Dodaj do ulubionych

jak bardzo skrzywdzi cie pluton:(

16.03.10, 14:42

witam serdecznie.
nie jestem tu stałym gościem ale zaglądam od czasu do czasu.
zdecydowałam sie napisac bo zastanawiam sie nad sytuacja która mnie dotknęła i
choc kiedys ktos mnie przestrzegał przed plutonem to zlekcewazyłam te
ostrzezenia .teraz za to płace wysoka cene. zastanawiam sie tylko jak bardzo i
dlaczego siła plutona (byc moze nie tylko) w tym radixie jest niszczycielska i
czy nie ma jakiejs drogi "uniknięcia ciosu"?
moze pisze niejasno ale nie chciałabym zdradzac za dużo sczegółów bo to dla
mnie nic przyjemnego. oto radix "Plutona":


www.astro.com/tmpd/c67ffileodG8WO-u1268744712/astro_w2gw_02_ss_hp.47686.1571.gif
Obserwuj wątek
    • tomasz.stapor Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 16.03.10, 15:04
      Histeryzujesz, weź Ty się lepiej uspokój...
      • anahella Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 16.03.10, 15:39
        tomasz.stapor napisał:

        > Histeryzujesz, weź Ty się lepiej uspokój...
        >
        Ja akurat nie oceniam autorki watku jako histeryczki, ot normalna reakcja na
        bolesne wydarzenia w zyciu. Nie wiemy jakie to wydarzenia.

        Ale patrzac na sprawe z dystansem, histeryczne reakcje sa czesto wstepem do
        katharsis, jakie daja tranzyty Plutona.

        Ludzie, ktorzy trafiaja do mnie i maja akurat tranzyty Plutona przychodza
        roztrzesieni. Pluton zmienia poukladane zycie (zwlaszcza gdy przychodzi ktos z
        mocnym Bykiem, Panna lub Koziorozcem) i okazuje sie, ze to co mozolnie budowali
        przez ostatnie ...dziesiat lat runelo w gruzy i zanim zorientuja sie ze maja
        miejsce na wybudowanie nowej twierdzy, troche lez musi poleciec. Zwykla,
        normalna ludzka reakcja.
        • tomasz.stapor Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 16.03.10, 15:47
          anahella napisała:
          > Ja akurat nie oceniam autorki watku jako histeryczki,
          > ot normalna reakcja na

          Nie oceniałem a interpretowałem aktualne tranzyty. Pzdr.
        • tomasz.stapor Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 16.03.10, 15:50
          > Ja akurat nie oceniam autorki watku jako histeryczki

          Nie oceniałem a interpretowałem aktualne tranzyty. Pzdr.
    • tomasz.stapor Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 16.03.10, 15:10
      Nie wkręcaj się, dystansuj, wiem, że to może być teraz ciężkie. Ale zbieraj doświadczenia, stawiaj im czoło, przeciwności losu hartem ducha zwyciężaj!

      A przede wszystkim nie histeryzuj! Nie ma problemów, tylko są sprawy do załatwienia...

      Wiem, że lubisz się trochę poużalać nad sobą, też tak mam, ale żeby od razu jakieś 'skrzywdzi'? Doświadczaj, obserwuj, patrz na to z szerszej perspektywy.

      Skrzywdzi, od razu skrzywdzi. Takiego Plutona z Wenus na Spicy tylko pozazdrościć. Tak szybko hartu ducha nauczy to Ciebie.

      Trzymaj się i nie histeryzuj...

      Pozdrawiam
      Tomasz
      • foudre Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 16.03.10, 17:54
        Wenus w tym horoskopie nie jest w koniunkcji z gwiazdą Spica, chyba
        że przyjmujesz orby większe niż 1 st. w przypadku gwiazd stałych.
        • tomasz.stapor Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 16.03.10, 22:39
          foudre napisała:
          > Wenus w tym horoskopie nie jest w koniunkcji z gwiazdą Spica, chyba
          > że przyjmujesz orby większe niż 1 st. w przypadku gwiazd stałych.


          Tradycyjna astrologia stosuje mniejszą liczbę gwiazd i pozwala na większą orbę, szczególnie dla czterech Gwiazd Królewskich, do których należą Aldebaran, Regulus, Antares i Fomalhaut, plus Syriusz i Spica. Większą orbę ma także Caput Algol, gdyż ma tak silny zły wpływ. Źródło: www.astrologycom.com/fixedstars.html

          Pzdr.
          • lwi2 o gwiazdkach 17.03.10, 10:56
            Gwiazdki są ciekawe, ale strach się za nie brać, tak, że na
            razie "gwiazdki nie". Leon Zawadzki powiedział na konferencji, że
            pisze książkę o astrologii gwiazdowej, może jak napisze to jakoś
            temat oswoi. Żeby chociaż jedna dobra gwiazdka dla każdego... I
            wtedy może być szeroka orba.
            Ty Tomasz wiem, że dobre gwiazdki masz, ale co mają powiedzieć ci,
            którym planey inaczej się ułożyły? Ignorować temat?
            Odpowiedzi nie oczekuję bo wiem, że jej nie ma, mam tylko nadzieję,
            że Leon Zawadzki coś wymyśli i w tych niezbyt dobrych gwiazdkach
            znajdzie jakieś dobre strony.
            W linku, który dałeś, nawet przy tych "dobrych" są - katastrofy na
            morzu, utonięcia, zatrucia, jak rozumiem zawsze to lepsze niż mieć
            ściętą głowę.

            Lwi
            • tomasz.stapor Re: o gwiazdkach 17.03.10, 13:59
              > Ty Tomasz wiem, że dobre gwiazdki masz, ale co mają powiedzieć ci,
              > którym planey inaczej się ułożyły? Ignorować temat?


              Wyjść z koła, patrzeć w kulę, czyli patrzeć na to z perspektywy 3D. (www.youtube.com/watch?v=KDUKN4bbeCI&feature=youtube_gdata) To naprawdę jest bardzo spektakularna astrologia. Innymi słowy popatrz czy gwiazda nie aspektuje Twojego Ascendentu poprzez tzw. aspekt przez horyzont, który nie jest w żaden sposób widoczny w normalnym horoskopie.

              > w tych niezbyt dobrych gwiazdkach
              > znajdzie jakieś dobre strony.


              Polecam Ci książkę Bernadette Brady na temat gwiazd stałych. Bardzo fajna nowoczesna astrologia, która nie odcina się od tradycyjnych technik. Nie straszy, podtrzymuje na duchu, buduje, po prostu super...

              Pzdr.

              PS. Skoro zajmujesz się nowymi planetami, to znaczy że do astrologii starasz się podchodzić w sposób naukowy. A może ona nie jest naukowa, lecz mentalna, a więc kulturowa? Jeżeli to prawda, to możemy stwierdzić, że gwiazda jest tym silniejsza im więcej na jej temat napisano. Pomyśl nad tym, gryzę się z tym od jakiegoś czasu...
              • princesswhitewolf Re: o gwiazdkach 17.03.10, 14:16
                PS. Skoro zajmujesz się nowymi planetami, to znaczy że do astrologii starasz si ę podchodzić w sposób naukowy.

                O matko a ten znowu z kolejnej ofiary tu naukowca robi ha ha...

                A może ona nie jest naukowa, lecz mentalna, a więc kulturowa?
                A moze kulture mozna opisac wg mechanizmow naukowy ( za iles set lat rozwoju nauki czymkolwiek nauka wowczas bedzie lol..) i astrologia jest czyms co jest i kulturowa i naukowa? A moze jeszcze inaczej?

                Jeżeli to prawda, to możemy stwierdzić, że gwiazda jest tym silniejsza im więcej na jej temat napisano.
                Jest taka stara koncepcja owszem mowiaca o tym ze planety mocniej dzialaja wraz z ich odkryciem ( Uran Neptun Pluton). Owszem moment samoswiadomosci jest istotny ale moim zdaniem efekty tychze planety w tranzytach byly do zaobserwowania i wczesniej.
                Za duza moc przydajesz mediom i nosnikom przekazu. Swiadomosc nie rowna sie sila sprawcza.
                Na tej zasadzie to jesli masa ludzi uwierzyla w proroctwo Tsunami nad Baltykiem to powinno sie ono sprawdzic ( wszak tyle o tym napisano!) a tak nie bylo. 21 grudnia 2012 w zwiazku z iloscia poswiecanej uwagi tez powinno sie sprawdzic. Sek w tym, ze realia nie kieruja sie prawem: im wiecej medialnej uwagi= swieta prawda

                Pomyśl nad tym, gryzę się z tym od jakiegoś czasu...

                Mysle ze kazdy z zajmujacych sie astrologia juz jakis czas myslal i mysli o tym. Zapewniam ze kazdy rozsadny astrolog rowniez nie ma gotowej jednoznacznej odpowiedzi i " sie gryzie"
                • tomasz.stapor Re: o gwiazdkach 17.03.10, 14:26
                  princesswhitewolf napisała:
                  > A moze kulture mozna opisac wg mechanizmow naukowy


                  Deterministka?

                  Pzdr.
                  • princesswhitewolf Re: o gwiazdkach 17.03.10, 15:32
                    tomasz.stapor napisał:
                    Deterministka?


                    Nie. Stawiam kolejne hipotezy.
                    • tomasz.stapor Re: o gwiazdkach 18.03.10, 12:39
                      princesswhitewolf napisała:
                      > Nie. Stawiam kolejne hipotezy.


                      pl.wikipedia.org/wiki/Przełom_antypozytywistyczny
                      pl.wikipedia.org/wiki/Wilhelm_Dilthey
                      Weźmy to pod rozwagę...

                      Pzdr.
                      • princesswhitewolf Re: o gwiazdkach 18.03.10, 15:16
                        Ja biore wszystko pod uwage
                        • tomasz.stapor Re: o gwiazdkach 19.03.10, 00:35
                          princesswhitewolf napisała:
                          > Ja biore wszystko pod uwage


                          Nawet to, że "obserwując księżyc Sabina zyskała pewność, że czas
                          można wydłużać poprzez głębię doznań, rozpiętość i nieograniczoną
                          mnogość doświadczeń"?

                          Pzdr.
                          • princesswhitewolf Re: o gwiazdkach 19.03.10, 11:03
                            > Nawet to, że "obserwując księżyc Sabina zyskała pewność, że czas
                            > można wydłużać poprzez głębię doznań, rozpiętość i nieograniczoną
                            > mnogość doświadczeń"?


                            Wbrew temu co mozna sadzic po moim horoskopie ( neptun na asc, ksiezyc w rybach i slonce w raku), to jestem bardzo konkretna babka, malo emocjonalna i nie przepadam za poezja albo egzaltowanym wodolejstwem w tym stylu, i nie wazne czyjego autorytetu autorstwa.
            • tomasz.stapor Re: o gwiazdkach - do Lwi 19.03.10, 00:43
              lwi2 napisała:
              > wiem, że dobre gwiazdki masz


              Ostrze noże i nożyczki
              dobre gwiazdki dla Was wszystkich...

              Pzdr.

              PS. Zainteresuj się Syriuszem, którym Twój horoskop silnie naznaczony...
    • anahella Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 16.03.10, 15:32
      W tym kosmogramie Pluton jest w koniunkji ze Sloncem, wiec bedzie na Ciebie
      dzialal mocno.

      Piszac o trudnych chwilach, ktore przezylas masz na mysli tranzyt Plutona w
      kwadraturze do Ksiezyca? Zobacz ze masz polkrzyz: Ksiezyc, Saturn, Neptun.

      Tranzyty Plutona do Ksiezyca sa wyjatkowo bolesne, czasem mysle ze bardziej
      bolesne niz do Slonca. Nie przezylam jeszcze powaznego tranzytu Pl. do Slonca,
      wiec nie mowie tego z osobistych obserwacji, raczej z obserwacji tranzytow na
      kosmogramy innych osob. Tak czy siak to za Tobą. smile
    • romy_sznajder Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 16.03.10, 15:34
      > zastanawiam sie tylko jak bardzo i
      > dlaczego siła plutona (byc moze nie tylko) w tym radixie
      jest niszczycielska i
      > czy nie ma jakiejs drogi "uniknięcia ciosu"?

      Wyboldowalam, bo w tym radixie trudniejszy jest -moim zdaniem -
      Saturn na desc, w opozycji do Ksiezyca.

      Co sie dzieje teraz, to raczej tranzyt Urana. Dodaj do tego, ze nie
      tak dawno rozeszla sie tranzytowa opozycja Saurna (w Pannie) z
      Uranem (w Rybach) i sprawdz, co sie dzialo mniej wiecej w 2007-2008.
      Pluton zadziala (jesli w ogole, bo te tranzyty nie zawsze sa
      odczuwalne) na Slonce za kilka lat, dopiero.

      Moze tak byc, ze urodzeniowy Saturn na desc oraz kon. Wenus-Pluton
      dzialaja podobnie, wzmacniaja sie wzajemnie, czyli cos tam psuja w
      relacjach. Ale JAK psuja, to juz wrozenie z fusow. Niektore osoby z
      takimi polaczeniami sa wyniosle, krolewskie, a niektore niesmiale i
      przepraszaja, ze zyja.
      Ale na tle tego horoskopu te silne planety musza dodawac czegos w
      rodzaju prostego kregoslupa. Bez tego byloby slabo: slonce w Wadze,
      Ks w Rybach, Neptun na MC.... To nie sa mocne wskazniki.
    • arcoiris1 Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 16.03.10, 15:53
      jesli ta krzywda dzieje się teraz, to chyba raczej Uran na Księzycu.
      Uran natalnie władca 12 domu, ktory z natury jest nieprzyjemny a
      Księzyc rządzi 5 więc może miec to związek z uczuciami, może cos
      własnie wyszło na jaw i nie mozesz sie pozbierac? W kazdym razie
      tranzyt Plutona do Słońca dopiero przed Tobą, może wyprostuje on to
      wszystko co Uran teraz pomiesza i poprzestawia? Jowisza masz teraz
      na Ascendencie ale on w Pannie nie za mocny, ale współrzadzi
      Ascendentem, wiec moze to się okazac waznym tranzytem, wykorzystaj
      go dobrze, Jowisz to jest zawsze szansa.
    • from-the-air Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 16.03.10, 16:10
      zapomniałam zaznaczyc- to nie jest mój radix, nie moje tranzyty.
      tylko osoby przez którą bardzo cierpie
      • anahella Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 16.03.10, 16:36
        Z tranzytow wynika, ze tej osobie nie jest latwo i ona tez cierpi. Nie podaje
        sie cudzych danych bez zgody osoby zainteresowanej. Jesli chcesz, abysmy mowili
        o Tobie, podaj swoj kosmogram.
      • acrux_79 Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 16.03.10, 17:21
        ????? Primo - nic we wszechświecie nie jest układem zamkniętym... Jeśli przez
        "kogoś" cierpisz, prawdopodobnie weszłaś w relację z tą osobą ( nikt nie
        kazał... ) prawdopodobnie otworzyłaś się przed nią ( też nikt nie kazał... ),
        prawdopodobnie oddałaś jakąś część siebie ( też nikt nie kazał ).

        Nie można zwalać winy na "Kogoś", bo "mi okropnie". Bardzo terapeutyzujące jest
        to, że inni przeżywają takie stany, jak my, a wiele osób w przyszłości zostanie
        "oszukanych" i "poniżonych". Stojące w roli surowego nauczyciela niebo już
        znalazło trochę ofiar, te ofiary teraz bawią się, cieszą, zatapiają się w
        jedności, ale nie widzą, że ich upadek i poniżenie są blisko...

        To tak tytułem wstępu. Wybacz, jestem silnym saturnikiem, piszę okrutne prawdy,
        a na dodatek Pluton mnie smaga z kilku stron jednocześnie ( Księżyc progresywny
        wszedł do Skorpiona, rok temu był w koniunkcji z Plutonem, mam Plutona na Wenus
        i w trygonie do Saturna i niedługo w trygonie do Księżyca... ). I mniej więcej
        wiem, co to tranzyt Plutona, bo tak mnie ostro przejechał w 2001 i 2002, że
        miałem pretensje do całego świata nie wiadomo o co.

        Czyli - nie jesteś ofiarą, tylko sama tego chciałaś. Nie nakładaj na siebie
        skorupy, poczuj wewnętrzną siłę i nie daj się złapać boginii Zemsty ( "wszyscy
        mężczyźni to świnie", najlepiej ich wykastrować... )

        c.d.n.
        • acrux_79 c.d. Twój radix 16.03.10, 17:34
          Masz bardzo ładny radix. Wielki "intelektualny" trygon. Może to i dobrze, że
          "histeryzujesz" ( Tomasz tak to określił ), ale... idziesz na skróty. W końcu
          mówienie przychodzi Ci z łatwością, nieprawdaż ?

          Zwróć uwagę na to, że być może do tego czasu ignorowałaś pojęcie słowa "emocja"
          oraz "poddanie się wpływom uczuć".
          Wielki trygon w powietrzu. Słońce "podcięte" podwójnie Saturnem ( ja mocno
          zintegrowane ze światem zewnętrznym - duża podatność na liczenie się z pracą,
          konsekwencjami, pewną dyscypliną, strukturą ). Księżyc "gadatliwy", w jakiś tam
          sposób bezpieczny.

          Światła i planety osobiste nieaspektowane twardo przez Neptuna, Plutona, a i
          Uran podkręca tylko Merkurego, będąc skądinąd niezauważalnym...

          A w tym momencie KSIĘŻYC PROGRESYWNY opp NEPTUN URODZENIOWY. Wiesz co to znaczy
          ? Rozdarcie pomiędzy intelektualnym bezpieczeństwem Ksieżyca, a iluzją
          zatopienia się w klimatach "miłości", "wyższych sfer".
          Oraz KSIĘŻYC PROGRESYWNY TRYGON PLUTON. Czyli pewne wskazanie na partnerstwo (
          Skorpion władcą DESC ).

          Oczywiście ktoś napisze, że powierzchownie spojrzałem na tranzyty, ale walory
          estetyczne zawsze u mnie padają wobec względów pragmatycznych !
          • acrux_79 Re: c.d. Twój radix 16.03.10, 17:39
            Głowa do góry ! Czasem ważniejsze od "zrozumienia" ( a Ty chcesz wszystko
            rozumieć !! ) jest przeżycie czegoś. Albo będziesz robotem z "Czarnoksiężnika z
            Oz", albo przejdziesz transformację. Obcą Ci poniekąd.
            Ale zauważysz, że czym innym jest teoretyzowanie na temat życiowy, czym innym
            tkwienie w cyklonie wydarzenia, czym innym empatia związana z rozumieniem, że
            ktoś przeżywa to, co Ty przeżywałaś wcześniej. Wtedy pojawi się również
            wyrozumiałość wobec Twoich "prześladowców" a i Ty przestaniesz czuć się "Wielką
            Ofiarą" kogoś tam.

            Pozdrawiam ciepło !
    • from-the-air Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 16.03.10, 16:27
      nie naleze do histerycznych osób.zastanawiam sie czy mogłam uniknąc pewnych
      wydarzen zwiazanych z tą osoba. i staram sie chyba najzwyczajniej w swiecie
      odpowiedziec sobie na odwieczne pytanie..DLACZEGO?sad
      zaryzykuję i dołacze swój Rx

      www.astro.com/tmpd/c67ffileodG8WO-u1268744712/astro_w2gw_01_s_hp.55369.25976.gif
    • lileo Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 16.03.10, 17:54
      Witaj
      Chyba nie tak stawiasz pytania.Nie da się na podstawie kosmogramu dokładnie wymierzyć,ile bólu może zadać osoba z silnym Plutonem,ani czy i jak można tego uniknąć.Na pewno oprócz wpływów plutonicznych jest jeszcze inny,bardzo emocjonalny element u tej osoby(silny Księżyc w Rybach) i skomplikowany siódmy dom,co wszystko razem wskazuje,że osoba nie jest łatwym człowiekiem w relacjach.W dodatku na tym Księżycu ma teraz Urana,a to bardzo trudny tranzyt,który mógł wyzwolić rozmaite toksyczne emocje i wielki ból.Być może walnęło Cię rykoszetem to,co przeżywa obecnie ta osoba i to nie musi być w pełni "jej wina".Trudno oceniać,bo mało piszesz o sytuacji i nie wiadomo skąd wniosek,że to właśnie "Pluton Cię krzywdzi",ale rozumiem że to niełatwe.Co do pytań typu "dlaczego?" jest jedna prosta rada:dopuścić możliwość,że istnieje karma i pewne rzeczy musieliśmy przepracować.A pytać jest lepiej,co zrobić,żeby nie wpaść kolejny raz w podobną sytuację,ewentualnie jak pomóc tej osobie,jeśli masz dość sił i czujesz,że warto.To bardziej konstruktywnewink
      Pozdrawiam i życzę siły.
      • janina62 Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 16.03.10, 19:38
        Z tak silnie rozbudowanym VI d.dodatkowo Panna na szczycie...ufff/
        reagujesz jak ofiara i nie wkluczone że nia faktycznie jesteś/?
        Przyciagasz łajdaków którzy wyczuwają twoją słabość, miękkość i
        podatnosc na manipulację.Warto powalczyć z samym soba i niwelować
        naturalne tendencje ofiarnicze.Poczucie krzywdy które w sobie nosisz
        jest pokarmem dla wszystkich typów plutonicznych, karmią się nim,
        twoim cierpieniem i poniżeniem.A Ciebie to poprostu zabija!
        Są techniki za pomoca których można sie odciąc od tych wpływów ale
        powiem ze modlitwa w takich przypadkach czyni cuda.Świete słowa
        pacieża, odwołanie się do pomocy Opatrznosci działaja niezawodnie i
        szybko.Pomódl sie za swojego wroga, wyobrażaj sobie krzyż nad jego
        czołem-tym samym osłabisz jego impet i umiejętności niszczenia.
        Nalezy dodatkowo wizualizować barierę ochronną wokół siebie/pójdź za
        swoja wyobrażnią/i poprosić o wsparcie Anioła Stróża...to może sa
        staromodne metody, jednka polecam Nina
        • foudre Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 16.03.10, 19:45
          Syndrom ofiary u osoby ze Słońcem w Koziorożcu na MC i Ascendentem w
          Byku??!! Kłóciłabym się smile
          • janina62 Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 16.03.10, 20:29
            a jednak!bezbronne pytanie: dlaczego mnie to spotyka? /chocby/o tym
            swiadczy...no i VI.D z obsadą w Pannie z bieżącym tranzytem Saturna.
            Jesli przyjąć że Uran w VII.d to gwarancja rozwodu z hukiem, to mamy
            tu klasyczny przypadek.
            Czemu osoba tak jednoznacznie przeznaczeniowo-plutonowo odczuwa
            krzywdę? bo Pluton własnie zaczął tranzyt w Koziorozcu.Tak naprawdę
            wszystko pęka, ziemia sie trzęsie a wraz z nią to co Ziemianiscy
            lubia najbardziej.
            Rutyna i sztywność w tym procesie przemian nie pomaga.Hroskop nie ma
            obsady znaków wodnych, trygon powietrzny jest tym waznym elementem
            pojmowania i czucia rzeczywistosci/dzieki talentowi do analizowania
            mozna pomóc sobie choc nie wszystko w zyciu przeciez jest racjonalne.
            Nina
            • foudre Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 16.03.10, 21:02
              "osoba tak jednoznacznie przeznaczeniowo-plutonowo" - co to znaczy?
              w horoskopie tej osoby ani Pluton ani Skorpion ani VIII dom nie jest
              podkreślony. Pluton jest w kwadraturze do Słońca i osi MC-IC, ale w
              tym horoskopie są inne silniejsze planety. Pluton zbliży się do
              Słońca za parę ładnych lat, na razie jest na początku Koziorożca.
              "Jesli przyjąć że Uran w VII.d to gwarancja rozwodu z hukiem" - znam
              wiele kobiet po 40-stce z Uranem w VII domu i nie są one rozwódkami.
              Uran w VII domu nie jest gwarancją(!) rozwodu.
              • janina62 Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 16.03.10, 21:25
                -wszystkie tranzyty Plutona odczuwa się przeznaczeniowo, czyli w taki
                sposób jakby to co sie dzieje było nieuniknione.Jesli masz kwadrat
                Słon-Plut.trudno zeby nie odczuwać ingresu.
                -wejście planety w dom/pasmo słoneczne jest manifestacją jej
                aktywnosci w sposób jaskrawy i jest tez poczatkiem przemian jakie
                tranzyt ze soba niesie które odczuwa się niemal fizycznie w tym
                wypadku
                -VIId.jest plutonowy-skorpionowy więc osoba sama stosuje pewne
                taktyki typowe dla plutoniastych stąd jej samopoczucie które
                projektuje na partnera
                -definicje dotyczące pozycji planet w domach czasami się sprawdzaja
                więc tylko reszta w radix mówi o szansach na rozpad zwiazku; ziemskie
                pasma nie sprzyjają rozpadom ale jesli sprawa juz się stanie to
                własnie te osoby cierpią ogromnie; adekwatnie-im dłuzej tkwią w
                niezdrowych układach tym więcej blizn pozostaje w psychice...każdy
                horoskop jest inny/pzdr Nina

                • foudre Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 16.03.10, 22:02
                  Chcesz powiedzieć, że osoby ze Słońcem w Koziorożcu i aspektem
                  Słońca do Plutona odczuwają (niemal fizycznie) wejście Plutona do
                  Koziorożca? Pewnie jakieś oddziaływanie jest, ale nie sądzę, aby
                  było mocne, a tym bardziej "fizyczne". Nie znam tej teorii, prawdę
                  mówiąc.
                  Nadal upieram się, że ta osoba nie jest pod wpływem silnych
                  plutonicznych tranzytów, choć przyznam się, że nie sprawdzałam
                  tranzytów do planet progresywnych. Pluton w tytule tego postu
                  pojawił się jako określenie dla pewnej osoby (przypuszczam, że
                  partnera). Zresztą zapytajmy from-the-air, bo póki co nie wiemy nic
                  o sytuacji, więc wszelkie interpretacje to zwykłe gdybanie. From-the
                  air umieściła link do horoskopu pewnej osoby (swojego partnera?),
                  rzucając tę osobę na pożarcie astrologom i nie mając co do tego
                  żadnych wątpliwości. Własny horoskop umieściła już z pewnym
                  wahaniem. To bardzo brzydkie przejawianie się descendentu w
                  Skorpionie smile
                  • from-the-air Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 16.03.10, 22:12
                    nie sadze abym wystawiała tu kogos na pożarcie.nie było to moim zamiarem.poza
                    tym swego czasu dał zgode na zamieszcenie jego rx-u do interpretacji.owszem to
                    jest(był)mój partner.
                  • janina62 Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 16.03.10, 22:36
                    Trud opanowania konfliktowej sytuacji from-the-air chce, zgodnie z
                    własną naturą analizowac-i bardzo dobrze.Dystans jest tu niezbędny.
                    Nie zmienia to faktu że każdy człowiek wstrząsnięty jest
                    koniecznoscią porzucenia/zmiany statusu małzonka.Zgodnie z natura
                    Plutona jesli nawet nia zatrzęsło, Pluton wmocni dziewczynę, doda
                    nadludzkich sił do zmierzenia się z kłopotami.Byłoby źle gdyby
                    zaniebała pracę choc wiadome jest że napięcia w życiu priv odbijaja
                    sie na zawodowym.
                    A jeszcze w tym kraju...jak kobieta odchodzi, to ma pozamiatane.
                    Jesli cos ukryła przed nami, nie powinno to zaskoczyc-nikogo.Szuka
                    wskazówek choc-sadzę-dość dobrze wie co ma dalej robic....pzdr Nina
                • black_halo Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 17.03.10, 16:02
                  Moja siostra ma w koziorozcu oporcz Slonca 5 innych planet. Gdy Pluton
                  wszedl do 2 domu i jej znaku to nie dalo sie z nia psychicznie
                  wytrzmac. PDodatkowo Uran zblizal sie do IC a w 9 domu siedzial Saturn
                  co owocowalo trudnosciami w nauce. W odmu atmosfera byla taka, ze
                  wlasciwie nic tylko sie pochlastac.
            • princesswhitewolf Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 17.03.10, 10:39
              ..no i VI.D z obsadą w Pannie z bieżącym tranzytem Saturna.

              tez uwazam ze tu jest przyczyna
          • from-the-air Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 16.03.10, 20:38
            mozna byc ofiarą nie majac syndromu ofiarysad
      • from-the-air cztery razy.. 16.03.10, 20:43
        ..dawałam szanse i próbowałam pomóc..niestety jeszcze bardziej obracało sie to
        przeciwko mnie.
        • from-the-air Re: cztery razy.. 16.03.10, 20:46
          i nie uzalam sie tu nad soba. staram sie zrozumiec, choc moze rzeczywiscie nie
          wszystko da sie objąc rozumem
          • janina62 Re: cztery razy.. 16.03.10, 21:54
            from-the-air...jestes właśnie przed zamknieciem się pierwszego obiegu
            Saturna; natalnie jest on w Wadze i to nie jest fajne a dodatkowo
            tranzyt, wzmacnia radixową jego pozycję więc że tak powiem czas
            dojrzewania się zaczął...intensywny...po tym okresie jest sie juz
            innym człowiekiem.
            ja uwazałabym na pracę i zdrowie a zwłaszcza nerwy; moze i panujesz
            nad sytuacją ale opozycja Księzyc-Uran niesie nieprzewidywalnosc
            reakcji i związane z tym straty/Uran w VII d.to niezależność w
            związkach,tego warto sie trzymać bo Księzyc Twój lubi partnerstwo/N.

        • lileo Re: cztery razy.. 16.03.10, 21:37
          from-the-air napisała:

          > ..dawałam szanse i próbowałam pomóc..niestety jeszcze bardziej obracało sie to
          > przeciwko mnie.

          No to chyba jesteś nieźle wkręcona,że zamiast odejść pytasz,jak unikać ciosów.Być może ten Księżyc progresywny w opozycji z Neptunem podtrzymuje iluzje,ale ogólnie wyglądasz na przytomną osobę,wykorzystaj to.
          • from-the-air w końcu 16.03.10, 21:55
            odeszłam.faktycznie łudziłam sie przez długi czas ,ale to już bez znaczenia..
            teraz czeka mnie już tylko heh rozwód "z hukiem".
            • lileo Re: w końcu 16.03.10, 22:14
              from-the-air napisała:

              > odeszłam.faktycznie łudziłam sie przez długi czas ,ale to już bez znaczenia..
              > teraz czeka mnie już tylko heh rozwód "z hukiem
              Miałaś pełne prawo i obowiązek się łudzić i dawać szanse,skoro to
              małżeństwo.Jeśli wszelkie metody zawiodły i nic nie da się zrobić,to bardzo przykre.
            • princesswhitewolf Re: w końcu 17.03.10, 10:41
              from-the-air -Twoj horoskop juz nie dziala. Wklej go jeszcze raz.
              • from-the-air mój radix 17.03.10, 10:50
                prosze:

                www.astro.com/tmpd/c67ffileodG8WO-u1268744712/astro_w2gw_01_s_hp.35314.10598.gif
                • princesswhitewolf Re: mój radix 17.03.10, 12:04
                  from-the-air, smiem twierdzic ze masz bardzo interesujacy horoskop. Ciekawa osobowosc podejrzewam. Taki wafelek ze slodkim kremem. Niby chrupie ale slodkie. Slodko ( wielki trygon)- gorzko ( 6 dom aspekty). Przejscie Plutona przez Slonce moze tez byc nieprzyjemne.

                  Wiesz ja jednak mysle patrzac na ten Twoj horoskop ze ten rozwod to byl dobry pomysl. Zobaczysz to z perspektywy lat jak poznasz juz kogos innego: Nosek do gory!
      • princesswhitewolf Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 17.03.10, 10:38
        lileo napisała:
        ,bardzo emocjonalny element u tej osoby(silny Księżyc w Rybach) i skomplikowany
        siódmy dom,co wszystko razem wskazuje,że osoba nie jest łatwym człowiekiem w
        relacjach.W dodatku na tym Księżycu ma teraz Urana,a to bardzo trudny
        tranzyt,który mógł wyzwolić rozmaite toksyczne emocje i wielki ból.


        obsmialam sie. To nie jest takie proste jak opisujesz. Mam skomplikowany 7 dom (
        saturn wenus w kwadracie jakims tam... do ksiezyca) - nie uchodze za trudna
        osobe w relacjach, raczej wygrywam w robocie wszelakie konkursy popularnosci. 7
        dom mowi o tym jak podchodzimy do bardzo bliskich spolek partnerskich. Mam
        ksiezyc w Rybach i jakos specjalnie nikt nie zauwazyl specjalnej emocjonalnosci
        u mnnie, ba! mam siostre z Ksiezycem w Rybach jaka jest swego rodzaju
        emocjonalnym glazem. Ksiezyc w Rybach jest dosc chlodnym Ksiezycem. Uran mi
        przelazl przez Ksiezyc i bo ja wiem czy to taki trudny tranzyt byl? miewalam
        duzo gorsze - roznie bywa...
        .
        • lileo Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 17.03.10, 14:47
          princesswhitewolf napisała:
          > obsmialam sie. To nie jest takie proste jak opisujesz. Mam skomplikowany 7 dom
          > (
          > saturn wenus w kwadracie jakims tam... do ksiezyca) - nie uchodze za trudna
          > osobe w relacjach, raczej wygrywam w robocie wszelakie konkursy popularnosci. 7
          > dom mowi o tym jak podchodzimy do bardzo bliskich spolek partnerskich. Mam
          > ksiezyc w Rybach i jakos specjalnie nikt nie zauwazyl specjalnej emocjonalnosci
          > u mnnie, ba! mam siostre z Ksiezycem w Rybach jaka jest swego rodzaju
          > emocjonalnym glazem. Ksiezyc w Rybach jest dosc chlodnym Ksiezycem. Uran mi
          > przelazl przez Ksiezyc i bo ja wiem czy to taki trudny tranzyt byl? miewalam
          > duzo gorsze - roznie bywa...
          > .


          Dokładnie,różnie bywa.Ty pisałaś w oparciu o swoje doświadczenia,ja o swoje.Też mam Księżyc w Rybach i tranzyt Urana przez niego wspominam jako jedno z najcięższych przeżyć,także nic do śmiechu.A i chłodna bynajmniej nie jestem...może działa u mnie ta przeciwna rybkasmile W ogóle w mojej rodzinie Księżyce w Rybach mają bardzo emocjonalni ludzie,mimo że introwertycy i na zewnątrz niewiele widać.Ryby potrafią się maskować,więc jeśli nikt nic nie zauważa,to nie znaczy automatycznie,że czegoś nie mawink Poza tym siódmy dom to także małżeństwo i w jego kontekście tutaj wszystkie te elementy razem były przeze mnie rozpatrywane,a także w oparciu o konkretny kosmogram i opis sytuacji.Tam Księżyc jest pierwszodomowy,a więc bardzo ważny.Także ten siódmy dom jest specyficzny i trudny,przez koniunkcję Słońca z Plutonem i Saturna,ale NIE twierdziłam bynajmniej,że w każdym przypadku jakiś element zadziała tak samo.Być może nieprecyzyjnie się wyraziłam.
          • princesswhitewolf Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 17.03.10, 15:35
            lileo napisała: Też mam Księżyc w Rybach i tranzyt Urana przez niego wspominam jako jedno z najcięższych przeżyć

            A czy Twoj ksiezyc robi aspekty jakies natalnie do Urana?

            No wyobraz sobie mam slonce w Raku i neptuna na asc od 12 domu. Emocjonalnie raczej jestem zrownowazona bo byc moze dlatego wladca horoskopu jest w Koziorozcu. Nie powiem ze jakas bez emocji ale raczej wypadam znosnie na tle sredniej statystycznej emocjonalnych kobitek na tym swiecie.
            • margoux Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 17.03.10, 16:21
              do Janiny - zgadzam się z teorią, że ingresy działają bardzo mocno;
              już niejednokrotnie zaobserwowałam, że ingres Plutona do nowego
              znaku dla osoby, która ma go natalnie silnego, może być bardziej
              zauważalny, niż ścisły aspekt do planety. Kojarzy mi się to rónież z
              kruszeniem podstaw, podwalin, na których stanowimy swoje życie.
              Pluton zmienia otoczenie, następuje nowa jakośc czasu, a osoby,
              które są do niego podłączone radiksowo yczuwaja to szybciej i
              szybciej reagują. Przecież to nie wydarzenia na nas spadaja, tylko
              my sami te wydarzenia kreujemy. Późniejszy aspekt może być
              dopełnieniem.
              Do Princess - ciekawe spostrzeżenie z tym Księżycem w Rybach. Niby
              tak na pierwszy rzut, to ten Księżyc powinien być taki, że tylko
              siedzi i płacze. A mam kilka rybich księżyców dookoła (same
              babeczki) i wszystkie sprawiają (podkreślam: SPRAWIAJĄ) wrażenie
              chłodnych emocjonalnie, są bardzo zrównoważone i racjonalne, nawet w
              dziedzinie uczuć - wręcz powiedziałabym, że w argumentacji czasem mi
              Panną trącają... Ciekawe.
              pozdroienia
              m.
              • margoux Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 17.03.10, 16:29
                A, jeszcze jedno - tranzyty Plutona wymagają świadomości. Było juz
                kiedys o tym na forum. To jest truizm, ale może dlatego się
                sprawdza wink
                Pluton tylko wtedy wzmiacnia, gdy człowiek wie czego chce, wie jakie
                są jego granice i ma wyrobione poczucie własnej wartości. Pluton to
                siła, uświadomiona, czy nie. Uświadomiona działa na naszą korzyść,
                nieuświadomiona, albo co gorsza stłumiona - mści się na nas samych.
              • foudre Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 17.03.10, 18:17
                "> już niejednokrotnie zaobserwowałam, że ingres Plutona do nowego
                > znaku dla osoby, która ma go natalnie silnego, może być bardziej
                > zauważalny, niż ścisły aspekt do planety." - możesz powołać się na
                jakąś literaturę? Nie chcę podważać twoich obserwacji, jednak ta
                teoria wg mnie jest kompletnie nieuzasadniona. oczywiście, że przy
                zmianie znaku przez planet pokoleniową, odczuwalne są jakieś zmiany,
                zmienia się "jakość czasu" (btw - co to znaczy? wink ale nie sądzę,
                aby zmiany te były silniejsze niż wtedy, gdy np. Pluton tworzy
                dokładny aspekt do planety, nie sądzę też, że te zmiany są
                odczuwalne 6-7 lat przed dokładnym tranzytem.
                W przedstawionym horoskopie Pluton nie jest silną planetą.
            • lileo Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 17.03.10, 16:28
              princesswhitewolf napisała:


              > A czy Twoj ksiezyc robi aspekty jakies natalnie do Urana?

              Natalnie Księżyc i Uran są w luźnym,sześciostopniowym trygonie.Poza tym Księżyc w trygonie z Jowiszem i opozycji z Wenus.Księżyc jest ósmodomowy i tu może być pies pogrzebany.Natomiast u własciciela omawianego horoskopu Księżyc jest pierwszodomowy i w półkrzyżu z Saturnem i Neptunem(na wierzchołku).Bezboleśnie to tu raczej nie przejdzie,co z resztą potwierdza rozwód.
              >
              > No wyobraz sobie mam slonce w Raku i neptuna na asc od 12 domu. Emocjonalnie ra
              > czej jestem zrownowazona bo byc moze dlatego wladca horoskopu jest w Koziorozcu
              > . Nie powiem ze jakas bez emocji ale raczej wypadam znosnie na tle sredniej sta
              > tystycznej emocjonalnych kobitek na tym swiecie.

              No to tylko pogratulować,przy sporej ilości wodysmile Ja niby mam po trochu z każdego żywiołu(m.in.dwie osobiste w Pannie i Saturna w pierwszym domu) ale ogólnie czuję się nadwrażliwcem.Różnie to bywa...smile
              • princesswhitewolf Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 17.03.10, 19:41
                lileo napisała:
                Natalnie Księżyc i Uran są w luźnym,sześciostopniowym trygonie.Poza tym Księżyc w trygonie z Jowiszem i opozycji z Wenus.


                aa to moze dzialala bardziej opozycja Urana do Wenus ??? Bo jesli trygon, no luzny bo luzny miedzy Uranem a trygonem natalnie to na logike astrologiczna nie powinno tak poranic.....sad

                Ja niby mam po trochu z każd
                > ego żywiołu(m.in.dwie osobiste w Pannie i Saturna w pierwszym domu)


                Ja tez mam po rowni. W ziemi w sumie najmniej bo tylko 2 planety. No ale to i tak prawie po rowno.
                • lileo Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 17.03.10, 19:55
                  princesswhitewolf napisała:

                  >
                  > aa to moze dzialala bardziej opozycja Urana do Wenus ??? Bo jesli trygon, no lu
                  > zny bo luzny miedzy Uranem a trygonem natalnie to na logike astrologiczna nie p
                  > owinno tak poranic.....sad


                  Co do Wenus,to też zaowocowało nowym związkiem,początkowo bardzo burzliwym typu rozstania-powrotysmile Ale ból był związany z niespodziewaną chorobą mamy i związaną z tym ciężką sytuacją psychiczną,która zwaliła się na mnie.Trzeba było załatwić hospitalizację itd.,a ja w proszku...więc także Księżyc.
        • aarvedui Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 19.03.10, 01:59
          princesswhitewolf napisała:

          > lileo napisała:
          > ,bardzo emocjonalny element u tej osoby(silny Księżyc w Rybach) i skomplikowany
          > siódmy dom,co wszystko razem wskazuje,że osoba nie jest łatwym człowiekiem w
          > relacjach.W dodatku na tym Księżycu ma teraz Urana,a to bardzo trudny
          > tranzyt,który mógł wyzwolić rozmaite toksyczne emocje i wielki ból.

          >
          > obsmialam sie. To nie jest takie proste jak opisujesz. Mam skomplikowany 7 dom
          > (
          > saturn wenus w kwadracie jakims tam... do ksiezyca) - nie uchodze za trudna
          > osobe w relacjach, raczej wygrywam w robocie wszelakie konkursy popularnosci. 7
          > dom mowi o tym jak podchodzimy do bardzo bliskich spolek partnerskich. Mam
          > ksiezyc w Rybach i jakos specjalnie nikt nie zauwazyl specjalnej emocjonalnosci
          > u mnnie, ba!

          emocjonalność a wyrażanie emocji to zupełnie różne sprawy smile

          Księżyc w Rybach daje takie okazje do pływania we "wszechoceanie tego co
          podświadome", że nieśmiała rybka może wyrosnąć na twardą sztukę, albo nawet rekina.
          z różnych konfrontacji wiem, że osoba taka bardzo często jest pod silnym wpływem
          "fal", pływów, sztormów nawet.
          daje jej to doskonałe okazje do nauki pływania, chociaż zaczyna już z jednym
          stylem - na topielca wink
          brnąc dalej w metaforę - dla zdolnych pływaków nie ma problemu z bezwysiłkowym
          unoszeniem się na powierzchni (emocji), zmianą stylu, nurkowaniem, etc...
          mniej zdolne jednostki trudniej zmieniają styl, zazwyczaj pomiędzy topielcem
          (totalny zalew emocji), a unoszeniem się na powierzchni (całkowite odcięcie się
          od emocji). trudniej im znaleźć stan pomiędzy skrajnościami - kiedy można
          swobodnie dopłynąć na spokojne wody (czy jaki tam mają cel)
          • lileo Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 19.03.10, 11:03
            aarvedui napisał:
            >
            > emocjonalność a wyrażanie emocji to zupełnie różne sprawy smile
            >
            > Księżyc w Rybach daje takie okazje do pływania we "wszechoceanie tego co
            > podświadome", że nieśmiała rybka może wyrosnąć na twardą sztukę, albo nawet rek
            > ina.
            > z różnych konfrontacji wiem, że osoba taka bardzo często jest pod silnym wpływe
            > m
            > "fal", pływów, sztormów nawet.
            > daje jej to doskonałe okazje do nauki pływania, chociaż zaczyna już z jednym
            > stylem - na topielca wink
            > brnąc dalej w metaforę - dla zdolnych pływaków nie ma problemu z bezwysiłkowym
            > unoszeniem się na powierzchni (emocji), zmianą stylu, nurkowaniem, etc...
            > mniej zdolne jednostki trudniej zmieniają styl, zazwyczaj pomiędzy topielcem
            > (totalny zalew emocji), a unoszeniem się na powierzchni (całkowite odcięcie się
            > od emocji). trudniej im znaleźć stan pomiędzy skrajnościami - kiedy można
            > swobodnie dopłynąć na spokojne wody (czy jaki tam mają cel)

            O,świetne porównanie.Idąc tym torem,typowa manifestacja tranzytu Urana przez Księżyc w Rybach przywodzi na myśl,że do tych rozmaitych prądów wodnych dochodzi nagle...elektryczny,brr.Najsłabsze osobniki nie wychodzą z tego żywe(Alexander McQueen oprócz Słońca,chyba miał także Księżyc w Rybach..?Nie wiem dokładnie,bo nie znam godziny ur.,ale ciekawe,bo śmierć matki była powodem jego całkowitego załamania).Ja się bardzo długo uczyłam osiągać ów 'stan pomiędzy skrajnościami',ale mój Saturn w pierwszym domu na wszystko każe czekaćwink
          • princesswhitewolf Re: jak bardzo skrzywdzi cie pluton:( 19.03.10, 11:09

            aarvedui napisał: emocjonalność a wyrażanie emocji to zupełnie różne sprawy smile
            To prawda.
            madrutki jestes jak zwykle...
    • aarvedui Pluton nie krzywdzi, krzywdzą i cierpią ludzie 19.03.10, 02:08
      po 1. być może łatwiej jest zwalać winę na plutony, inne osoby, etc.
      niemniej - przyjmij do wiadomości - Pluton to tylko przydrożny znak, w żaden
      sposób nie odpowiada za to gdzie się znajdujesz, z kim tam jesteś, i co dalej
      zrobisz.

      po 2. jesteś częścią układu. tego układu któremu akurat przyszło odczuwanie
      cierpienia. łatwiej jest przyjąć do wiadomości, że ma to głębszy sens, że miało
      się udział w obecnym stanie rzeczy.
      to nie jest "jedna jakaś tam osoba, zupełnie przecież odrębna i obca, sprawia ból"
      to są dwie związane ze sobą osoby, Ty także jesteś niezbędnym fragmentem
      układanki. im szybciej pogodzisz się z tym, tym szybciej przejdziesz do...

      ...po 3. zrozumienia. po co. dlaczego. co z tego wynika. czasem trwa to lata,
      czasem wystarczy chwila olśnienia. zrozumienie tej całej sytuacji ma szanse być
      dla Ciebie ważnym Zasobem w przyszłości. Przyswojone doświadczenia i emocje będą
      przydatne, pomogą się uporać z czymś, co przyniesie przyszłość.

      po 4. odśwież radiksy, albo wrzuc gdzieś jako pliki graficzne, bo już znikneły.
      • from-the-air Re: Pluton nie krzywdzi, krzywdzą i cierpią ludzi 19.03.10, 12:29
        mój:
        www.astro.com/tmpd/c67ffileodG8WO-u1268744712/astro_w2gw_01_s_hp.41244.9887.gif
        • from-the-air Re: Pluton nie krzywdzi, krzywdzą i cierpią ludzi 19.03.10, 12:33
          i nie mój:

          www.astro.com/tmpd/c67ffileodG8WO-u1268744712/astro_w2gw_02_ss_hp.41504.11666.gif
          • labrom Re: Pluton nie krzywdzi, krzywdzą i cierpią ludzi 21.05.15, 17:24
            Postanowilam odswieżyc wątek, bo wydaje sie bardzo ciekawy. Ciekawa jestem czy from-the-air nadal pisze na forum? I jak sie potoczyły dalsze losy rozwodu from-the-air we wspolpracy z Plutonem ; )
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka