anastazzy
06.01.11, 09:09
Wielu właścicieli psów wprowadza do tego parku psy bez kagańca i bez smyczy. Regularnie widuję tam pewną panią z pitbullem, który biega luzem i jest bez kagańca. Czy takie ostentacyjne sobiepaństwo zawsze musi triumfować?
Z góry dziękuję za pouczenia w rodzaju "trzeba dzwonić do straży miejskiej". Przy obecnym stylu działania straży miejskiej i policji nie widzę praktycznego związku między działaniem tych służb a przestrzeganiem przepisów porządkowych przez właścicieli psów. Psy bez smyczy i kagańca widuję w "Moczydełku" regularnie, a straż miejską widziałem tam może jeden raz - nawet tego nie jestem pewien.