Czterolatek wezwał policję. Chciał oddać...

14.01.10, 11:27
smoczki.
Cztery lata to najwyższy czas by wydorośleć. Z takiego założenia
wyszedł pewien mały Włoch, który w przededniu swoich czwartych
urodzin postanowił pożegnać się ze swoimi smoczkami. Marco uznał, że
najlepiej zaopiekują się nimi... policjanci.
- Halo, nazywam się Marco. Chciałbym wam oddać moje smoczki, bo robię
się duży - mam prawie cztery lata - usłyszał w słuchawce telefonu
dyżurny funkcjonariusz.
www.tvn24.pl/-1,1638092,0,1,czterolatek-wezwal-policje-chcial-oddac-smoczki,wiadomosc.html
    • ewa9717 Re: Czterolatek wezwał policję. Chciał oddać... 14.01.10, 11:35
      Bardzo dojrzała decyzja wink
      I fajne zachowanie policjantów, u nas pewnie nie byłoby odpowiedniej
      procedury.
      • aiczka Re: Czterolatek wezwał policję. Chciał oddać... 14.01.10, 11:58
        Albo fajny sposób na ściągnięcie na przyjęcia prawdziwego policjanta zamiast
        clowna albo jakiejś "pani kredki". Kto się nie wzruszy takim telefonem? ^_^
        • pia.ed Re: Czterolatek wezwał policję. Chciał oddać... 14.01.10, 12:50

          To jest bardzo znany chwyt wychowawczy, rozpowszechniony
          przed kilkoma laty przez tzw, nanny w angielskich i
          amerykanskich seriach pedagogicznych, kiedy to taka pani
          przychodzila w calym swym majestacie do domow, w ktorych rodzice nie
          radzili sobie z potomstwem.
          Pamietam, ze jednym z chwytow bylo zebranie smoczkow
          i utopienie ich w rzece podczas specjalnej ceremonii.

          Jestem pewna, ze pomysl oddania smoczkow policji byl podsuniety
          przez mamusie, ktora tez wykrecila numer telefoniczny do policji ...

          • mola1971 Re: Czterolatek wezwał policję. Chciał oddać... 14.01.10, 13:43
            Eee, niekoniecznie to musiał być jakiś chwyt. Metoda była znana
            daaawno przed epoką wszelkich superniań czy innych pomagaczy
            wychowawczych. Mój brat (obecnie lat 37) w wieku chyba też około 4
            lat podjął męską decyzję i swojego smoczka wrzucił do kuchni smile
            Kuchnia była taka na węgiel a nie gazowa czy elektryczna dla
            jasności dodam. W każdym razie od dnia tego heroicznego czyny nigdy
            już do smoczka nie wrócił smile
            • pia.ed Chciał oddać smoczek ... 14.01.10, 14:16

              Nie wiedzialam, ze to stara metoda,
              bo moj synek nigdy nie uzywal smoczka
              i nigdy nie pil z butelki ...
              Ale chwyt to byl na pewno, bo w rodzinach o ktorych
              wspomnialam dziecko nie moglo obejsc sie bez smoczka nawet w wieku
              szesciu lat i kazda proba odebrania smoczka konczyla sie atakiem
              histerii.


              mola1971 napisała:
              > Eee, niekoniecznie to musiał być jakiś chwyt. Metoda była znana
              dawno

              • dede43 Re: Chciał oddać smoczek ... 15.01.10, 07:33
                pia.ed napisała:

                >
                > ...
                > bo moj synek nigdy nie uzywal smoczka
                > i nigdy nie pil z butelki ...

                Nigdy?? A herbatki czy woda w niemowlęctwie? Łyżeczka dawałaś?
                >
                • pia.ed Re: Chciał oddać smoczek ... 15.01.10, 11:17

                  NIGDY!
                  Karmilam Patrika piersia do 6 miesiaca zycia, kiedy to pielegniarka
                  z poradni dzieciecej stwierdzila, ze powinnam go odstawic, bo w
                  Szwecji tak dlugo sie nie karmi ...

                  Dostalam zastrzyki na wstrzymanie produkcji mleka, a Patrik zaczal
                  pic z kubeczka z malym dziobkiem albo z lyzeczki.
                  Do lyzeczki byl juz zreszta przyzwyczajony, bo dawalam mu banana,
                  i czasem cos ze sloiczka, ale syn najbardziej wolal moje
                  mleko ...
                  Nigdy nie dawalam mu soczkow czy herbatki, bo sa slodkie i powoduja
                  prochnice.
                  Tak rekomendowali szwedzcy dentysci, a ja jako mloda mamusia
                  oczywiscie ich sie slychalam.
                  Syn ma w tej chwili 30 lat i ani jednej plomby, wiec takie glupie te
                  rady nie byly ...
                  • mola1971 Re: Chciał oddać smoczek ... 15.01.10, 11:31
                    Moja najmłodsza córa też nigdy nie ssała smoczka. Ani gryzaka, ani
                    butelki. Długo była karmiona piersią a potem piła z kubeczka z
                    dziubkiem. I co ciekawe ona smoka nie umiała ssać smile Gdy jej
                    próbowałam dać jakieś picie butelką to nie wiedziała w ogóle o co
                    chodzi i co ma z tym smokiem robić big_grin
                  • parachute Re: Chciał oddać smoczek ... 15.01.10, 11:31
                    trochę się od tego czasu na świecie zmieniłosmile
                    w kwestii karmienia piersią:
                    "Zważając na unikalną wartość pokarmu kobiecego oraz naturalne
                    procesy związane z żywieniem człowieka, Światowa Organizacja Zdrowia
                    zaleca, aby niemowlęta były karmione wyłącznie mlekiem matki do
                    szóstego miesiąca życia. Wyłącznie oznacza w tym wypadku bez
                    dopajania, dokarmiania czym innym niż matczyny pokarm. Jako
                    najbardziej odpowiednie dla prawidłowego rozwoju dziecka uznano
                    karmienie piersią kontynuowane do drugiego roku życia i uzupełniane
                    przez miejscowe produkty żywnościowe. Pokarmem uzupełniającym nie są
                    w tym wypadku mieszanki następne, a potrawy bezmleczne węglowodanowo-
                    jarzynowe, owocowe lub mączno-mięsne . Rezolucja WHA 47,5 1994"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja