Dodaj do ulubionych

Do kawiarni na... serial (?)

20.03.08, 22:56
B i K wymarzyli sobie wieczorne wyjście na ciastko/herbatkę. Jako, że na
Kabatach jest parę knajpek, które zachęcają do odwiedzania zarówno kartą dań,
jak i przytulnym wnętrzem, B i K stwierdzili, że odwiedzą właśnie te rejony (w
końcu czasem miło jak do domu blisko). I cóż spotyka nasza para wchodząc do
prawie KAŻDEJ z kabackich knajpek? TELEWIZOR. I cóż z tego, że szef wyłożył
mnóstwo pieniędzy we wspaniały wystrój, i cóż z tego, że menu jest tak
ślicznie wykonane, a dania tak pyszne.. i cóż z tego że kelnerka jest miła,
skoro cały ten piękny nastrój psuje włączony telewizor?!? Ja rozumiem jeśli
jest mecz... ale na litość, czy ludzie nie mogą oglądać seriali w domach? Nie
wspomnę już o reklamach środków wspomagających wypróżnianie uncertain Wydaje mi się,
że do knajpki chodzą z innych powodów, z których chcieliby raczej usłyszeć
jakąś miłą muzyczkę z głośników... HA, właśnie, MUZYCZKA... No bo, załóżmy, że
telewizor ma wyciszony dźwięk.. albo nawet jest wyłączony - co nadal psuje
klimat tych wszystkich romantycznych miejsc? RADIO ESKA! I siedzi sobie ta
biedna, wyżej wymieniona para w knajpce w stylu retro i co słyszy? hity na
czasie... Czemu tak wiele pracy i pieniędzy wkłada się w wystrój, w miłą
obsługę, w świetne menu i wszystkie drobiazgi, skoro zapomina się o tak ważnej
i podstawowej kwestii jaką jest dopasowana do miejsca MUZYKA!? Czyżby nasz
naród był aż tak głuchy i obojętny na to co leci w miejscu do którego
specjalnie wybrali się z domu? Lubię te moje kabaty, ale ... ale... ALE.
Obserwuj wątek
    • dawkorn Re: Do kawiarnii na... serial (?) 21.03.08, 12:08

      To prawda. Np. nasza ulubiona pizzeria Dolce Far Niente. Normalnie pizza przestaje smakować, wino w karafce się warzy, włosy dęba stają, gdy z telewizora leci "rozrywka".
      Gdyby jeszcze lokal był obszerny i można byłoby się gdzieś zaszyć. Ale nie, telewizor dźwiękiem i wizją zaczyna dominować, ciężko się skupić na jedzeniu i konwersacji.
      I śmieszą co niektóre pary, które kapitulują i patrzą niczym zahipnotyzowane na plazmówkę.
      Ktoś rozsądny powie, że jak:
      - ...chcę obejrzeć sobie telewizję, to biorę pilot, naciskam przycisk i oglądam. W domu. A jeśli chcę poczuć się "jak nie w domu", idę do restauracyjki.
      Niestety, restauracje kabackie zaczęły widocznie traktować dosłownie hasło:
      U NAS POCZUJESZ SIĘ JAK W DOMU.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka