Jak sądzicie, dlaczego niektórzy astrologowie podają dla wiadomości
publicznej swój horoskop, a niektórzy nie ? Gdzie ukryta jest przyczyna ?
Przecież przykładowo Panowie - Arroyo, Weres, Prinke, Jóźwiak, Rudhyar, itd.,
albo chociażby z "Forumowego Kręgu" - Neptus ( Pani Neptus

.. ) - podali
swoje daty. A inni ... nie.
Nie, nie chodzi o przysłowiowe szukanie gwoździa w du..., tylko o powody
niepodawania dat. Na zdrowy rozum jest ich kilkanaście i niektóre nie mają w
sobie spiskowej teorii dziejów, tylko mają czysto pragmatyczne podłoże.
Rzućcie okiem na moje "propozycje", dlaczego astrologowie daty swojej nie
podają ( od razu jednak nasuwa się myśl, że inni jednak wszystkie poniższe
uwagi odrzucili ) :
1) Nie chcą być jak psychoterapeuta, który odkrywa swoje "tajemnice" przed
klientem. Klient może to obrócić przeciwko astrologowi.
2) Nie chcą być powodem publicznych rozważań dotyczących własnego horoskopu.
3) Nie chcą aby ich własne wypowiedzi były "filtrowane" przez interpretację
horoskopu. Np: "Drogi X-ie, od miesiąca gadasz głupoty, bo Ci progresywny
Księżyc wszedł do Ryb, a tranzytujący Uran robi kwadrat do Merkurego w Pannie"
4) Po prostu - to ich prywatna sprawa i nikomu nic do tego.
5) Abstrakcyjne i trochę obsesyjne ( ale ki diabeł wie ? ) - ze wstydu, lęku
przed zaatakowaniem
6) Z energetycznego punktu widzenia - radix jako "laleczka voodoo" która w
niepowołane ręce zaczyna atakować właściciela. To nie jest wcale odosobniony
pogląd.
7) Z astrologiczno/dulskiego punktu widzenia: " phi, a co ja Lew, albo
prostytutka jakaś, aby wszystkim swój horoskop pokazywać? "
8) Ot tak po prostu - "po co to komu i na co" ? Wbrew pozorom, argument
żelazny, praktycznie nie do obalenia
To oczywiście wątek rzeka, bo można dopisywać jeszcze następne punkty i
zapytać... gdzie w horoskopie można znaleźć wątek "autoprezentacji" radixu.
Co mieli w sobie jedni, a czego nie mieli drudzy, że podali swoje daty. Jak
mam myśleć o kimś, kto nie chce podać godziny ? Czy to intymność, czy jakiś
astrologiczny kod da Vinci ?
[ No i na zakończenie jeszcze punkt. Piszę go, bo to najprostszy trick, by
uciąć moje wywody jednym cięciem ostrza. Ucinaczom mówię stanowcze nie

i
proszę o dokładne wczytanie się w tekst.
9) A po co Ci te daty potrzebne ? ... ]