24.08.06, 16:17
Pluton nie jest już planetą - zdecydowali astronomowie obradujący w Pradze.
Według nowych, naukowych wytycznych Układ Słoneczny będzie się teraz składał z
ośmiu, a nie dziewięciu planet.
Decyzja o tym, że odkryty 76 lat temu Pluton nie jest planetą, zapadła w
wyniku głosowania, w którym wzięło udział 2,5 tysiąca astronomów.
Obserwuj wątek
    • lwi2 Re: Pluton 24.08.06, 16:32
      A jednak moje "życzenia" zostały wysłuchane. Nie mam już Wielkiego Krzyża w
      horoskopie, światła nie są torpedowane Plutonem!
      Szybko konkurs co degradacja Plutona daje w Waszych horoskopach?
      I co w ogóle mogą teraz powiedzieć na to astrolodzy? Jak to próbować
      interpretować? Bo że astrologia musi się teraz do tego odnieść, mimo, że do
      astronomii "nic nie ma", to dla mnie oczywiste.
      W ogóle to warto popatrzeć na to astronomicznie także, że zostały jako planety
      tylko planety skaliste (= planety osobiste) i gazowe olbrzymy, a lodowatego
      Plutona wśród planet już nie ma.
      Pozdrawiam
      Lwi

      -------------------------------
      astrognom napisał:

      > Pluton nie jest już planetą - zdecydowali astronomowie obradujący w Pradze.
      > Według nowych, naukowych wytycznych Układ Słoneczny będzie się teraz składał z
      > ośmiu, a nie dziewięciu planet.
      > Decyzja o tym, że odkryty 76 lat temu Pluton nie jest planetą, zapadła w
      > wyniku głosowania, w którym wzięło udział 2,5 tysiąca astronomów.
      • arcoiris1 Re: Pluton 24.08.06, 16:35
        Hurra!!! Wolny Księzyc!! No, ale bezpanskie MC. wink

    • arcoiris1 czas się przeprosić z Marsem! ;-) 24.08.06, 16:34
      Ciekawe co na to Skorpiony.... Zawsze można ciut rozszerzyc symbolikę... W
      końcu Hefajstos kuł żelazo w wulkanicznym podziemiu wink
    • paulia Re: Pluton 24.08.06, 16:40
      Bezsensu! Jak teraz z Astrologii mozna wyrzucic Plutona?
      Ja tam sie nie zgadzam tongue_out Lubie mojego Plutona. Z reszta to ja lubie caly moj horoskop smile
    • arcoiris1 Re: Pluton 24.08.06, 16:42
      Pluotn sam sie przetransformował wink z planety w planetę karłowatą. Ale może
      jeszce powstanie jak Feniks z popiołu. Ciekawe jak jest horoskop Plutona jako
      planety, horoskop jego odkrycia.. Fajnie by było zobaczyc, który z kolegów go
      tak załatwił wink

      heheh.
      • lilivith Re: Pluton 24.08.06, 16:44
        no i co bedzie z nami skorpionamisad?
        • arcoiris1 Re: Pluton 24.08.06, 16:55
          dogadajcie się z Baranami, może użycza Marsa, Mars jest duzy, starczy miejsca i
          dla Skorpiona... Jak ich ładnie, po swojemu podejdziecie, to Baranki na to pójdą

          wink
          • lilivith Re: Pluton 24.08.06, 17:12
            ale ale! nie musimy sie prosic bo jak pisze w horoskopie skorpion jako jedyny
            znak ma 2 planety opiekuncze śp plutona i marsa wlasnie. teraz juz nie jestesmy
            tacy wyjatkowi, buuu...
            • kaby23 Re: Pluton 24.08.06, 17:17
              No chyba nie jako jedynywinkale "śp" - to takie plutonicznebig_grin
              • lilivith Re: Pluton 24.08.06, 17:24
                Oj faktycznie, miało być niewielu a nie jedyny, tak mna ta niespodziewana
                bezdomność wstrzasnęłasmile
                Cepy w garść, Mars bedzie nasz!
          • a.agena Re: Pluton 24.08.06, 18:39
            arcoiris1 napisała:

            > dogadajcie się z Baranami, może użycza Marsa, [...]
            > Jak ich ładnie, po swojemu podejdziecie, to Baranki na to pójdą
            >
            > wink

            Nie musimy prosić, Mars zawsze był także skorpioni.

            Nie czuję się osierocona. Nazwa czy desygnat jest tu rzeczą umowną, ważna jest siła, działanie, które oznacza.

            a.agena z Plutonem (czymkolwiek by nie był) w horoskopie
    • dori7 Re: Pluton 24.08.06, 16:56
      Astronomowie zdeycydowali, astrologow nikt o zdanie nie pytal. Nie wiem, jak
      Wy, ale ja zamierzam kompletnie zignorowac te decyzje i od razu w ramach
      protestu zakupuje nastepujaca rzecz:
      www.amazon.com/gp/product/0877283982/sr=1-1/qid=1156431288/ref=sr_1_1/002-2639874-9337619?ie=UTF8&s=books
      smile)
    • kaby23 Re: Pluton 24.08.06, 17:15
      I co z mojego horoskopu pozostanie..wink?
      Hmm... Wygodne by to było, zabójczych tranzytów Plutona już nie trzeba by się
      obawiaćwink
    • astrognom Re: Pluton 24.08.06, 17:36
      Jak więc widać astronomowie bardzo się starają dotrzymać kroku archetypom i
      astrologicznej symbolice. Pluton (Hades) trafił więc dzięki nim tam, gdzie Jego
      miejsce - do podziemia. I tak dziwne, że rezydował wśród pozostałych bogów tak
      długo. Hades znaczy też "Niewidzialny" (co nie oznacza nieistniejący). Tym,
      którzy już cieszą się, że im Pluton odpuści jakiś tranzyt należy wspomniec, że
      Pluton w swojej podziemnej domenie może okazać się jeszcze potezniejszysmile
      Pozdrowionka
      A.Swiech
      • mii.krogulska Re: Pluton 24.08.06, 17:57
        Witam,
        i garbaty ten Hades też był, co się z określeniem "karłowaty" dobrze zgrało.
        Tyle jest "zbiegów okoliczności" wokół Plutona, że nie mogę się tym nacieszyć smile
        z grubsza w opozycji do horoskopu odkrycia i mu w głosowaniu kategorię zmienili,
        jak na siódmy dom przystało, a jego się nikt o zdanie nie pytał smile))
        W ósmym domu będzie zemsta!

        Pozdrawiam, Mii
    • witch-witch Re: A jednak sie sprawdza... 24.08.06, 17:55
      Planeta 'końca i początku' dzis zniknęła...ale powróci za jakiś czas, jestem o
      tym swiecie przekonana. Poza tym, Pluton dla astrologów pozostanie planetą.
      Siła działania tej planety jest ogromna i odczuwalna! Więc jeszcze raz
      astronomia się myli....żyjemy w czasach działania Urana w Rybach, więc wiele
      bedzie pomyłek...
      • kasia-asia1 Re: Plutonku, bye bye! 24.08.06, 18:31
        No cóż Plutonku, bez ciebie też się da żyć. A po za tym, zanim odkryto Urana,
        Neptuna i Plutona też horskopy stawiano. Całe setki lat...
        • ollaboga77 Re: Plutonku, bye bye! 24.08.06, 19:05
          No to piękne ..... jeśli Plutona nie będzie to i mnie w jakiś 80%. Straszne ...
          ja tego nie przeżyję.

          Coś musi być w zastępstwie tylko co?
          • dori7 Bez histerii prosze!! 24.08.06, 19:16
            Nikt Plutona gumka myszka nie wymazal. Gdyby astrologowie przejmowali sie
            opinia astronomow, to dawno by astrologie zarzucili, wiec nie robmy Plutonowi
            pogrzebu.
            • arcoiris1 Re: Bez histerii prosze!! 24.08.06, 19:22
              nie róbmy Plutonowi pogrzebu - LOL, fajnie brzmi.
          • arcoiris1 Re: Plutonku, bye bye! 24.08.06, 19:33
            Mars!
            I sam Pluton- teraz bedzie opozycjonistą- zobaczysz, będzie działał jeszcze
            lepiej, bo z ukrycia, jak to Skorpion. ;DDD

            Ktos będzie sobie łamał głowę za jakis czas- kiedy to już swiat przywyknie do
            jego nieobecności na oficjalnych mapach astronomicznych- nad tym co tez mogło
            spowodowac dane wydarzenie; które ze Świętych Monstrów Astrologii za nim stoi,
            a tu bęc! Olsnienie! To Pluton! niewidoczny wprawdzie, i nie brany przez
            niektórych pod uwagę.

            Takie działanie z Off-u pasuje mi do niego najlepiej. Az strach sie bac! Musze
            wejśc z nim wreszcie w poprawne stosunki żeby mi nie wariował na Ascendencie za
            dwa lata. Taaaaaaaa...

            ;D


            To zrobienie z niego planety-karzełka jest jak dla mnie jeszcze bardziej
            przerażające.
    • anahella Re: Pluton 24.08.06, 19:05
      Stalo sie, tylko ze Pluton nierychliwy ale sprawiedliwy. To chyba nie koniec tej
      historiismile
      • neptus Re: Pluton 24.08.06, 22:44
        Nie widzę żadnego powodu, żeby planeta karłowata nie mogła być władcą znaku.
        Mamy niewielkiego prezydenta i premiera, mozemy miec karłowaty układ bliźniaczy
        Pluton-Charon na tronie Skorpiona.
        • dori7 Re: Pluton 24.08.06, 23:00
          Uprzejmie prosze nie zapodawac takich tekstow bez ostrzezenia. Ledwo
          odratowalam mojego drogiego Raka ze szponow smierci poprzez zadlawienie herbata!
          smile)))))))))))))))))))
          • iokepine Re: Pluton 24.08.06, 23:41
            Ahahaha, Neptus!

            Muchos gracias, seniorita, to było boskie!!!
        • arcoiris1 Re: Pluton 24.08.06, 23:49
          Zloze doniesienie do prokuratury o zlustrowanie tych esbeckich astronomow
          co mnie zdegradowali.

          ~Pluton Kaczynski, 24.08.2006 21:19


          Uważaj Neptus, z dyskusji na Onecie wynika, że karłowaty układ blizniaczy nie
          spi!! wink)))))))))))))))))))
    • queenmaya Re: Pluton 24.08.06, 23:42
      To nie jest wcale takie proste ani zupełnie oczywiste.
      Żadna ostateczna i nieodwołalna degradacja Plutona nie nastąpiła. W
      rzeczywistości mimo wszystko nie wiadomo nic na pewno.
      Słuchałam dziś bardzo uważnie rozmowy z doktorem Krzysztofem Ziołkowskim (który
      nota bene do niedawna był strasznie astrolologożerny, ale nagle zmienił dietę) i
      powiedział on wiele ciekawych rzeczy.
      Z jego wypowiedzi wynika, że Plutona nie tyle skreślono z listy planet, co
      raczej chwilowo wycofano do osobnej, stworzonej specjalnie dla niego, kategorii,
      ponieważ nie za bardzo wiadomo, co z nim zrobić. Prawdopodobnie ostateczna
      decyzja zapadnie w przyszłości, gdy już astronomowie będą wiedzieli z całą
      pewnością, co tam lata w tym pasie Kuipera i za nim.
      Na razie wiadomo tylko, że (najprawdopodobniej) nie ma tam już żadnych planet
      równie wielkich jak te do Neptuna włącznie, bo ich obecność byłaby już
      stwierdzona matematycznie. Natomiast wśród kuperoidów może być jeszcze kilka
      ciał co najmniej równie wielkich jak Pluton.
      Tak więc mamy planety, astroidy krążące między Marsem i Jowiszem, kuperoidy oraz
      planety karłowate, jak Pluton.
      Pluton nie jest więc asteroidą, lecz "planetą karłowatą". Jak zwał, tak zwał,
      karłowata czy nie, ale jednak ma nazwę "planeta". I do tego podwójna!
      Doktor Ziołkowski w ogóle mówił mało kategorycznie, przypuszczająco i zostawiał
      miejsce do dalszych rozstrzygnięć w przyszłości.
      A z innej beczki...
      Jeśli ktoś wątpi w moc Plutona, niech poczeka na jego tranzyty. Kiedy ich
      doświadczy na własnej skórze, będzie wiedział dokładnie z czym ma do czynienia.
      Jedyny problem, jaki nas czeka to nieuniknione awantury ze sceptykami, którzy na
      pewno z radością wykorzystają okazję, żeby się ostro przejechać po nas i po
      całej astrologii. Ale tym przejąć się mogą tylko ci, dla których opinia scepów
      ma jakieś znaczenie.
      • astromaniak Re: Pluton 25.08.06, 10:56
        "A z innej beczki...
        Jeśli ktoś wątpi w moc Plutona, niech poczeka na jego tranzyty. Kiedy ich
        doświadczy na własnej skórze, będzie wiedział dokładnie z czym ma do czynienia."

        OTÓRZ TO, 43' (w retrogr.) od Słonca urodzeniowego, i nie ma co pisać: ciemność
        i pustka, ale może ta informacja (że Pluton nie jest już planetą) to dobra dla
        mnie wiadomość i może to już się wreszcie skończy!!!
        • queenmaya Re: Pluton 25.08.06, 12:17
          astromaniak napisał:

          > OTÓRZ TO, 43' (w retrogr.) od Słonca urodzeniowego, i nie ma co pisać: ciemność
          >
          > i pustka, ale może ta informacja (że Pluton nie jest już planetą) to dobra dla
          > mnie wiadomość i może to już się wreszcie skończy!!!

          Wiara przenosi góry, więc jeśli naprawdę uwierzysz, że nie działa, to może nie
          zadziała wink
          Mnie tranzytujący Pluton dał dobre rzeczy. Ciężko było, ale warto było sie
          pomęczyć, żeby zrozumieć różne spychane w niebyt kwestie.
          A sny miałam rzeczywiście bardzo "podziemne" i niepokojące. I nie nadające się
          do omawiania w eleganckim towarzystwie.
    • am98 Pluton? Jak najbardziej! 24.08.06, 23:46
      Nie bardzo rozumiem o co ten szum?
      Był, jest i będzie.
      Jeżeli doszukują się Państwo jakiegoś tam znaczenia innych ciał niebieskich,
      więc.....???
      • neptus Re: Pluton? Jak najbardziej! 25.08.06, 01:20
        Ja tez nie rozumiem, o co ten szum. To co? Od jutra Pluton przestanie działac,
        bo się obrazi?
        Mnie tylko zastanawia, czy potęga Plutona nie jest czasem połączoną energią
        całego pasa Kuipera...
        • lwi2 Re: Pluton? Jak najbardziej! 25.08.06, 08:04
          Orby stosować mniejsze, niż do planet, to przede wszystkim. Małe aspekty - małe
          orby, to "planeta karłowata" też orba mała. I już Plutona mniej.
          Lwi
          • dori7 Re: Pluton? Jak najbardziej! 25.08.06, 09:11
            lwi2 napisała:

            > Orby stosować mniejsze, niż do planet, to przede wszystkim. Małe aspekty -
            > małe orby, to "planeta karłowata" też orba mała. I już Plutona mniej.
            > Lwi

            1. Tak latwo nie ma suspicious Obawiam sie, ze niejednemu astrologowi Pluton dziala na
            wiekszych orbach, to co? Ma teraz zmniejszac na sile?

            2. Po co ma byc mniej Plutona? Ja Plutona kocham. Bez niego wszystko byloby
            takie plaskie. Zabrac ludziom Plutona, to jakby zabrac im bardzo wazna czesc
            ludzkiego doswiadczenia. Na szczescie niewykonalne tongue_out

            Ktos zaraz powie, ze kiedys radzono sobie z astrologia bez Urana, Neptuna i
            Plutona. Ale wlasnie, to byly inne czasy, inny swiat i astrologia tez miala
            inne zadania.
            • lwi2 Re: Pluton? Jak najbardziej! 25.08.06, 09:25
              Ty mnie Dori nie załamuj, proszę! "Negocjuję" jakieś godziwe warunki teraz, i
              na kwadrat Plutona do Merkurego jeszcze się zgodzę, ale nie na kwadrat Plutona
              do Słońca i (zwłaszcza) opozycję do Księżyca, tym bardziej że między Słońcem i
              Księżycem kwadratury nie mam. Ale to była prywata, męczą mnie już te "światowe"
              sprawy, po prostu.
              Astrolog to może sobie nie zawężać, bo to jest "inny człowiek", "okultysta".
              Ale o tym i tak mogą "świadczyć" np. małe aspekty między Lilith i Plutonem,
              czyli między tym co niewidzialne. Może astrologia zawróci spod strzech i znowu
              stanie się wiedza tajemna?
              Lwi
              • dori7 Re: Pluton? Jak najbardziej! 25.08.06, 09:44
                smile)

                lwi2 napisała:

                > Ty mnie Dori nie załamuj, proszę! "Negocjuję" jakieś godziwe warunki teraz, i
                > na kwadrat Plutona do Merkurego jeszcze się zgodzę, ale nie na kwadrat
                > Plutona
                > do Słońca i (zwłaszcza) opozycję do Księżyca, tym bardziej że między Słońcem
                > i Księżycem kwadratury nie mam.

                Obawiam sie, ze nie bardzo jest tu cokolwiek do zgadzania sie suspicious Wskocz na
                plutoniczny czolg i bezlitosnie rozjedz wszystko stare i niepotrzebne.

                Przepraszam wrazliwe osoby - ale bolesne tranzyty Plutona kojarza mi sie pod
                pewnymi wzgledami z oczyszczaniem szamba. Paskudne zajecie, smierdzi, ohydne,
                ale przeciez trzeba stare g... wywiezc. Jesli natomiast czlowiek z tym zwleka,
                opiera sie i brzydzi, bo nie chce tykac tej brzydkiej strony siebie, a co
                dopiero wyciagac ja spod ziemi, wiec tylko dopycha nowe brudy do
                przepelniajacego sie zbiornika, to zaczyna grozic mu katastrofa, bo ktoregos
                dnia nagromadzone gleboko poklady paskudztwa eksploduja w postaci jakiejs
                strasznej choroby.

                Nie wiem, czy zauwazyliscie to zjawisko, ale czesto na tranzytach Plutona
                ludzie maja sny, ktore klasyfikuja jako obrzydliwe - bo snia im sie czynnosci
                fizyczne typu wydalanie czy wymioty.

                P.S. To ja rowniez wrzuce wtret osobisty. Czolg to moje sliczne przezwisko z
                dziecinstwa, do dzis czasem uzywane przez rodzine i bliskich, i w zwiazku z tym
                nikt mi nie wmowi, ze z powodu za duzej orby natalna kwadratura Mars-Pluton mi
                wcale nie dziala tongue_out
                • romy_sznajder Re: Pluton? Jak najbardziej! 25.08.06, 10:21

                  > nikt mi nie wmowi, ze ...


                  nie sposob nie dodac - jakze adekwatnie -
                  że... "....biale jest biale, a czarne jest czarne"!
                  [skoro przy karlowatosci jestesmy].
                  Wypisz wymaluj - stanowisko astronomow.
                  • dori7 Re: Pluton? Jak najbardziej! 25.08.06, 10:39
                    romy_sznajder napisała:

                    >
                    > > nikt mi nie wmowi, ze ...
                    >
                    > nie sposob nie dodac - jakze adekwatnie -
                    > że... "....biale jest biale, a czarne jest czarne"!
                    > [skoro przy karlowatosci jestesmy].
                    > Wypisz wymaluj - stanowisko astronomow.

                    O co Ci chodzi? Bo czuje sie zdezorientowana. Zlosliwosc byla do mnie, czy do
                    astronomow?

                    Latami Pluton byl traktowany przez astrologow jako "normalna" planeta i
                    dzialal. Teraz niby mamy wszyscy udawac, ze np. siedmiostopniowe koniunkcje
                    Slonca i Plutona wcale nie istnieja, bo jesli przyjac dla Plutona orby
                    planetoid, to rzeczywiscie nie maja prawa istniec? Tylko czemu dzialaja jak
                    zloto? Nie jestesmy astronomami, jestesmy astrologami, jesli lata badania
                    plutonicznych horoskopow pokazaly, ze dziala jak planeta, to czemu nagle
                    mielibysmy przekreslac wszystko gruba kreska, bo jeden kongres tak zdecydowal?
                    • lwi2 Re: Pluton? Jak najbardziej! 25.08.06, 12:17
                      Przypominam sobie, że WJ mówił, że Pluton nie działa u wszystkich, dopiero jak
                      jest szczególnie położony, że nie jest to taka "zwykła" planeta.
                      Ludzi "plutonowych" można rozpoznać, gdyż wiele "plutonowych" wskaźników w ich
                      horoskopach występuje (ścisłe aspekty na przykład), i wtedy można rozszerzać
                      orby.
                      Lwi
                    • romy_sznajder Re: Pluton? Jak najbardziej! 25.08.06, 13:42

                      > O co Ci chodzi?

                      to slynny cytat z jaroslawa kaczynskiego. chcial powiedziec, ze 'nikt nam nie
                      wmowi ze czarne jest biale', a powiedzial, co powiedzial.
              • anahella Re: Pluton? Jak najbardziej! 25.08.06, 19:23
                lwi2 napisała:

                > Ty mnie Dori nie załamuj, proszę! "Negocjuję" jakieś godziwe warunki teraz, i
                > na kwadrat Plutona do Merkurego jeszcze się zgodzę, ale nie na kwadrat Plutona
                > do Słońca i (zwłaszcza) opozycję do Księżyca, tym bardziej że między Słońcem i
                > Księżycem kwadratury nie mam.

                Moc, moc i jeszcze raz moc! Pluton daje moc, na aspektach dynamicznych tez. Nie
                jest latwo ja przyjac, ale jak juz sie wezmie od niego, to korzysta sie jak
                zakopanego przed laty skarbu.

                Pluton tez odbiera.
                Nie zalamuj sie, tylko pozwol odebrac sobie sterte niepotrzebnych smieci, nawet
                jesli te smieci sa najbardziej kochanymi smieciami na swiecie.
          • anulka.dab Re: Pluton? Jak najbardziej! 25.08.06, 09:12
            hehe - a czy pluton się z tym zgodził? Bo jak nie to sobie możemy zawężać...

            anka
    • pani.jazz Re: Pluton 25.08.06, 11:44
      A ja mysle pod prad. Uwazam, ze Pluton sam sie dal zdegradowac, bo to sprytna bestia. Teraz sie tylko smieje z podziemnego swiata, bo wreszcie dostal sie do swojej wlasciwej rezydencji w podmroku i jako szara eminencja bedzie kierowal ruchami krolow. Nie ma co plakac, jaki to on biedny teraz jest. To mu uwlacza. A ten, kto sie go bal do tej pory, powinien go teraz jak najszybciej oswoic, bo moze sie okazac, ze wbrew oczekiwaniom, Pluton zacznie dzialac jeszcze dotkliwiej.

      A bardziej serio. To jest znak naszych czasow - degradowanie tego, co odpowiada za najglebsze poklady wewnetrzne, za transformacje, za rzeczy brzydkie i takie, o ktorych sie nie mowi. Pluton, jako wladca tego wszystkiego, musial w koncu zejsc do podziemia jako planeta niepotrzebna, bruzdzaca swiatu swoimi ciezkimi do zniesienia i "wydalniczymi" energiami. Teraz bedzie dzialal z ukrycia i wszyscy beda mogli spokojnie powiedziec "to sie nie stalo", kiedy Pluton gdzies przywali. Ale do czasu. At least that's what I hope for.

      Przy okazji, czy ktos zna horoskop odkrycia Pluona? Byloby ciekawie przyjzec sie mu bardziej publicznie.

      Pozdrawiam,
      pani.jazz
    • mucha102 Re: Pluton 25.08.06, 14:02
      Ciekawe, co oznacza dla pokolenia taka degradacja Plutona - w końcu odkrywanie
      nowych planet wpływalo na losy świata, jak zatem traktować ich ukrywanie?

      Zresztą - znamienne - ukrywac pana od ukrywania - czasy zakłamania i
      zaprzeczania wlasnym instynktom przed nami?
      ;]
      • romy_sznajder Re: Pluton 25.08.06, 14:06
        "Pluton zdegradowany, dzieci sie cieszą":
        fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/Pluton_zdegradowany_dzieci_si%EA_ciesz%B1,784621,2943
        • mucha102 Re: Pluton w Tebańskim 25.08.06, 14:13
          ...symbol Tebański degradacji :
          265. Mężczyzna wymiotujący. Życie rozwiązłe.
          A odkryty został:
          Dwie kobiety grające w kości. Zamiłowanie do przyjemności, rujnująca
          rozrzutność.
          Stoczył się, facet - jak bylo do przewidzenia ;P
          • iokepine Re: Pluton w Tebańskim 25.08.06, 14:39
            A ja myślę, że Hades się szykuje do porwania Kore (aka Xeny)wink
            Znudziło mu sie być samotnikiem i chce się ożenićbig_grin


            Sedna natomiast pasuje mi na partnerkę Neptuna. W sumie fajnie byłoby przywołać
            tu poza inuickimi mitami jej łagodniejszą greckę stronę, Amfitrytę.
          • anahella Re: Pluton w Tebańskim 25.08.06, 19:34
            mucha102 napisała:

            > ...symbol Tebański degradacji :
            > 265. Mężczyzna wymiotujący. Życie rozwiązłe.
            > A odkryty został:
            > Dwie kobiety grające w kości. Zamiłowanie do przyjemności, rujnująca
            > rozrzutność.
            > Stoczył się, facet - jak bylo do przewidzenia ;P

            A wszystko przez kobiety wink

            Pluton jest w Strzelcu. No to sie naukowcy nim zajeli.

            W dyskusji na temat "czy Pluton jest kobieta", eeee przepraszam, chcialam
            napisac "planeta" wink mielismy dwie frakcje: europejska i amerykanska.
            Amerykanie bronili planetarnosci, bo z ich kontynentu pochodzi jego odkrywca, a
            europejczycy byli za zdegradowaniem. Cos pieknego: Strzelec to centaur: dwie
            istoty w jednym ciele, czyli kon i czlowiek. No to mamy jedno cialo
            (astronomowie zrzeszeni w swojej organizacji) i dwie opcje: Amerykanie - czesc
            ludzka, czyli ci ktorzy obecnie sa w czolowce, i Europejczycy - czesc konska,
            jako ci, ktorzy dali podstawe do obecnych dywagacji.

            A swoja droga, to bardzo strzelcowy jest tu sam akt glosowania. Nie wiedzieli co
            z Plutonem zrobic, to przeglosowali - tylko Strzelec tak potrafi. W matematyce
            byloby to nie do pomyslenia. Wyobrazacie sobie kongres matematykow, na ktorym
            trzeba przeglosowac, ze jeden jest wieksze od zera? smile
            • neptus Re: Pluton w Tebańskim 26.08.06, 17:39
              W dodatku wyglądało to jak nasze wybory. Decyzja zapadła 5% głosów wszystkich
              członków IAU. Ide o zakład, ze wielu astronomów sie do tegol nazewnictwa (bo to
              tylko nazewnictwo) nie zastosuje.
              Najgłośniej obecnie protestuje szef misji "New Horizons". "New Horizons" od
              niedawna leci właśnie do Plutona z transparentem "Pierwsza misja do ostatniej
              planety". Ja myslę, ze Pluton się za tą "ostatnią" obraził i to jest jego
              osobista zemsta. Teraz jest pierwszą "planetą karłowatą". W sumie awansował. ;P
              • agena_serpens Re: Pluton 28.08.06, 14:46
                Natrafiłam na ciekawą dyskusję w Tribe'ie. Pewne interpretacje tego, JAK będzie
                teraz oddziaływał Pluton (czy coś się zmieni) się pokrywają z tutejszymi
                sugestiami...aczkolwiek bardzo ciekawe do poczytania jako całość.


                Wklejam link, jest to strona anglojęzyczna (zbyt dużo materiału by tłumaczyćsad

                astronuts.tribe.net/thread/05c3c4d4-6018-49f8-9c96-f4877b69f844
                Pozdrawiamsmile
    • jerry.uk Re: Pluton 08.09.06, 01:17
      tu jest glos w obronie Plutona:

      www.youtube.com/watch?v=0w0hpyNenjM
    • neptus 134340 Pluton 09.09.06, 02:37
      serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,3605435.html
      Biedny malutki Pluton... wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka