alek.222 02.06.09, 20:12 udaje mi się tylko na krótką metę. Znacie skuteczne, zdrowe metody dające trwałe efekty? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asinek68 Re: próbuję schudnąć 02.06.09, 20:19 Ja znam ! Nazywa się "MŻ". Stosować może każdy. Efekt murowany. Odpowiedz Link
pianissima Re: próbuję schudnąć 03.06.09, 19:45 Po pierwsze zrob uczciwy bilans tego co jesz, gdy tyjesz. Nie oszukuj sam siebie tylko przez tydzien zapisuj dzien po dniu wszystko co zjadles i wypiles. Potem podlicz dzien po dniu. Jesli miescisz sie w ok. 2000 kcal na dobe i tyjesz - idz do endokrynologa. Jesli jesz wiecej - recepta podana powyzej przez forumowiczow bedzie najskuteczniejszym sposobem. , bo na 99% gdziesz dorzucasz sobie kcal, ktorych nie spalasz i stad tycie. Jedna kromka chleba dziennie za duzo lub jedno piwo dziennie ktorego nie spalisz, to rocznie dodatkowe 5 kg (nad)wagi! Podalam 2000 kcal przy zalozeniu ze prowadzisz siedzacy tryb zycia, itp. Jak chcesz dokladnie wiedziec ile potrzebujesz kcal to bez trudu znajdziesz w necie kalkulator, ktory na podstawie wieku, wzrostu i aktywnosci fizycznej wyliczy ile konkretnie Tobie jest potrzebne. Odpowiedz Link
lesher Re: próbuję schudnąć 04.06.09, 13:46 Poczytaj sobie tutaj. Wcale nie wystarczy mniej jeść, trzeba dobrze ułożyć dietę. Nawet jak będziesz jadł mało kalorii a będziesz miał źle ustawioną dietę to spalisz mięśnie, a nie tłuszcz. Jak tylko skończysz odchudzanie "nadrobisz" to co zrzuciłeś, z naddatkiem. "Poskładaj" sobie dietę i RUSZAJ SIĘ (bieganie, pływanie najlepsze, siłka wbrew pozorom nie do końca - o ile chodzi tylko o odchudzanie). Nie wierz w "cudowne" środki, które sprawią że bez niczego będziesz palił sadło. Tak, na początku to działa, bo zrzucasz wodę, ale yoyo murowane. Weź coś z l-karnityną i jakąś termogenikę. Tak jak piszę, to przyspieszy spalanie (jeżeli masz niski poziom hormonów tarczycy, co jest częste u ludzi z nadwagą, to szczególnie powinna pomóc termogenika), ale same suplementy bez ruchu i diety nic nie dadzą. Odpowiedz Link
fuzzy7 Re: próbuję schudnąć 09.06.09, 23:15 U...to u mnie prawie nie możliwe. Siedzący tryb życia... Do i z pracy metro, potem obiad i kolacja przy robieniu kanapek do pracy.Zakupy itd... W zasadzie to nie ma czasu na odchudzanie. Jak go miałem więcej, to jeżdziłem na rowerze po Kabatach i okolicach, Jakieś 20 km dziennie i też to nie dawało oczekiwanych rezultatów. Owszem chudłem jakieś 10, 15 kilo, ale w zimie znów wracałem do normy..., ale co tam widać tak musi być, koniec, kropka i już... . MŻ też nie działa... Aha..., badania krwi w zasadzie mam dobre od wielu, wielu lat. Pozdrawiam Fuzzy Odpowiedz Link
jan-w Re: próbuję schudnąć 10.06.09, 11:51 Nie ma żadnego powodu aby nie jeździć w zimie na rowerze. W razie mrozu - odpowiedni krem na twarz. Na ślizgawicę - opony z metalowymi kolcami. Odpowiedz Link
fuzzy7 Re: próbuję schudnąć 11.06.09, 23:41 Tylko w zimie, moje nieliczne obowiązki wzywają mnie na daleką północ, więc przydałby się raczej lodołamacz, a nie rower z metalowymi kolcami na kołach... A tak poważnie, to nie ma, chyba jednak recepty na otyłość. To nieuleczalna choroba. Pozdrawiam, Fuzzy Odpowiedz Link
shnupke Re: próbuję schudnąć 16.06.09, 01:16 > A tak poważnie, to nie ma, chyba jednak recepty na otyłość. > To nieuleczalna choroba. Przestań się mazać. Przy 20km dziennie na rowerze więcej czasu zajmie garderoba niż jazda, nie mówiąc o efektywnym treningu. Chcesz schudnąć, to się do tego porządnie zabierz. Dieta uzgodniona z dietetykiem, regularny trening - rower, basen, badania kontrolne raz w miesiącu i żelazna dyscyplina. Zanim zaczniesz biegać umów się z ortopedą, przepisze Ci wkładki, ocalisz przeciążone stawy. Nie szukaj porad w sieci chyba, że traktujesz to jako substytut grupy wsparcia... Odpowiedz Link