Dodaj do ulubionych

Politycy, którym ufamy

02.02.04, 15:46
Największym zaufaniem społecznym niezmiennie cieszy się prezydent Aleksander
Kwaśniewski, największą nieufność budzi premier Leszek Miller - wynika ze
styczniowego sondażu CBOS, badającego zaufanie do polityków.

Zaufanie do prezydenta deklaruje 73 proc. ankietowanych - bez zmian w
porównaniu z grudniem. Podobnie jak w ubiegłych miesiącach drugą pozycję
zajął szef klubu PO Jan Rokita z wynikiem 53 proc. - od grudnia wzrost o 8
proc.

Kolejne miejsce zajął szef PO Donald Tusk, któremu ufa 47 proc. respondentów
(wzrost o 6 proc.). Po 45 proc. badanych darzy zaufaniem Józefa Oleksego oraz
Andrzeja Leppera (wzrost kolejno o 5 i 4 proc.).

Następne pozycje zajęli bracia Kaczyńscy: Lechowi ufa 44 proc. ankietowanych,
Jarosławowi - 43 proc. (w obu przypadkach wzrost o 6 proc.). Zaufaniem nieco
ponad dwóch piątych badanych cieszą się ponadto: Marek Borowski, Jarosław
Kalinowski - po 42 proc. deklaracji zaufania - i Włodzimierz Cimoszewicz - 41
proc.

Politykiem najczęściej budzącym nieufność niezmiennie od kilku miesięcy
pozostaje premier Leszek Miller. Nie ufa mu 58 proc. badanych (spadek o 1
proc.). Z nieco mniejszą nieufnością spotykają się szefowa gabinetu
politycznego premiera Aleksandra Jakubowska - 52 proc. (spadek o 3 proc.)
oraz prezes NBP Leszek Balcerowicz - 50 proc. (spadek o 4 proc.).

Dalsze miejsca w rankingu nieufności zajmują: Jerzy Jaskiernia - 46 proc.
(wzrost o 4 proc.), Marek Pol - 39 proc. (wzrost o 1 proc.), Lepper - 38
proc. (spadek o 4 proc.) oraz Jerzy Hausner - 37 proc. (spadek o 2 proc.).

CBOS podkreśla, że początek roku przyniósł znaczącą poprawę notowań
polityków. Po kilku miesiącach rejestrowania w stosunku do polityków głównie
negatywnych zmian obecnie obserwujemy spadek krytycyzmu badanych i dość
wyraźny wzrost przychylności.

Badanie przeprowadzono w dniach 9-12 stycznia 2004 roku na reprezentatywnej,
liczącej 1057 osób próbie dorosłych Polaków.
[onet.pl]

/zaufać politykowi?, a wierzycie w krasnoludki?/
Obserwuj wątek
    • brezly Re: Politycy, którym ufamy 02.02.04, 15:57
      'Po drugie wydaje mi się, że politycy w ogóle są czymś w rodzaju odrębnego
      narodu, a raczej czymś w rodzaju ludu, jakiejś grupy etnograficznej albo
      plemienia. W każdym razie nasi politycy w Brukseli sprawiali wrażenie, że są
      plemieniem, plemieniem, któremu grozi zagłada. Ich obawy są jak najbardziej
      uzasadnione. Nie mają oni ostatnio najlepszych notowań w kraju. Mówiąc szczerze,
      mają jak najgorsze. Zdaje się, że gorsze mają tylko gangsterzy, ale tych
      przynajmniej podziwia spora część bezrobotnej młodzieży. Polityków nie podziwia
      nikt. No, może tylko oni siebie nawzajem. Psychologicznie jest to sytuacja mało
      komfortowa, ale dość dobrze znana z historii: Jeżeli naród odwraca się plecami
      do swoich reprezentantów, jeżeli im nie ufa, ba, jeśli wręcz nimi gardzi, to
      reprezentanci szukają zewnętrznego wroga, przed którym będą bronili narodu
      wmawiając mu, że są narodu jedyną i ostatnia szansą.'

      tygodnikforum.onet.pl/1146331,1,6145,797,1,artykul.html
      • geograf Re: Politycy, którym ufamy 02.02.04, 20:33
        dobrze dobrze.
        niedługo wybory,a wtedy...czy frekwencja przekroczy 50%? Coraz bardziejw to
        wątpię...czas na wymianę "elit" politycznych,tyle tylko,że do tego potrzebna
        byłaby rewolucja, oni sami nie puszczą...

        Pójdziecie na najbliższe wybory (polskie parlamentarne)?
        • sloggi Re: Politycy, którym ufamy 02.02.04, 22:02
          Oczywiscie że pójdę, to upowazni mnie do późniejszego marudzenia - Ci co nie
          pódą nie maja prawa narzekać, nie oddali głosu to niech spadają.
          • geograf Re: Politycy, którym ufamy 02.02.04, 22:51
            a czy juz wiesz,albo przynajmniej masz mniej wiecej pojecie o tym,na kogo
            zagłosujesz?
    • smia Re: Politycy, którym ufamy 03.02.04, 13:45
      ...nie ma takich!
      jako osoba stosunkowo mloda (przed 30) nie mam porownania, z tym co
      bylo "kiedys". ale to, co sie dzieje "teraz" wytraca mnie z rownowagi do tego
      stopnia, ze ignoruje te strone rzeczywistosci. juz nawet obowiazek obywatelski
      mnie nie przekonuje, bo zeby glosowyc, musialabym wyrobic sobie opinie, a do
      tego trzeba sie zainteresowac kto z kim i dlaczego. a ja po prostu mam dosc i
      nie chce sama sobie fundowac takich nieprzyjemnych doznan!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka