Dodaj do ulubionych

Poawiatowska..czytam ja...i wciaz sie nia zchwycam

26.08.03, 20:33
Jeśli zechcesz odejść ode mnie
nie zapominaj o uśmiechu
możesz zapomnieć kapelusza
rękawiczek notesu z ważnymi adresami
czegokolwiek wreszcie - po co musiałbyś wrócić
wracając niespodzianie zobaczysz mnie we łzach
i nie odejdziesz

jeśli zechcesz pozostać
nie zapomnij o uśmiechu
wolno ci nie pamiętać daty moich urodzin
ani miejsca naszego pierwszego pocałunku
ani powodu naszej pierwszej sprzeczki
jeśli jednak chcesz zostać
nie czyń tego z westchnieniem
ale z uśmiechem

zostań
Obserwuj wątek
    • kendo Re: Poawiatowska..czytam ja...i wciaz sie nia zch 15.09.03, 00:27
      Czekamy na wiecej Mala,,,,,
      wiesz ,ze lubie wiersze,,,,,

      Milego wieczoru....
    • mala20033 Re: Poawiatowska..czytam ja...i wciaz sie nia zch 15.09.03, 15:53
      nie wypełniony toba
      mój pokój się nie kończy
      nie ma ścian
      ani okien
      mój niepokój o ciebie
      ogromnieje
      czcionkami maszyny śledzę
      urwany rytm twoich kroków
      i jestem bezsilna

      i nie umiem ani pisać
      ani kochać


      - Halina Poświatowska
      • kendo Re: Poawiatowska..czytam ja...i wciaz sie nia zch 08.11.03, 10:59
        ***
        w twoich doskonalych palcach
        jestem tylko drzeniem
        spiewem lisci
        pod dotykiem twoich cieplych ust

        zapach drazni - mowi: istniejesz
        zapach drazni - roztraca noc
        w twoich doskonalych palcach
        jestem swiatlem

        zielonymi ksiezycami plone
        mad umarlym dniem
        nagle wiesz - ze mam usta czerowne

        - slonym smakiem nadplywa krew -
        • kendo Re: Poawiatowska..czytam ja...i wciaz sie nia zch 10.11.03, 12:56
          ***
          Morzem jestes
          morzem przeklecie zielonym
          w ktorym ja muszla
          o smaku dojrzalych ananasow
          zatapiam glowe
          wpadam po konce wlosow
          gine

          wyrzucona na brzeg
          szumie
          echem twoich niknacych
          krokow
          • kendo Re: Poawiatowska..czytam ja...i wciaz sie nia zch 11.11.03, 23:49
            w kwiat czeremchy
            odurzony zapachem
            moj szalony gniew
            osunal sie z kolana

            stalam nad nim
            bezsilna i drzaca
            a ty-stales poza mna

            i szybciej niz plynie woda
            wzioles moje rece
            i skrepowales je
            pocalunkami

            a potem-byla czeremch
            i czeremcha
            patrzyla-
            • kendo Re: Poawiatowska..czytam ja...i wciaz sie nia zch 13.11.03, 12:38
              ***
              jeszcze jeden dzien minal
              jeszcze jeden dzien pofrunal
              pasmem dymu

              jakze mocno krzyczal plomien
              jakze palil

              teraz skrzetnie na kolanach
              zbieram okruszony prochu
              by na srode popielcowa
              bylo dosyc
              • kendo Re: Poawiatowska..czytam ja...i wciaz sie nia zch 20.11.03, 12:49

                ***
                A co robi ten motyl,ktory zwykl siadac na mej lewej stopie,
                kiedy zmeczona odpoczywalam przy waskiej sciezce lesnej obok jeziora.
                O las sie nie troszcze ani o wode,bo ona wiecznie zywa,
                ruchliwa,roskolysana,mieszkaja w niej ryby i chrabaszcze,
                czasem przebiega wiatr.
                Ale osamotniony motyl?
                Motyl,ktoremu nikt wiecej nie powie;
                jestes piekny,w pluszowych skrzydlach zamknales male niebieskookie slonce,
                bez ktorego byloby ciemno w tej czesci lasu przy tej sciezce,
                dokladnie w tym miejscu,w ktorym znajduja sie moje stopy i rece, i usmiech.
                Moj usmiech - tak jestem pewna-zgaslby,gdyby ciebie nie bylo,
                i boje sie,lekam sie ogromnie,ze moze zwiazek nasz jest tak scisly,
                ze i ty nie potrafisz istniec bez mojego usmiecho.
                • kendo Re: Fakty o Halinie ,,,,,, 03.12.03, 12:11
                  Jesienia 1953 roku w sanatorium w Kudowie
                  Halina poznala Adolfa Poswiatowskiego,
                  studenta Wyzszej Szkoly Teatralnej i Filmowej W Lodzi,
                  tak jak ona ciezko chorego na serce.
                  Wiosna roku nastepnego Halina przyjela oswiadczyny Adolfa
                  i oznajmila najblizszym,iz zamierza wyjsc za maz.
                  Postanowienie to wstrzasnelo rodzina i lekarzami.
                  Oboje byli ciezko, nieuleczalinie chorzy.
                  Matka oponowala dopoty,dopoki mialo to jakikolwiek sens.
                  Kiedy zdala sobie sprawe,ze Halina nie zrezygnuje z tego zwiazku,
                  skapitulowala,Ba, sama przekonywala profesora Aleksandrowicza,ze nie mozna
                  inaczej.
                  • kendo Re,,Dobranoc,, 15.12.03, 00:39
                    *** zaszeptala noc: dobranoc
                    zaszelescila
                    a w galeziach dzikiego bzu
                    spaly cichp zwiniete paki
                    nie budzimy ich - powiedziales ciszej
                    od pomrukow wiatru
                    drzemiacego nad laka
                    nie budzimy ich - szepnelam
                    i dalam ci znak powiekami
                    ze pocalunki wlasnie wzeszly
                    na swizo zamieciony niebie
    • mala20033 Re: Poawiatowska..czytam ja...i wciaz sie nia zch 15.12.03, 20:23
      "***(jeszcze jedno wspomnienie )" - Poświatowska Halina
      jeszcze jedno wspomnienie
      przed chwilą napisałam słowo
      jestem starsza o słowo
      o dwa
      o trzy
      o wiersz

      starsza - co to znaczy starsza

      w abstrakcji którą nazwano historia
      wyznaczono mi wąski przedział
      stąd - dotąd

      rosnę

      w abstrakcji którą nazwano ekonomia
      nakazano mi żyć

      w abstrakcji którą nazwano czas -

      błądzę
      gubię się
      i błądzę

      w Metropolitan Museum
      w dziale egipskiej rzeźby
      kamień uśmiecha się kobiecymi ustami
      • kendo Re: Poawiatowska..czytam ja...i wciaz sie nia zch 23.02.04, 13:32
        '****
        a ja siedze pod piecem
        i staram sie przychwycic
        na goracym uczynku - czas
        delikatne falowanie firanek
        fosforyzowanie scian
        taniec ksiazek
        na drewnianej polce
        abstrakcyjnych lisci na dywanie
        meksykanski kwiat
        w jednym oddechu
        zamykam
        • kendo Re Poswiatowska,czytam ja i wciaz sie nia zchwycam 03.05.04, 14:23
          ***
          w wiosnie
          zanurzony po konce wlosow
          w milosci mojej
          jak w sloncu
          osa jestem
          zgarniajaca w zlote plastry miod
          dni moje - chwile moje
          w otwarty ul twoich ust
          zyj

          wiatr jest po to - zebys otworzyl dlonie
          i w palacach pozwolil mu mieszkac
          slonce po to
          by cieplo
          pelglo po skorze twoich ust
          chodz

          ziemia po to - zebys mogl dotknac policzkiem
          ciepla mojej czerwonej skory
          w wiosnie zanurzony po krance wlosow
          bedz.
          • kendo Re Poswiatowska,czytam ja i wciaz sie nia zchwycam 29.06.04, 10:02
            ****

            zapukal do usmiechu
            i usmiech odpowiedzial - jestem
            pociagnal za niesforne ucho
            sklocona z wiatrem noc
            naszeptal w uszy nocy
            slow tanczacych na wietze
            usmiechem pozlocil
            jej umeczone zmierzchem cialo
            wiec wstala
            naga i nagle zlota
            zeby zaglebic gwiazd ostre paznokcie
            w jego pulsujacym gardle
            do krwi
            • kendo Re: Poswiatowska ** Maj ** 22.05.05, 10:20
              ..z czarnego cylindra
              wyciaga garscie kawiatow
              coraz zieleniej
              Planty
              obejmuja miasto Krakow

              a w miescie siostra
              nieduza waska
              garscie usmiechow zawiasza
              ba brunatnych galazkach
              coraz zieleniej
              coraz tkliwiej

              mezczyzni przystaja
              odurzone milkan ptaki
              i deszcz
              tak sie w jej oczy zgapil
              ze spadl
              bo myslal ze to niebo ..
              • mala20033 Re: Poswiatowska ** Maj ** 23.05.05, 00:58
                Wspaniale ze wyciagnelas z..szuflady ten wiersz..
                • kendo Re: Poswiatowska ** Maj ** 23.05.05, 08:33
                  trzeba mala od czasu do czasu poprzewietrzac watki
                  coby sie niezakurzyly zabardzosmile)
    • slo-onko Re: Poawiatowska..czytam ja...i wciaz sie nia zch 23.10.05, 11:49
      obiecywałam niebo
      ale to nieprawda
      bo ja cię w piekło powiodę
      w czerwień - ból

      nie będziemy obchodzić rajskich ogrodów
      ani zaglądać przez szpary
      jak kwitnie georginia i hiacynt
      my - położymy się na ziemi
      przed brama czarciego pałacu

      zaszeleścimy anielsko
      skrzydłami o pociemniałych zgłoskach
      zaśpiewamy piosenkę
      o ludzkiej prostej miłości

      w promyku latarni
      świecącej stamtąd
      pocałujemy się w usta
      szepniemy sobie - dobranoc
      zaśniemy
      • slo-onko Re: Poawiatowska..czytam ja...i wciaz sie nia zch 19.11.05, 10:34
        więc jesteś jesteś jesteś
        daj niech sprawdzę
        niech cię dotknę raz jeszcze dłonią i ustami
        niech w oczy spojrzę chociaż najmniej wierzę
        oślepłym ze zdumienia oczom

        jeszcze twój głos usłyszeć chcę
        zapachem się zaciągnąć
        pojąć cię raz na zawsze wszystkimi zmysłami
        i nigdy nie zrozumieć i ciągle na nowo
        dochodzić prawdy pocałunkami

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka