Kiedy pluton Zachary'ego Boyda został zaatakowany przez afgańskich talibów,
żołnierz natychmiast dołączył do walczących kolegów. Wszystko działo się tak
szybko, że Amerykanin założył jedynie hełm i kamizelkę kuloodporną na to, w
czym spał - czerwoną koszulkę i różowe bokserki z napisem "I love NY".
Na mundur nie było czasu
11 maja talibowie zaatakowali amerykański obóz wojskowy w prowincji Kunar w
Afganistanie. Boyd spał, kiedy doszło do ataku. Obudzony odgłosami walki
złapał za broń, założył kamizelkę kuloodporną, hełm i pospieszył pomóc swoim
kolegom. Na ubranie munduru nie starczyło czasu. Żołnierz walczył w różowych
bokserkach, czerwonej koszulce i klapkach "japonkach".
---------------------------------------
Bał się,że straci pracę,a dostał pochwałę.Będzie miał co wspominać.
konflikty.wp.pl/kat,1020347,title,W-majtkach-na-talibow,wid,11151551,wiadomosc.html