if_ona
18.04.04, 21:32
Po koncercie miałam wrażenie, że niektórzy spodziewali się Przemykowej w stylu
"Tańczę na stole, kieckę zadzieram, tłukę butelki, depczę szkła, smutni
panowie, ćwiczą pokera, a ja przed nimi kankana", a tu kop techniczny i
przeszywający wokal ;)) Wbiło w fotel ;)