qwerty1231
01.12.06, 13:03
Kilka miesięcy temu naprzeciwko budowanej galerii stał sobie namiot. Był tam
od lat i sporo ludzi robiło w nim zakupy, zwłaszcza przed świętami.
Na początku roku urzędnicy ostro wzięli się za usuwanie namiotu. Ponoć
paskudził swoim wyglądem piękną(??) i historyczną(!!!) ulicę Panieńską (zwaną
też NMPanny) Ponoć plan zagospodarowania przestrzennego nie zezwalał w tym
miejscu na taką "zabudowę"...
Urzędnicy tak nękali właściciela namiotu (finansowo), że ten w końcu uległ i
w czerwcu zwinął namiot.
Teraz w tym miejscu jest prowizoryczny parking, który już urzędnikom nie
przeszkadza, nie gryzie się z historyczną zabudową i planem zagospodarowania
przestrzennego....
Tak więc znowu są równi i równiejsi w naszym pięknym :D grodzie. Pytanie
tylko dlaczego urzędnicu zezwolili na budowę galerii, która nie zabezpieczała
miejsc parkingowych nie mówiąc już o możliwościach dojazdu ???
Z kolei nowobudowana galeria przy Chojnowskiej, żeby udostępnić dojazd
samochodom zburzyła zabytkowy sracz. Ktoś powie, że sracz to sracz, ale ile
jeszcze starej zabudowy w Legnicy trzeba skasować, żeby mogły powstawać
kolejne świątynie handlu?