykownymi przemytniczymi trasami z Tybetu, przez Himalaje, do Nepalu. Stamtąd trafiają do Indii i szkół takich jak TCV. W Tybecie chińska polityka edukacyjna prowadzi do zaniku języka tybetańskiego. Niemożliwa jest nauka historii Tybetu w innej niż oficjalna wersja zaakceptowana przez Komunistyczną Partię Chin. - W tej wersji Tybet od zawsze był chiński. W życiu większej bzdury nie słyszałem! - oburza się Gyalpo. - Jesteśmy osobnym państwem podbitym przez Chiny. Mamy swoją kulturę, muzykę, zwyczaje. Jeśli chcemy przetrwać, musimy je zachować za wszelką cenę. Przez pierwsze lata dzieci uczą się tylko w języku tybetańskim; wszystkie zabawy, gry i atrakcje dla maluchów są po tybetańsku. To najważniejsze zadanie szkoły - mówi Gyalpo. - Jego Świątobliwość Dalajlama mówi wyraźnie: musimy zachować kulturę. Walka o kulturę zaczyna się bez względu na porę roku o wpół do szóstej rano. - Zimą nie jest łatwo zerwać malców z łóżek. Sam to pamiętam - mówi Gyalpo. Po obudzeniu dzieci same sprzątają w domu, w którym mieszkają. Taki dom to najczęściej około 120 m kw., dwa duże pokoje dla dzieci (osobny dla dziewczynek i chłopców), w każdym piętrowe łóżka. Jest też duża jadalnia z telewizorem, łazienka, kuchnia i specjalny pokój dla 'mamy i taty'. Ama-la i pa-la, czyli 'mama' i 'tata', muszą w TCV wystarczyć 30 dzieciom. Po sprzątaniu podopieczni ubierają się, myją (szorowania zębów opiekunowie pilnują bezwzględnie), wspólnie z ama-la przygotowują proste śniadanie: placki, sos chili, warzywa. O siódmej jest buddyjska modlitwa. Kiedy posprzątają po śniadaniu, wychodzą do szkoły. Do klasy mają nie więcej niż 300 m. O 7.30 dyrektor jednego z czterech oddziałów szkoły (są oddziały najmłodszych, juniorów, średniaków i dzieci starszych) zaczyna specjalne zgromadzenie dla dzieci. - Mówię, co będziemy robić. Jeśli mamy ważny dzień, jak na przykład dziś Dzień SOS - organizacji, która nas finansuje - to opowiadam, jak ważni są nasi sponsorzy. Czasami mówię o tym, żeby się ciepło ubrać, czasami o wynikach w nauce - mówi Tsering Dolkar, zastępczyni dyrektorki oddziału dla juniorów (6-12 lat). Zajęcia trwają od 8 do 13.30. Po południu najmłodsi biegną do swoich domów, żeby zjeść lunch, a starsi, którzy mają już kieszonkowe (20 rupii tygodniowo, ok. 1 zł), idą do szkolnej kantyny. Tam za grosze mogą kupić lunch i herbatę. Wszystko jest finansowane z zasobów szkoły, przez sponsorów i częściowo przez rząd na uchodźstwie. Dzieci ani ich rodzice nie płacą ani grosza. Olbrzymiej większości nie byłoby na to stać. Kiedy wracają z lunchu na lekcje, siedzą w szkole jeszcze do czwartej po południu. Zbierają zeszyty, książki i wracają do domu. - Wtedy razem przygotowujemy późny obiad. Naprawia się ubrania, bo szybko się zdzierają - mówi ama-la z domu nr 24. - Starsze dzieci pomagają młodszym w odrabianiu lekcji. Po siódmej starsze idą na buddyjskie nauki lamów, młodsze oglądają film. - One wszystkie trochę tęsknią. Niektóre płaczą, wtedy starsze, które przez to przeszły, pocieszają. Czasem przychodzą, żeby je przytulić. Ale najczęściej do szkoły trafiają dzieci bardzo małe. Często ich rodzice są w więzieniach w Tybecie. Dzieci powoli ich zapominają. Tu jest ich rodzina. Jeśli tęskniłyby cały czas, to byłoby to dla nich nie do zniesienia - mówi ama-la. - Właściwie można powiedzieć, że później nie tęsknią już wcale. Lhasa. W tym miejscu plastikowa, duża mapa Azji Środkowej przed gabinetem dyrektora Chophela jest wytarta najbardziej. - Pokazują najczęściej: 'Zobacz, stąd jestem' - wyjaśnia dyrektor. Z jego gabinetu widać duże boisko do piłki nożnej i koszykówki, wycięte w zboczu wzgórza. Nad boiskiem motto szkoły w kamieniu, po angielsku: 'Others before selves' (Inni przed samym sobą). - To jest bardzo ważna część nauk Jego Świątobliwości. I misja naszej szkoły. W ten sposób chcemy pokazać uczniom, jak mogą dążyć do bycia dobrym Tybetańczykiem - mówi dyrektor. Do sal w jego budynku wlewa się tłumek nastolatków. Lekcje tu są znacznie cichsze niż u juniorów, gdzie najczęściej uczy się przez recytację i śpiew. - To doskonała metoda dydaktyczna, tradycyjna dla Tybetu. Ale nasi uczniowie są na nią zbyt dojrzali. My przygotowujemy do egzaminów do indyjskich college'ów, więc musimy pracować zgodnie z programem indyjskim. Mamy przedmioty tybetańskie, ale uczymy po angielsku i w hindi - tłumaczy dyrektor. Absolwenci często trafiają do rządu tybetańskiego na uchodźstwie, pracują w organizacjach tybetańskich, czasami wyjeżdżają do innego miasta i tam próbują zacząć nowe życie. Z reguły tam, gdzie już są społeczności tybetańskie. - Takich szkół jak nasza jest w Indiach osiem. Staramy się przyjmować jak najwięcej dzieci, również tych, które uczyły się już wcześniej w Chinach. Dla nich są specjalne zajęcia wyrównawcze. W końcu wszyscy jesteśmy wielką rodziną - mówi dyrektor. - Oferujemy znacznie wyższy poziom edukacji niż szkoły w Tybecie i jeśli dzieciom uda się do nas trafić, rodzice, gdy tylko się o tym dowiedzą, są naprawdę szczęśliwi. To lepszy los. - Opieka lekarska też jest na wysokim poziomie - mówi Dhondup Gyalpo. - W Tybecie dzieci nie miałyby szans na taką opiekę, większość z nich pochodzi ze wsi albo z rodzin, których naprawdę nie stać ani na lekarza, ani na edukację. Mam nadzieję, że kiedyś tam wrócę. Na razie staję się coraz lepszym Tybetańczykiem - mówi Nyima Gyamtso. Na rękawie niebieskiej koszuli nieco krzywym ściegiem naszył dużą flagę Tybetu. Ma 19 lat, jego matka jest Chinką, ojciec - Tybetańczykiem. - Kiedy tu trafiłem, nie wiedziałem nawet, jak się mówi po tybetańsku. Nie miałem korzeni, nie wiedziałem, kim jestem. Tybet jest piękny - to góry, pola, łąki, jaki. Ale musi być też wolny - mówi Nyima. - Trzeba nacisk Odpowiedz Link
aisza5 Dalajlama XIV otrzymał doktorat honoris causa UJ 08.12.08, 11:05 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6037136,Dalajlama_XIV_otrzymal_doktorat_honoris_causa_UJ.html Duchowy i polityczny przywódca Tybetańczyków Dalajlama XIV otrzymał doktorat honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Dalajlama mówił, że to dla niego zaszczyt dołączyć do grona wyróżnionych doktoratem honoris causa jednego z najstarszych uniwersytetów europejskich, w którym są papież Jan Paweł II i Matka Teresa z Kalkuty. Dalajlama w Polsce Duchowy przywódca Tybetańczyków wspominając swoje wielokrotne spotkania z Ojcem Świętym, którego darzy wielkim podziwem i szacunkiem zaznaczył, że to "wielki Polak, z którym od pierwszej chwili połączyła go głęboka duchowa więź". - Czuję się dodatkowo zobowiązany do kontynuowania jego dzieła związanego z budowaniem harmonii między narodami i religiami - dodał. Szczególne miejsce dla Polaków Dalajlama XIV powiedział, że Polacy zajmują w jego sercu szczególne miejsce. Jak wspominał, od chwili, gdy usłyszał o "Solidarności" i Lechu Wałęsie, codziennie szukał informacji o sytuacji w naszym kraju. - Polacy przeżywali różne trudne etapy w swojej historii, ale naród polski pozostał w swoim sercu niewzruszony - ocenił ...itd w GW Odpowiedz Link
aisza5 "Polacy mogą zrobić wiele dla autonomii Tybetu" GW 12.12.08, 08:27 wyborcza.pl/1,75248,6054143,Dalajlama__Polacy_moga_zrobic_wiele_dla_autonomii.html Dalajlama: Polacy mogą zrobić wiele dla autonomii Tybetu Dominik Uhlig - Rodząc się, każdy ma taki sam potencjał ludzkiej miłości - mówił posłom duchowy przywódca Tybetańczyków. I przypomniał, że Stalin, Hitler czy Saddam Husajn też kiedyś byli dziećmi. - Na każdym z nas spoczywa odpowiedzialność za promowanie ludzkich wartości - mówił Dalajlama. Na warszawskim Torwarze słuchało go 5 tys. osób Dalajlama spotkał się wczoraj z marszałkami Sejmu Bronisławem Komorowskim i Senatu Bogdanem Borusewiczem. Był też gościem sejmowej komisji spraw zagranicznych. Mówił m.in. o tym, że aby świat nie zapomniał o fundamentalnych wartościach, trzeba o nich uczyć już od najmłodszych lat. - W Wielkiej Brytanii rząd wprowadza etykę już od przedszkola, ten przedmiot nazywa się "szczęście". To właściwa droga - oceniał. Polscy politycy niezależnie od barw politycznych zapewniali Dalajlamę o poparciu dla sprawy Tybetańczyków. Przed szefową parlamentarnej grupy ds. Tybetu Beatą Bublewicz (PO) leżała nielubiana przez chińskich oficjeli flaga Tybetu. - Nie mogę mówić w imieniu polskiego rządu i wszystkich Polaków, ale mam wrażenie, że Dalajlama zawsze będzie mile widziany w Polsce - mówił Marek Borowski (SdPl). Dalajlama podkreślał, że Polska może wiele zrobić, przypominając o Tybecie na forum Unii Europejskiej. - To nie ma znaczenia, czy spotkanie jest oficjalne, czy nieoficjalne. Ważna jest rozmowa, spotkanie twarzą w twarz - odpowiadał pytany o czwartkową rozmowę z Lechem Kaczyńskim. Mimo że Kancelaria Prezydent zapewnia, że było to prywatne spotkanie, nasz ambasador w Pekinie został wczoraj wezwany do złożenia wyjaśnień w chińskim MSZ. Ambasada otrzymała oficjalny protest z apelem, by Polska unikała "decyzji szkodzących stosunkom bilateralnym i nie podejmowała kroków godzących w żywotne interesy Chin". W Sejmie Dalajlama podkreślał, że nie chce, by ktokolwiek miał przez niego kłopoty. Żartował, że "chińskie błogosławieństwo" spotyka go w każdym miejscu. Apelował, by wprowadzać Chiny w główny nurt światowej demokracji, wspierając intelektualistów i działaczy, którzy domagają się zmian. - Chiny mogłyby zyskać szacunek i autorytet. Ale same sobie szkodzą, zachowując się nie jak mocarstwo, ale jak małe państwo. Potrafią oburzyć się za parę artykułów w gazetach - mówił. Dalajlama występował na stojąco, by lepiej wszystkich widzieć. Często się uśmiechał i cierpliwie pozował do zdjęć. W pewnej chwili spytał: - Czy jest na sali jakiś chiński korespondent? Nikt się nie zgłosił. Dalajlama zwrócił się do pewnego mężczyzny: - Pan ma chińską twarz. - Jestem południowym Koreańczykiem - odparł zagadnięty. Po południu Dalajlama spotkał się z 5 tys. osób na warszawskim Torwarze. Dziś opuszcza Polskę. Odpowiedz Link
aisza5 Otwórz serce dla Tybetu 6-13-04 05.04.09, 13:07 Otwórz serce dla Tybetu 2009-04-06 - 2009-04-13 Cykl wydarzeń promujących ruch na rzecz wolnego Tybetu i tematykę tybetańską, który otworzy sypanie mandali. We wszystkich wydarzeniach wezmą udział mnisi z klasztoru Lhodak Gaden Dhonnyiling w Dehradun. PROGRAM: I. Ceremonia sypania mandali w intencji pomordowanych w Warszawie Żydowski Instytut Historyczny, Pl. Bankowy 2 (wejście od ul. Tłomackie) 6 kwietnia: godz. 11:00 - uroczyste otwarcie ceremonii sypania mandali + godz. 18.00 - symbolika Mandali , wykład gesze Lobsanga Kheduba 7, 8 i 10 kwietnia godz. 9:00-17:30: ceremonia sypania mandali 11 kwietnia, godz. 13:00: ceremonia zniszczenia mandali i wsypanie piasku do Wisły Wystawa zdjęć z Tybetu i Indii towarzysząca ceremonii sypania mandali Pokazy filmów: Żydowski Instytut Historyczny, Pl. Bankowy 2 (wejście od ul. Tłomackie) 7 kwietnia godz. 18:00: Zbuntowany mnich, scenariusz i reżyseria Luc Schaedler, Szwajcaria 2005, 97 min 8 kwietnia godz. 18:00: Niebieski Budda, scenariusz i reżyseria Aerlyn Weissman, Tetsuya Itano, Japonia - Kanada 2006, 47 min + Azjatycki korytarz w niebie. Droga pielgrzymki, produkcja: Korean Brodcasting System 2007, 59 min 10 kwietnia godz. 18:00: Wywiad: Dalajlama - rozmowy istotne, reżyseria Julia Popławska, Polska 2008 + Dzieci Dalajlamy, reżyseria Julia Popławska, Polska 2008 IV. Koncerty: tańce i śpiewy klasztorne 9 kwietnia godzina 18:00: Uniwersytet Muzyczny im. F. Chopina, ul. Okólnik 2 13 kwietnia godzina 19:00: Teatr Kamienica, Al. Solidarności 93 www.sdl.tibethouse.pl Odpowiedz Link
aisza5 Siedem lat więzienia dla buddyjskiego mnicha 31.03.10, 13:58 ratujtybet.org/ Pośredni Sąd Ludowy w Kardze (chiń. Ganzi), w prowincji Sichuan skazał na karę siedmiu lat więzienia Ngagczunga, mnicha z Instytutu Studiów Larung Gar. Ngagczung został zatrzymany 8 lipca 2008 roku w Chengdu. Dwóch innych mnichów zwolniono, ale jego osadzono w lokalnym areszcie pod zarzutem przekazywania informacji zagranicznym „siłom separatystycznym". Krewnym nie udało się uzyskać zgody na żadne widzenie. Wyrok zapadł w styczniu. Skazanego dodatkowo pozbawiono na rok „praw politycznych". Ngagczung jest bratankiem słynnego Khenpo Dzigme Phuncoga Rinpocze, założyciela Instytutu Larung Gar - największego centrum renesansu studiów buddyjskich na ziemiach tybetańskich. Władze chińskie rozbiły Instytut latem 2001 roku. Osadzony w areszcie domowym Khenpo zmarł w styczniu 2004 roku Odpowiedz Link
aisza5 100 tys. mieszkańców Tybetańskiej Prefektury.. ['] 19.04.10, 10:55 100 tys. mieszkańców Tybetańskiej Prefektury Autonomicznej Yushu bez dachu nad głowa... wyborcza.pl/1,86680,7785416,Coraz_wiecej_ofiar_trzesienia_ziemi_w_Chinach.html Liczba ofiar śmiertelnych w chińskiej prowincji Qinghai stale rośnie - w niedzielę mówiono o 1706 osobach. Z obawy przed epidemią ich ciała zostały skremowane 100 tys. mieszkańców Tybetańskiej Prefektury Autonomicznej Yushu w północno-zachodnich Chinach pozostaje od pięciu dni bez dachu nad głową na wysokości 4000 m n.p.m. Z powierzchni ziemi znikło Jiegu - tybetańskie miasto, które znalazło się w epicentrum wstrząsów. W środę w efekcie trzęsienia ziemi o sile 6,9 stopnia w skali Richtera rozsypało się 85 proc. domów z gliny i drewna, zawaliły się też piętrowe budynki i szkoły, runęły sławne na całą okolicę klasztory buddyjskie. Ocalali koczują, gdzie się da, a tymczasem nocą temperatura schodzi poniżej zera. Ratownicy, którzy z początku pracowali, używając jedynie rąk i łopat, gdyż droga na miejscowe lotnisko przestała istnieć i nie było jak dostarczyć sprzętu, nadal odnajdują żywych. Takim cudownie ocalonym jest 68-letni mężczyzna wyciągnięty wczoraj spod ruin własnego domu. Przeżył tam 100 godzin - podała agencja Xinhua. .... Odpowiedz Link
aisza5 9maja o 15.00 WARSZAWA TYBETAŃSKA 22.04.10, 21:37 kontynent-warszawa.pl/content-1-wydarzenia-4668-ludzie_z_kontynentu__warszawa_tybetanska.htm Ludzie z Kontynentu: WARSZAWA TYBETAŃSKA 2010-05-09 @ 15:00 Piąte już wydarzenie z cyklu Ludzie z Kontynentu, prezentującego twórczość artystów pochodzących z mniejszości narodowych i etnicznych oraz społeczności imigranckich, którzy mieszkają i tworzą w Warszawie. Tym razem będzie to WARSZAWA TYBETAŃSKA.. W programie m.in. ekspozycja usłanych symboliką thanek, sypanie mandali, panel edukacyjny oraz impreza dj-ska. Informacja w innych językach: Aktualnie w trakcie tłumaczenia... •pokaz zdjęć z Tybetu•wystawa thanek•sypanie mandali •warsztaty wyklejania symboli •prezentacje Tybetańczyków mieszkających w Warszawie - •opowieści o życiu i sytuacji Tybetańczyków w Polsce i Europie •panel edukacyjny - Wpływ kultury tybetańskiej w Warszawie i Polsce •występ mnichów tybetańskich •występ zespołu Śnieżne Lwy •DJ Magura Wstęp wolny. Odpowiedz Link
aisza5 Urodziny J.Ś. Dalajlamy- Światowy Dzień Tybetu 6-7 04.07.10, 13:18 Urodziny J.Ś. Dalajlamy - Światowy Dzień Tybetu kontynent-warszawa.pl/content-1-wydarzenia-5004-urodziny_j_s__dalajlamy___swiatowy_dzien_tybetu.htm 6 lipca to szczególny dzień dla Tybetańczyków, to dzień urodzin ich duchowego i politycznego przywódcy J.Ś. Dalajlamy, obchodzony na całym świecie jako święto Tybetu. W tym roku w Klubie POWIĘKSZENIE chcemy uczcić to wydarzenie i przypomnieć o sytuacji okupowanego narodu tybetańskiego. Informacja w innych językach: Aktualnie w trakcie tłumaczenia... Program: 17.00 film „Z Dalajlamą w Himalajach” 18.00 wernisaż wystawy „Grafitti dla Tybetu” 18.30 warsztat odbijania szablonów na koszulkach i torbach 19.00 prezentacja „Tybetańczycy – 50 lat w Indiach” 20.00 koncert zespołu KRYZYS 22.00 dj Magura ponadto – przysmaki kuchni tybetańskiej KRYZYS to jedna z pierwszych formacji punkowo - nowofalowych w Polsce. Grupa ta wywarła olbrzymi wpływ na rozwój polskiej muzyki niezależnej. Jej trzon stanowią Robert Brylewski, legendarny muzyk, późniejszy lider takich zespołów jak Brygada Kryzys, Izrael, Armia, czy Falarek oraz Maciej „Magura” Góralski, perkusista i autor tekstów. Działalność grupy przypadła na lata 1978-81. KRYZYS powrócił na scenę muzyczną i w maju 2010 wydał swoją pierwszą oficjalną płytę pt. „Kryzys komunizmu”, którą zdobi okładka zaprojektowana przez Wilhelma Sasnala. Film dokumentalny pt: Z Dalajlamą w Himalajach (60 min, 2009 r.) to opowieść o niezwykłym spotkaniu z Dalajlamą w sercu Himalajów w Ladaku w Indiach. Spotkanie ma miejsce w odległej od dróg jezdnych górskiej dolinie, do której Dalajlama przylatuje helikopterem. Oczekują go mieszkańcy siedmiu himalajskich wiosek i mnisi sześćsetletniego klasztoru. Film rozpoczyna relacja z wędrówki buddyjskiego mnicha podążającego na to spotkanie, przez ponad pięciotysięczną himalajską przełęcz. Zdjęcia do tego filmu powstały w sierpniu 2009 roku w Indiach. Realizacja filmu: Elżbieta Dziuk, Krzysztof Renik, Michał Zielony. Producentem filmu jest „Abaton inicjatywa twórcza”. Film nie był jeszcze pokazywany w Polsce. Wystawa „Grafitti dla Tybetu” Nowa odsłona wystawy ‘Tybet. Czas na działanie’ prezentująca prace grafitti na rzecz Tybetu wykonane przez Darka Paczkowskiego z grupy 3fala.art.pl, spotkanie z autorem prac. Klub POWIĘKSZENIE Ul. Nowy Świat 27 wstęp wolny Odpowiedz Link