17.03.04, 23:17
Kolejna opowieść o moim bratanku, człowieku o "głośnej buzi".
Piotrek bawi się z babcią w parking. Babcia jest bramą wjazdową, na
nianowicie stać i nie wpuszczać samochodów. Potem ma przyjąć platikowy
pieniążek i podnieść "szraban" zrobiony z ręki. Bawią się tak dłuższą chwilę.
W pewnym momencie Piotrek mówi: "Dobrze, a teraz stań się babcią i daj mi
lizaka" :))
Obserwuj wątek
    • ralston Dziecko potrafi... 18.03.04, 14:20
      Z Onetu:


      Pewna czterolatka z Francji uciekła z domu by udać się na randkę ze swoim 6-
      letnim narzeczonym.

      Dziewczynka opuściła swój dom o 6:00 rano. Zabrała ze sobą spakowany plecaczek,
      a wszystko po to, by spotkać się ze swoim chłopakiem, który mieszka kilka ulic
      dalej.

      Dziarską 4-latkę złapali sąsiedzi, którzy zdziwieni zobaczyli ją o tak wczesnej
      porze na ulicy i zapytali gdzie się wybiera. Dziewczynka z dumą oświadczyła, że
      idzie na randkę ze swoim narzeczonym.

      Zapowiedziała, że wkrótce można spodziewać się ich ślubu.

      Sąsiedzi odprowadzili 4-latkę na najbliższy posterunek policji. Po
      przesłuchaniu uciekinierki policja wywnioskowała, gdzie dziewczynka mieszka
      oraz że wybierała się do chłopca, który jest o 2 lata starszy od niej i mieszka
      w sąsiedztwie.

      Rodzice dziecka byli zszokowani, kiedy do ich drzwi o 6:30 zadzwonił policjant.
      Policja poinformowała, że rodzice nie mieli pojęcia, że ich córka zrobiła sobie
      poranną wycieczkę.

      Jak się później okazało - rodzice 6-latka byli także bardzo zdziwieni, że ich
      przyszła 4-letnia synowa została zaproszona do pokoju ich syna.
      • anahella Re: Dziecko potrafi... 29.03.04, 18:45
        ralston napisał:

        > Zapowiedziała, że wkrótce można spodziewać się ich ślubu.

        Pewnie wpadli i zeby nie bylo skandalu w rodzinie postanowili sie pobrac;)
    • ralston Re: Bratanek 29.03.04, 10:52
      Mała Ula ma właśnie ospę. Mówię do niej: chodź pomaluję cię na biedronkę. On na
      to, po chwili namysłu:
      Dobrze. Ale jutro malujesz mnie na małpkę!
      • anahella Re: Bratanek 29.03.04, 18:48
        Tylko nie czytaj jej do snu basni Tysiaca i jednej nocy, bo pojutrze bedziesz
        musial jej pokazac jak sie odpala dywan;)
        • ralston Re: Bratanek 29.03.04, 21:48
          Spokojnie. Dziś na pytanie kim chce zostać jak dorośnie - odpowiedziała:
          Kopciuszkiem :)
          A odpalanie dywanu mamy już za sobą. Przynajmniej pierwszą próbę. Na święta o
          mały włos nie sfajczyłaby dziadkom dywanu. Na szczęście chusteczkę odpaloną od
          świeczki udało się w porę zadeptać. Została tylko wypalona plama...
          • anahella Re: Bratanek 29.03.04, 22:06
            ralston napisał:

            > Na święta o
            > mały włos nie sfajczyłaby dziadkom dywanu.

            No to dziadokowie mieli moc atrakcji:) Teraz rozumiem dlaczego mowi sie ze
            wnuki kocha sie bardziej niz dzieci;)
            • ralston Re: Bratanek 29.03.04, 22:11
              Do dzieci się nie ma cierpliwości, bo ma się oprócz nich na głowie tyle jeszcze
              rzeczy. Ja sobie nie wyobrażam, żeby moi rodzice tolerowali takie numery, na
              jakie teraz pozwalają wnukom. Wnusia sobie bez trudu dziadka owija wokół
              palca :)))
    • ralston Re: Bratanek 10.04.04, 20:04
      Dzisiaj w trakcie przedświątecznego sprzątania Ula usłyszała w pewnym
      momencie: "wynocha!", bo cały czas blokowała ścieżkę przed odkurzaczem.
      - Tatusiu - nie mówi się tak brzydko! Powiedz ładnie: Ula proszę idź do
      drugiego pokoju.
      - No dobrze: Ula - proszę idź do drugiego pokoju.
      - Nie!

      :)))
      • freewolf Re: Bratanek 13.04.04, 14:23
        ralston napisał:

        > Dzisiaj w trakcie przedświątecznego sprzątania Ula usłyszała w pewnym
        > momencie: "wynocha!", bo cały czas blokowała ścieżkę przed odkurzaczem.
        > - Tatusiu - nie mówi się tak brzydko! Powiedz ładnie: Ula proszę idź do
        > drugiego pokoju.
        > - No dobrze: Ula - proszę idź do drugiego pokoju.
        > - Nie!
        >
        > :)))

        Ta, skąd ja to znam.
        Siedzę sobie przed kompem a tu przychodzi mój młodszy (wtedy 150 cm w
        kapeluszu) i do mnie:
        - Wypad mały, moja kolej!
        Ja:
        - Dobrze się czujesz?
        On:
        - No co? Jak tata tak mówi to działa.
      • saunne Re: Bratanek 13.04.04, 15:10
        ralston napisał:

        > Dzisiaj w trakcie przedświątecznego sprzątania Ula usłyszała w pewnym
        > momencie: "wynocha!", bo cały czas blokowała ścieżkę przed odkurzaczem.
        > - Tatusiu - nie mówi się tak brzydko! Powiedz ładnie: Ula proszę idź do
        > drugiego pokoju.
        > - No dobrze: Ula - proszę idź do drugiego pokoju.
        > - Nie!
        >
        > :)))

        Ula uczy się mówienia NIE dorosłym. To bardzo ważna umiejętność.
        • ralston Re: Bratanek 13.04.04, 17:44
          "Nie" to ona umie już od dawna...
          • chatka_ Re: Bratanek 26.04.04, 21:41
            Kasia lat 6,5 tlumaczyla dzis koleznakom z grupy co robi na zajeciach klubu
            Wieworka. Uczy sie wlasnie zasad pierwszej pomocy, i ze ma to sie jej przydac
            w przyszlosci, jak bedzie dorosla. Kasia stwierdzila, ze zamierza zostac
            piosenkarka, a ze w tym zawodzie czesto zdarzaja sie "rany", bedzie wiec
            wiedziala jak sobie pomoc. Ha!
            :)))
          • anahella Re: Bratanek 26.04.04, 22:36
            ralston napisał:

            > "Nie" to ona umie już od dawna...

            Zycze jej, zeby choc troche jej tego zostalo na dorosle zycie:)
    • habitus Bratanek i rower. 28.04.04, 12:49
      Piotruś dostał rower na 4 urodziny, które będą w czerwcu. Rower jest żółto-
      czerwony i ma boczne kółka, hamulec oraz dzwonek. Przyszły jubilat przybiegł do
      nas, zapukał do drzwi balkonowych od strony ogródka i jeszcze zanim Ala mu
      otworzyła zza szyby dało się słyszeć "Chodźcie zobaczyć jaki mam ODJAZDOWY
      rower!". Poszłyśmy oglądać. Zaprezentował nam rower w użytkowaniu i jak stoi
      zaparkowany, jak działa dzwonek i jak błyszczy lakier. Piotrek sam sobie wybrał
      swój pojazd a gdy rodzice próbowali go przekonać do innego modelu zawył wielkim
      głosem : Nieee, chcę ten. CAŁE ŻYCIE O TAKIM MARZYŁEM. :)))
    • all2 Re: Bratanek 29.04.04, 01:36
      Dialog z moim synem

      (jednym tchem): - Mamo, co jest w życiu ważniejsze, miłość czy pieniądze? A czy
      miłość to jest zabawa? A dlaczego miłość to taka gra?
      - Synu, skąd ty bierzesz takie teksty?
      - Bo ja jestem poetą...

      Wymiękłam ;)
      • jarek-ny Re: Bratanek 29.04.04, 02:13
        zostawilem swoja 5-letnia na 20 minut w domu. Gdy wrocilem, powiedziala do mnie:
        Jakis pan dzwonil i prosil, zebys zadzwonil do niego. Na jaki numer? Spytalem.
        Zapisalam, powiedziala i podala mi kartke. Na kartce bylo cos takiego:

        \\\\\\

        \\\

        \\\\

        \\


        \

        \\\\\\\\

        Corka umiala liczyc, ale nie umiala pisac cyferek. Zadzwonilem pod "zapisany"
        numer. Moj znajomy troche sie dziwil, ze zapisywanie jego numeru trwalo tak
        dlugo, ale ucieszyl sie,ze oddzwonilem.
        • ralston Re: Bratanek 29.04.04, 22:21
          jarek-ny napisał:


          >
          > \\\\\\
          >
          > \\\
          >
          > \\\\
          >
          > \\
          >
          >
          > \
          >
          > \\\\\\\\

          A skąd wiedziałeś, gdzie 'zero' wstawić?
          • jarek-ny Re: Bratanek 30.04.04, 03:23
            W numerze telefonu nie bylo zera.

            Gdyby bylo, moglaby napisac, np X, ale watpie czy moja corka by sobie z tym
            poradzila. Pojecie liczby zero nie tyle jest trudne, co "nieatrakcyjne" dla
            wyobrazni pieciolatki.
            • jarek-ny Re: Bratanek 30.04.04, 03:28
              Chyba sie zagalopowalem i napisalem nie na temat.

              Powinienem napisac - wowczas telefony w Bialymstoku byly (przewaznie)
              szesciocyfrowe.

              Chyba sie starzeje.
              • ralston Re: Bratanek 30.04.04, 12:06
                jarek-ny napisał:

                > Chyba sie zagalopowalem i napisalem nie na temat.
                >
                Pisanie nie na temat jest tu uznawane za normę ;)))
                • janiolka Re: Bratanek 30.04.04, 12:13
                  moze wniesiemy te norme do UE?;)
                  • oka4 Re: Bratanek 02.05.04, 03:57
                    Janiolko, to super pomysl. Powinnas kandydowac!
    • habitus Re: Bratanek 17.05.04, 19:13
      Dzisiaj po przywiezieniu Zuzi ze szkoły muzycznej zastałam w domu bukiecik
      konwalii od bratanka. I wiadomość. Mianowicie kazał przekazać, że jest we mnie
      zakochany. :)))
    • habitus Re: Bratanek 18.05.04, 14:58
      "Maryśka nauczyła się chodzić" - oświadczył ponuro mój 4-letni wielbiciel.
      "To super, będziecie się mogli razem bawić na podwórku" - odpowiedziałam
      beztrosko, nie pojmując grozy sytuacji.
      "Tak, tak. I bedzie wszędzie za mną chodziła...." - to już było cicho
      wymamrotane, nie dla uszu opiekunów. :)))
      • saunne Re: Bratanek 18.05.04, 16:09
        Przewidujący adorator :-)

        (saunne - starsza siostra:)
    • janiolka corka kolezanki 18.05.04, 16:27
      9 letnia corka kolezanki prowadzila ostatnio male przesluchanie na okolicznosc
      spodziewania sie potomka przez znajoma jej matki. kluczowe pytanie brzmialo: a
      ty ciociu ile dzieci chcesz miec - 8?
    • habitus Re: Bratanek 20.05.04, 09:32
      Jeszcze lepszy przypadek wielbienia przytrafił się mojej młodszej córce Zuzi.
      Znalazła w szafce w szkole anonim miłosny wyklejony z wyciętych z gazety liter.
      Na kopercie i w liście widniało pełne boleści i rozpaczy "nie wyżucaj tego
      proszę". "Wiem kto to napisał" powiedziała spokojnie Zuzia. "Ten chłopak to
      debil, ale, cóż, samoocena i tak skacze..." dodała filozoficznie.
      • freewolf Re: Bratanek 20.05.04, 10:39
        habitus napisała:

        > Jeszcze lepszy przypadek wielbienia przytrafił się mojej młodszej córce Zuzi.
        > Znalazła w szafce w szkole anonim miłosny wyklejony z wyciętych z gazety
        > liter.
        > Na kopercie i w liście widniało pełne boleści i rozpaczy "nie wyżucaj tego
        > proszę". "Wiem kto to napisał" powiedziała spokojnie Zuzia. "Ten chłopak to
        > debil, ale, cóż, samoocena i tak skacze..." dodała filozoficznie.

        LOL
        Na prawdę. Genialne.
        :)))))))))
    • oka4 Re: Bratanek 21.05.04, 05:47
      Moja 2,5 letnia siostrzenica byla wczoraj u mnie w pracy. Siedziala w
      spacerowce i jeden z lekarzy (Chinczyk)podszedl, PRZYKUCNAL przy niej i zagadal.
      A Olivka do niego po polsku: "Chce ci sie siusiu"?
    • habitus Re: Bratanek 22.05.04, 10:29
      No to dzisiaj opowieść o dorosłych. Mąż wyjechał do Krakowa na konferencję.
      Wybrał transport kolejowy, żeby poczytać w drodze. W Krakowie było jak zwykle
      cudownie. Wrócił wieczorem uśmiechnięty od ucha do ucha i powiada:
      - Przydarzyła mi się w Krakowie bardzo śmieszna przygoda. Mianowicie zostawiłem
      tam w szatni płaszcz.
      A widząc moją minę dodał szybciutko:
      -Ale mam numerek! - i pokazał mi mosiężną blaszkę z cyferką 9.
      :)))))))))))))
      • aanneett Re: Bratanek 23.05.04, 00:37
        ... ale numer :)

        ________________________________________________
        * "śmieję się niekiedy, żeby nie płakać"
    • habitus Inne dzieci. :)) 30.05.04, 14:00
      Opowieści wyczytane na innym forum:

      1. Znajomy jest czymś bardzo zajęty i woła swoją kilkultenią córeczkę: Agata!
      Na to córa przychodzi bardzo wzburzona i mówi w te słowa: Tato, ja jeszcze
      jestem małą dziewczynką i mam na imię AGATKA. Jak dorosnę i będę duża a TY
      BĘDZIESZ JESZCZE ŻYŁ to wtedy będziesz mógł mówić do mnie Agata!!!

      2. Znajome małżeństwo budzi nad ranem histeryczny szloch kilkuletniego synka
      z jego pokoju. Przerażeni biegną do niego i oczywiście pytają: co się stało.
      A mały zanosząc się od płaczu: Bo ja sobie tak teraz pomyślałem, że gdybyście
      teraz umarli to zostanę zupełnie sam, no i kto będzie za mnie płacił ZUS???!!!
      :))))
      • anahella Re: Inne dzieci. :)) 30.05.04, 15:48
        habitus napisała:

        > Bo ja sobie tak teraz pomyślałem, że gdybyście
        > teraz umarli to zostanę zupełnie sam, no i kto będzie za mnie płacił ZUS???!!!

        Widac od razu o czym rodzice przy kolacji rozmawiaja;)
    • habitus Bratanek 30.06.04, 00:37
      Ala dostała zadanie popilnowania dzieci: Marysi (1) i Piotrusia (4). Piotrek
      nie był zbyt grzeczny, dusił siostrę i zabierał jej zabawki więc Ala użyła
      najcięższego argumentu - pójdzie sobie, bo Piotrusia zachowanie jest nie do
      przyjęcia. Osłupiały bratanek wykrzyknął ze zgrozą:
      - No co ty, zwariowałaś? ZOSTAWISZ NAS SAMYCH?
      :))))

      • all2 Re: Bratanek 30.06.04, 02:28
        Gdy mój syn był mniej więcej o połowę młodszy niż teraz, na jakimś zjeździe
        rodzinnym dostał od kogoś czekoladę.
        Zaopiekował się nią oczywiście bardzo troskliwie.
        Upomniany: "poczęstuj wszystkich" podzielił jeden kwadracik na maciupeńkie
        kawałeczki i dumny z siebie obniósł je po pokoju na papierku.
        A na pytanie: - Dlaczego te kawałki takie małe? - odpowiedział: - Bo to w
        promocji...
        • chatka_ Re: Bratanek 01.07.04, 09:46
          Cos sie Habi bratanek ostatnio nie odzywa... :(
          • ralston Re: Bratanek 03.07.04, 23:38
            Za to ja wygrzebałem notesik z powiedzeniami synka. Jak miał cztery lata, to po
            wizycie u lekarza gorąco mnie przekonywał:
            'Tato, ale zapalenia uszu nie trzeba gasić wodą, bo to jest taka choroba
            bezogniowa' :)))
    • all2 Dziecko na wakacjach 28.07.04, 22:08
      - Mama, która godzina?
      - Nie wiem, nie mam zegarka.
      - A gdzie masz telefon?
      - Nie wiem, poszukaj.
      Chwila milczenia, a potem dramatyczny szloch:
      - Nie mogę znaleźć! Zgubiłem się w czaaasie!
      • aand Re: Dziecko na wakacjach czyli child in time ;) 28.07.04, 22:22
        Sweet child in time you’ll see the line
        The line that’s drawn between the good and the bad
        See the blind man shooting at the world
        Bullets flying taking toll
        If you’ve been bad, lord I bet you have
        And you’ve been hit by flying lead
        You’d better close your eyes and bow your head
        And wait for the ricochet

        A tego dziecko nie nuciło? ;)
        • all2 Re: Dziecko na wakacjach czyli child in time ;) 28.07.04, 22:34
          Nie - nuciło na przemian "Wśród nocnej ciszy" i "Serduszko puka w rytmie cza-
          cza" :)
      • all2 Re: Dziecko na wakacjach cd. 13.08.04, 01:00
        Ni stąd ni zowąd:
        - Gdzie jest granica między przyjemnością a bólem?

        Taszcząc znad rzeczki pięciolitrowe wiaderko z wodą:
        - Ja nie mam tyle siły! Jestem tylko nędznym robakiem!
        • saunne Re: Dziecko na wakacjach cd. 23.08.04, 20:11
          all2 napisała:

          > Ni stąd ni zowąd:
          > - Gdzie jest granica między przyjemnością a bólem?
          >
          > Taszcząc znad rzeczki pięciolitrowe wiaderko z wodą:
          > - Ja nie mam tyle siły! Jestem tylko nędznym robakiem!
          >

          Boże, ile w tym metafizyki! ;-)
    • habitus Re: Bratanek 13.09.04, 11:49
      Wczoraj pod drzwiami balkonowymi zastałam Marysię (roczek i trzy miesiące).
      Marysia chodzi dzidziusiowato, na szeroko rozstawionych nóżkach i mówi słowa
      dwusylabowe. No i przyszła nas odwiedzić. Gdy otworzyliśmy drzwi pokazała
      paluszkiem na siebie i przedstawiła się: Dida (dzidzia). Było w tych dwu
      sylabach zawarte całe potężne oświadczenie: Cześć, wpadłam do was. I pytanie:
      Mogę wejść?
      • freewolf Re: Bratanek 13.09.04, 20:36
        Ja ostatnio naśmiewam się z mojego młodszego (13 lat). Wiem, że nie powinienem,
        ale:
        Ostatnio oglądaliśmy jakiś film katastroficzny, tytułu nie pamiętam. Akcja
        działa się w samolocie. Film się kończy, a mój młodszy stwierdza:
        - Ekipie (w sensie filmowej) musiało być niewygodnie pomieścić się z całym
        sprzętem w samolocie podczas lotu.
        Potem 15 minut musiałem mu tłumaczyć, że ujęcia we wnętrzu samolotu kręci się w
        studiu. Do dziś mi nie wierzy.
      • saunne Re: Bratanek 21.09.04, 18:47
        habitus napisała:

        > Wczoraj pod drzwiami balkonowymi zastałam Marysię (roczek i trzy miesiące).
        > Marysia chodzi dzidziusiowato, na szeroko rozstawionych nóżkach i mówi słowa
        > dwusylabowe. No i przyszła nas odwiedzić. Gdy otworzyliśmy drzwi pokazała
        > paluszkiem na siebie i przedstawiła się: Dida (dzidzia). Było w tych dwu
        > sylabach zawarte całe potężne oświadczenie: Cześć, wpadłam do was. I pytanie:
        > Mogę wejść?

        :-)
        Mój 8-miesięczny siostrzeniec woła na mnie "nana" i uwielbia mnie gryźć swoimi
        2 zębami ;)
        • oka4 Re: Bratanek 23.09.04, 00:03
          Moj 14-miesieczny synek od dawna juz nazywa na mnie...KAKA!!!
          • freewolf Re: Bratanek 23.09.04, 18:11

            Mój młodszy od jakiegoś czasu lunatykuje. Co, swoją drogą, czasem jest bardzo
            zabawne. Ostatnio przechodzę obok jego pokoju i słyszę:
            - Adam, idziemy do domu.
            I widzę jak młodszy wstaje z łóżka.
            Na co ja:
            - Ale jesteśmy w domu.
            Młodszy zrobił wielkie oczy, stoi, myśli, myśli, po chwili:
            - A, no tak.
            I poszedł spać dalej.
            <>
            Innym razem wchodzę w nocy do jego pokoju, żeby pożyczyć sobie kalkulator.
            Sięgam do jego biurka i słyszę gromkie:
            - A kysz! Zły duchu!
            • saunne Re: Bratanek 23.09.04, 20:07
              freewolf napisał:

              > Innym razem wchodzę w nocy do jego pokoju, żeby pożyczyć sobie kalkulator.
              > Sięgam do jego biurka i słyszę gromkie:
              > - A kysz! Zły duchu!

              Hehehe uciekłeś? :)
              • wolny_wilk Re: Bratanek 19.10.04, 16:20
                saunne napisała:

                > Hehehe uciekłeś? :)

                Nie. Rano mu o tym opowiedziałem, i teraz jak jest na mnie zły to się tak do
                mnie zwraca. :)
                Poza tym, mój młodszy jest bardzo komunikatywny, da się z nim przez sen dogadać.
                Ostatnio, w nocy po sobotnim meczu słyszę z jego pokoju:
                - Podaj!!!!!!!! Gooool!!!!!!!!
                Na co ja, oczywiście:
                - Z kim gracie?
                Odpowiedź:
                - Z ŁKS-em. 2:0.
                Ja:
                - A co z Mławą?
                Młodszy:
                - Jak to co? Wygraliśmy 5:0.
    • habitus Re: Bratanek 19.10.04, 15:38

      Bratanek gra z babcią w piłkę na podwórku. Marysia drepcze dookoła i podaje
      piłkę jeżeli akurat uda jej się do niej dobiec i podnieść. Niesie ją oczywiście
      Piotrusiowi, którego uwielbia. Piotrek nie docenia jej pomocy, złości się i
      wygania do domu.
      - Małe dziewczynki nie grają w piłkę! To jest gra dla chłopaków!!! Idź się bawić
      swoimi lalkami!!!!!
      Babcia unosi się damskim honorem i mówi:
      - Nie tylko dla chłopaków. Ja jestem dziewczyną - a gram z tobą w piłkę. Marysia
      też może.
      - Nie może - nie traci rezonu Piotrek - Ty możesz bo ty jesteś stara dziewczyna,
      a stare dziewczyny mogą.


      Miło się dowiedzieć, że stare dziewczyny też coś mogą. No nie?
      :)))))))))))))))
      • wolny_wilk Re: Bratanek 19.10.04, 16:12
        habitus napisała:

        > Miło się dowiedzieć, że stare dziewczyny też coś mogą. No nie?
        > :)))))))))))))))

        To mi przypomina konkurs przeprowadzany przez kabaret OTTO podczas jednego z
        występów. Pytanie z kategorii literatura, podpowiedź: młody impotent. :)
    • ogabignac Co lubia dzieci. 21.10.04, 22:59
      Czasami spiewalem przed snem swojemu synkowi:
      "Pooora naa dobranoc,
      Bo juz ksiezyc swieeeci.
      Dzieci lubia misie,
      Misie lubia dzieci"
      I tu zawsze syn dodawal "...jesc", i slodko zasypial;)
    • saunne Re: Bratanek 30.10.04, 20:12
      Mój 9-miesięczny siostrzeniec po raz pierwszy powiedział Aga. Wzruszyłam się :)

      Uwielbiam jak się do mnie przytula i jak się uśmiecha kiedy mnie zobaczy.
      Pobudza moją kreatywność w wymyślaniu wspólnych zabaw i sprawia, że ze
      zdziwieniem odkrywam w sobie pokłady cierpliwości i zrozumienia. Cały czas
      myślę co mogę uczynić, żeby rozwijał się jak najlepiej, żeby wyrósł na
      szczęśliwego mocnego człowieka.
      • chatka_ Re: Bratanek 05.11.04, 00:07
        Dziadek na jesień uporzadkował sad, co Jasio, lat 4, tymi slowy skwitowal:
        "Dziadku dlaczego zniszczyles ogrod?"
        :)
    • habitus Re: Bratanek 17.11.04, 13:19
      tygodnikforum.onet.pl/1202820,0,7870,926,artykul.html
      Artykuł dostępny w sieci tylko do 23 listopada. Dla rodziców - obowiązkowy ;)
      dla pozostałych ku nauce.
      • ralston Re: Bratanek 17.11.04, 18:56
        To może jeszcze jeden artykuł:

        kiosk.onet.pl/art.html?NA=1&ITEM=1202886&KAT=239
        • all2 Re: Bratanek 17.11.04, 22:08
          przerażające ale prawdziwe
      • anahella Re: Bratanek 18.11.04, 02:37
        Mialam wtedy mniej niz 4 lata. Na pewno tak bylo, bo pamietam pokoj, nie stalo
        tam jeszcze lozeczko mojego brata (mlodszy o 4 lata). Siedzialam przy oknie
        balkonowym, bawilam sie klockami i zastnawialam sie co bylo przedtem. Meczylo
        mnie to, bo wiem ze cos przedtem bylo, tylko ja tego nie pamietalam. Tylko
        jakie przedtem? Przed moim urodzeniem? Nie wiem:)
        • oka4 Re: Bratanek 19.11.04, 00:07
          Wychodze na spacer z moja 3-letnia siostrzenica.
          -Naloz buciki - mowie.
          -Nie umiem.
          -Naloz czapke.
          -Nie umiem.
          -To co ty umiesz?-pytam.
          -Nie wiesz? Przeciez umiem SKUBAC BAMBARYNKI! ("obierac ze skorki mandarynki")
          • benia30 Re: Bratanek 19.11.04, 00:19
            oka4 napisała:

            > BAMBARYNKI!

            Ślicznie!!! (bez przetłumaczenia w nawiasie trudno byłoby odgadnąć o co chodzi!)

            Kuzynka mojego Ślubnego w dziecięctwie namiętnie używała określeń: BENKI i
            POBENKI. Ciekawe czy ktoś zgadnie co to?!
            • ralston Re: Bratanek 19.11.04, 09:31
              benia30 napisała:

              > oka4 napisała:
              >
              > > BAMBARYNKI!
              >
              > Ślicznie!!! (bez przetłumaczenia w nawiasie trudno byłoby odgadnąć o co
              chodzi!
              > )
              >
              > Kuzynka mojego Ślubnego w dziecięctwie namiętnie używała określeń: BENKI i
              > POBENKI. Ciekawe czy ktoś zgadnie co to?!
              >
              >

              Przejrzałem oba słowniczki swoich dzieciaków i nic podobnego tam nie
              znalazłem...
            • awee Re: Bratanek 19.11.04, 09:51
              benia30 napisała:

              > Kuzynka mojego Ślubnego w dziecięctwie namiętnie używała określeń: BENKI
              > i POBENKI. Ciekawe czy ktoś zgadnie co to?!

              pps - bębenki ale to za łatwe byłoby....

              drugie skojarzenie - chyba musi być "coś" i coś po tym czymś
              /tak jak obiad i po obiedzie/

              trzecie - biedronki :)
              • ralston Re: Bratanek 19.11.04, 10:00
                Najbliższym brzmieniowo odpowiednikiem mojego syna wydają się być chodenki -
                ale to raczej nie o to chodzi, bo chodenki szły w parze z chodzicą :)))
                • qrnik Re: Bratanek 19.11.04, 14:35
                  Spodenki?
                  • benia30 Re: Bratanek 19.11.04, 16:49
                    qrnik napisała:

                    > Spodenki?

                    BRAWO QRNIK!!!

                    Dzieci miewają zaskakujące pomysły. Pobenki to spodnie rzeczywiście, a benki to
                    krótkie spodenki...
                    • ralston Re: Bratanek 19.11.04, 17:32
                      Czyli jednak chodeńki! :)
                      • benia30 Re: Bratanek 19.11.04, 19:00
                        ralston napisał:

                        > Czyli jednak chodeńki! :)


                        czyli chodeńki to pobenki :0)
                        • ralston Re: Bratanek 19.11.04, 22:10
                          Dokładnie. A chodzica to spódnica :)
                    • ralston Re: Bratanek 19.11.04, 17:34
                      No to teraz trudniejsza zagadka:

                      hikokońtań - co to takiego?
                      • benia30 Re: Bratanek 19.11.04, 19:00
                        ralston napisał:

                        > No to teraz trudniejsza zagadka:
                        >
                        > hikokońtań - co to takiego?

                        stawiam na hipopotama :0)
                        • ralston Re: Bratanek 19.11.04, 19:35
                          Pudło! Hipopotam to przecież hitojan...
                          • benia30 Re: Bratanek 20.11.04, 19:49
                            ralston napisał:

                            > Pudło! Hipopotam to przecież hitojan...

                            :-)))))))))))))
                            Zachwycony jej powabem HITOJAN błagał żabę...

                            A cóż to takiego hikokońtań??? (Litości!!! bo spać w nocy nie mogę...)
                            pozdr. b...
                            • ralston Re: Bratanek 21.11.04, 12:04
                              benia30 napisała:

                              > ralston napisał:
                              >
                              > > Pudło! Hipopotam to przecież hitojan...
                              >
                              > :-)))))))))))))
                              > Zachwycony jej powabem HITOJAN błagał żabę...
                              >
                              > A cóż to takiego hikokońtań??? (Litości!!! bo spać w nocy nie mogę...)
                              > pozdr. b...

                              Mała podpowiedź - to samo co HEMPIMKOJEJ :)
                              • qrnik Re: Bratanek 21.11.04, 14:17
                                helikopter?
                                • benia30 Re: Bratanek 21.11.04, 15:22
                                  Też obstawiam na helikopter. W języku mojego syna brzmiał on HIPOPTEL
                                  pozdrawiam
                                  b...
                                  • ralston Re: Bratanek 21.11.04, 16:11
                                    Trafiony, zatopiony. Helikopter :)
                                    • chatka_ Re: Bratanek 21.11.04, 16:27
                                      Sprawdzam kartkówki, dziecko z drugiej klasy tak przetlumaczylo słowo linijka:
                                      róler
                                      :)))))))))
                                      • all2 Re: Bratanek 21.11.04, 23:04
                                        A jeden mój znajomy uczeń wiodącego liceum kiedyś utworzył taką konstrukcję:
                                        Will you be can to do meeting?
                                  • dryla Re: Bratanek 06.05.05, 09:59
                                    w języku mojej córy brzmialo to mniej więcej : hilihopter (z akcentem na dwie
                                    prewsze sylaby...
                      • ralston Kolejna zagadka 21.11.04, 21:59
                        Siencija.
                        • aand Re: Kolejna zagadka 21.11.04, 22:05
                          ralston napisał:

                          > Siencija.


                          Esencja :)

                          Ewentualnie erzac ;)
                        • wolny_wilk Re: Kolejna zagadka 21.11.04, 22:05
                          ralston napisał:

                          > Siencija.

                          Gąsienica?
                          • ralston Re: Kolejna zagadka 21.11.04, 22:12
                            Nie. :)
                        • anahella Re: Kolejna zagadka 21.11.04, 22:15
                          Ksiezniczka?
                          • ralston Re: Kolejna zagadka 21.11.04, 22:16
                            anahella napisała:

                            > Ksiezniczka?

                            To już bliżej :)
                        • awee Re: Kolejna zagadka 21.11.04, 22:16
                          ralston napisał:

                          > Siencija.

                          a dorośli mówią foty :)
                          • ralston Re: Kolejna zagadka 21.11.04, 22:21
                            Nie. Nie chodzi o zdjęcia :)
                            • benia30 Re: Kolejna zagadka 21.11.04, 22:31
                              Wiem, wiem!!! Wybranek księżniczki! Książę???
                              • ralston Re: Kolejna zagadka 21.11.04, 22:33
                                Nie. To nie jest człowiek :)
                                • chatka_ Re: Kolejna zagadka 21.11.04, 22:43
                                  To teraz ja spytam, co ma wspólnego księżniczka z zielona herbata? :)
                                  • awee Re: Kolejna zagadka 21.11.04, 22:49
                                    chatka_ napisała:

                                    > To teraz ja spytam, co ma wspólnego księżniczka z zielona herbata? :)

                                    Kolor :)
                                    • all2 Re: Kolejna zagadka 21.11.04, 23:02
                                      A zielona jest po to żeby było trudniej zgadnąć? :)
                                      • awee Re: Kolejna zagadka 21.11.04, 23:15
                                        myślisz że na odpowiedź bardziej nadaje się "wskaźnik zasuszenia" ? :)
                                        • chatka_ Re: Kolejna zagadka 21.11.04, 23:18
                                          awee napisała:

                                          > myślisz że na odpowiedź bardziej nadaje się "wskaźnik zasuszenia" ? :)

                                          A propos zasuszenia, ja mam zagadke ze swojego dzieciństwa: co to jest "tatu"?
                                          (Dodam, ze zasuszenie ma sie tak do odpowiedzi, jak ślepa uliczka do
                                          księzniczki ;)))))
                          • benia30 Re: Kolejna zagadka 21.11.04, 22:21
                            awee napisała:

                            >>
                            > a dorośli mówią foty :)
                            >


                            tzn. zdjęcia? A co ma księżniczka z tym wspólnego???
                        • all2 Re: Kolejna zagadka 21.11.04, 23:00
                          ralston napisał:

                          > Siencija

                          Książeczka? :)
                          • ralston Re: Kolejna zagadka 21.11.04, 23:02
                            all2 napisała:

                            > ralston napisał:
                            >
                            > > Siencija
                            >
                            > Książeczka? :)
                            >
                            To jeszcze nie to, ale idziesz dobrym tropem :)
                            • wolny_wilk Re: Kolejna zagadka 21.11.04, 23:08
                              ralston napisał:

                              > To jeszcze nie to, ale idziesz dobrym tropem :)

                              To może bajka?
                              Mit?
                              Legenda?
                              Ewentualnie - gazeta?
                              Makulatura?
                              Papier toaletowy?
                              • ralston Re: Kolejna zagadka 21.11.04, 23:10
                                Nie. To są ślepe uliczki :)
                                • wolny_wilk Re: Kolejna zagadka 21.11.04, 23:20
                                  ralston napisał:

                                  > Nie. To są ślepe uliczki :)

                                  Skoro książka to była dobra droga, to idąc tym tropem: książeczka czekowa - a
                                  więc on komunikuje po prostu: "mama, daj forsę."
                            • awee Szanowne jury 25.11.04, 09:20
                              > Siencija

                              all2 napisała:
                              > Książeczka? :)

                              ralston napisał:
                              > To jeszcze nie to, ale idziesz dobrym tropem :)


                              Jaka jest ostateczna, poprawna odpowiedź ?
                              Na koniec obstawiam że to telewizor. Takim tropem prowadzi mnie pilot :)
                              • ralston Re: Szanowne jury 25.11.04, 22:17
                                awee napisała:

                                > > Siencija
                                >
                                > all2 napisała:
                                > > Książeczka? :)
                                >
                                > ralston napisał:
                                > > To jeszcze nie to, ale idziesz dobrym tropem :)
                                >
                                >
                                > Jaka jest ostateczna, poprawna odpowiedź ?
                                > Na koniec obstawiam że to telewizor. Takim tropem prowadzi mnie pilot :)
                                >

                                No to mała podpowiedź: w późniejszym okresie siencija przeszło w sienić ;)
                                • qrnik Re: Szanowne jury 26.11.04, 19:18
                                  Sennik?
                                  • ralston Re: Szanowne jury 26.11.04, 22:31
                                    Nie sennik i nie sernik. Ale bliżej sennika :))))
                                    • wolny_wilk Re: Szanowne jury 26.11.04, 22:33
                                      Śliniak, siniak, świniak?
                                      • ralston Re: Szanowne jury 26.11.04, 22:34
                                        Pudło, pudło, pudło :)
                                        • wolny_wilk Re: Szanowne jury 26.11.04, 22:37
                                          ralston napisał:

                                          > Pudło, pudło, pudło :)

                                          Czyli został mi w głowie już tylko siennik. :)
                                        • benia30 Re: Szanowne jury 26.11.04, 22:37
                                          Ksiądz???
                                          Księżyc???
                                          • ralston Re: Szanowne jury 26.11.04, 22:43
                                            benia30 napisała:

                                            > Ksiądz???
                                            > Księżyc???

                                            Brawo Benia! To był Księżyc :)
                                            • qrnik Re: Szanowne jury 27.11.04, 16:04
                                              No to kolejna zagadka. Co to jest "pół koko ko"? ;)
                                              • ralston Re: Szanowne jury 27.11.04, 16:25
                                                Jajko?
                                                • qrnik Re: Szanowne jury 27.11.04, 16:46
                                                  Nie, ale też na j :)
                                                  • benia30 Re: Szanowne jury 27.11.04, 17:35
                                                    Jabłko???
                                                    -
                                                  • qrnik Re: Szanowne jury 27.11.04, 18:25
                                                    benia30 napisała:

                                                    > Jabłko???

                                                    Tak!!! A dokładnie pół jabłka ;)
                                                  • ralston Re: Szanowne jury 27.11.04, 20:23
                                                    A u mojej córki "koko" to był pomidor. A "koko niedobe" - papryka :)
                                                  • benia30 nowy neologizm dziecięcy... 28.11.04, 15:38
                                                    i nowa zagadka: co to jest TELEPACYK?!
                                                    pozdrawiam
                                                  • ralston Re: nowy neologizm dziecięcy... 28.11.04, 19:14
                                                    Dobranocka w telewizji?
                                                  • aand Re: nowy neologizm dziecięcy... 28.11.04, 19:37
                                                    benia30 napisała:

                                                    > i nowa zagadka: co to jest TELEPACYK?!
                                                    > pozdrawiam

                                                    To trochę niesprawiedliwe. Powinien być handicap dla tych którzy nie mają
                                                    jeszcze dzieci - gdzie mają nabierać doświadczenia? ;)

                                                    Gdyby było "telepajacyk" to pomyślałbym że chodzi wystąpienie w tv jakiegoś
                                                    ministra lub posła... :)
                                                  • benia30 Re: nowy neologizm dziecięcy... 28.11.04, 20:48
                                                    aand napisał:

                                                    > To trochę niesprawiedliwe. Powinien być handicap dla tych którzy nie mają
                                                    > jeszcze dzieci - gdzie mają nabierać doświadczenia? ;)

                                                    Aand, te dziecięce wyrażonka nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, dlatego
                                                    doświadczenie do niczego się nie przyda...

                                                    > Gdyby było "telepajacyk" to pomyślałbym że chodzi wystąpienie w tv jakiegoś
                                                    > ministra lub posła... :)
                                                    >
                                                    hi, hi, hi...
                                                    :-))
                                                    telewizja, telefonia i tele innymi rzeczy nie ma związku z TELEPACYKIEM...
                                                  • ralston Re: nowy neologizm dziecięcy... 28.11.04, 21:40
                                                    Czyżby coś od telepania się? Jakiś wózek?
                                                  • benia30 Re: nowy neologizm dziecięcy... 28.11.04, 21:46
                                                    nie, ale można to to w wózku umieścić...
                                                  • ralston Re: nowy neologizm dziecięcy... 28.11.04, 21:54
                                                    Śpiworek? Kocyk?
                                                  • benia30 Re: nowy neologizm dziecięcy... 28.11.04, 22:06
                                                    ralston napisał:

                                                    > Kocyk?

                                                    No brawo, brawo! Koc po prostu... Dziwne te dzieci...
    • wolny_wilk Re: Bratanek 21.11.04, 22:03
      saunne napisała:

      > Mój 9-miesięczny siostrzeniec po raz pierwszy powiedział Aga. Wzruszyłam
      > się :)

      Jeszcze 2-3 lata i nauczy się do tego dodawać "daj kasę". :)
    • ralston Re: Bratanek 28.11.04, 22:10
      Syn, jak był mniejszy to czasami jeździł z nami do Alergii Mokotów ;)
    • ralston Znowu zagadka 28.11.04, 22:15
      Babojoś.
      • ogabignac Re: Znowu zagadka 29.11.04, 01:08
        Majonez?
        • ralston Re: Znowu zagadka 29.11.04, 08:48
          Nie, chociaż też się spożywa :)
          • oka4 ZIAZIA 29.11.04, 22:21
            Zarowno moja siostrzenica (kiedy byla malutka), jak i teraz moj synek
            mowia "ziazia" na...zgadnijcie na co!

            Hihihi!
            • benia30 Re: ZIAZIA 29.11.04, 23:02
              oka4 napisała:

              > Zarowno moja siostrzenica (kiedy byla malutka), jak i teraz moj synek
              > mowia "ziazia" na...zgadnijcie na co!
              >
              To częste u dzieci okreslenie czegoś gorącego lub drobnej ranki, skaleczenia, o
              ile się nie mylę...

              Intryguje mnie ten/ta/to babajoś... Chyba to nie papieros?!
              • ralston Re: ZIAZIA 29.11.04, 23:29
                Nie - to nie papieros. Wręcz przeciwnie :)
                • oka4 Re: ZIAZIA 30.11.04, 20:20
                  A ziazia - zupelnie niezaleznie u dwojga maluchow - to...swiatlo!
                  • habitus Re: ZIAZIA 30.11.04, 21:20
                    A ten babajoś to nie kabanos przypadkiem?
                    • ralston Re: ZIAZIA 30.11.04, 22:10
                      habitus napisała:

                      > A ten babajoś to nie kabanos przypadkiem?

                      Babojoś gwoli ścisłości. Ale nie jest to kabanos. Właściwie to raczej nie do
                      odgadnięcia jest, więc może po prostu powiem?
                      • benia30 Re: ZIAZIA 30.11.04, 22:17
                        ralston napisał:

                        >może po prostu powiem?

                        Powiedz, powiedz!!! Zwłaszcza, że nie do odgadnięcia to jest :-))
                        • ralston Re: ZIAZIA 30.11.04, 22:18
                          No cóż. Tym razem chodziło o Vibovit :)
                          • benia30 Re: ZIAZIA 01.12.04, 00:00
                            ralston napisał:

                            > No cóż. Tym razem chodziło o Vibovit :)

                            :-))
                            Mhmm, no cóż... to już było określenie wybitnie specjalistyczne...
                  • benia30 Re: ZIAZIA 30.11.04, 22:18
                    oka4 napisała:

                    > A ziazia - zupelnie niezaleznie u dwojga maluchow - to...swiatlo!


                    O, interesujące :-))
                    • habitus Dziecko w czasie. 18.12.04, 20:56
                      Mój syn dziecięciem czteroletnim będąc śmieszył-tumanił-przestraszał całą
                      rodzinę swoimi filozoficzno-egzystencjalnymi wywodami.
                      Na przykład:

                      ...Samochodzik Matchbox powieszony na nitce do której przyczepiony jest balonik
                      nie chce latać. Ale gdyby ten dom stał do góry nogami to my myślelibyśmy, że on
                      lata...

                      ...Nie podoba mi się tutaj. Chyba się wyprowadzę na inną planetę. Ale muszę się
                      "popchnąć" w czasie, żebym umiał gotować. Bo co będę jadł?

                      ...Kobiety mają strasznie dużo zmartwień. Jak będę duży - zostanę feministem.

                      ...- O czym myślisz synku?
                      - O wieczności...

                      ...Dlaczego ja jestem taki maaały! Mam tyle wynalazków do wynalezienia!!!

                      :-)

                      • all2 Re: Dziecko w czasie. 18.12.04, 21:04
                        Jakbym swojego słyszała...
                        • czajkax2 Dziecko w kąpieli 19.12.04, 13:53
                          Moja bratanica(4latka) Ola gdy miała 3 latka to baardzo nie lubiła myc główki.
                          Myciu zawsze towarzyszyły dzikie nieludzkie wrzaski. Któregoś dnia zapłakana
                          rozżalona mówi do swojej mamy myjącej jej główke:
                          -Mamusiu, dlaczego ty mi to robis?Przeciez wies ze ja nie umiem pływac.....

                          Rozbroiło mnie to niesamowicie:))
                          • habitus Re: Dziecko w kąpieli 19.12.04, 23:36
                            Piękme :)))))))))))))
                            • saunne Nowe słowa :) 20.01.05, 20:09
                              oo - oko
                              śiś - krzyż
                              ciek - śnieg
                              diń, diń - dzyń, dzyń
                              mauuu - kotek
                              ałał - piesek
                              ban - banan
                              papu - zupka

                              :)
    • habitus Piotruś ma szkarlatynę m/t :( 21.01.05, 11:45
    • all2 Dziecko teoretycznie chore... 09.02.05, 01:22
      znaczy takie, które nie poszło do szkoły, bo trochę niewyraźne było. Oczywiście
      jak już zostało w domu, to natychmiast zrobiło się znacznie wyraźniejsze.
      Czym się ono mianowicie zajmuje?

      Po pierwsze, konstruuje urządzenie na baterie, które ma odrabiać za niego
      lekcje.

      Po drugie, robi koło garncarskie na kółku samochodzika na baterie. Za glinę
      służy plastelina, a do formowania wyrobów - długopis.

      Po trzecie, konstruuje maszynę drukarską opartą na tym samym kółku od
      samochodzika. Tym razem do kółka plasteliną przyklejony jest marker. Marker
      wypisuje na karteczkach kolejne stronice "Wojny i pokoju".

      Ciąg dalszy zapewne nastąpi jutro...
      • oka4 Forumianek zaczyna mowic! 09.02.05, 06:20
        Maz oglada Malysza w TV. Klapki na oczach.
        Moj 1,5-roczny synek wola go: "tata, tata"!
        Zero reakcji, wiec maly zaczyna wolac go po imieniu: "Krzys! Krzys"!
        Nadal bez odzewu. Synek patrzy na mnie i mowi zrezygnowany: "nie slyszy"!
      • ralston Re: Dziecko teoretycznie chore... 09.02.05, 10:35
        No to jeszcze całkiem pożyteczne rzeczy robi. Mój skonstruował maszynę do
        machania flagą. :)
        • habitus Re: Dziecko teoretycznie chore... 09.02.05, 10:56
          Mój mąż z synem bardzo się ożywili na wiadomość o wynalezieniu maszyny do
          machania flagą. Przewidują duży sukces temu wynalazkowi. Można bowiem machanie
          flagą zaprogramować na różne okazje: od smutnych - pożegnalno-pogrzebowych do
          frenetycznego entuzjazmu. Ostatnia faza to "krwawa rewolucja".
          • saunne Re: Dziecko teoretycznie chore... 09.02.05, 18:05
            Leżymy na materacu. Próbuję namówić Michasia do spania. Jako że straciłam
            koncept postanawiam zamknąć oczy i udać, że śpię. Dziecko ze stoickim spokojem
            przewraca się na boczek i z zaintersowaniem sprawdza czy mam zęby i ile, jak
            głęboko można włożyć palec do cioci nosa, czy napewno śpię (sprawdza podnosząc
            moje powieki), potem odkrywa, że moje włosy to fajna zabawka (zaczyna do nich
            gadać). Duszę się ze śmiechu ale trzymam się dzielnie. W końcu mały zaczyna
            śpiewć coś do siebie. Dzięki Bogu, to sygnał, że będzie się usypiał! Po kilku
            minutach śpi...
            :)
            • grabarz-ale-dobry Re: Dziecko teoretycznie chore... 23.02.05, 13:07
              Historia przeczytana i zanotowana. Źródła nie pomnę.

              Jan Kott opowiada.
              ...Moją wnuczkę zaprowadzono po raz pierwszy do ogrodu zoologicznego w
              Warszawie. Nie interesowały jej lwy. Patrzyła długo na starego goryla i on także
              bacznie sie jej przypatrywał. Potem powiedziała bardzo cicho, bo była dobrze
              wychowana: "Tatusiu, dlaczego ten pan jest w klatce".
              • habitus Re: Dziecko teoretycznie chore... 23.02.05, 14:24
                :)))))))))) Super.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka