aniouek1
22.11.03, 16:27
od poniedziałku do niedzieli, które to dni, zgodnie ze swoją istotą, toczą
się swoim rytmem, czasem w harmoni, czasem w dysharmonii do naszych
rozmów codziennych o tym co raduje, co bywa, że doskwiera, o...człowieczym
życiu, co toczy się jak woda w górskim potoku i zlewa się z pędem i gna jakby
na złamanie karku... przystaje... uspokaja na moment gdy ciutkę pod górkę
i... znów pędzi, gra na kamieniach, a zaś te, ...tak się turlając... z czasem
okrąglutkie się stają... bywa, że siłą własnego ciążenia zatrzymują się
gdzieś w zakamarach przybrzeżnych, jednak... wcześniej czy później i je nurt
zabiera i ciągnie gdzieś, porywa, niesie... bywa, że na drugi brzeg, a bywa,
że... hen... gdzieś przed siebie...