Dodaj do ulubionych

Uran i ascendent

26.05.05, 23:31
Czy może mi ktoś podpowiedzieć, jak dziala ścisla koniunkcja między uranem
mężczyzny i ascendentem kobiety? Do tego ukladu dochodzi jeszcze ścisla
koniunkcja jej księżyca i jego wenus, jej wenus z jego marsem i jej marsa z
jego jowiszem. Jeszcze jest wiele innych aspektów.
Jako ciekawostka ci ludzie spotykają się i on wszystko rozwala, żeby po
upolywie paru latach znów wrócić i znów się rozejść. W końcu ona przestala go
traktować serio.
Obserwuj wątek
    • dori7 Re: Uran i ascendent 27.05.05, 00:29
      Urana w tym miejscu to ma pewnie polowa znajomych tej babki, wiec bym nie
      przeceniala jego wplywu na zwiazek tongue_out
    • aarvedui Re: Uran i ascendent 28.05.05, 01:50
      gdyby to była planeta osobista na ascendencie drugiej osoby-to byłoby wszystko
      jasne.
      ascendent w takim wypadku "uruchamia" daną planetę,z tym,że to planeta "daje
      energię",co czasem może mieć pozytywne skutki,a czasem "wampiryczne".
      w związku z tym,że uran reprezentuje tu raczej wartosci pokoleniowe,i mało osób
      jest świadomych swego urana,należałoby zbadać pozycję urana w radiksie tego
      mężczyzny,oraz wszystkie szczególne mozliwe inne połączenia synastryczne(przez
      władców,progresje,tranzyty,horoskop kontaktowy,etc.)
      innymi słowy - posiedzieć i pomedytować troszkę nad radiksami.a nóż,widelec,
      przyjdzie olśnienie smile
      • romy_sznajder Re: Uran i ascendent 28.05.05, 02:04
        opowiedz o wampirycznych!
        • aarvedui Re: Uran i ascendent 29.05.05, 00:57
          hmm..jak widać,napisałem "wampiryczne" w cudzysłowiu.suspicious oczywiście,celowo
          ascendent to punkt.punkt styku ze światem.jeśli jakaś planeta,która,jak się
          przyjęło,reprezentuje i posiada jakąś "energię" wypada w ascendencie - łatwiej
          jej się zintegrować z tym punktem.mamy oddziaływanie,przepływ "energii".
          cóż sie może stać w wypadku oddziaływania w synastrii?
          analogicznie.
          to planeta "daje siebie",ascendent jest przekaźnikiem.ale może zamienić sie w
          czarna dziurę.zależy od obu synastrycznych radiksów.to po prostu widać.
          ciekawa jest też róznica pomiędzy wchodzeniem w ascendent do XII i I
          domu...różnica identyczna do podstawowej różnicy pomiedzi XII i I,Rybami i Baranem.
    • zeta23 Re: Uran i ascendent 28.05.05, 11:33
      sarna napisala;
      Jako ciekawostka ci ludzie spotykają się i on wszystko rozwala, żeby po
      > upolywie paru latach znów wrócić i znów się rozejść. W końcu ona przestala go
      > traktować serio.


      Znałam faceta który miał urana na moim ASC i muszę powiedzieć że wybitnie mi
      działał na nerwy.Wydawał mi się strasznie dziecinny.
      Na uranie nie zbuduje się raczej nic trwałego.Prawdopodobnie tak już będzie...
      Przy saturnie by się pewnie zamęczyli ze sobą, ale nie rozstali siesmile
      • aarvedui Re: Uran i ascendent 29.05.05, 01:04
        > Na uranie nie zbuduje się raczej nic trwałego.Prawdopodobnie tak już będzie...
        > Przy saturnie by się pewnie zamęczyli ze sobą, ale nie rozstali siesmile

        ależ oczywiście,ze na uranie da sie budować.po prostu uran to już coś wiecej niż
        saturn.spójrz na symbolkę.uran jest za saturnem.mitologicznie to uran był
        ojcem-stworzycielem saturna.
        porównanie:
        to jakby liczby żyjące w pewnym zbiorze twierdziły,że poza ich zbiorem nie ma
        już nic.
        liczby zbioru: -10 -9 -8 -7 -6 -5 -4 -3 -2 -1 0 twierdzą,że za 0 (saturnem) już
        nic nie ma trwałego.
        co jest bzdurą.oczywiście,że one nie mogą sie wyrwać poza ten zbiór.
        i dlatego wydaje im się,że nic dalej nie ma.

        ale jeśli czujesz potrzebę sie ograniczyć,to oczywiscie,jest to przydatne.
        nie od dziś także ludzie dyskredytują rzeczy,których nie rozumieją i których się
        boją.taki zwierzęcy odruch.
        • anahella Re: Uran i ascendent 30.05.05, 00:22
          aarvedui napisał:

          > ależ oczywiście,ze na uranie da sie budować.

          Da sie, pod warunkiem ze ma sie urana oswojonegosmile Z moich doswiadczen wynika,
          ze przy trazytach Urana do planet osobistych ma sie wielkie plany, tylko z
          realizacja trudno. Urana trudno przepracowac, gdy ma sie "spokojny" horoskop,
          gdy ma sie duzo wody i ziemi.

          Przy trzanzytach Urana przez Ascendent, Wenus lub Descendent u moich znajomych
          mialy miejsce rozwody, romanse (czesto z mezatkami/zonatymi), nagle rozstania.

          Ale nie zapominajmy, ze Uran wlada znakiem stalym, wiec gdy ktos rozumie nature
          Urana (ja osobiscie chyba tego nie doswiadczylam) to jest w stanie
          zrewolucjonizowac swoje zycie z trwalym skutkiem. Tylko kto to potrafi?

          W tranzytach Urana jedno jest wazne: otwiera nam szerzej drzwi i okna.
          • dori7 Re: Uran i ascendent 30.05.05, 01:49
            anahella napisała:

            > W tranzytach Urana jedno jest wazne: otwiera nam szerzej drzwi i okna.

            Taaa... czasami razem z szybami i okiennicami, i do tego przeciag robi tongue_out

            A odnosnie doswiadczania Urana - mam co dzien lekcje pogladowe u boku swojego
            Uranika, ktorego bardzo mocny Uran rzadzi w zasadzie calym horoskopem, a juz
            szczegolnie sprawami 5 i 7 domu. Nie narzekam, a juz na pewno nie na nude! tongue_out
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka