Dodaj do ulubionych

Saturn-Mars-Uran

13.08.12, 01:37
Spotkanie progresywnego Mrasa z natalnym Saturnem przypieczętowane tranzytem Urana na granicy 8 i 9 domu kojarzy mi się z czymś nagłym, czy koniecznie z wypadkiem? Istnieje jakaś pozytywna interpretacja takiego zestawienia? W natalnym nie ma w zasadzie ścislych połączeń między tymi planetami. Jakie są Wasze obserwacje tego typu układów?
Obserwuj wątek
    • tamara401 Re: Saturn-Mars-Uran 13.08.12, 10:57
      Spotkanie się Planet o przeciwstawnych energiach,czy to w progresjach czy też w tranzycie,zawsze wywołuje napięcie.Tam gdzie napięcie tam też jest energia.Koniunkcja to początek czegoś nowego jak to "zadziała" w horoskopie zależy w dużym stopniu od całości horoskopu.Trzeba by spojrzeć na temat od tej strony; czy Mars jest silny w tym horoskopie czy słaby, czy jest zdyscyplinowany czy "szalony" czy służy Słońcu czy raczej "staje okoniem",jaka jest zasadniczo orientacja właściciela horoskopu,czy to człowiek czynu czy raczej osoba pasywna itd.itp.Mars spotka sie z saturniczną strukturą/ktoś lub coś/ w obszarze VIII/IX dom,jak do niej podejdzie?czy będzie próbował ja "ożywić" ?tchnąć w nią życie?,czy zacznie ja rozbijać w nieprzemyślany sposób?,a może połamie zęby?Zakładam że tranzyt Urana o którym piszesz to koniunkcja???? zatem Saturn jest w Baranie pod władzą Marsa/jest więc połączenie/postaw sobie pytanie jak i jaki Mars rządzi moim Saturnem.Skala profitu i ewentualnej szkodliwości tego połączenia powinna się zasadniczo zawierać w tych pytaniach.Tak jak powiedziałam na początku to połączenie progresywne da napięcie,ale skala tego napięcia,oraz to czy wykorzystasz je konstruktywnie czy zapanuje destrukcja zalezy w dużym stopniu od Ciebie.
      kojarzy mi się z czymś nagłym, czy koniecznie z wypad
      > kiem?
      każde napięcie może skończyc się kolizja lub chorobą tzw. efekty uboczne które moga też miec kardynalne skutki, nie zmienieją zasadniczo jednego, mianowicie faktu iż frustracja Marsa może wpłynąc negatywnie na koordynacje obu półkul mózgowych.Wtedy już nie jest ważne czy wychodząc z Sądu Pracy gdzie przegrałam sprawę w akcie desperacji nacisne na pedał gazu i przejadę człowieka czy stłumienie agresji Marsa wywoła silna migrenę w efekcie /furia/której wyprowadzi sie mój przyjaciel.. itp.Spekulacje na temat tego co sie stanie zasadniczo nic nie dają,oprócz tego że podkręcaja nam lęk i wywołuja szkodliwą panikę.Na takich aspektach człowiek może przejść na emeryture,znaleźc nową strukture zawodową,rozpocząć samodzielna działalność i wiele innych może to byc tez czas wyrobienia sobie nowego swiatopogladu/IX dom/czas zaciagnięcia kredytu,poczatek wszczepienia protezy w kolano i wiele wiele innych spraw,których gdybyś nie interesowała sie astrologią nawet byś w życiu nie zauważyła.Mars zawsze wiąże sie z przełomem.Biorąc tez fakt pod uwage iz progresje wiążą sie raczej z naszym stanem wewnetrznym równie dobrze może się nic w świecie zewnętrznym nie wydarzyć.Pamietaj tez o zasadzie trzykrotnego powtórzenia spodziewanych wydarzeń.
      • leyaxxi Re: Saturn-Mars-Uran 19.09.12, 13:02
        Dziękuje tamara401 za solidny opis.
        Ostatni miesiąc miałam takie urwanie głowy, że nie miałam kiedy zajrzeć na portal.

        Co do samego pytania, to spotkanie Saturna natalnego z pogresywnym Marsem i tranzytującym Uranem (tak to koniunkcja), ale układ wyprzedza obecny czas i nastąpi nie w energicznym Baranie a na poczatku upartego Byka. Sam Mars w horoskopie jest raczej słaby, bo w neptunicznych Rybach, chociaż w sekstylu ze Słońcem. Za to dość ważny jest sam Saturn, który Słońcem rządzi. Mars w progresjach przesuwa się z domu VII. Czy to mogłoby świadczyć o działaniu innych osób/partnera?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka