Dodaj do ulubionych

vistulowa księgarnia

    • mala20033 Re: vistulowa księgarnia 19.11.05, 22:11
      Ilez Cudownych ksiazek!! Kazda ksiegarnia to skarbnica! Ale jak ja to wszystko
      ze soba zabiore??

    • mala20033 Re: vistulowa księgarnia 20.11.05, 13:37
      Dla osob zachwyconych "Sprawa Honoru" polecam "Dlug Honorowy" Roberta
      Karolevitza i Ross S. Fenn. Ksiazka opowiada o losach amerykanskich pilotow
      walczacych po polskiej stronie w wojnie polsko-bolszewickiej. Dziewczyny
      polecam Wam!
      • slo-onko Re: vistulowa księgarnia 20.11.05, 20:00
        mala20033 napisała:

        > Dla osob zachwyconych "Sprawa Honoru" polecam "Dlug Honorowy" Roberta
        > Karolevitza i Ross S. Fenn. Ksiazka opowiada o losach amerykanskich pilotow
        > walczacych po polskiej stronie w wojnie polsko-bolszewickiej. Dziewczyny
        > polecam Wam!

        a jest w niej watek milosny?
        mnie Nick zasypal ksiazkami,ledwo sie spod nich wygrzebujewink malo tego to jeszcze mnie starszy wampierzamiwink
        Jtki ksiazke juz zaczne w tym tygodniu,a nastepna juz czeka w kolejce. co prawda idzie dopiero poczta,ale mysle,ze zdaze skonczyc zanim nadejdzie kolejna ,o Cezarzesmile
        • mala20033 Re: vistulowa księgarnia 20.11.05, 21:36
          Do mnie juz od wiekow nikt nic nie wysyla. Chyba lancuszek ksiazkowy dzieki
          komus juz padl..
    • nick000 Re: vistulowa księgarnia 21.11.05, 16:36
      Mario Vargas Llosa - "Ciotka Julia i skryba". Książka dziwaczna, wzruszająca, trzymająca w napieciu, zaskakująca a miejscami nawet, zapewne dla kontrastu, usypiająco-uspokajająca. Całość jednak znakomita. Wielowarstwowa, napisana z humorem, historia o literaturze, mediach, zyciu i miłości. Da sie czytać.
    • mala20033 Re: vistulowa księgarnia 22.11.05, 12:38
      Sprawilaqm sobie Isabelle Duquesnoy "Wyznania Konnstancji Mozart". Powiesc
      napisana w formie pamietnika. Mloda wdowa po smierci meza stawila dzielnie
      czolo oszczercom, zdradom,nedzy. Zapowiada sie ciekawie. Tylko jak ja te
      wszystkie zdobycze zabiore ze soba...Kendus swiadkiem byla mego obledu w oczach
      gdy bylysmy w ksiegarni..
    • mala20033 Re: vistulowa księgarnia 24.11.05, 11:22
      Czekajac na kogos w poczekalni u lekarza wzielam do reki
      czytadlo."Menezis.Jacqueline i Onassis".Niektorzy maja zadki talent do
      zdobywania pieniedzy, ale sa niemowlakami jezeli chodzi o zycie osobiste i
      sfere uczuc.
    • mala20033 Re: vistulowa księgarnia 24.11.05, 16:17
      Zaczelam "Male zbrodnie malzenskie"....
      • slo-onko Re: vistulowa księgarnia 24.11.05, 16:22
        mala20033 napisała:

        > Zaczelam "Male zbrodnie malzenskie"....

        hahahaha, ales Mala wyprzedzila mnie moze o pol godzinysmile tez mialam dzis ja rozpoczacsmile w kolejnosci nastepna bedzie Rubio,a potem Juda nieznanysmile
        teraz ide uskutecznic wodny relaks smile
    • mala20033 Re: vistulowa księgarnia 24.11.05, 18:56
      Zbrodnie malzenskie juz ukonczylam..i zabieram sie do "Penelopiady"
      Atwood...pewnie w Stanach w ksiegarniach byla , ale ja jakos pewnikiem nie
      zoczylam..
      • slo-onko Re: vistulowa księgarnia 24.11.05, 19:11
        mala20033 napisała:

        > Zbrodnie malzenskie juz ukonczylam..i zabieram sie do "Penelopiady"
        > Atwood...pewnie w Stanach w ksiegarniach byla , ale ja jakos pewnikiem nie
        > zoczylam..

        tezsmile ksiazka o grze prowadzonej przez pare malzonkow,ktora momentami bawi, ale i intryguje . pokazuje rozne oblicza chyba kochajacych sie ludzi. ich zabawa konczy hapy endem.lubie takie zakonczeniasmile
        dziekuje Jtka smile
        • mala20033 Re: vistulowa księgarnia 24.11.05, 19:33
          "Zbrodnie sa WSPANIALE"!
          "Rubio" zrobila na mnie niesamowite wrazenie.Bolesne, gdybym mogra dostac w swe
          rece...ale nie bede pisac kogo i co..musisz przeczytac!
          • slo-onko Re: vistulowa księgarnia 24.11.05, 19:53
            mala20033 napisała:

            > "Zbrodnie sa WSPANIALE"!
            > "Rubio" zrobila na mnie niesamowite wrazenie.Bolesne, gdybym mogra dostac w swe
            >
            > rece...ale nie bede pisac kogo i co..musisz przeczytac!
            >
            tak, juz o tyms lyszalam,ze zakonczenie ma byc niespodziankasmile
            dzis zaczynam tuz po kapieli w vistulismile
    • mala20033 Re: vistulowa księgarnia 26.11.05, 08:43
      Czytam "Wysocki" Dawida Karapetiana.
      Ciekawa. Nie tylko ze wzgledu na Wysockiego , ale tez ze wzgledu na swietny
      opis tego co sie dzialo w komunistycznej Rosji.
      • kendo Re: vistulowa księgarnia 26.11.05, 10:40
        jak sloo idzie kontynuacja czytania "Rubio",
        jestem pod wrazeniem tej lektury,
        napisz pozniej swe wrazenia czytalnicze.
        • mala20033 Re: vistulowa księgarnia 26.11.05, 12:28
          Kendus zaloze sie sie ze kazdy przezyje czytanie tej ksiazki.Sloneczko tez.
        • slo-onko Re: vistulowa księgarnia 26.11.05, 13:14
          kendo napisała:

          > jak sloo idzie kontynuacja czytania "Rubio",
          > jestem pod wrazeniem tej lektury,
          > napisz pozniej swe wrazenia czytalnicze.

          powiem tak, ksiazka fajnie napisana i dobrze sie ja czyta. dochodze do polmetka. zeby tylko jeszczez czasem na czytanie bylo tak jakby sie chcialo.
          jesli koncowko mocno mnie nie zawiedziewink to moze nawet polubie ksiazki Whartona smile
          • kendo Re: vistulowa księgarnia 26.11.05, 13:21
            poczatek ksiazki troszke mnie zanudzal,
            jednak wciagnal po polmetku,czesto wracam do niej mysla,
            i czasami jestem zla na niegosad(
            • nick000 Re: vistulowa księgarnia 26.11.05, 13:53
              moja przygoda z Whartonem, raczej fascynaja jego pisarstwem, zaczęła sie od filmu. Ogladałem "Ptaśka", przetrawiłem ten obraz, wstrząsnął mną i zachwycił jednoczesnie. Przeczytałem książkę i moge powiedzieć, ze wsiąkłem. Pisarz niesamowity i niekonwencjonalny, proza znakomita i godna polecenia.
              • kasikk Re: vistulowa księgarnia 26.11.05, 14:08
                ja jakoś "Rubia" nie skończyłam - domyśliłam się w połowie zakończenia
                i Whaton jakoś nie jest typem "mojego" pisarza
                za to dopiero co skończyłam "Sto lat samotności" Marqueza
                robi wrażenie i chociaż czytałam ją po raz 3, to i tak jest ogromne
                polecam, bo akcja wartka i daje do myślenia
                • kendo Re: vistulowa księgarnia 26.11.05, 14:12
                  **kasikku,
                  wrocimy do Rubia,
                  jak sloo zakonczy czytanie i dowiesz sie zakonczenia.
                  • mala20033 Re: vistulowa księgarnia 26.11.05, 14:24
                    Tez domyslalm sie zakonczenia,choc wciaz marzylam, chcialam , aby jednak tak
                    sie nie stalo. No coz czeste, meskie postepowanie. A pisarz...lubie go. I jego
                    definicje MILOSCI: Na milosc skladaja sie trzy rzeczy:
                    - szacunek
                    - podziw
                    - namietnosc.

                    Co mylicie o tej definicji?Prawdziwa?
                    • slo-onko Re: vistulowa księgarnia 26.11.05, 14:31
                      mala20033 napisała:

                      > Tez domyslalm sie zakonczenia,choc wciaz marzylam, chcialam , aby jednak tak
                      > sie nie stalo. No coz czeste, meskie postepowanie. A pisarz...lubie go. I jego
                      > definicje MILOSCI: Na milosc skladaja sie trzy rzeczy:
                      > - szacunek
                      > - podziw
                      > - namietnosc.
                      >
                      > Co mylicie o tej definicji?Prawdziwa?

                      jak najbardziej, nie ma watpliwoscismile

                      ps.prosze nie podpowiadac jaki bedzie koniec Rubawink jestemw trakcie czytaniasmile
                      • mala20033 Re: vistulowa księgarnia 26.11.05, 14:39
                        Juz zmilczam sie...
    • mala20033 Re: vistulowa księgarnia 26.11.05, 22:06
      Czytam te ksiazke o Wysockim...WSPANIALA!!
    • mala20033 Re: vistulowa księgarnia 27.11.05, 10:17
      Zaczynam czytac "Pachnidlo" Patricka Suskinda.
      • slo-onko Rubio.... 27.11.05, 10:54
        ...wspaniala ksiazka,ktora poruszyla mnie prawie do lez. lubie kiedy przewija sie watek o milosci. tu milosc byla namietna, ale bardzo krotka ze smutnym zakonczeniem.
        "... Mysle,ze dajemy sobie cos wzajemnie. Jest to jedna z najlepszych stron zycia:byc z kims i czerpac tego radosc graniczaca ze szczesciem..."-ten cytat zaznaczony gwiazka mogla napisac jedna osobasmile-kocham te osobe i bardzo jej dziekujesmile
        polubilam Whartona.

        • mala20033 Re: Rubio.... 27.11.05, 11:45
          Milosc to nie krzywdzic kochanej osoby.W "Rubiu" ona kochala, a on bral...
          Bylebys nie zostala nigdy w zyciu "dziewczyna Rubio" ani skrzywdzona fizycznie
          ani psychicznie. Oby...Milej Niedzieli Slo...
        • slo-onko Re: Rubio.... 27.11.05, 18:30
          slo-onko napisała:

          > ...wspaniala ksiazka,ktora poruszyla mnie prawie do lez. lubie kiedy przewija s
          > ie watek o milosci. tu milosc byla namietna, ale bardzo krotka ze smutnym zakon
          > czeniem.
          > "... Mysle,ze dajemy sobie cos wzajemnie. Jest to jedna z najlepszych stron zyc
          > ia:byc z kims i czerpac tego radosc graniczaca ze szczesciem..."-ten cytat zaz
          > naczony gwiazka mogla napisac jedna osobasmile-kocham te osobe i bardzo jej dzieku
          > jesmile
          > polubilam Whartona.
          >
          zapomnialam Kendus dopisac,ze powyzszy cytat byl rowniez wpisany przez Ciebie na ostatniej strony ksiazki. taka gapa jestem nie sfotografowalam tylniej okladki gdzie byl tez wpis Jtki,przepraszamsmile
          aha, a krowka-zakladka jest boskasmile))) kiedy zaznacze nia sobie w ksiazce to z ponad ksiazki wystaje usmiechniety lepek,rozbiegane slepka i rozowe rozki,a z dolu dyndaja grube kopytkabig_grin przesmieszny widok smile
          • kendo Re: Rubio.... 27.11.05, 19:10
            slo-onko napisała:

            > slo-onko napisała:
            >
            > > ...wspaniala ksiazka,ktora poruszyla mnie prawie do lez. lubie kiedy prze
            > wija s
            > > ie watek o milosci. tu milosc byla namietna, ale bardzo krotka ze smutnym
            > zakon
            > > czeniem.
            > > "... Mysle,ze dajemy sobie cos wzajemnie. Jest to jedna z najlepszych str
            > on zyc
            > > ia:byc z kims i czerpac tego radosc graniczaca ze szczesciem..."-ten cyt
            > at zaz
            > > naczony gwiazka mogla napisac jedna osobasmile-kocham te osobe i bardzo jej
            > dzieku
            > > jesmile
            > > polubilam Whartona.
            > >
            > zapomnialam Kendus dopisac,ze powyzszy cytat byl rowniez wpisany przez Ciebie
            n
            > a ostatniej strony ksiazki. taka gapa jestem nie sfotografowalam tylniej
            okladk
            > i gdzie byl tez wpis Jtki,przepraszamsmile
            > aha, a krowka-zakladka jest boskasmile))) kiedy zaznacze nia sobie w ksiazce to
            z
            > ponad ksiazki wystaje usmiechniety lepek,rozbiegane slepka i rozowe rozki,a z
            d
            > olu dyndaja grube kopytkabig_grin przesmieszny widok smile

            wlasnie,jak zobaczylam ta krowke latem ,nie moglam sie oprzec pokusie ,
            pomyslalam od razu o Tobie i mleczku wiec zakupilam ja w kraju,cieszy,ze sie
            podoba "muc´ka"wink))))))))))

            kiedy czytam ksiazke,zawsze mam olowek pod reka i stawiam gwiazdeczki,
            czasami jezcze cos dopisze,
            akurat ten cytat badzo mnie uja i pomyslalam,ze trafny do wpisania jako
            dedykacja,taki zyciowy prawda.

            a on posapil paskudnie,
            bez jej zgody pojechal do lekarza zalatwiac usuniecie ciazy,
            a tak ja kochal i co????????? niechcial wziasc zadnej odpowiedzialnosci za swe
            namietnosci.
            • slo-onko Re: Rubio.... 27.11.05, 20:30
              kendo napisała:


              > wlasnie,jak zobaczylam ta krowke latem ,nie moglam sie oprzec pokusie ,
              > pomyslalam od razu o Tobie i mleczku wiec zakupilam ja w kraju,cieszy,ze sie
              > podoba "muc´ka"wink))))))))))
              >
              > kiedy czytam ksiazke,zawsze mam olowek pod reka i stawiam gwiazdeczki,
              > czasami jezcze cos dopisze,
              > akurat ten cytat badzo mnie uja i pomyslalam,ze trafny do wpisania jako
              > dedykacja,taki zyciowy prawda.
              >
              > a on posapil paskudnie,
              > bez jej zgody pojechal do lekarza zalatwiac usuniecie ciazy,
              > a tak ja kochal i co????????? niechcial wziasc zadnej odpowiedzialnosci za swe
              > namietnosci.

              dran, to fakt,bal sie odpowiedzialnosci.
              choc sama tresc ksiazki wspaniala w czytaniu.

              • kendo Re: Rubio.... 27.11.05, 20:35
                slo-onko napisała:
                >
                > dran, to fakt,bal sie odpowiedzialnosci.
                > choc sama tresc ksiazki wspaniala w czytaniu.
                >
                tak,lektura dobra i kazdemu mozna z czystym sumieniem polecic.
      • mala20033 Re: vistulowa księgarnia 27.11.05, 14:13
        "Pachnidlo"..opisy niesamowite Paryza z 1738 roku.Wciaga.Polecam.
        • slo-onko Re: vistulowa księgarnia 27.11.05, 14:17
          mala20033 napisała:

          > "Pachnidlo"..opisy niesamowite Paryza z 1738 roku.Wciaga.Polecam.

          czytalamsmile niesamowita,taka inna od wszytskich. taki zapach,takie niby nic wielkiego,a co potrafil uczynic.
          • kendo Re: Rubio i Pachnidlo 27.11.05, 14:56
            wracajac do Rubio,
            napisana w pieknym klimacie o milosci/namietnosci i niemocy dojzalej w doroslym
            czlowieku Rubio,skrzywdzil nie tylko dziewczyne ale i jej rodzine.
            Bylam zla na niego i zal jednoczesnie,ze przez swa niedojzalos emocjonalna taki
            koniec powstal,niemniej calosc oceniam na ciekawa lekture.

            "Pachnidlo" tez czytam i zaskakujace opisy zapacowe jak i osobowe sa
            niesamowite,
            swietnie,ze wiecej nas czyta ,bedzie o czym porozmawiac.
            • kendo Re:mysli malej.................. 27.11.05, 15:02
              MILOSCI: Na milosc skladaja sie trzy rzeczy:
              > - szacunek
              > - podziw
              > - namietnosc.
              >
              > Co mylicie o tej definicji?Prawdziwa?

              ja bym moze -podziw- zamienila na "cieplo osobowe"
              wydaje mi sie,ze szacunek,namietnosc musi synchronizowac z cieplem jaki osoba
              posiada,bo coz z dwoma przymiotami bez "ciepla wewnetrznego".
              tak ja sobie mysle.
              • mala20033 Re:mysli malej.................. 27.11.05, 19:38
                Gdy sie kocha tak naprawde to sie DAJE nie krzywdzi.
                Potrafi sie zrezygnowac by nie krzywdzic.
                To nie jest temat na kilka zdan...
                • kendo Re:mysli malej.................. 27.11.05, 20:23
                  to prawda,
                  aleeeeeeee kochajacy moze Dawac ,
                  gdy niema odwzajemnienia nic tu nie pomozesad
                  • mala20033 Re:mysli malej.................. 27.11.05, 21:41
                    ..tak ..aby dwoje chcialo..
                    • kendo Re:mysli malej.................. 28.11.05, 10:36
                      nieraz sie slyszy ,jak sie chwala,ze sa udanym malzenstwem,
                      nigdy w to nie uwierze,
                      bylam swiadkiem kiedys podobnego chwalenia a pozniej rospadusad(
                      • mala20033 Re:mysli malej.................. 28.11.05, 11:15
                        Nie ma idealnych malzenstw. Bo nie ma ludzi idealnych, ale trzeba popracowac by
                        jakos te taczki wspolnie dalej pchac..takie zycie...Pachnidlo mnie
                        wciagnelo...cudnosci opisowo-zapachowe.Opisy wspaniale.
    • mala20033 Re: vistulowa księgarnia 30.11.05, 10:28
      Nie moglam spac w nocy i wzielam z maminej polki Mailera "Marilyn"...i
      zaskoczenie. To nie jest typowa biografia. Bogini seksu to pretekst do roznych
      rozmyslen i przemyslen. Nawet opinia autora o wojnie w Wietnamie sie znalazla.
      w tej ksiazce. Mycha dzieki za link!
      • kendo Re: vistulowa księgarnia 30.11.05, 10:53
        zawsze cos ciekawego wyszperasz do czytania malenkasmile
        nastepnym razem,chyba tez zakwateruje sie w ksiegarni i wynajme ciezki
        transport dp przewozu lekturywink
        • mycha Re: vistulowa księgarnia 30.11.05, 11:07
          znalazłam ciekawy artyluł i myślę, że zainteresuje on tych, którzy lubią
          kryminały:
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3039685.html
          • kendo Re: vistulowa księgarnia 30.11.05, 11:16
            a ja nie jestem za kryminalamisad(
            wole cos historycznego z watkiem milosnymwinki nie za bardzo wspolczesne.
            • mycha Re: vistulowa księgarnia 30.11.05, 11:19
              też wolę historyczne w każdej gamiewink
              kryminały raczej nie, ale to zależy od humoru. ale bardzo lubię sir Holmsa oraz
              nadinspektora Toma Barnaby'ego smile))
            • slo-onko Re: vistulowa księgarnia 30.11.05, 11:24
              kendo napisała:

              > a ja nie jestem za kryminalamisad(
              > wole cos historycznego z watkiem milosnymwinki nie za bardzo wspolczesne.

              Kendus niektore kryminaly sa super. Kod czytalam i .......... nie napisze o nim
              nic,bo moze ktos jeszcze nie czytal,ale Tanczacy trumniarz jest the bestwink
              kolejnymi kryminalami beda wlasnie ks. Jeffery'ego Deavera.
              • mala20033 Re: vistulowa księgarnia 30.11.05, 16:53
                Raczej nie przepadam za kryminalami, ale kiedys lubilam te Agaty...
    • slo-onko Re: vistulowa księgarnia 30.11.05, 18:18
      doznalam szoku cenowego bedac w nowo otwartym EMPiK-usad chcialam cos kupic,a wrocilam zniesmaczonasad ceny sa o kilka,kilkanascie zl wyzsze niz w moim sklepiku osiedlowym. wybor jest bardzo duzy,ale co z tego?
      • mala20033 Re: vistulowa księgarnia 30.11.05, 18:45
        Najnizsza cena jaka mi sie trafila przy polowaniach na ksiazki to bylo...28 zl.
        • slo-onko Re: vistulowa księgarnia 30.11.05, 19:06
          mala20033 napisała:

          > Najnizsza cena jaka mi sie trafila przy polowaniach na ksiazki to bylo...28 zl.

          ja staram sie kupowac jesli oczywiscie trafiaja to nawet ponizej 20,a jak ok 10 zl to zamawiam dwie. czesto tez sa u mnie przeceny,wiec korzystam z tej mozliwosci.
          • slo-onko Re: vistulowa księgarnia 30.11.05, 19:19
            czekam na opinie IMprimatur,czy aby nie tak przereklamowana jak.... i tu nie wymienie o co mi chodziwink
            • kendo Re: vistulowa księgarnia 30.11.05, 19:24
              w ostanim wpisie niewiem o co chodzi,
              prosze sloo o kurtynowe wyjasnieniesmile)

              tak,tez stwierdzam,ze cena na ksiazki jest wysoka nawet dla mnie po
              przeliczniku,
              czasami udalao mi sie kupic cos za 10zl,ale pozycja taka sobie,
              w jednym wypadku byla dobra,...czekam do nastepnego pobytu i pojde tam
              znowu,moze sobie nawybieram .
              • slo-onko Re: vistulowa księgarnia 30.11.05, 19:25
                bardzo proszesmile
                www.merlin.com.pl/frontend/towar/426137
                • slo-onko Re: vistulowa księgarnia 30.11.05, 19:28
                  po 10 zl zamawiam jesli merlin cos sprzedaje w promocji.ostatnio udalo mi sie kupic dwie po tej cenie,trafilam w 10 smile bardzo ciekawe,jeden z nich to kryminal o ktorym dzis pisalamsmile
                  a pamietasz Milosc REnaty Jazlowieckiej? uwazam,ze za nie cale 2 zl warto bylo ja kupic smile
                  • slo-onko Re: vistulowa księgarnia 30.11.05, 19:29
                    slo-onko napisała:

                    > a pamietasz Milosc REnaty Jazlowieckiej? uwazam,ze za nie cale 2 zl warto bylo
                    > ja kupic smile

                    odbiega napewno od innych ciekawych pozycji ale jesli z przeceny to az sie prosi zeby chociaz sprawdzic czy warto?
    • mala20033 Re: vistulowa księgarnia 01.12.05, 16:06
      Skonczylam Nurowska....fragmenty dotyczace ostatniego etapu zycia Tadeusza
      Lomnickiego. Zakonczenie zaskakujace.

      Zaczelam dostarczona mi "Olge Czechowa" Antoniego Beevora.
      Ulubiona aktorka Hitlera. Byla czy nie byla rosyjskim szpiegiem?

      Juro Wam napisze.
      • kendo Re: vistulowa księgarnia 01.12.05, 19:31
        powiesz nam jak skonczylas czytanie.
        • mycha Re: vistulowa księgarnia 01.12.05, 19:51
          dawno nie naskrobałam swoich wrażeń po przeczytanych książkach. ale już nie
          będę się cofać. może później napomknę, bo trochę tego jestsmile
          a ostatnio skończyłam czytać "krótką historię kościoła katolickiego" hansa
          kunga. autor jest duchownym, doktorem teologii, a mimo to sprzedstawił sprawę
          obiektywnie z pełną krytyką wielu rzeczy i decyzji, jakie podją kościół na
          przestrzeni wieków swojego istnienia. książka wciąga i czyta się lekko. można
          się dowiedzieć wielu ciekawostek. np. jak kaprys i umiłowanie władzy przez
          jedną osobę zmieniło oblicze chrześcijaństwa... nie będę opowiadać. polecam.
          dodam tylko, iż po przeczytaniu tej książki nie wybór benedykta XVI stał się
          dla mnie tak oczywisty... smile
          teraz wertuję malcolma lamberta "średniowieczne herezje" - ciężko się czyta,
          napisana naukowym językiem.
          • kendo Re: vistulowa księgarnia 01.12.05, 20:08
            ciekawe lukturki mysia,
            te sredniowieczne sa nawet,nawet,tylko naukowy jezyk mnie nie pociaga.
            zycze jednak milego czasu nad ksiazeczka.
            • mycha Re: vistulowa księgarnia 01.12.05, 20:12
              nie wszystkie są w ten sposób napisen. obecna, za którą się złapałam niestety
              tak. ale też potrafi wciągnąć. poprzednia o historii kościoła czytało się
              świetnie. jak burza, mimo, iż temat dość trudny.
          • mala20033 Re: vistulowa księgarnia 01.12.05, 21:29
            Dzieki Mycho..lubie czytac recenzje.Zapoznac sie gdzies z fabula ksiazki
            • mycha Re: vistulowa księgarnia 01.12.05, 21:46
              nie ma za cosmile
              • kendo Re: vistulowa księgarnia/Pchnidlo 02.12.05, 11:26
                czytam to wieczorami i az jestem wstrzasnieta tymi "zapachami"brrrsad(
                ale sie czyta(jakby to mala napisala)
                po skonczeniu zapodam pre "wstrzasow"
    • mala20033 Re: vistulowa księgarnia 02.12.05, 15:20
      Czy ktos juz czytal "Ostatnia kohorte " Lysiaka??
    • mala20033 Re: vistulowa księgarnia 08.12.05, 16:57
      Koncze Puzo "Mroczna arene" a przymierzam sie do Marqueza "Rzecz o mych
      smutnych dziwkach"(sic!!..naprawde taki tytul..)
      • kendo Re: vistulowa księgarnia Pachndlo 08.12.05, 20:01
        zakonczone i az mnie obrzydzenie na zakonczenie ogarnelosad
        zapowiadalo sie i myslalam,ze koniec bedzie weselszy.
        • slo-onko Re: vistulowa księgarnia Pachndlo 08.12.05, 20:24
          kendo napisała:

          > zakonczone i az mnie obrzydzenie na zakonczenie ogarnelosad
          > zapowiadalo sie i myslalam,ze koniec bedzie weselszy.

          raz
          dwa
          raz
          dwa
          mikrofon dziala smile
          mozemy zaczynacwink
          Z poczatku tersc pachnidla mnei nudzila ,wciaz tylko zapach albo smrod,ale koncowka mnie zaskoczyla. w sumie moge ja zaliczyc do dobrych ksiazek,jest inna od pozostalych.
          • kendo Re: vistulowa księgarnia Pachndlo 08.12.05, 20:26
            dzieki sloo za testwink)

            jak na moj gust za duzo opisow,choci niektore byly ciekawe,
            ale zakonczenie koszmar,
            zgadzam sie oddmienna lektura od tych co dotychczas czytalam,
            nawet sie osmiele ja znajomym polecic.
            • slo-onko Re: vistulowa księgarnia Pachndlo 08.12.05, 20:30
              kendo napisała:

              > dzieki sloo za testwink)
              >
              > jak na moj gust za duzo opisow,choci niektore byly ciekawe,
              > ale zakonczenie koszmar,
              > zgadzam sie oddmienna lektura od tych co dotychczas czytalam,
              > nawet sie osmiele ja znajomym polecic.

              oczywiscie,ze mozna, choc nie powiedziane,ze komus sie spodoba. nasza kasikk nie doczytala do konca "Wykolejonego" (jak dobrze pamietam ) i "Rubia". czytalam keidys opinie na temat Pachnidla na forum ksiazkowym i sa podzielone.
              tak z reszta jak na temat kazdej ksiazki.
              • kendo Re: vistulowa księgarnia Pachndlo 08.12.05, 20:34
                w sumie,Jan byl niesamowity z odczuwaniem zapachow ,
                czasami sie zastanawialam czy tak moze byc naprawde,
                ze czlowiek tak moze miec wyczulony organ wechusmile
                • slo-onko Re: vistulowa księgarnia Pachndlo 08.12.05, 20:38
                  kendo napisała:

                  > w sumie,Jan byl niesamowity z odczuwaniem zapachow ,
                  > czasami sie zastanawialam czy tak moze byc naprawde,
                  > ze czlowiek tak moze miec wyczulony organ wechusmile

                  kazdy czlowiek jest w czyms doskonaly, jeden w gotowaniu,w szydelkowaniu czy tez w kochaniu. moze on byl doskonaly wlasie w rozroznianiu zapachow? ksiazka jest zwykle zmyslona historia,choc kiedy ja czytam podobne historie to wczuwam sie mocno w tresc i odbieram to tak jakby to bylo prawdziwesmile
                  • kendo Re: vistulowa księgarnia Pachndlo 08.12.05, 20:41
                    ja czasami zastanawialam sie nad swym odczuciem wechowym,
                    jestem wyczulona nie niektore zapachy i to bardzo z daleka,i w pewnym momecie
                    sie przerazilamwink sad(
                    • slo-onko Re: vistulowa księgarnia Pachndlo 08.12.05, 20:43
                      kendo napisała:

                      > ja czasami zastanawialam sie nad swym odczuciem wechowym,
                      > jestem wyczulona nie niektore zapachy i to bardzo z daleka,i w pewnym momecie
                      > sie przerazilamwink sad(

                      nie jestes osamotnionasmile tez mam nos jak stad do Amerykibig_grinDDD
                      • kendo Re: vistulowa księgarnia Pachndlo 08.12.05, 20:45
                        dobresmile)))))))))))
                        czyli mozemy wyciagnac wnioski,ze nie bedziemy bawic sie w perfumiarniewink)
                        • slo-onko Re: vistulowa księgarnia Pachndlo 08.12.05, 20:49
                          kendo napisała:

                          > dobresmile)))))))))))
                          > czyli mozemy wyciagnac wnioski,ze nie bedziemy bawic sie w perfumiarniewink)

                          hehhehehe smile))
                          nie nabralysmy takich cecho,bo nie dane nam bylo lezec na targu pomiedzy smierdzacymi rybamiwink))
                          • kendo Re: vistulowa księgarnia Pachndlo 08.12.05, 21:01
                            usch...to bylo najstraszniejsze przezycie sad(
                            biedne dzieciesad(
        • mala20033 Re: vistulowa księgarnia Pachndlo 09.12.05, 19:05
          Zakonczenie "Pachnidla" mnie nie zdziwilo. Wkoncu musial poniesc kare. Dla mnie
          zakonczenie jest wspaniale.
          • nick000 Re: vistulowa księgarnia Pachndlo 09.12.05, 19:24
            hmm, czy o karę tu chodziło?
    • mala20033 Re: vistulowa księgarnia 09.12.05, 19:07
      Czytam teraz Romy Ligockiej "Tylko ja sama"....niezla.
      • kendo Re: vistulowa księgarnia Pachndlo 09.12.05, 19:46
        on sam chcial umrzec,
        nienawidzil ludzi,byl niekochany,nieznal pojecia milosci.
        • kendo Re: Gabriel Garcia Marquez 10.12.05, 13:55
          www.zosia.piasta.pl/carpediem.htm
          to znalazlam w necie.
    • mala20033 Re: vistulowa księgarnia 11.12.05, 07:47
      CXzytam teraz Romy Ligockiej "Teraz tylko ja"...niezla..
      • kendo Re: vistulowa księgarnia 11.12.05, 11:12
        po pachnidle musze zrobic "taim aut"wink)
        • mala20033 Re: vistulowa księgarnia 11.12.05, 15:22
          To polecam "Czas Milosci" Colleen McCullough...czyta sie.
          • kendo Re: vistulowa księgarnia 11.12.05, 17:27
            a niwiesz malenka czy to jest tlumaczone na tu tubylczy jezyk?wink)))))))))))
            zajde do bibli.i cos dla odmiany skandynawskiego pozycze.
    • mala20033 Re: vistulowa księgarnia 12.12.05, 09:19
      Nick,Sloo,Mycha....co czytacie teraz ciekawego??
      • slo-onko Re: vistulowa księgarnia 12.12.05, 09:23
        mala20033 napisała:

        > Nick,Sloo,Mycha....co czytacie teraz ciekawego??
        >
        obecnie mam przestoj.
        nie chce,nie moge....
        • mycha Re: vistulowa księgarnia 12.12.05, 10:07
          cześć małasmile
          w tej chwili, a właściwie od jakiegoś czasu męczę tomisko malcolma
          lamberta "średniowieczne herezje". nie bardzo mam luz, żeby czytać, więc tak
          wożę książkę ze sobą i w każdej wolnej chwili do niej sięgam. jest bardzo
          ciekawa, ale trudnym językiem napisana.
      • nick000 Re: vistulowa księgarnia 12.12.05, 10:37
        zapytaj czego nie czytam, sam już zaczyna gubić sie w swoich lekturach.
        Ostatnio rozczytuję sie w historii polskich Żydów i temat wciąga mnie coraz
        bardziej.
        • kendo Re: vistulowa księgarnia 12.12.05, 10:50
          rozczytana vistula,
          ja choc nie pytana dolacze do sloo i odpoczynek na razie z przymosow,
          ech...jutro wiking na kawcie sie wprosil i musze cos upiec bo to przecie Lucyja
          i wszyscy piernikami sie zajadajawink))))))))))))
          • kasikk Re: vistulowa księgarnia 12.12.05, 12:19
            a ja się dobrałam do pana gravesa i czytam "ja, klaudiusz"
            czyta się średnio, ale ciekawe te dworskie intrygi
    • mala20033 Re: vistulowa księgarnia 15.12.05, 09:22
      Czytam "Kiki. Krolowa Montparnasse'u"...niezla.Taka na swieta.
      • kendo Re: vistulowa księgarnia 15.12.05, 11:45
        mala20033 napisała:

        > Czytam "Kiki. Krolowa Montparnasse'u"...niezla.Taka na swieta.

        qurcze,malenka,
        a moze bys choc raz w skrocie napisala o czym traktuje lektura??
        pozerasz te ksiazki,ze czlek nadazyc nie moze.
    • mycha Re: vistulowa księgarnia 15.12.05, 09:59
      a ja się zapaliłam na "POŁOWĘ NOCY" Izabeli Szolc. usłyszałam reklamę w radiu,
      potem znalazłam w necie opis książki i jej fragment i już nie ma przebacz!!!
      jutro pędzę do empiku!!!
      www.runa.pl/ksiazki/35-POLOWA-NOCY.html
      • slo-onko Re: vistulowa księgarnia 15.12.05, 10:46
        mycha napisała:

        > a ja się zapaliłam na "POŁOWĘ NOCY" Izabeli Szolc. usłyszałam reklamę w
        radiu,
        > potem znalazłam w necie opis książki i jej fragment i już nie ma przebacz!!!
        > jutro pędzę do empiku!!!
        > www.runa.pl/ksiazki/35-POLOWA-NOCY.html

        no, no ciekawie sie zapowiada i nie droga co ma swoja zaletesmile
        Mycha czy u Ciebie EMPiK ma "normalne" ceny ,ze zamierzasz w nim kupic te
        ksiazke?
        • mycha Re: vistulowa księgarnia 15.12.05, 10:53
          slo zależy. niektóre pozycje są po normalnych cenach, ale niektóre... właśnie...
          szukałam w necie po innych księgarniach tej książki, ale ceny były
          porównywalne. a nie odpuszczę, już się tak nastawiłam na nią!
          to jest właśnie jeden z mankamentów tego modelu - jak mi coś wpadnie w oko, jak
          się na coś nastawię to nie ma przebaczsad
      • kendo Re: vistulowa księgarnia 15.12.05, 11:44
        mycha napisała:

        > a ja się zapaliłam na "POŁOWĘ NOCY" Izabeli Szolc. usłyszałam reklamę w
        radiu,
        > potem znalazłam w necie opis książki i jej fragment i już nie ma przebacz!!!
        > jutro pędzę do empiku!!!
        > www.runa.pl/ksiazki/35-POLOWA-NOCY.html



        wyglada na ciekawa lekture,lubie w takim klimacie pietnastowiecznym,
        napisz pozniej jak skonczylas,czy znalazla to czego szukala.
        • mycha Re: vistulowa księgarnia 15.12.05, 11:49
          oczywiście, recenzja będzie obowiązkowo wink
    • mycha Re: vistulowa księgarnia 16.12.05, 09:22
      www.gwp.pl/ zamówiłam sobie dwie pierwsze pozycjesmile))
      już się nie mogę doczekaćsmile))
      wychodzi na to, ze w święta nie wyściubię nosa z nad książekwink))
      • kasikk Re: vistulowa księgarnia 16.12.05, 13:16
        krrrwawy grrryzoń ;P
        • mycha Re: vistulowa księgarnia 16.12.05, 13:37
          kasikk ty coś wąchałaś???? <mysza wytrzeszczyła oczęta> ;p
          • kasikk Re: vistulowa księgarnia 16.12.05, 13:48
            nie big_grin
            jak otworzyłam link podany przez ciebie to dwie pierwsze książki są o zbrodniach
            a pdruga ma tytuł coś z krwią smile)
            • mycha Re: vistulowa księgarnia 16.12.05, 14:04
              a już się zaczęłam o ciebie martwić... ;p
              • kendo Re: vistulowa księgarnia 16.12.05, 16:43
                mysia,
                wiec zabezpiecznie swiateczne jest...zycze milej lekturki....

                tez poparlabym kasikka zdanie "to krwista lektura"smile))))))))))))))))99
                • mycha Re: vistulowa księgarnia 16.12.05, 20:15
                  ależ to wcale nie jest żaden horror. nic z tych rzeczy, gdzie się krew
                  strumieniami leje. akcja toczy się na angielskiej wsi. pokazane są angielskie
                  zwyczaje, ich podejście do życia. a w całą tą atmosferę wpleciony jest motyw
                  kryminalnej zagadki.
                  niedawno na hallmarku leciał serial na podstawie tych książek. uwielbiałam go
                  oglądać. te krajobrazy, ogrody i domy takie klimatyczne, jak mi się podobają i
                  do trgo główny bohater nadinspektor policji tak sympatyczny...
                  • kendo Re: vistulowa księgarnia 16.12.05, 20:20
                    w ekranizacji ciekawie jest obejzec....
                    a w takich starych domkach straszy a zwlaszcza angielski.
                    • mycha Re: vistulowa księgarnia 16.12.05, 22:48
                      klimat jest niesamowity! między innymi angielska herbatka, golf, wizyty w
                      pubie...
                      a czytałam również dużo pozytywnych wypowiedzi na temat tych książeksmile)
                      • mala20033 Re: vistulowa księgarnia 17.12.05, 08:36
                        ...och usmialam sie z tego wachania...hi,hi,..
                      • kendo Re: vistulowa księgarnia 17.12.05, 11:27
                        powiem Ci mysza,ze lubie angielska lekture,
                        zwlaszcza handlujaca o dawnych czasach...nie lubie za bardzo wspolczesnej .
                        • mala20033 Re: vistulowa księgarnia 17.12.05, 13:28
                          Zaczelam czytac "Janis Joplin"....Legenda i zywiol w jednej osobie..
                          • mycha Re: vistulowa księgarnia 17.12.05, 17:36
                            mała czekam na recenzję, bo też mam ochotę przeczytaćsmile
                            a ja dzisiaj zakupiłam coś, co za mną chodziło już od pół roku. nareszcie
                            dopadłam!! big_grin
                            roberto gervaso "bracia przeklęci. historia masonerii". zapowiada się bardzo
                            ciekawiesmile))
                            • kendo Re: vistulowa księgarnia 17.12.05, 17:40
                              o! mysia znow znalazla cos ciekawego....

                              a tak wlasciwie witaj i miej sobie cieply wieczorek.
                              • mycha Re: vistulowa księgarnia 17.12.05, 17:44
                                jeszcze raz witajsmile bo ja powitałam cię wychylając nochala z kibicowego fotelawink
                                jestem taka zadowolona, bo szukałam tego już od dłuższego czasu. mam nadzieję,
                                ze mnie nie rozczaruje ta książka
                                • kendo Re: vistulowa księgarnia 17.12.05, 17:51
                                  w moim miesie jest stara loza Masonska....
                                  a temacik ciekwy,kiedys film ogladalam o ich dzialalnosci.
                                  • mycha Re: vistulowa księgarnia 17.12.05, 17:55
                                    oj fajnie... a wiesz coś więcej na temat tej loży?
                                    ja zdawałam egzamin z histori polski XIX/XX wiek z monografii o polskiej
                                    masonerii. książka bardzo ciekawa jest.
                            • mala20033 Re: vistulowa księgarnia 18.12.05, 12:03
                              Mycha..dzieki za te masonerie..musze przeczytac.
                              "Joplin" wspaniala..bo to tez refleksje na temat rocka,haju,hery...dzieci
                              kwiatow.Polecam.
    • kasikk Re: vistulowa księgarnia 18.12.05, 21:10
      no i mam "proglem"...
      zachciało mi sie książki pt "kot w stanie czystym" Terry'ego Pratchett'a
      podobno cudnie oddaje kocią natyrę, a przy okazji ubawić sie mozna
      księgarnie, szykujcie się smile)
      • nick000 Re: vistulowa księgarnia 18.12.05, 21:21
        znaczy się co? Jednak koty sie pierzewink? Zawsze tak myslałemsmile
        • kendo Re: vistulowa księgarnia 18.12.05, 21:23
          jak to pierze????????????
          opowiedz pozniej kasikku,jak sie ubawilas przy lekturze,)
          • nick000 Re: vistulowa księgarnia 18.12.05, 21:27
            jak to jak? Normalnie, w pralce, nie wiedzialas?
            • kasikk Re: vistulowa księgarnia 18.12.05, 21:41
              nie pierze ;P

              Kendula, książki nie mam, ale postaram sie o nią i jak tylko przeczytam,
              opowiem wszystko smile)
              • mala20033 Re: vistulowa księgarnia 19.12.05, 09:49
                Pierze sie psiaki..ja swoje piore..oj nie lubia one tego!
                • nick000 Re: vistulowa księgarnia 19.12.05, 10:47
                  najgorsza sprawa podczas wirowaniawink
                  • mycha Re: vistulowa księgarnia 19.12.05, 11:12
                    to może dość interesująco wyglądać, jak oczka, uszy i nosek mieszają się ze
                    sobąwink - taki mały drastyksmile
                    • kendo Re: vistulowa księgarnia 19.12.05, 17:26
                      ale jestesciewink))))))))))))),
                      moj psiun lubi pranie,a wirowanie? to czochram go recznikiem i tego wlasnie nie
                      lubi osmile)

                      *mysia,
                      o masoneri wiem jeno to co poczytalam z wikpedy(czy ajk to sie zwie)i troche z
                      opowiadania sasiada,co tez za wiele nie wiedzial,jedynie historie siedziby
                      opowiedzial,

                      * kasikku,jestem wlasnie ciekaw tresci,czekam cierpliwie.
    • mala20033 Re: vistulowa księgarnia 22.12.05, 19:12
      Polecam "Zahira" Paulo Coelho...swietna!
    • slo-onko Re: vistulowa księgarnia 29.12.05, 18:57
      zostalam na regalach z ksiazkami kiedy to moja pomoc biegala po sklepie wrzucajac sprawunki do kosza. powoli,spokojnie przerzucalam ksiazki wymieniajac z jednej na druga. wybralam kolejna S.Kinka z jakims zalacznikiem,ale w koncu wymienilam na W.Łysiaka "Szuańska ballada",dolozylam wyrozniona nagroda literacka NIKE "Wielki Bagarozy" H.Kraussera oraz przyslowia polskie. ostatnia pozycja niby nic takiego ale jednak czytajac niektore z nich mocno mnie ubawily. wszytsko w sumie za naprawde niewielkie pieniadze,czasem uda sie trafic na przecenysmile
      • kendo Re: vistulowa księgarnia 29.12.05, 19:20
        sloo,Lysiak jest dobry slyszalam,choc chyba nie wszystkie pozycje,

        u nas przecena ksiazkowa w lutym sie zaczyna....bedzie co sledzic w katalogach.
        • slo-onko Re: vistulowa księgarnia 29.12.05, 19:56
          kendo napisała:

          > sloo,Lysiak jest dobry slyszalam,choc chyba nie wszystkie pozycje,
          >
          > u nas przecena ksiazkowa w lutym sie zaczyna....bedzie co sledzic w katalogach.

          wiem,ze jest dobry dlatego tez po przecenie moglam ja kupic. ostatnia jego ksiazka przekracza moje mozliwosci . dzisiejsza ( nie najnowsze wydanie) kupilam za polowe ceny rynkowej.
          • kendo Re: vistulowa księgarnia 29.12.05, 20:05
            tak,Lysiak jest drogi,sprawdzalam w Jel.Gor ceny i nie zakupilam zadnej.
            • slo-onko Re: vistulowa księgarnia 29.12.05, 20:50
              wiesz na co mialam jeszce ochote? na Nerona,sprawdzilam cene w merlinie. w moim sklepie nizsza o polowe z hakiem z pieknymi ilustracjami i zdjeciami. slicznie wydana na kredowym papierze i dlaczego nie wrzucilam jej do koszyka?smile
              • kendo Re: vistulowa księgarnia 29.12.05, 20:52
                no widzisz....moze jutro uda Ci sie zakupic jak bedzie,
                mam podobnie,jak niemam listy z tytulami,to tak zwsze sie wacham a na drugi
                dzien juz niema pozycji.
                • slo-onko Re: vistulowa księgarnia 29.12.05, 20:56
                  kendo napisała:

                  > no widzisz....moze jutro uda Ci sie zakupic jak bedzie,
                  > mam podobnie,jak niemam listy z tytulami,to tak zwsze sie wacham a na drugi
                  > dzien juz niema pozycji.

                  beda,ludzi malo przy tym stoisku to i do jutra nikt nie wykupismile
    • mycha duma i uprzedzenie 30.12.05, 12:05
      z racji zbliżającej się premiery kolejnej ekrenizacji "dumy i uprzedzenia"
      zamieszczę recenzję tej książkismile)]

      "
      Duma i uprzedzenie
      Jane Austen



      Karolina Rodzaj
      Precz z uprzedzeniami!


      „Powszechnie znana prawda głosi, że majętny kawaler potrzebuje do szczęścia
      tylko żony.” Tak zaczyna się najbardziej znana- ceniona na równi przez krytyków
      i czytelników powieść Jane Austen „Duma i uprzedzenie”. Życie pisarki przypadło
      na epokę romantyzmu, ale jej twórczość powstawała niejako na uboczu
      tajemniczego i chmurnego nurtu. Renesans autorka „Rozważnej i Romantycznej”
      przeżyła wraz z rozkwitem prozy wiktoriańskiej, by w wieku XX zostać uznaną za
      prekursorkę realistycznej powieści psychologicznej.

      Tworząc prozę skoncentrowaną na angielskim ziemiaństwie, także w „Dumie i
      uprzedzeniu' Austen dała wyraz swojej bystrej obserwacji. Pan i pani Bennet-
      ona straszna zrzęda, istna harpia i rozładowujący jej nastroje swoimi celnymi
      uwagami małżonek- dochowali się piątki dorodnych córek. Co robić z tyloma
      pannicami, kiedy pieniędzy? Czekać, aż jak gwiazdka z nieba pojawi się
      odpowiedni kandydat do ręki.

      W okolicy pojawił się właśnie pan Bingely. Na balu obdarzył szczególnymi
      względami Jane Bennet- tańczyli ze sobą dwukrotnie! Troskliwa rodzicielka,
      kiedy kontakty między Jane a siostrami wybranka zacieśniły się nieco, widząc,
      że zbliża się deszcz wysłala swoje dziecko w odwiedziny bez powozu, by ta
      zmoknąwszy musiała zostać na noc.

      Na tym samym balu Elisabeth- młodsza siostra Jane - doznała ze strony
      pyszałkowatego Darcy'ego afrontu. Okazała się w jego opinii wystarczająco
      ładna, lecz nie dość urodziwa, by z nim zatańczyć. Dziewczyna poprzysięga, że
      nigdy z nim tańczyć nie będzie, on bacznie ją obserwuje (początkowo z chęci
      dalszej krytyki, potem z uwielbieniem). Oboje zaczynają przypadać sobie do
      gustu.

      Za sprawą „życzliwych” ludzi i nieoczekiwanych zbiegów okoliczności sprawy
      zaczynają się komplikować.

      Jak rozwiąże się gordyjski węzeł losów bohaterek? Zdecydowanie Elisabeth budzi
      w czytelniku nieco gorętsze emocje i to jej sylwetka wysuwa się na plan
      pierwszy. Pojawi się jeszcze kilku kandydatów do ręki- i tych wymarzonych, i
      tych niepożądanych. A przecież na panach galeria postaci się nie kończy.
      Zostają jeszcze panie- trzpiotowate, naiwne, złośliwe i zazdrosne.

      Książka oprócz fabuły- przyjemnej i trzymającej w napięciu- niesie ze sobą
      pewną dozę informacji o życiu określonej warstwy społecznej na przełomie XVIII
      i XIX wieku. Uwagi na temat czytania i edukacji kobiet są trafne, a wiele z
      nich nie straciło do dziś na aktualności, co dowodzie klasy, jaką sama w sobie
      jest Jane Austen. To artyzm, umiejętności i niezwykła pomysłowość.

      Precz z uprzedzeniami! Ktoś, kto nie przeczytał sam, a bazuje na zasłyszanych
      opiniach mógłby rzecz, że czytać nie warto, bo to romans i co w tym może być
      ciekawego. A i owszem! Na tej książce wychowały się kolejne wielkie angielski
      pisarki, a przyjemność lektury jest przednia. Tak zabawnie nakreślonych
      charakterów, ciętego poczucia humoru, komizmu sytuacyjnego i całej sieci intryg
      nie znajdzie czytelnik u wielu współczesnych autorów. A Klasykę znać wypada- w
      tym wypadku konieczność owa nie będzie ani przykra, ani wystawiająca
      cierpliwość na pokuszenie. Jak mówiła Elizabeth zerkając ku Darcy'emu „Doprawdy
      trudno o lepszą rozrywkę niż czytanie! Człowiek prędzej znudzi się wszystkim
      innym!”
      "

      smile)
      • kendo Re: duma i uprzedzenie 30.12.05, 12:43
        z wielka przyjemnoscia poczytamy mysiasmile)
        z gory dziekujacsmile

        sloo,zakup ksiazeczke bo warto miec taki okaz w domciu.
        • slo-onko Re: duma i uprzedzenie 30.12.05, 13:32
          mam dwie ksiazki Jane Austen i dwa romansidla tej autorki juz mi chyba wystarcza. Dume i uprzedzenie ogladalam kilka lat temu jako serial w tv,ale po tym co tu opisuje Mycha to sie pewnie skusze na jej przeczytaniesmile
          • mycha Re: duma i uprzedzenie 30.12.05, 13:54
            hiehiehie. też mam dwiesmile
            dumę i uprzedzenie oraz rozważną i romantycznąsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka