30.03.08, 11:19
Apel do premiera Donalda Tuska o powołanie międzynarodowej misji obserwacyjnej
w sprawie łamania praw człowieka w Tybecie
www.tybet2008.pl/
Obserwuj wątek
    • aisza5 Tragedia Tybetu w kinie 30.06.08, 09:23
      www.alekino.pl/html/program/wydarzenia/2008/buddyzm-w-kinie.php?buddyzm-start

      BUDDYZM W TYBECIE...

      Przegląd BUDDYZM W KINIE rozpocznie się w przededniu Olimpiady w
      Pekinie, która ponownie zwróciła uwagę świata na represyjną politykę
      chińskich władz wobec Tybetu. W świecie buddyzmu ten himalajski
      kraj, w którym starożytne tradycje i rytuały przetrwały przez wieki
      w niezmienionej formie, a od połowy ubiegłego stulecia są
      systematycznie niszczone przez komunistyczne Chiny, zajmuje
      specjalne miejsce. Krwawo stłumione zamieszki w Lhasie z początku
      2008 roku, są dramatycznym kontekstem dla filmów, których tematem
      jest buddyzm tybetański (TRAGEDIA TYBETU, TYBET: TRYLOGIA BUDDYJSKA,
      PUCHAR HIMALAJÓW
    • survey06 Re: Tybet 30.06.08, 10:14
      Niewątpliwie. Tybet, to ...liczący się w świecie kraj arabski
      • aisza5 Forum bez ograniczeń tematycznych! 30.06.08, 11:01
        Nie wiem, czy zauważyłeś, ale już dawno rozszerzono tematykę tego
        forum o coraz to bogatsze zainteresowania Beduinki oraz pozostałych
        forumowiczów...
        Kochamy kraje arabskie, ale się nie ograniczamy!
        • survey06 Re: Forum bez ograniczeń tematycznych! 01.07.08, 12:19
          Pod latarnią jest zawsze najciemniej. A niełaska wystąpić z apel do premiera Donalda Tuska o powołanie międzynarodowej misji obserwacyjnej w sprawie łamania praw człowieka w Pakistanie, Sudanie, Algierii, Arabii Saudyjskiej i innych krajach arabskich?
    • aisza5 Urodziny Jego Świątobliwości Dalajlamy 6-07 06.07.08, 12:51
      Światowy Dzień Tybetu - Urodziny Jego Świątobliwości Dalajlamy
      2008-07-06 @ 17:00 - 2008-07-06

      6 lipca o godzinie 17.00 na Placu Zamkowym w Warszawie spotkają się
      osoby, które wspierają Tybet a także Tybetańczycy mieszkający w
      Polsce, aby uczcić, jak co roku, ten szczególnie ważny dzień. Tego
      dnia Jego Świątobliwość XIV Dalajlama Tybetu, Tenzin Gjaco, obchodzi
      73 urodziny i dlatego na całym świecie jest w tym dniu obchodzony
      jest Światowy Dzień Tybetu, będący wyrazem poparcia dla pokojowej
      walki Tybetańczyków o własną kulturę i religię zagrożoną działaniami
      władz Chin.



      Zapraszamy wszystkich, którzy tego dnia chcą symbolicznie złożyć
      życzenia J.Ś. Dalajlamie a tym samym wyrazić swoją solidarność z
      Tybetem, na Plac Zamkowy, gdzie o godzinie 18.00 zostaną wypuszczone
      gołębie – symbole pokoju oraz 73 baloniki. Wydarzeniu towarzyszyła
      będzie modlitwa buddyjska oraz tybetańskie obrzędy.

      Przywódca Tybetańczyków urodził się w 1935 roku we wschodnim
      Tybecie, na terenach obecnie włączonych do Chin. W wieku 17 lat
      nadano mu pełną władzę duchową i polityczną. Rozpoczęta w 1950 roku
      okupacja Tybetu i napięta sytuacja polityczna, zmusiła XIV Dalajlamę
      do podjęcia decyzji o szukaniu schronienia w Indiach, gdzie przebywa
      do dzisiaj. W 1989 roku za konsekwentną walkę narodu tybetańskiego
      bez stosowania przemocy został laureatem Pokojowej Nagrody Nobla.

      J.Ś. Dalajlama głosi politykę Drogi Środka – rozwiązania konfliktu z
      Chinami na drodze pokojowych negocjacji. Zabiega o przyznanie
      wszystkim Tybetańczykom w Tybecie jednakowych praw w ramach
      gwarantowanej chińską konstytucją autonomii. W 2001 roku przekazał
      zaczną część władzy politycznej premierowi wybranemu w powszechnych
      wyborach na uchodźstwie, wciąż jednak jest głową Tybetańskiego Rządu
      Emigracyjnego i pozostaje powszechnie uznanym rzecznikiem
      Tybetańczyków.

      Od czasu brutalnej pacyfikacji pokojowych protestów w Tybecie w
      marcu br. J.Ś. Dalajlama wielokrotnie zwracał się do społeczności
      międzynarodowej o poparcie starań o pokojowe rozwiązanie konfliktu i
      zapewnienie bezpieczeństwa Tybetańczykom poprzez wysłanie do Tybetu
      międzynarodowej misji obserwacyjnej.

      XIV Dalajlama oskarżany jest przez rząd Chin o działania
      separatystyczne i sabotaż Igrzysk Olimpijskich, pomimo głoszonego
      przez Niego niezmiennie od wielu lat stanowiska rezygnacji z
      niepodległości Tybetu w zamian za rzeczywistą autonomię w granicach
      Chin a także wyrażania nieustającego pełnego poparcia dla Igrzysk w
      Pekinie.

      Kontakt dla mediów:
      Piotr Cykowski, Program Tybetański, tel. 0 604 266 997,
      piotr@ratujtybet.org
      Donata Trapkowska, Tibet House „Acala”, tel. 0 788 176 990,
      acala88@wp.pl

      Więcej informacji www.ratujTybet.org, www.tibethouse.pl



    • aisza5 "MOja mama jest w Tybecie" GW Wysokie Obcasy 23.08.08, 16:49
      kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,80530,5507878,Moja_mama_jest_w_Tybecie.html

      ..." Ja sam jestem z Tybetu. Trafiłem tu w 1985 r., przeszedłem
      przez góry. A właściwie przeniósł mnie na plecach znajomy rodziny,
      bo nie mogłem nadążyć za grupą. Miałem kilka lat. Dużo z tego nie
      pamiętam. Później tutaj się uczyłem i tu zostałem. Szkoła jest dla
      mnie rodziną. TCV to ogrodzony kompleks położony na tarasach nad
      rozciągniętą na wzgórzach Dharamsalą. Kilkanaście surowych budynków,
      duże boisko do piłki nożnej i koszykówki, sala gimnastyczna. I
      blisko 30 domów dla tych dzieci, których dom rodzinny jest o ponad
      tysiąc kilometrów stąd.

      - Kiedy świeci słońce i widać ośnieżone szczyty Himalajów, to
      najpiękniejsze miejsce na świecie - mówi Gyalpo, a naokoło niego
      przelewa się tłum dzieci w szarych pulowerkach i kraciastych
      koszulach. Wieszają się na drabinkach, chichoczą w grupkach. Tak
      mogłaby wyglądać długa przerwa w każdej szkole na świecie. - Ale
      tylko w tej nie ma wywiadówek, bo nie ma komu na nie przychodzić -
      tłumaczy Gyalpo. - Dość tego, na lekcje! - mówi surowo i ośmiolatki,
      które jeszcze przed chwilą brykały, natychmiast pokornieją. Traktują
      Gyalpo nie tylko jak nauczyciela, ale też starszego brata. - To
      właśnie jedno z założeń szkoły. Rośniemy tu razem, starsi opiekują
      się młodszymi. Mają nie tylko uczyć, ale też wychowywać - mówi 30-
      latek. - Mieszkam na terenie szkoły jak większość nauczycieli. To
      jest mój dom, innego nie pamiętam.

      W TCV mali Tybetańczycy uczą się swojego języka, matematyki, fizyki,
      angielskiego, mają zajęcia w pracowni komputerowej, grają w piłkę,
      chodzą na nauki buddyjskich lamów. Uczą się tego, czego ich indyjscy
      rówieśnicy, ale program mają wzbogacony o elementy tybetańskie.
      Szkoła daje wikt, opierunek i naukę od trzeciego do 17. roku życia.
      Cel: dać tybetańskie wykształcenie wszystkim dzieciom, które będą
      tego potrzebować. To właśnie dlatego rodzice decydują się na
      wyprawienie swoich dzieci ryzykownymi przemytniczymi trasami z
      Tybetu, przez Himalaje, do Nepalu. Stamtąd trafiają do Indii i szkół
      takich jak TCV.

      W Tybecie chińska polityka edukacyjna prowadzi do zaniku języka
      tybetańskiego. Niemożliwa jest nauka historii Tybetu w innej niż
      oficjalna wersja zaakceptowana przez Komunistyczną Partię Chin. - W
      tej wersji Tybet od zawsze był chiński. W życiu większej bzdury nie
      słyszałem! - oburza się Gyalpo. - Jesteśmy osobnym państwem podbitym
      przez Chiny. Mamy swoją kulturę, muzykę, zwyczaje. Jeśli chcemy
      przetrwać, musimy je zachować za wszelką cenę. Przez pierwsze lata
      dzieci uczą się tylko w języku tybetańskim; wszystkie zabawy, gry i
      atrakcje dla maluchów są po tybetańsku. To najważniejsze zadanie
      szkoły - mówi Gyalpo. - Jego Świątobliwość Dalajlama mówi wyraźnie:
      musimy zachować kulturę.

      Walka o kulturę zaczyna się bez względu na porę roku o wpół do
      szóstej rano. - Zimą nie jest łatwo zerwać malców z łóżek. Sam to
      pamiętam - mówi Gyalpo. Po obudzeniu dzieci same sprzątają w domu, w
      którym mieszkają. Taki dom to najczęściej około 120 m kw., dwa duże
      pokoje dla dzieci (osobny dla dziewczynek i chłopców), w każdym
      piętrowe łóżka. Jest też duża jadalnia z telewizorem, łazienka,
      kuchnia i specjalny pokój dla 'mamy i taty'. Ama-la i pa-la,
      czyli 'mama' i 'tata', muszą w TCV wystarczyć 30 dzieciom. Po
      sprzątaniu podopieczni ubierają się, myją (szorowania zębów
      opiekunowie pilnują bezwzględnie), wspólnie z ama-la przygotowują
      proste śniadanie: placki, sos chili, warzywa. O siódmej jest
      buddyjska modlitwa. Kiedy posprzątają po śniadaniu, wychodzą do
      szkoły. Do klasy mają nie więcej niż 300 m.

      O 7.30 dyrektor jednego z czterech oddziałów szkoły (są oddziały
      najmłodszych, juniorów, średniaków i dzieci starszych) zaczyna
      specjalne zgromadzenie dla dzieci. - Mówię, co będziemy robić. Jeśli
      mamy ważny dzień, jak na przykład dziś Dzień SOS - organizacji,
      która nas finansuje - to opowiadam, jak ważni są nasi sponsorzy.
      Czasami mówię o tym, żeby się ciepło ubrać, czasami o wynikach w
      nauce - mówi Tsering Dolkar, zastępczyni dyrektorki oddziału dla
      juniorów (6-12 lat). Zajęcia trwają od 8 do 13.30. Po południu
      najmłodsi biegną do swoich domów, żeby zjeść lunch, a starsi, którzy
      mają już kieszonkowe (20 rupii tygodniowo, ok. 1 zł), idą do
      szkolnej kantyny. Tam za grosze mogą kupić lunch i herbatę.

      Wszystko jest finansowane z zasobów szkoły, przez sponsorów i
      częściowo przez rząd na uchodźstwie. Dzieci ani ich rodzice nie
      płacą ani grosza. Olbrzymiej większości nie byłoby na to stać. Kiedy
      wracają z lunchu na lekcje, siedzą w szkole jeszcze do czwartej po
      południu. Zbierają zeszyty, książki i wracają do domu. - Wtedy razem
      przygotowujemy późny obiad. Naprawia się ubrania, bo szybko się
      zdzierają - mówi ama-la z domu nr 24. - Starsze dzieci pomagają
      młodszym w odrabianiu lekcji. Po siódmej starsze idą na buddyjskie
      nauki lamów, młodsze oglądają film. - One wszystkie trochę tęsknią.
      Niektóre płaczą, wtedy starsze, które przez to przeszły, pocieszają.
      Czasem przychodzą, żeby je przytulić. Ale najczęściej do szkoły
      trafiają dzieci bardzo małe. Często ich rodzice są w więzieniach w
      Tybecie. Dzieci powoli ich zapominają. Tu jest ich rodzina. Jeśli
      tęskniłyby cały czas, to byłoby to dla nich nie do zniesienia - mówi
      ama-la. - Właściwie można powiedzieć, że później nie tęsknią już
      wcale.

      Lhasa. W tym miejscu plastikowa, duża mapa Azji Środkowej przed
      gabinetem dyrektora Chophela jest wytarta najbardziej. - Pokazują
      najczęściej: 'Zobacz, stąd jestem' - wyjaśnia dyrektor. Z jego
      gabinetu widać duże boisko do piłki nożnej i koszykówki, wycięte w
      zboczu wzgórza. Nad boiskiem motto szkoły w kamieniu, po
      angielsku: 'Others before selves' (Inni przed samym sobą). - To jest
      bardzo ważna część nauk Jego Świątobliwości. I misja naszej szkoły.
      W ten sposób chcemy pokazać uczniom, jak mogą dążyć do bycia dobrym
      Tybetańczykiem - mówi dyrektor.

      Do sal w jego budynku wlewa się tłumek nastolatków. Lekcje tu są
      znacznie cichsze niż u juniorów, gdzie najczęściej uczy się przez
      recytację i śpiew. - To doskonała metoda dydaktyczna, tradycyjna dla
      Tybetu. Ale nasi uczniowie są na nią zbyt dojrzali. My
      przygotowujemy do egzaminów do indyjskich college'ów, więc musimy
      pracować zgodnie z programem indyjskim. Mamy przedmioty tybetańskie,
      ale uczymy po angielsku i w hindi - tłumaczy dyrektor. Absolwenci
      często trafiają do rządu tybetańskiego na uchodźstwie, pracują w
      organizacjach tybetańskich, czasami wyjeżdżają do innego miasta i
      tam próbują zacząć nowe życie. Z reguły tam, gdzie już są
      społeczności tybetańskie.

      - Takich szkół jak nasza jest w Indiach osiem. Staramy się
      przyjmować jak najwięcej dzieci, również tych, które uczyły się już
      wcześniej w Chinach. Dla nich są specjalne zajęcia wyrównawcze. W
      końcu wszyscy jesteśmy wielką rodziną - mówi dyrektor. - Oferujemy
      znacznie wyższy poziom edukacji niż szkoły w Tybecie i jeśli
      dzieciom uda się do nas trafić, rodzice, gdy tylko się o tym
      dowiedzą, są naprawdę szczęśliwi. To lepszy los. - Opieka lekarska
      też jest na wysokim poziomie - mówi Dhondup Gyalpo. - W Tybecie
      dzieci nie miałyby szans na taką opiekę, większość z nich pochodzi
      ze wsi albo z rodzin, których naprawdę nie stać ani na lekarza, ani
      na edukację.

      Mam nadzieję, że kiedyś tam wrócę. Na razie staję się coraz lepszym
      Tybetańczykiem - mówi Nyima Gyamtso. Na rękawie niebieskiej koszuli
      nieco krzywym ściegiem naszył dużą flagę Tybetu. Ma 19 lat, jego
      matka jest Chinką, ojciec - Tybetańczykiem. - Kiedy tu trafiłem, nie
      wiedziałem nawet, jak się mówi po tybetańsku. Nie miałem korzeni,
      nie wiedziałem, kim jestem. Tybet jest piękny - to góry, pola, łąki,
      jaki. Ale musi być też wolny - mówi Nyima. - Trzeba nacisk
    • aisza5 Dalajlama XIV otrzymał doktorat honoris causa UJ 08.12.08, 11:05
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6037136,Dalajlama_XIV_otrzymal_doktorat_honoris_causa_UJ.html

      Duchowy i polityczny przywódca Tybetańczyków Dalajlama XIV otrzymał
      doktorat honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.
      Dalajlama mówił, że to dla niego zaszczyt dołączyć do grona
      wyróżnionych doktoratem honoris causa jednego z najstarszych
      uniwersytetów europejskich, w którym są papież Jan Paweł II i Matka
      Teresa z Kalkuty.

      Dalajlama w Polsce
      Duchowy przywódca Tybetańczyków wspominając swoje wielokrotne
      spotkania z Ojcem Świętym, którego darzy wielkim podziwem i
      szacunkiem zaznaczył, że to "wielki Polak, z którym od pierwszej
      chwili połączyła go głęboka duchowa więź". - Czuję się dodatkowo
      zobowiązany do kontynuowania jego dzieła związanego z budowaniem
      harmonii między narodami i religiami - dodał.

      Szczególne miejsce dla Polaków

      Dalajlama XIV powiedział, że Polacy zajmują w jego sercu szczególne
      miejsce. Jak wspominał, od chwili, gdy usłyszał o "Solidarności" i
      Lechu Wałęsie, codziennie szukał informacji o sytuacji w naszym
      kraju. - Polacy przeżywali różne trudne etapy w swojej historii, ale
      naród polski pozostał w swoim sercu niewzruszony - ocenił
      ...itd w GW
      • aisza5 "Polacy mogą zrobić wiele dla autonomii Tybetu" GW 12.12.08, 08:27
        wyborcza.pl/1,75248,6054143,Dalajlama__Polacy_moga_zrobic_wiele_dla_autonomii.html

        Dalajlama: Polacy mogą zrobić wiele dla autonomii Tybetu
        Dominik Uhlig

        - Rodząc się, każdy ma taki sam potencjał ludzkiej miłości - mówił
        posłom duchowy przywódca Tybetańczyków. I przypomniał, że Stalin,
        Hitler czy Saddam Husajn też kiedyś byli dziećmi.
        - Na każdym z nas spoczywa odpowiedzialność za promowanie ludzkich
        wartości - mówił Dalajlama. Na warszawskim Torwarze słuchało go 5
        tys. osób

        Dalajlama spotkał się wczoraj z marszałkami Sejmu Bronisławem
        Komorowskim i Senatu Bogdanem Borusewiczem. Był też gościem sejmowej
        komisji spraw zagranicznych. Mówił m.in. o tym, że aby świat nie
        zapomniał o fundamentalnych wartościach, trzeba o nich uczyć już od
        najmłodszych lat. - W Wielkiej Brytanii rząd wprowadza etykę już od
        przedszkola, ten przedmiot nazywa się "szczęście". To właściwa
        droga - oceniał.

        Polscy politycy niezależnie od barw politycznych zapewniali
        Dalajlamę o poparciu dla sprawy Tybetańczyków. Przed szefową
        parlamentarnej grupy ds. Tybetu Beatą Bublewicz (PO) leżała
        nielubiana przez chińskich oficjeli flaga Tybetu. - Nie mogę mówić w
        imieniu polskiego rządu i wszystkich Polaków, ale mam wrażenie, że
        Dalajlama zawsze będzie mile widziany w Polsce - mówił Marek
        Borowski (SdPl).

        Dalajlama podkreślał, że Polska może wiele zrobić, przypominając o
        Tybecie na forum Unii Europejskiej. - To nie ma znaczenia, czy
        spotkanie jest oficjalne, czy nieoficjalne. Ważna jest rozmowa,
        spotkanie twarzą w twarz - odpowiadał pytany o czwartkową rozmowę z
        Lechem Kaczyńskim. Mimo że Kancelaria Prezydent zapewnia, że było to
        prywatne spotkanie, nasz ambasador w Pekinie został wczoraj wezwany
        do złożenia wyjaśnień w chińskim MSZ. Ambasada otrzymała oficjalny
        protest z apelem, by Polska unikała "decyzji szkodzących stosunkom
        bilateralnym i nie podejmowała kroków godzących w żywotne interesy
        Chin".

        W Sejmie Dalajlama podkreślał, że nie chce, by ktokolwiek miał przez
        niego kłopoty. Żartował, że "chińskie błogosławieństwo" spotyka go w
        każdym miejscu. Apelował, by wprowadzać Chiny w główny nurt
        światowej demokracji, wspierając intelektualistów i działaczy,
        którzy domagają się zmian. - Chiny mogłyby zyskać szacunek i
        autorytet. Ale same sobie szkodzą, zachowując się nie jak mocarstwo,
        ale jak małe państwo. Potrafią oburzyć się za parę artykułów w
        gazetach - mówił.

        Dalajlama występował na stojąco, by lepiej wszystkich widzieć.
        Często się uśmiechał i cierpliwie pozował do zdjęć. W pewnej chwili
        spytał: - Czy jest na sali jakiś chiński korespondent? Nikt się nie
        zgłosił. Dalajlama zwrócił się do pewnego mężczyzny: - Pan ma
        chińską twarz. - Jestem południowym Koreańczykiem - odparł
        zagadnięty. Po południu Dalajlama spotkał się z 5 tys. osób na
        warszawskim Torwarze. Dziś opuszcza Polskę.

    • aisza5 Otwórz serce dla Tybetu 6-13-04 05.04.09, 13:07
      Otwórz serce dla Tybetu
      2009-04-06 - 2009-04-13
      Cykl wydarzeń promujących ruch na rzecz wolnego Tybetu i tematykę
      tybetańską, który otworzy sypanie mandali. We wszystkich
      wydarzeniach wezmą udział mnisi z klasztoru Lhodak Gaden Dhonnyiling
      w Dehradun.



      PROGRAM:
      I. Ceremonia sypania mandali w intencji pomordowanych w Warszawie
      Żydowski Instytut Historyczny, Pl. Bankowy 2 (wejście od ul.
      Tłomackie)

      6 kwietnia: godz. 11:00 - uroczyste otwarcie ceremonii sypania
      mandali + godz. 18.00 - symbolika Mandali , wykład gesze Lobsanga
      Kheduba
      7, 8 i 10 kwietnia godz. 9:00-17:30: ceremonia sypania mandali
      11 kwietnia, godz. 13:00: ceremonia zniszczenia mandali i wsypanie
      piasku do Wisły


      Wystawa zdjęć z Tybetu i Indii towarzysząca ceremonii sypania
      mandali
      Pokazy filmów:
      Żydowski Instytut Historyczny, Pl. Bankowy 2 (wejście od ul.
      Tłomackie)

      7 kwietnia godz. 18:00: Zbuntowany mnich, scenariusz i reżyseria Luc
      Schaedler, Szwajcaria 2005, 97 min
      8 kwietnia godz. 18:00: Niebieski Budda, scenariusz i reżyseria
      Aerlyn Weissman, Tetsuya Itano, Japonia - Kanada 2006, 47 min +
      Azjatycki korytarz w niebie. Droga pielgrzymki, produkcja: Korean
      Brodcasting System 2007, 59 min
      10 kwietnia godz. 18:00: Wywiad: Dalajlama - rozmowy istotne,
      reżyseria Julia Popławska, Polska 2008 + Dzieci Dalajlamy, reżyseria
      Julia Popławska, Polska 2008


      IV. Koncerty: tańce i śpiewy klasztorne
      9 kwietnia godzina 18:00: Uniwersytet Muzyczny im. F. Chopina, ul.
      Okólnik 2
      13 kwietnia godzina 19:00: Teatr Kamienica, Al. Solidarności 93


      www.sdl.tibethouse.pl

    • aisza5 Siedem lat więzienia dla buddyjskiego mnicha 31.03.10, 13:58

      ratujtybet.org/
      Pośredni Sąd Ludowy w Kardze (chiń. Ganzi), w prowincji Sichuan
      skazał na karę siedmiu lat więzienia Ngagczunga, mnicha z Instytutu
      Studiów Larung Gar.



      Ngagczung został zatrzymany 8 lipca 2008 roku w Chengdu. Dwóch
      innych mnichów zwolniono, ale jego osadzono w lokalnym areszcie pod
      zarzutem przekazywania informacji zagranicznym „siłom
      separatystycznym". Krewnym nie udało się uzyskać zgody na żadne
      widzenie. Wyrok zapadł w styczniu. Skazanego dodatkowo pozbawiono na
      rok „praw politycznych".

      Ngagczung jest bratankiem słynnego Khenpo Dzigme Phuncoga Rinpocze,
      założyciela Instytutu Larung Gar - największego centrum renesansu
      studiów buddyjskich na ziemiach tybetańskich. Władze chińskie
      rozbiły Instytut latem 2001 roku. Osadzony w areszcie domowym Khenpo
      zmarł w styczniu 2004 roku
    • aisza5 100 tys. mieszkańców Tybetańskiej Prefektury.. ['] 19.04.10, 10:55

      100 tys. mieszkańców Tybetańskiej Prefektury Autonomicznej Yushu bez
      dachu nad głowa...

      wyborcza.pl/1,86680,7785416,Coraz_wiecej_ofiar_trzesienia_ziemi_w_Chinach.html

      Liczba ofiar śmiertelnych w chińskiej prowincji Qinghai stale
      rośnie - w niedzielę mówiono o 1706 osobach. Z obawy przed epidemią
      ich ciała zostały skremowane
      100 tys. mieszkańców Tybetańskiej Prefektury Autonomicznej Yushu w
      północno-zachodnich Chinach pozostaje od pięciu dni bez dachu nad
      głową na wysokości 4000 m n.p.m. Z powierzchni ziemi znikło Jiegu -
      tybetańskie miasto, które znalazło się w epicentrum wstrząsów. W
      środę w efekcie trzęsienia ziemi o sile 6,9 stopnia w skali Richtera
      rozsypało się 85 proc. domów z gliny i drewna, zawaliły się też
      piętrowe budynki i szkoły, runęły sławne na całą okolicę klasztory
      buddyjskie. Ocalali koczują, gdzie się da, a tymczasem nocą
      temperatura schodzi poniżej zera.

      Ratownicy, którzy z początku pracowali, używając jedynie rąk i
      łopat, gdyż droga na miejscowe lotnisko przestała istnieć i nie było
      jak dostarczyć sprzętu, nadal odnajdują żywych. Takim cudownie
      ocalonym jest 68-letni mężczyzna wyciągnięty wczoraj spod ruin
      własnego domu. Przeżył tam 100 godzin - podała agencja Xinhua.

      ....
    • aisza5 9maja o 15.00 WARSZAWA TYBETAŃSKA 22.04.10, 21:37

      kontynent-warszawa.pl/content-1-wydarzenia-4668-ludzie_z_kontynentu__warszawa_tybetanska.htm

      Ludzie z Kontynentu: WARSZAWA TYBETAŃSKA
      2010-05-09 @ 15:00
      Piąte już wydarzenie z cyklu Ludzie z Kontynentu, prezentującego
      twórczość artystów pochodzących z mniejszości narodowych i etnicznych
      oraz społeczności imigranckich, którzy mieszkają i tworzą w Warszawie.
      Tym razem będzie to WARSZAWA TYBETAŃSKA.. W programie m.in. ekspozycja
      usłanych symboliką thanek, sypanie mandali, panel edukacyjny oraz
      impreza dj-ska.



      Informacja w innych językach:

      Aktualnie w trakcie tłumaczenia...
      •pokaz zdjęć z Tybetu•wystawa thanek•sypanie mandali
      •warsztaty wyklejania symboli
      •prezentacje Tybetańczyków mieszkających w Warszawie -
      •opowieści o życiu i sytuacji Tybetańczyków w Polsce i Europie
      •panel edukacyjny - Wpływ kultury tybetańskiej w Warszawie i Polsce
      •występ mnichów tybetańskich
      •występ zespołu Śnieżne Lwy
      •DJ Magura
      Wstęp wolny.
    • aisza5 Urodziny J.Ś. Dalajlamy- Światowy Dzień Tybetu 6-7 04.07.10, 13:18

      Urodziny J.Ś. Dalajlamy - Światowy Dzień Tybetu

      kontynent-warszawa.pl/content-1-wydarzenia-5004-urodziny_j_s__dalajlamy___swiatowy_dzien_tybetu.htm

      6 lipca to szczególny dzień dla Tybetańczyków, to dzień urodzin ich
      duchowego i politycznego przywódcy J.Ś. Dalajlamy, obchodzony na
      całym świecie jako święto Tybetu. W tym roku w Klubie POWIĘKSZENIE
      chcemy uczcić to wydarzenie i przypomnieć o sytuacji okupowanego
      narodu tybetańskiego.


      Informacja w innych językach:

      Aktualnie w trakcie tłumaczenia...
      Program:

      17.00 film „Z Dalajlamą w Himalajach”
      18.00 wernisaż wystawy „Grafitti dla Tybetu”
      18.30 warsztat odbijania szablonów na koszulkach i torbach
      19.00 prezentacja „Tybetańczycy – 50 lat w Indiach”
      20.00 koncert zespołu KRYZYS
      22.00 dj Magura
      ponadto – przysmaki kuchni tybetańskiej


      KRYZYS to jedna z pierwszych formacji punkowo - nowofalowych w
      Polsce. Grupa ta wywarła olbrzymi wpływ na rozwój polskiej muzyki
      niezależnej. Jej trzon stanowią Robert Brylewski, legendarny muzyk,
      późniejszy lider takich zespołów jak Brygada Kryzys, Izrael, Armia,
      czy Falarek oraz Maciej „Magura” Góralski, perkusista i autor
      tekstów. Działalność grupy przypadła na lata 1978-81. KRYZYS
      powrócił na scenę muzyczną i w maju 2010 wydał swoją pierwszą
      oficjalną płytę pt. „Kryzys komunizmu”, którą zdobi okładka
      zaprojektowana przez Wilhelma Sasnala.

      Film dokumentalny pt: Z Dalajlamą w Himalajach (60 min, 2009 r.) to
      opowieść o niezwykłym spotkaniu z Dalajlamą w sercu Himalajów w
      Ladaku w Indiach. Spotkanie ma miejsce w odległej od dróg jezdnych
      górskiej dolinie, do której Dalajlama przylatuje helikopterem.
      Oczekują go mieszkańcy siedmiu himalajskich wiosek i mnisi
      sześćsetletniego klasztoru. Film rozpoczyna relacja z wędrówki
      buddyjskiego mnicha podążającego na to spotkanie, przez ponad
      pięciotysięczną himalajską przełęcz.
      Zdjęcia do tego filmu powstały w sierpniu 2009 roku w Indiach.
      Realizacja filmu: Elżbieta Dziuk, Krzysztof Renik, Michał Zielony.
      Producentem filmu jest „Abaton inicjatywa twórcza”.
      Film nie był jeszcze pokazywany w Polsce.

      Wystawa „Grafitti dla Tybetu”
      Nowa odsłona wystawy ‘Tybet. Czas na działanie’ prezentująca prace
      grafitti na rzecz Tybetu wykonane przez Darka Paczkowskiego z grupy
      3fala.art.pl, spotkanie z autorem prac.


      Klub POWIĘKSZENIE
      Ul. Nowy Świat 27

      wstęp wolny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka