Dodaj do ulubionych

Zmora stellium :)

20.06.06, 16:41
Drodzy Astrolodzy smile
***Co ciekawego możecie powiedzieć o stellium , z którymi mieliście może
okazję się zetknąć ? Ciekawią mnie zwłaszcza aspekty z choć dwiema
planetami "nie-osobistymi". Mam zawsze duży problem z taką sytuacją, bo z
jednej strony widzę spory nacisk na ten znak/dom w którym stellium przebywa,
ale z drugiej... no właśnie... Trudno określić w jakim kierunku to zmierza...
co najwyżej do interpretacji w stylu "to ważny obszar w życiu, ale w ogóle
nie wiadomo jak to się potoczy" Nie mam przed nosem takiego horoskopu
akurat, ale wpiszcie sobie np 25 stycznia 1996, tam widzę takie kłopotliwe
stellium ( rozciągłe, ale jednak ).
Niestety nie mogę podzielić się własnymi doświadczeniami, a i żadna książka
chyba o tym problemie nie traktuje tak poważnie, bo talentu interpretacyjnego
nie da się na sucho wyłożyć ( i całe szczęście wink ). Ale będę wdzięczny za
każdą mądrą uwagę z waszego doświadczenia, lub link dot. tematu.
***rigel79***
Obserwuj wątek
    • bawolek Re: Zmora stellium :) 20.06.06, 17:05
      też mnie ciekawi ten temat. Ciekawe jakie planety je tworzą? Podobno gdy jakaś
      planeta uderza w jeden z elementów stellum to odczuwają to pozostałe. Można
      zatem wysnuć wniosek, że działania tranzytów są w tym miejscu silniejsze i
      jakby realizują się na różnych poziomach. Możnaby chyba pokusić się wniosek,iż
      w takim przypadku osoby ze stellum mogą w nico odmienny (nie wiem - pewnie
      bardziej intensywny) odczuwać pewne zdarzenia wywoływane tranzytami.Ciekawi
      mnie też jak to się ma w synastrii, gdy np. asc czy dsc uderza w jedną z planet
      stellum i jakie ma znaczenie, ze bardziej dokładnie w ta a ne inną?
      • potrek Re: Zmora stellium :) 20.06.06, 18:38
        Bardzo ważnym momentem jest zaobserwowanie tzw. satelicjum lub clusterum. Jest
        to grupa trzech lub więcej planet w jednym znaku i domu horoskopu. Jeżeli jest
        to rozbite przez dom lub znak już tak nie działa. Przy czym znowu rozróżniamy
        dwie sytuacje. Najsilniejsze clusterum jest wtedy, gdy dyspozytor (władca)
        znajduje się też w tym znaku. Druga możliwa sytuacja – gdy dyspozytor jest
        gdzie indziej. Na przykład: duża grupa planet znajduje się w Skorpionie i jest
        w niej Mars lub Pluto – wówczas jest to niesłychanie silne i działa
        beneficznie. Jeżeli dyspozytor jest nieobecny, a zwłaszcza, jeżeli jest
        atakowany przez malefiki może spowodować bardzo fatalny układ. I najbliższe
        przejście ciężkiej planety (nawet Jowisza) może wywołać katastrofę. Clusterum
        jest tym silniejsze im mniejsze odległości są między planetami. Wszystkie
        planety w koniunkcji są silniejsze niż np. dwie planety w koniunkcji, przerwa
        kilkunastu stopni i znów dwie planety w koniunkcji.
        Omówimy teraz położenia satelicyjne w różnych znakach. Najpierw w dobrym
        sensie, czyli gdy dyspozytor jest obecny:
        W Baranie daje wyjątkowo wielką energię i predestynację do życia politycznego.
        Jest charakterystyczne w horoskopach wybitnych polityków i wojskowych, ludzi
        robiących ład w ciężkich czasach.
        W Byku daje wielką predestynację do spraw finansowych i wielką skłonność do
        tzw. realizmu krytycznego. Jest to szalony upór i powolność działania, ale
        umysł jest realny – takie położenie miewają bankierzy.
        W Bliźniętach charakterystyczne dla encyklopedystów władających różnymi
        talentami, rysujących, budujących lub piszących coś (Leonardo da Vinci miał
        wielką grupę planet w Bliźniętach). Umysł wszechstronny, wybitność inteligencji.
        W Raku jest to najczęściej zmysł artystyczny, bardzo charakterystyczny dla
        malarzy – wyobraźnia staje się niesłychanie twórcza.
        W Lwie typowe dla aktorów, jest tu raczej wola działania i chęć pokazania się,
        zaimponowania za wszelką cenę. Wyobraźnia artystyczna.
        W Pannie jest to typowe dla matematyków i fizyków. Umysł jest analityczny,
        matematyczno-fizyczny, ale bardzo twórczy i bardzo ładnie rozwijający się.
        W Wadze – znów dla polityków. Clusterum w Wadze nie działa na gruncie
        artystycznym. Oczywiście będą jakieś zainteresowania w tym kierunku, ale
        silniejsze działanie będzie w dziedzinie polityki i chęć zaimponowania w
        świecie obcych ludzi przez kontrakty, oddziaływanie na tłum itd. Człowiek
        zyskuje sympatię i pnie się w górę.
        W Skorpionie są to zainteresowania medyczne albo psychiatryczne na najwyższym
        poziomie, antropozoficzne, jogowskie itd.
        W Strzelcu jest to charakterystyczne dla kapłanów, papieży, gdyż dochodzi tu
        jeszcze chęć Ognia, czyli imponowania. Strzelec działa podobnie do Skorpiona,
        tylko przenosi to wszystko na piętro imponowania, wywierania wrażenia. Więcej
        jest tu zewnętrznej pompy niż w Skorpionie, któremu bardziej zależy na realnych
        sprawach, niż na wyglądzie zewnętrznym.
        W Koziorożcu jest to charakterystyczne dla wielkich posiadaczy, ludzi
        szczególnie chytrych i przemyślnie działających w polityce, dochodzących do
        najwyższych stanowisk przez intrygi. Na starość dobrzy erudyci. Wśród
        nauczycieli ludzkości było bardzo wielu Koziorożców, którzy nie interesowali
        się polityką a zostali np. rektorami Akademii Francuskiej. Charakterystyczne
        dla Koziorożca jest to, że poza naukowymi są zawsze zainteresowania
        administracyjne.
        W Wodniku jest to charakterystyczne dla wynalazców typu Edison. Jeżeli w
        Wodniku skupi się wielka grupa planet to człowiek tworzy coś dla dyspozycji
        innych i nie chodzi mu o nagrodę, a raczej o zaskoczenie.
        W Rybach powoduje nieprzepartą chęć poświęcania się. W ten sposób będziemy
        mieli różne słynne ofiary dziwnych okoliczności, wojen itd. Romantyków typu:
        umierał na gruźlicę, ale napisał muzykę przez 4 tygodnie itd.

        Autor Andrzej Wesołowski
        Pozdrawiam potrek
        • rigel79 Re: Zmora stellium :) 20.06.06, 22:14
          Dzięki smile. Cenne uwagi, co nie umniejsza faktu, że te sznurowadła czasem trzeba
          naprawdę długo rozplątywać wink
        • am98 Re: Zmora stellium :) 21.06.06, 00:03
          W Bliźniętach charakterystyczne dla encyklopedystów władających różnymi
          talentami, rysujących, budujących lub piszących coś (Leonardo da Vinci miał
          wielką grupę planet w Bliźniętach). Umysł wszechstronny, wybitność inteligencji.

          Tak! Właśnie tak jest! Brawo!
          • piotrowski_piotr Re: Zmora stellium :) 21.06.06, 21:30
            am98 napisała:

            > W Bliźniętach charakterystyczne dla encyklopedystów władających różnymi
            > talentami, rysujących, budujących lub piszących coś (Leonardo da Vinci miał
            > wielką grupę planet w Bliźniętach). Umysł wszechstronny, wybitność inteligencji
            > .
            >
            > Tak! Właśnie tak jest! Brawo!

            PP. Mam nadzieję, że to żart, bo w horoskopie Leonarda da Vinci nie ma żadnej
            planety w Bliźniętach. Stellum w Bliźniętach ma za to na przykład Benito Mussolini.

            Piotr Piotrowski

            • am98 Re: Zmora stellium :) 21.06.06, 22:33
              piotrowski_piotr napisał:

              am98 napisała:
              >
              W Bliźniętach charakterystyczne dla encyklopedystów władających różnymi
              talentami, rysujących, budujących lub piszących coś (Leonardo da Vinci miał
              wielką grupę planet w Bliźniętach). Umysł wszechstronny, wybitność inteligencji.

              Tak! Właśnie tak jest! Brawo!

              PP. Mam nadzieję, że to żart, bo w horoskopie Leonarda da Vinci nie ma żadnej
              planety w Bliźniętach. Stellum w Bliźniętach ma za to na przykład Benito Mussol
              ini.

              Piotr Piotrowski


              Ależ ja pisałam o sobie wink))
        • queenmaya Re: Zmora stellium :) 21.06.06, 11:17
          Piotrek, nie zaczynaj. Mnie się ten tekst źle kojarzy, bo mało przez niego nie
          straciłam życia. Rozprawiłam się z nim na swojej stronie, polecam (Polemiki)...
          Od tamtej pory parę osób się do mnie nie odzywa, cóż trudno...
          • rigel79 Re: Zmora stellium :) 21.06.06, 12:25
            Droga Queen ! Proszę, nie zaczynajmy się o coś kłócić. Z jednej strony rozumiem
            że tekst Cię boli - i to przykre że Twe oczy muszą znów go widzieć. Ale myślę,
            że zamiarem autora nie były prywatne animozje i kłótnie np z Tobą. Po prostu
            dał mi jakiś przykład - a intencje i ocenę wykładów p. Wesołowskiego pozostawmy
            Górze. A tak w ogóle to myślę, że nie ma polemiki, której się nie da rozwiązać,
            w tym znaczeniu przynajmniej, by uścisnąć sobie ręce. I ja w każdej chwili mogę
            Tobie tą rękę podać, jak się ze mną pokłócisz ( nie daj Boże ! ).

            Pozdrawiam ciepło smile
            Saturniczno-wenusjańsko elegancki rigel79
            • queenmaya Re: Zmora stellium :) 21.06.06, 13:10
              Szanowny rigelu, dziękuję ci za te aroganckie pouczanki, Piotrek jest moim
              przyjacielem i mam zwyczaj załatwiać z nim swoje sprawy bez pomocy pośredników.
          • dori7 Re: Zmora stellium :) 23.06.06, 10:06
            queenmaya napisała:

            > Piotrek, nie zaczynaj. Mnie się ten tekst źle kojarzy, bo mało przez niego nie
            > straciłam życia. Rozprawiłam się z nim na swojej stronie, polecam
            > (Polemiki)... Od tamtej pory parę osób się do mnie nie odzywa, cóż trudno...

            A mnie ten tekst bawi, zwlaszcza jak czytam o domniemanych skutkach Stellium w
            Strzelcu - jakem Lwica, to wcale bym sie nie obrazila, gdyby moj posiadacz
            takiego stellium wykazywal czasem zamilowanie do pompy i imponowania,
            przynajmniej publicznie. A ten skubaniec ma wszystko w nosie, ze szczegolnym
            uwzglednieniem tzw. cyrkow, czyli publicznej pompy tongue_outPP
            • bawolek Re: Zmora stellium :)Strzelec 23.06.06, 14:28
              Cóż a ja musze potwierdzić. Znam dziewczynę z silnie obsadzonym Strzelcem -
              chyba 5 planet w tym Słońce. Bardzo lubi aby wszystko było wielkie, pompatyczne
              dobzre oprawione, widoczne a juz zwłaszcza ona sama. Mam wrażenie, ze gdy choć
              przez chwilę jest niezauważona popada w kompleksy. Czasem mi jej żal, choć
              piękna z niej dziewczyna ale tak spragniona odgrywania pierwszych skrzypiec. a
              może to dlatego, że te planety w V domu a dotego asc w Lwie?
        • iokepine Re: Zmora stellium :) 22.06.06, 00:41
          potrek napisał:

          > przykład: duża grupa planet znajduje się w Skorpionie i jest
          > w niej Mars lub Pluto – wówczas jest to niesłychanie silne i działa
          > beneficznie. Jeżeli dyspozytor jest nieobecny, a zwłaszcza, jeżeli jest
          > atakowany przez malefiki może spowodować bardzo fatalny układ.

          idiotyczne i nieprawdziwe.

          hehe, gjakieżby to było proste, gdyby złoczyńcami były tylko Barany, Skorpiony,
          osoby z takimiż ASC, albo ze stellami...
      • hattric Re: Zmora stellium :) 20.06.06, 18:44
        Z tego co wiem stellum potrafi dać osobę dość skonkretyzowaną (kupa planet w
        jednym znaku lub domu) czego raczej nie daje horoskop, w którym planety są
        roztrzepane po kole jak jaj w makaronie. Zatem stellum = konkret, a rozłożenie
        po całym kole = wielokierunkowość. Ani jedno ani drugie nie musi być ani dobre
        ani złe. Roztrzepany, dzielący się na wiele zaintreresowań człowiek może nie
        zrealizować do końca żadnego projektu i nie osiągnąć celu (niczego nie zgłębi),
        ale możliwe jest, że mnogość zainteresowań przycuiągnie do niego ogromnie dużo
        ludzi i pomogą mu osiągnąć jakiś konkretny cel (np. partnerka, partner, żona,
        mąż). Człowiek ze stellum nie będzie realizować wielu marzeń życiowych i skupi
        się raczej na wybranym zagadnieniu i to zarówno jeśli chodzi o wybór kariery
        zawodowej, zainteresowań jak i partnerki czy partnera. Dla niektórych człowiek
        ze stellum bedzie nudny, a dla człowieka ze stellum człowiek z rozrzuconymi
        planetami będzie niekonkretnym pędziwiatrem i podrywaczem.
        Dla przykładu zróbcie sobie datę mojej bratanicy: 25.01.1990. godz. i
        miejscowość w Polsce dowolna. Zobaczycie piekne stellumsmile
        H.
        • neptus Re: Zmora stellium :) 20.06.06, 21:31
          Jako wlascicielka stellum protestuje przeciwko wszystkim powyzszym dywagacjom.
          Stellum z pewnoscia jest podkresleniem znaczenia domu i znaku. Powoduje, ze
          kazdy tranzyt jest wielokrotny, bo kolejno "nawiedza" planety stellum w
          krotkich odstepach czasu. Dodatkowo tranzyt "przenosi sie" przez koniunkcje na
          sasiednie planety i stellum dziala jako calosc. Ale tak sie dzieje przy
          wszystkich aspektach, gdzie planeta tranzytujaca uruchamia kolejne planety raz
          koniunkcja, raz np kwadratura.
          To, czy ktos sie skupia na jednej rzeczy, czy rozprasza na wiele nie ma nic
          wspolnego z posiadaniem stellum w horoskopie.
          Wlasnie zapowiada mi sie wkrotce seryjny tranzyt, ktory w niewielkich odstepach
          czasu nawiedzi kolejno: IC,Pluton,Slonce,Ksiezyc,Wenus,Saturna i Merkurego.
          Tranzyt opozycjny byl koszmarny ale zaowocowal astrologią. Kwadratury do tego
          miejsca byly stresujące ale bardzo tworcze, owocne i korzystne. Co przyniesie
          ten tranzyt? - ano, zobaczymy.
          Formulki pana Wesolowskiego traktuje humorystycznie. Jako, ze nie jestem juz
          niemowleciem od bardzo, bardzo dawna, przeszlam juz sporo roznych tranzytow
          przez ten uklad i jesli na ktoryms tranzycie wydarzy sie katastrofa, to
          uprzedzam, ze mam same katastroficzne uklady i moze ona nastapic na kazdym z
          nich. Kiedys nastapi. Moze sie okazac ze zupelnie gdzie indziej.
          • rigel79 Re: Zmora stellium :) - neptus 20.06.06, 22:01
            Hmm... A chciałbym tylko zapytać, czy jeśli ktoś Ci robił kiedyś horoskop (
            natalny, nie dynamiczny ), to miał z tym większe problemy, czy poradził sobie z
            tym "łańcuszkiem" ?. I czy, oprócz podkreślenia znaczenia obszaru, obowiązują
            jakieś inne zasady ? ( tj, czy władca, albo planeta egzaltowana
            faktycznie "błyszczy" w Twoim horoskopie, a wygnana, czy zniszczona
            Ci "szkodzi" - o ile takie układy zaistniały ). Bardzo dziękuję za jakiekolwiek
            informacje, wszak jako posiadaczka stellum możesz mi powiedzieć ciekawiej, niż
            jakaś książka. Pozdrawiam wink
            • bogdanka12 Re: Zmora stellium :) - neptus 20.06.06, 22:07
              Ciekawe stelium wystepuje u Wodników z 1961 roku!!
              Mam znajomą rocznik lipiec 1966 stellium w Raku-NIc jej w życiu nie wyszło,
              stara panna,,rencistka i latami nie opuszcza rodzinnego domu i rodzinego
              miasta!!
            • neptus Re: Zmora stellium :) - neptus 21.06.06, 08:42
              rigel79 napisał:

              > Hmm... A chciałbym tylko zapytać, czy jeśli ktoś Ci robił kiedyś horoskop (
              > natalny, nie dynamiczny ), to miał z tym większe problemy, czy poradził sobie
              z
              >
              > tym "łańcuszkiem" ?. I czy, oprócz podkreślenia znaczenia obszaru, obowiązują
              > jakieś inne zasady ? ( tj, czy władca, albo planeta egzaltowana
              > faktycznie "błyszczy" w Twoim horoskopie, a wygnana, czy zniszczona
              > Ci "szkodzi" - o ile takie układy zaistniały ). Bardzo dziękuję za
              jakiekolwiek
              >
              > informacje, wszak jako posiadaczka stellum możesz mi powiedzieć ciekawiej,
              niż
              > jakaś książka. Pozdrawiam wink

              Zapewniam Cię, ze moi nauczyciele nie mieli problemów z interpretacją. wink
              Mój horoskop jest publiczny, jest na mojej stronce i kazdy go sobie moze
              oglądać do woli. Ostrzegam, ze nie jest to horoskop łatwy do interpretacji.
              Nie egzaltujcie się egzaltacjami, upadkami itp. To nie sa informacje o jakimś
              magicznym znaczeniu. Wszelkie formułki maja byc jedynie wskazówką, nigdy nie
              wyczerpuja wszystkich możliwości, wcale nie muszą miec zastosowania w
              konkretnym przypadku, to nie jest przepis na zupę. Jezeli uzyto w nich
              sformułowań bardzo kategorycznych typu "katastrofa", "wielkie szczęście" itp.,
              mozna je wyrzucić w całości. Człowiek to nie jest maszyna, trzeba uchwycić, co
              w danym horoskopie jest rzeczywiście istotne, a co jedynie marginalne.
              Najwazniejsze jest uchwycenie głownej "mysli przewodniej" horoskopu, a tego nie
              znajdziecie w zadnych książkach, to wymaga doswiadczenia w interpretowaniu
              różnych horoskopów, a przede wszystkim trzeba MYŚLEĆ!
              W przypadku stellum, czy układów, gdzie jest wiele planet połączonych aspektami
              najważniejsza jest własnie "seryjność" tranzytow. Czy w konkretnym przypadku
              działa to korzystnie, czy nie, o tym decyduje cały układ horoskopu. Zwykle
              takie skupienia planet są i korzystne i niekorzystne jednocześnie. W pewnych
              przypadkach działają jak maszynka produkująca serię sukcesow, w innych jest to
              seria problemow, a najczęściej i jedno i drugie równocześnie. Po prostu dzieje
              sie dużo naraz. Co, o tym mozna mówic dopiero po rozpatrzeniu jakie planety
              tworzą tą konfigurację, jakie znaczenie mają one w konkretnym horoskopie i na
              jakim poziomie rozwoju jest własciciel.
              • anahella Re: Zmora stellium :) - neptus 21.06.06, 22:19
                neptus napisała:


                > W przypadku stellum, czy układów, gdzie jest wiele planet
                > połączonych aspektami
                > najważniejsza jest własnie "seryjność" tranzytow. Czy w konkretnym przypadku
                > działa to korzystnie, czy nie, o tym decyduje cały układ horoskopu.

                Ano wlasnie: skromne, bo skromne, ale wazne stellum w Bliznietach: now +
                Merkury, po opozycji Neptun. (chociaz spotkalam sie z opiniami, ze do stellum
                nie nalezy wliczach swiatel, ale nie doczekalam sie opowiedzi na pytanie
                "dlaczego?")

                Wlascielka horoskopu (na astrologii w ogole sie nie zna) czasem narzeka, ze u
                niej w zyciu ciagle nudy, a jak zaczyna sie cos dziac, to wali wydarzeniami raz
                po raz. Ciezko przezyla kwadrature Urana i opozycje Plutona.

                I tu sie potwierdza ze stellum daje nacisk na znak: Bliznieta nie lubia
                bezruchu. Wiec wystarczy, ze w ktoryms miesiacu nie zadzwoni pani z US albo ZUS,
                ze w tym miesiacu nie dotarla deklaracja, nie zepsuje sie samochod, przyjaciele
                nie maja czasu na wyjscie do knajpy, nie ma serii telefonicznych pomylek, w
                wyniku ktorych pozaje kogos nowego i zaczyna sie placz ze "nudy". A ja, bez
                stellum, za to z podkreslonym Rakiem mowie jej wtedy "ale masz fajnie, swiety
                spokoj" wink
                • neptus Re: Zmora stellium :) - neptus 22.06.06, 16:28
                  Mam to samo. smile Niech sie wali, pali, byle coś się działo. Pomiedzy tranzytami
                  mogę zapaść w senzimowy, staję się apatyczna i nic gorszego mnie spotkać nie
                  może. Ale to próćz ascendentu w Bliźnietach i seryjnego zgromadzenia planet,
                  także wynika z obciązenia osi Uranem i Plutonem i aspektów natalnych
                  domagających się stałego dopływu silnych wrażeń.
        • rigel79 Re: Zmora stellium :) hattric 20.06.06, 22:12
          Przykład rewelacyjny smile. No właśnie - i jak to wszystko tłumaczyć ?
          Wszechpotężny Koziorożec, ale i ważne Słońce w Wodniku. Znajomość Ascendentu i
          domu pomogłaby trochę, zwłaszcza gdyby to było obsadzone w 2,6 lub 10, co nie
          zmienia faktu że trochę ciężko.
          A tak w ogóle, to idąc tropami wielu "rad", wychodzi na to, że jest mocną
          Kozicą, z skonkretyzowanym celem zdobycia pracy, solidnego partnera, itp, itp.
          Tylko nie do końca wiadomo, jaki jest jej "projekt" smile. Dobra, trochę żartuję
          sobie, ale czy w Twoim mniemaniu "ogólna analogia przypadku stellum" pasuje do
          niej i czy rzeczywiście jej życie może zamykać się jedynie do terenu tych domów
          i Kozła ? Rozumiem, że to dopiero 16 lat, ale jakąś opinię można chyba uczynić ?
          Pozdrawiam wink
          • hattric Re: Zmora stellium :) hattric 20.06.06, 22:21
            rigel79 napisał:

            > Przykład rewelacyjny smile. No właśnie - i jak to wszystko tłumaczyć ?
            > Wszechpotężny Koziorożec, ale i ważne Słońce w Wodniku. Znajomość Ascendentu i
            > domu pomogłaby trochę, zwłaszcza gdyby to było obsadzone w 2,6 lub 10, co nie
            > zmienia faktu że trochę ciężko.
            > A tak w ogóle, to idąc tropami wielu "rad", wychodzi na to, że jest mocną
            > Kozicą, z skonkretyzowanym celem zdobycia pracy, solidnego partnera, itp, itp.
            > Tylko nie do końca wiadomo, jaki jest jej "projekt" smile. Dobra, trochę żartuję
            > sobie, ale czy w Twoim mniemaniu "ogólna analogia przypadku stellum" pasuje do
            > niej i czy rzeczywiście jej życie może zamykać się jedynie do terenu tych domów
            >
            > i Kozła ? Rozumiem, że to dopiero 16 lat, ale jakąś opinię można chyba uczynić
            > ?
            > Pozdrawiam wink
            Na razie idzie jej jakoś. Niestety całe stellum w Kozie ma w 6 domu. Albo zatem
            bedzie pracoholikiem albo bedzie chorować. Nie choruje więcej niż inne dzieci,
            ale co wiemy o przyszłości? Mam nadzieję, że raczej świadczy to o zapale do
            pracy. Jest bardzo ambitna choć czasem roztrzepana Słońcem w Wodnikusmile Niemniej
            natrychmiast Koziorożec daje o sobie znać i przysiada fałdów. Jest bardzo
            sprawiedliwa i tego oczekuje od innych, a nie zawsze to otrzymuje. Ogólnie fajna
            babka z niejsmile Jest młoda, lubi wiele rzeczy: sport, języki obce i chyba w tym
            kierunku pójdzie dalej (klasa językowa). Co bedzie dalej - zobaczymy. Niedługo
            przyjdzie jej przeżyć przejście Plutona przez wszystkie planety w Kozie! To
            będzie pasmo i miejmy nadzieję, że sukcesówsmile
      • am98 Seria "grzmotów" i grzmotów Urana 21.06.06, 22:55
        bawolek napisał:

        też mnie ciekawi ten temat. Ciekawe jakie planety je tworzą? Podobno gdy jakaś
        planeta uderza w jeden z elementów stellum to odczuwają to pozostałe. Można
        zatem wysnuć wniosek, że działania tranzytów są w tym miejscu silniejsze i
        jakby realizują się na różnych poziomach. Możnaby chyba pokusić się wniosek,iż
        w takim przypadku osoby ze stellum mogą w nico odmienny (nie wiem - pewnie
        bardziej intensywny) odczuwać pewne zdarzenia wywoływane tranzytami.
        (...)

        Do stellum (Merkury, Saturn, Słońce w Bliźniętach) mniej więcej co trzy
        tygodnie, raz za razem:
        - stan zapalny i wyrwanie zęba mądrości
        - atak serca mojego Ojca (jedną nogą po drugiej stronie, zabieg w szpitalu)
        - utrata pracy
        - planowane od dłuższego czasu życiowe spotkanie (na które czekałam latami) nie
        dochodzi do skutku
      • am98 Re: Zmora stellium :) 26.06.06, 12:28
        bawolek napisał:

        też mnie ciekawi ten temat. Ciekawe jakie planety je tworzą? Podobno gdy jakaś
        planeta uderza w jeden z elementów stellum to odczuwają to pozostałe. Można
        zatem wysnuć wniosek, że działania tranzytów są w tym miejscu silniejsze i
        jakby realizują się na różnych poziomach. Możnaby chyba pokusić się wniosek,iż
        w takim przypadku osoby ze stellum mogą w nico odmienny (nie wiem - pewnie
        bardziej intensywny) odczuwać pewne zdarzenia wywoływane tranzytami.

        Zapewne tak się dzieje, bo to taki łańcuszek wzajemnych powiązań, jak przecież
        cały horoskop: coś wynika z czegoś plus: każda planeta w stellum włada jakimś
        domem plus aspekty do władców.
        Gdy coś pobudzi mój drugi dom pobudzi jednocześnie, z racji władztw właśnie:
        domy: III, V, VI i X (plus planety w tych domach też władają jakimiś domami). Z
        X bardzo blisko u mnie do IV (i na odwrót) a z czwartego rzut beretem do XI.
        I w ten sposób uruchamia się wszystko.
        • neptus Re: Zmora stellium :) 26.06.06, 15:55
          Dokładnie tak jest. Zaczyna sie kręcić cały horoskop na wszystkich poziomach.
          Jak sie dzieje, to sie dzieje. Niemniej nadal jest istotna kolejność tranzytu,
          tzn., w które planety uderza po sobie. Np. tranzytujący Mars poruszający Wenus
          a zaraz potem Saturna to nie to samo, co najpierw Saturn a potem Wenus. W
          pierwszym przypadku jest stymulacja i saturniczne rozliczenie, w drugim tranzyt
          do Wenus pozwala zapomnieć o niedogodnościach Saturna.
    • astromaniak Re: Zmora stellium :) 21.06.06, 08:07
      z moich obserwacji wynika, że stellum, choć ładnie wygląda na obrazku czasem
      nie musi być korzystne. Mądrość życiową posiada ten który ma zawsze w zapasie
      alternatywne rozwiazanie. W przypadku własciciela stellum może być różnie. Oto
      np. 04.05.1981 9:30 Bycze stellum (100%) i co też ważne nad horyzontem - byk
      chyba archetypowy ale zainteresowania elektronika, informatyka (tylko i
      wyłącznie) od małego dziecka, odkłada studia na bliżej nieokreślony czas - w
      tym roku chyba też nie. Nie ma czasu bo musiałby zrezygnować z wielu
      przyjemności i wydać kasę nie na to na co ma ochotę.
      Inny przykład to 12.11.1989 6:35 , ale to znacznie bardziej skomplikowany
      horoskop ale i osoba. Satelicjum w koziorożcu z władcą Saturnem w tym znaku, w
      chwili obecnej zaliczył 1 klasę liceum budowlanego (kształtowanie środowiska) -
      Wesołoski coś mówi o budownictwie w związku z takim satelicjum, ale on nie
      czuje tego - ma dopiero 16 lat, a na ascendencie drugie satelicjum też z władcą
      w tym znaku. Uczy się jak nie obrywac od życia przy negatywnych aspektach do
      swich konstelacji horoskopowych. Napięcia wydają się być duże i niezwykle silne
      ale w tym horoskopie jakoś tak jest, że zawsze znajduje się łagodne wyjscie z
      sytuacji.
    • aarvedui Re: Zmora stellium :) 21.06.06, 09:09
      ehh..czasem chciałoby sie mieć to stellium w innym domu wink
      a najlepiej wybierać sobie domy. bo przekierować uwagę od spraw domu gdzie jest
      stellium na jakis inny ciezko czasem jest smile
      • ollaboga77 Re: Zmora stellium :) 21.06.06, 10:40
        Mam stellum w skorpionie w 1 domu nów i uraneksmile))
        fajnie było zawsze .... znaczy wesolutko, i radośnie, a do nauki i pracy
        podchodziłam z pasją, bo poprostu inaczej nie ma sensu...
        I faktycznie jest tak, że jak obiore sobie cel to pędze jak torpeda. Ale nie
        może to być długotrwałe- aktualnie kończe studia na politechnice inż.
        środowiska i ledwo ledwo.
        Ale to nie był rewelacyjny traf.... znacznie lepszy byłby pedagogiczny i
        psychologiczny.

        Ale znając mnie pewnie w tym kierunku jeszcze pójdę ..... bo nic i nikt mnie
        nie zatrzyma, ani nikt i nic nie jest w stanie mnie przekonać, jeśli czegoś nie
        czuje.

        Właśnie niechący przez jedną osobę męcze się by to coś skończyć zamiast sobie
        milo i przyjemniej pławić się w morzu kaski..... nie powiem jestem wściekła..

        mój radix:
        11.11.1977 jasło 6:15

    • arcoiris1 Re: Zmora stellium :) 21.06.06, 12:20
      Niby w Kochu mam stellum- wlasnie widzę- (po ostatniej rozmowie z Anahella
      chyba wybrałam wreszcie swój system domów, po przemysleniu tranzytu Urana do
      Słońca smile w 9 domu- Księzyc, Pluton i Uran. Wszystko w Wadze i w jednym domu,
      wiec warunek spełniony, chociaz Uran na koncu Wagi.
      W sumie.... cale moje zycie szkolne, uniwersyteckie, zawodowe i prywatne kręci
      się wokól zagranicy, języków i podróży. Jowisza mam w Baranie w 3 w opozycji do
      Urana, więc przez opozycję jeszcze bardziej mi to stellum podkręca. Trochę je
      może temperuje Saturn kwadratami do obu tych planet z 7 domu.
    • undyna Re: Zmora stellium :) 21.06.06, 19:07
      mam pytanie jeśli w koniunkcji są 4 obiekty w tym oprócz osobistych planet jest
      Wertex i Pallas, to też liczy się jako Stellum?
      • anahella Re: Zmora stellium :) 21.06.06, 22:03
        Pallas mozna wlaczyc, w koncu to cialo niebieskie.

        co do Werteksu nie jestem pewna, dla mnie jak cos nie jest cialem niebieskim,
        tylko punktem abstrakcyjnym, to nie tworzy energii, raczej ja konsumuje.
        • arcoiris1 Re: Zmora stellium :) 21.06.06, 22:07
          mi Vertex super działa... cokolwiek lecacego przez 19 st z minutami stawia mnie
          do pionu! wink
          Ale nie wiem czy branie go pod uwagę jako część stellum to nie przegięcie (?)
          • undyna Re: Zmora stellium :) 21.06.06, 22:25
            z tego co Ana napisała wynika, że Vertex konsumuje energię, czyli można się
            pokusić o wniosek, że tranzyty przez niego są takie jak Ty opisałaś, czyli
            mocno energetyzujące, tzn, że Vertex może okresowo być w Stellum, wtedy gdy
            jest tranzytowany np.? Czyli wzmacnia tranzyty przez te 3 obiekty, ...?
            tak czy owak od dawna uważam, że "najlepiej mi wychodzi robienie dobrego
            wrażenia", dodam, że zdecydowanie lepiej mi to wychodzi na żywo (właściwie
            tylko na żywo), a to "Stellum nie Stellum" jest u mnie akurat w Lwiesmile, chociaż
            z drugiej strony dobre wrażenie robię na ogół w pracy, a w VI mam Wenus i
            Saturna, w astrologii czasami trudno powiedzieć z którego aspektu jakaś cecha
            wynika, często się sumują, chyba właśnie za to lubię astrologię między innymismile
            • anahella Re: Zmora stellium :) 21.06.06, 23:11
              undyna napisała:

              > z tego co Ana napisała wynika, że Vertex konsumuje energię, czyli można się
              > pokusić o wniosek, że tranzyty przez niego są takie jak Ty opisałaś, czyli
              > mocno energetyzujące, tzn, że Vertex może okresowo być w Stellum, wtedy gdy
              > jest tranzytowany np.? Czyli wzmacnia tranzyty przez te 3 obiekty, ...?

              Tak, ale pamietaj ze Vertex lata szybko, na przejscie przez znak potrzebuje
              srednio niewiele wiecej niz 2 godziny, wiec jego tranzyty sa dosc malo znaczace.


              > chyba właśnie za to lubię astrologię między innymismile

              Prawda? Takie sudoku i funkcje trygonometryczne w jednym smile
    • bawolek Re: Zmora stellium :) 23.06.06, 14:49
      Zastanawiam się jaki wpływ ma stellum powiązane z innymi planetami.
      Nie tak dawno poznałem świetną dziewczynę ze stellum w V domu w Koziorożcu -
      Merkury(zresztą władca horoskopu na szczycie V domu)+Słońce+Wenus. W skłąd
      stellum nie wchodzi jego władca...ale, ale...władca tj. saturn tworzy do Wenus
      i Słońca kwadrat ze szczytu IX domu, przy czym w znakach jest to trygon, bo
      saturn jest Byczy. Dodatkowo nastepuje tu wymiana między znakami Wenus i
      Saturna. Koziorożec-Byk. Ktoś pokusi się o interpretację. Z góry dzięki...
      Czemu należałoby się przyjrzeć w tym kółku ewentualnie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka