09.01.04, 20:52
Jestem albańskim wirusem komputerowym, ale z uwagi na słabe
zaawansowanie mego kraju nie mogę nic Ci zrobić. Proszę skasuj sobie
jakiś plik z katalogu Windows i prześlij mnie dalej.
Obserwuj wątek
    • altu Re: Virus ! 09.01.04, 20:58
      Już!

      I jak? Kondycja się poprawiła?
      A może postarasz się o obywatelstwo innego, silniejszego kraju? Może zwiększy
      to Twoją moc?
    • sloggi Re: Virus ! 27.01.04, 13:36
      Nowy wirus atakuje komputery

      Pojawił się nowy wirus komputerowy, nazywany "Mydoom" lub "Novarg". Jest on
      rozsyłany pocztą elektroniczną.

      Według ekspertów wirus pojawił się we wszystkich krajach, w ciągu kilku godzin
      zaatakował tysiące e-maili.

      W przeciwieństwie do poprzedników, załącznik z wirusem "Mydoom" nie zachęca do
      otworzenia pliku, kusząc nieprzyzwoitmi zdjęcia lub zapowiadając prywatną
      wiadomość.

      Zamiast tego, e-mail zawierający wirus często ma tytuł "test" bądź "status".
      W środku może znaleźć się zdanie: "Wiadomość zawiera znaki Unicode i została
      wysłana jako załącznik tekstowy".

      Zawirusowany załącznik ma zwykle końcówkę "exe", "scr", "zip", "cmd" lub "pif".
      Użytkownicy, którzy usuną e-mail przed otworzeniem go, unikną uruchomienia
      wirusa i szkód jakie mógłby wyrządzić.
      • matya Re: Virus ! 27.01.04, 14:16
        hmm, tuz po przeczytaniu tej informacji natrafilam na 3 sztuki w swojej
        skrzynce. od nieznanych mi osob ale wszystkie z Lodzi. dziwne...

        sloggi, a co ten nowy wirus robi zlego?
        • gacus2 Re: Virus ! 27.01.04, 15:38
          Ja dostaję notorycznie co 5 minut.... także z centralnego serwera pkp-cargo....
          • szampon4jajeczny Re: Virus ! 27.01.04, 15:41
            od jakiejś eleny mam zavirusowane maile,czasem 4 naraz.
    • sloggi Uwaga, atakuje groźny trojan 28.01.04, 10:35
      Mitglieder jest koniem trojańskim stworzonym przez spamerów.

      Po uaktywnieniu na komputerze ofiary zapisuje on swą kopię w pliku System.exe,
      po czym umieszcza w Rejestrze informacje zapewniające jego automatyczne
      uruchamianie wraz z systemem Windows. Następnie blokuje on możliwość
      uaktualniania kilkunastu aplikacji antywirusowych i łączy się z kilkoma
      witrynami WWW, powiadamiając swego autora o udanym ataku.

      Od tej pory "szkodnik" pełni rolę serwera pocztowego (tzw. open relay), zwykle
      obsługiwanego za pośrednictwem portu 39999. Trojan ten najczęściej jest
      wykorzystywany do dystrybucji e-mailowych reklam (z reguły fałszywych),
      powszechnie nazywanych spamem.
    • wgfc Wirusy zawitają do telefonów komórkowych 23.06.04, 07:35
      Wirusy zawitają do telefonów komórkowych
      Hubert Salik 23-06-2004, ostatnia aktualizacja 18-06-2004 16:41

      Wirusy w telefonach komórkowych? Coś, co do niedawna wydawało się mało
      prawdopodobne, może stać się realnym zagrożeniem. Wszystko dzięki Czechom i
      Słowakom.

      W ubiegłym tygodniu czesko-słowacka grupa programistów 29a, która tworzy
      złośliwe wirusy, opublikowała pierwszego wirusa "komórkowego". Na razie
      rozesłała jego próbki do dwóch firm zajmujących się bezpieczeństwem sieciowym -
      Kaspersky Lab i Symanteca. Wirus nazywa się Cabir i działa w tzw.
      inteligentnych telefonach wyposażonych w system operacyjnych Symbian i jego
      odmiany. System Symbian wykorzystywany jest przez większość producentów
      komórek.

      Czyżby właściciele komórek nie mogli już spać spokojnie? Na szczęście Cabir nie
      jest szczególnie groźny. Po ściągnięciu z internetu zarażonego pliku wirus
      uaktywnia się podczas instalacji, a następnie sprawdza, czy telefon posiada
      bezprzewodowy interfejs Bluetooth. Po jego uaktywnieniu bada, czy w pobliżu nie
      znajdują się inne urządzenia, a jeśli je znajdzie, przeskakuje przez Bluetooth
      na inną komórkę. - Nie zgłoszono nam na razie żadnych przypadków
      rozprzestrzeniania się wirusa. Pomimo to wirus jest całkowicie funkcjonalny i
      jeśli zostanie wpuszczony do sieci, jest w stanie się rozprzestrzeniać. Jeżeli
      ktoś z zainfekowaną komórką będzie szedł przez centrum handlowe, Cabir może
      zarazić tysiące innych urządzeń - mówi Matias Impivaara z F-Secure.

      Ubocznym efektem działania Cabira jest szybkie zużywanie się baterii w
      telefonie. Interfejs Bluetooth jest bowiem jednym z najbardziej energożernych
      elementów urządzenia.

      Ryzyko pojawiania się wirusów komórkowych rośnie wraz z rozwojem oprogramowania
      telefonów. Symbian jest jednym z najbardziej zaawansowanych systemów
      operacyjnych do komórek. Na bazie Symbiana stworzono kilka niezwykle
      popularnych systemów, np. Series 60 Nokii znany ze sprzedawanych w Polsce
      modeli 3650 i 6600. - Punktem zwrotnym w rozwoju epidemii będzie moment, kiedy
      autorzy wirusów na tyle dobrze będą orientowali się w budowie tego
      oprogramowania, aby znajdować w nim błędy. Są oni już bardzo blisko przejęcia
      niezbędnych informacji o Symbianie - mówi Impivaara. Rzecznik Symbiana
      powiedział agencji Reuters, że dostanie się do kodu systemu jest obecnie
      praktycznie niemożliwe bez wiedzy angielskiej firmy. - Nigdy jednak nie
      mówiliśmy, że w przyszłości będzie to niemożliwe. Inteligentne telefony zostały
      zaprojektowane jako otwarte urządzenia pracujące w sieci - dodał.



      Robale lubią SMS-y

      Cabir nie jest pierwszym złośliwym programem, który stworzono z myślą o
      zaszkodzeniu użytkownikom telefonów komórkowych. Jest jednak pierwszym, który
      po zarażeniu urządzenia może się samoistnie rozprzestrzeniać. Dotychczas
      złośliwe programy do przenoszenia się wykorzystywały dość prymitywny nośnik -
      SMS.

      Za pierwszy tego typu program uchodzi hiszpańska Timphonica. Był to program
      napisany w Visual Basic, który dołączał się do e-maili. Po otwarciu listu
      program rozsyłał na losowo wybrane numery telefonów w sieci Telefonica of Spain
      SMS-a o treści "Timophonica is a monopoly".

      W laboratoriach holenderskiej firmy ITSX narodził się program wykorzystujący
      błąd w oprogramowaniu popularnych telefonów Nokia 3310, 3330, 6210 i 6310.
      Dołączał się on do SMS-a, po otwarciu którego blokował komórkę. Nokia usunęła
      tę lukę.

      Norweska firma Web2Wap opracowała SMS-owego wirusa, który blokował wszystkie
      przyciski telefonu komórkowego. Większość z testowanych komórek blokowała się w
      ciągu 30-40 sekund od otrzymania SMS-a. Zaraz po ogłoszeniu tego faktu do
      Norwegii udał się specjalny zespół inżynierów Nokii, żeby zbadać sprawę.

      Najgroźniejszy SMS-owy wirus pojawił się w Japonii. Wysłano go na kilkaset
      tysięcy telefonów komórkowych pracujących w sieci NTT DoCoMo. Wiadomość
      zawierała adres internetowy. Użytkownicy, wchodząc na daną stronę internetową,
      uruchamiali program, który łączył ich z tokijskim numerem bezpieczeństwa,
      odpowiednikiem polskiego 999. W ciągu kilku dni numer zostawał całkowicie
      zablokowany po tym, jak połączyło się z nim prawie 100 tys. osób. Działanie
      linii zostało wstrzymane do czasu unieszkodliwienia wirusa. DoCoMo później
      przyznało, że oprogramowanie firmy zawiera lukę, która pozwala wirusowi przejąć
      kontrolę nad funkcjami wybierania numerów i edycji e-maili.
    • urtiko Re: Virus ! 23.06.04, 15:21
      Jak ktoś chce się uchronić przed wirusami, to przede wszystkim powinien zmienić klienta poczty na inny niż Outlook (domyślnie korzysta z IE) i przeglądarkę inną niż IE. Polecam Operę - zarówno do poczty, jak i www. Opera ma mnóstwo zabezpieczeń, poza tym jest wygodniejsza i ma mnóstwo atrakcyjnych udogodnień.

      (www.operapl.prv.pl www.opera.com)
    • wgfc Wirus "Scob" szaleje w Internecie 26.06.04, 09:05
      Wirus "Scob" szaleje w Internecie
      PAP, pi 26-06-2004, ostatnia aktualizacja 26-06-2004 08:53

      Nowy, niezwykle niebezpieczny, wirus "Scob" zaczął atakować komputery na całym
      świecie. W odróżnieniu od poprzednich, nie wykorzystuje on do
      rozprzestrzeniania się programów pocztowych, ale popularne i często odwiedzane
      strony internetowe.

      Aby się nim zarazić wystarczy odwiedzić stronę internetową, dotychczas uważaną
      za bezpieczną i godną zaufania przy pomocy przeglądarki Microsoft Internet
      Explorer. Wirus, określany również jako "download. ject.". "toofer"
      lub "webber", umożliwia hakerom dostęp do poufnych danych znajdujących się na
      twardym dysku zaatakowanego komputera, takich jak hasła, numery kart
      kredytowych czy numery PIN.

      Liczba zarażonych stron WWW zwiększa się w bardzo szybko.

      Stephen Toulouse, szef programów zabezpieczających koncernu Microsoft, ujawnił,
      że hakerzy dokonali już dwóch prób wprowadzenia wirusa do sieci, ale
      Microsoftowi udało się rozesłać do użytkowników jego programów odpowiednie
      uaktualnienia oprogramowania.

      Jednak hakerzy dokonali ostatnio trzeciej próby z nową odmianą wirusa, na którą
      na razie nie ma antidotum. Toulouse zalecił jednak użytkownikom komputerów
      niezwłoczne zainstalowanie ostatnich wersji antywirusowych programów
      zabezpieczających oraz programów typu "firewall".

      Wirus nie atakuje wersji Internet Explorera opracowanych przez Macintosha ani
      nie rozprzestrzenia się poprzez przeglądarki nie mające związków z Microsoftem,
      takie jak Opera, czy Mozilla.

      Toulouse powiedział, że podejrzane są pliki oznaczone jako "Kk32.dll"
      lub "Surf.dat". W przypadku ich znalezienia na dysku swojego komputera należy
      bezwzględnie sprawdzić je przy pomocy programu antywirusowego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka