ewamonika1 Re: dowcip na dziś 15.07.04, 22:58 Tak zwana normalna rodzina. Pewnego dnia cisze przy obiedzie przerywa 10-letnia córka oswiadczajac powaznie: - Nie jestem juz dziewica. Po tych slowach zapada calkowita cisza. Pozbierawszy sie ojciec mowi do matki: - Marta, ty tu jestes winna! Jestes dziwka! Ubierasz sie tak frywolnie, ze faceci ogladaja sie za toba i gwizdaja! Malo tego, zachowujesz sie obscenicznie przy naszej córce! Do starszej 20-letniej córki krzyczy: - I ty, ty tez tu jestes winna! Tak samo jestes dziwka! Pieprzysz sie z pierwszym lepszym kolesiem na naszej sofie kiedy tylko wyjdziemy z domu! I to na oczach naszej córki! Kilka dni temu znalazlem na poduszce slady spermy! I nie mysl sobie, ze nie wiem o tym, ze masz w szafce nocnej wibrator! Brudna szmato! Na to wsciekla matka wrzeszczy na ojca: Zamknij sie, do licha! To wlasnie ty powinienes uwazac na to co mówisz. To wlasnie ty wydajesz pól wyplaty na prostytutki! To ty spacerujesz po dzielnicy czerwonych latarni z nasza mala córeczka! A odkad mamy telewizje kablowa caly czas ogladasz pornole, nawet przy malej! Zeby juz nie wspominac o twojej szmatlawej sekretarce, która systematycznie robi ci loda i której nie wystarcza nawet to, ze ja normalnie stukniesz, a ty dzwonisz potem do domu i tym swoim anielskim glosikiem rozmawiasz nawet z nasza córka! Zaszokowana i pelna zwatpienia matka zwraca sie do córeczki: - Ale jak to sie stalo, skarbie? Zostalalas zgwalcona czy dziabnął cie kolega z klasy? Mala patrzy duzymi oczyma na matke i mówi: - Ale nie mamo, pani zmienila mi role w jaselkach, nie jestem juz dziewica tylko pastereczka. Odpowiedz Link
zz_beatka Re: dowcip na dziś 31.08.04, 08:45 Henryk ma 95 lat i mieszka w domu starców. Każdego wieczoru, po kolacji Henryk wychodził do ogrodu, siadał na swoim ulubionym fotelu i wspominał swoje życie. Pewnego wieczoru, 87-letnia Stefania spotkała go w ogrodzie. Przysiadła się i zaczeli rozmawiać. Po krótkiej konwersacji Henryk zwracasię do Stefanii z pytaniem: - Wiesz o czym już calkiem zapomniałem? - O czym? - O seksie. - Ty stary pierniku! Nie stanąłby ci nawet gdybyś miał przyłożony pistolet do głowy! - Wiem ale było by miło gdyby ktoś potrzymał go chociaż w ręce. I Stefania zgodziła się. Rozpięła Henrykowi rozporek i wzięła jego pomarszczonego fi**ka do ręki. Od tego czas co wieczór spotykali się w ogrodzie. Jednak pewnego dnia Stefania nie zastała Henryka w umówionym miejscu. Zaniepokojona (wszak w tym wieku o wypadek łatwo) poczęła go szukać. Znalazła Henryka w najdalszym kącie ogrodu a jego fi**ka trzymała w ręku 89-letnia Zofia. Stefania nie wytrzymała i krzykneła ze łzami w oczach: - Ty rozpustniku! Co takiego ma ta lafirynda czego ja nie mam?! - Parkinsona. Odpowiedz Link
ceper_pepper Re: dowcip na dziś 01.09.04, 20:02 Dostałem dziś spam-mailem: - Prostytutka po łacinie? - ?? - Persona non gratis Odpowiedz Link
zz_beatka Re: dowcip na dziś 15.09.04, 10:31 Jasio wchodzi sobie do łazienki i zauważa mamusie kąpiacą sie.... - Mamo, mamo czy mogę się z tobą kąpać?.... - Nie!! Jasiu nie.... - Mamo bo się rozpłaczę.... - No dobrze Jasiu tylko pamiętaj nie zaglądaj pod piankę... - Jasiu zdumiony wchodzi do wody i zagląda pod piankę... - Mamo a co to jest?... - No synku wiesz to jest szczoteczka... - Eee tam Tatuś ma lepszą... - A to dlaczego? - odpowiada mama... - Bo ma na patyku... - A skąd wiesz??... - Widziałem jak sąsiadce zęby czyścił. Odpowiedz Link
muraszka1 Re: dowcip na dziś 15.09.04, 11:25 A może by tak wybrac najlepszy dowcip miesiaca, czy też tygodnia?? Odpowiedz Link
frida2 Re: dowcip na dziś 29.01.05, 00:56 Do tirówki podjeżdża auto. Przez okno wychyla się robotnik w pilotce na głowie, kufajce i gumofilcach oraz z jabolem za pasem. - Co zrobisz za 150? - pyta tirówkę. - Wszystko - rezolutnie odpowiada profesjonalistka. - To wsiadaj, będziemy murować! Odpowiedz Link
sloggi Re: dowcip na dziś 03.11.04, 22:04 >>> >> > > Biegnie sobie zajączek przez las czy tam przez jakąś sawannę , >>> >> > > nieważne gdzie , ważne że sobie biegnie Nagle patrzy , a >>> >> > tu stoi >>> >> > > żyrafa i >>> >> > > chce sobie " wciągnąć kreskę " , no to on do niej : >>> >> > > - Żyrafa , nie bierz tego gówna , lepiej ze mną pobiegaj ! to >>> >> > zdrowsze ! >>> >> > > Żyrafa tak myśli , myśli i w końcu mówi : >>> >> > > - W sumie to masz rację zając , pobiegam z Tobą. >>> >> > > I tak sobie biegną , biegną , a tu stoi słoń i już ma właśnie >>> >> > > zapalać jointa . Zając jak to zobaczył od razu wkroczył do >>> >> > akcji : >>> >> > > - Te słoń ! Nie pal tego gówna ! Lepiej chodź z nami pobiegać >>> >> > ! to >>> >> > > zdrowsze ! >>> >> > > Słoń sie lekko zdziwił , ale w końcu dał się namówić. >>> >> > > I tak sobie biegną w trójkę aż tu nagle stoi lew. >>> >> > > Na ręce już zawiazany pasek , w łapie strzykawka i ma zamiar >>> >> > zapodac >>> >> > > sobie heroinę . >>> >> > > Zając ( tradycyjnie już ) postanowił interweniować ! >>> >> > > - Ty ! Lew ! Zamiast wstrzykiwać sobie jakieś gówna to byś >>> >> > lepiej z >>> >> > > nami pobiegał ! to zdrowsze ! >>> >> > > Na to lew spokojnie podszedł do zajaca i z całej siły walnął >>> >> > go w łeb ! >>> >> > > Żyrafa i słoń w szoku ! >>> >> > > - Dlaczego go uderzyłeś ???? >>> >> > > - A bo skubany zawsze każe wszystkim biegać jak sie nawciąga >>> >> > amfy ... Odpowiedz Link
czekolada72 Re: dowcip na dziś 09.11.04, 20:34 Matka do córki: -Córeczko idziesz na pierwszą randkę.Powinnaś mieć wszystko piękne:ubranie,makijaż,bieliznę -Bieliznę? Mamo przecież to pierwsza randka. -Oj córciu ja w twoim wieku nie byłam taką pesymistką. Międzywojenny Pewnej pani z mieszczańskiego środowiska zginęła córka. Po kilku dniach szukania przychodzi służąca i mówi: - Proszę pani, panienka jest! - Gdzie? - Wisi za kotarą, powiesiła się. - No widzi Mania, jak Mania sprząta! Czasami prawdziwe szczescie mozna miec z malych skromnych rzeczy: mala willa, maly jacht, mala golden master card... Do studenta siedzącego w parku na ławce podchodzi policjant. - Co pan robi na tej ławce? - Kontempluję. - Jak cię walnę w pysk, to zaraz będziesz prosto pluł Do grupy mlodych mężczyzn w dresach podchodzi konduktor: - Bilety do kontroli. - Spadaj! - krzyczą dresiarze Kontroler rezygnuje i podchodzi do starszego pana: - Proszę o bilet do kontroli. - Nie słyszał pan, co koledzy powiedzieli? Facet, któremu kilka dni wcześniej zmarła żona, siedzi na cmentarzu przed jej grobem: - Wiesz, gdybyś nie umarła, to ja bym cię wszędzie na rękach nosił, wszystko bym w domu robił, przynosiłbym ci śniadanie do łóżka, kupiłbym to twoje wymarzone futro z norek... Nagle patrzy, a tu coś z ziemi zaczyna się wygrzebywać. Zrywa się na nogi: - No co ty, na żartach się nie znasz? Leż spokojnie.... Przychodzi baba do lekarza: - Jestem w ciąży i bolą mnie zęby. - Niech się pani zdecyduje, bo nie wiem jak fotel ustawić. Jadę autobusem, nie jest za luźno, ale miejsce siedzące mam. Trzeba podać bilet do skasowania. Obok stoi mężczyzna. Jak się do niego zwrócić - per Ty, czy per Pan? Autobus jest ekspresowy. Jeśli mezczyzna nie wysiadł na poprzednim przystanku znaczy, że jedzie do mojej dzielnicy. Jedzie z kwiatami - znaczy do kobiety. Kwiaty wiezie piękne, znaczy to, że i kobieta jest piękna. W naszej dzielnicy są dwie piękne kobiety - moja żona i moja kochanka. Do mojej kochanki facet jechać nie może, bo ja do niej jadę. Znaczy, że jedzie do mojej żony. Moja żona ma dwóch kochanków - Waldemara i Piotra. Waldemar jest teraz w delegacji... - Panie Piotrze, mógłby mi pan skasować bilet? Odpowiedz Link
mira54 Re: dowcip na dziś 09.11.04, 21:45 Idzie kobitka ulicą i cały czas się dotyka: głowa, biust, przód i tył. Idzie i tak cały czas ręce jej pracują. Zauważył ją policjant i pyta: - Co pani robi? Czy ma pani jakiś problem? Czy mogę pani pomóc? Ona odpowiada: - Nie, panie władzo, muszę zapamiętać co mam kupić. I pokazuje: główkę kapusty, dwa lity mleka, kij do szczotki i zapłacić za gaz! Powiedzcie mi, kto ma większy ogródek kobieta czy mężczyzna? Muszę Wam odpowiedzieć na to pytanie. Jasne, że mężczyzna:ma ogóreczek, dwa pomidorki i troszkę koperku. A kobieta co ma? Trochę koperku i dziurę po krecie. Jeszcze jeden kawał. Leży młoda dziewczyna w górach i się nago opala. Przechodzi góral, zatrzymał się, pokręcił głową i kapeluszem przykrył jej koperek. Za jakiś czas przechdzi stary baca. Złapał się za głowe i mówi: - no nie, takiego cudu jeszcze nie widziałem, żeby tak chłopa wciągnęło, że tylko kapelusz po nim pozostał?! Odpowiedz Link
lekia Re: dowcip na dziś 10.11.04, 21:50 Reportaż jednej doby studenta Akademii Medycznej(PAM) i Politechniki(PL) mieszkających razem. 18:00 PAMoczątek ostatnich zajęć tego dnia. PLoczatek pierwszej skrzynki piwa. 20:00 PAM:Wracam tramwajem na stancję. PL:W stanie "naturalnym" jadę rowerem po kolejną skrzynkę piwa,mimo ze pada śnieg i jest zimno. 21:00 PAMiję pierwsza tego wieczoru kawe. PLierwszy raz tego wieczoru jadę na izbe wytrzeżwień. 22:00 PAM:Zaczynam pierwsza tej nocy 1000-stronicową książkę. PL:Zaczynam pierwsza tej nocy ucieczkę z izby wytrzeźwień. 23:30 PAM:Nadal czytam. PL:Nadal uciekam. 24:00 PAM:Wycieńczony książką sięgam po 800-stronicowy skrypt. PL:Wycieńczony bieganiem,wskakuję do rzeki i uciekam wplaw. 2:00 PAM:Czytam kumplom śmieszne zdania z książki. PLpowiadam kumplom,jakie to uczucie dostać paralizatorem. 3:00 PAM:Z braku książek sięgam po Panoramę Firm i Książkę Telefoniczną. PL:Z braku napojów energetycznych,wzmagających wyobraźnię,udaję się w podróż rowerem do najbliższego nocnego. 4:00 PAM:Kumple też czytają PF i KT(nie mogę nic z nich zrozumieć). PL:Kumple nadal pija i coś gadają,ja tylko piję... 4:30 PAMiję,nie wiem którą kawę. PL:Nie wiem,gdzie jadę. 4:45 PAM:Urządzamy z kolegami konkurs "1 z 10-ciu" z wiedzy o Panoramie Firm". PL:Urządzamy konkurs "kto szybciej wózkiem dookola supermarketu". 5:15 PAM:Znów wygrałem!Bochenek i Stryer się nie odzywali.. PL:Znów wygralem!Piast i Żywiec utknęli w zaspie. 6:00 PAM:Jestem wykończony,nigdy juz nie będę tak dlugo sie uczył PL:Jestem wykończony,tłumaczę znakowi "STOP",ze juz nigdy nie będę pił. 6:15-7:30 PAM:Śpie w ubraniach-szkoda ściągać na tak krótko. PLpię z dwoma kumplami w wannie,która dryfuje po wodach parku. 7:30 PAM,już 7:30?ZASPALEM! PL!Chłopaki,to jest Bałtyk?Który mamy rok? 7:45 PAM:Idę się umyć...Gdzie jest wanna?I ten jełop z Polibudy? PL:Kurcze,dzisiaj czwartek.Dzień kąpieli dla Medyka.. 7:50 PAM:..znowu wypil Domestosa... PL:..ale zgaga..to po tym likierze pewnie... 8:00 PAM:Biegnąc na uczelnie,widzę trzech kloszardów w wannie.Myślę-"co to za życie.." PL:Wczoraj widzialem biale myszki,a dziś duchy w bialych fartuchach.Czas wracac do domu... 9:00 PAM:Chce mi sie spać,ide po kawe. PL:Chce mi sie spać ,ide spać. 12:00 PAMrzewracam sie ze zmęczenia. PLrzewracam sie na drugi boczek. 13:00 PAM:Za twarde siedzenia na tych salach. PL:Mama kupiła mi za dużą poduszkę. 15:00 PAM:Znowu zapomniałem zjeść.. PL:Znowu zapomnialem pójść na zajęcia. 15:05 PAM:Trudno,napiję sie kawy. PL:Trudno,zrobię ksero. 16:00-17:30 PAMglądam preparaty i notuje wykłady. PLglądam telewizję i gram w Tekkena. 18:00 PAM:Ledwo żyje,chcę do domu! PL:Ale mam kaca!Chcę do mamy! 20:15 PAM:Cześć Głąbie!Ale mialem ciezki dzień... PL:CzeSC Medyk!Ty chyba nie wiesz,co znaczy ciężki dzień... (Szczeciński Magazyn Studencki) Odpowiedz Link
mira54 Re: dowcip na dziś 11.11.04, 17:41 Biedny student weterynarii zdawał egzamin. Dwa podejścia - nie zdał. Za trzecim razem profesor mu powiedział, że jak nie odpowie mu na trzy pytania, to może sie pożegnać z uczelnią. Profesor zadał mu jedno pytanie - student nie odpowiedział, drugie pytanie - też nie odpowiedział. W końcu się profesor zdenerwował i zapytał studenta: Czy krowa może mieć skrobankę? Biedny studencina myślał i myślał i też nic nie odpowiedział. Profesor postawił mu jedynkę i zakończył egzamin. Biedny studencina poszedł do baru i pije jedno piwo za drugim. Barman się zaciekawił i mówi do niego: - Widzę, że masz pan jakiś kłopot, czy mogę pomóc??? A student na to: _- Niech mi pan powie, czy krowa może mieć skrobankę? Barman się złapał za głowę i rzecze/ tu trzeba zakląć/ o k....aleś sie pan wpie...... Ne będę używać brzydkich słów, bo nie wypada, ale myślę że to jest dla wszystkich jasne. Lisica poszła do sklepu i kupiła sobie flaszeczkę - "Soplicę". Bardzo lubiła wódeczkę więc poszła do lasku i ją całą wypiła. Upiła się. Położyła się pod krzaczkiem i zasnęła. Przechodził wilk. Zobaczył Lisicę. Przystanął, zastanowił się i rzecze sam do siebie: - no, no, taka okazja może mi się nie zdarzyć. Wykorzystał Lisicę, za usługę położył jej 10 zł i poszedł dalej. Lisica się budzi: - o 10 zł, mam kaca, potrzebna mi buteleczka. Wzięła pieniądze i znów poszła do sklepu po "Soplicę". Wypiła flaszkę i poszła pod ten sam krzaczek. Sytuacja się powtórzyła 3 razy. Przyszedł wilk, zrobił swoje i zostawił jej 10 zł. Po 3 razie budzi się Lisica i co? Znów widzi leży 10 zł. Bierze kasę i biegnie do sklepu. Sklepowa pyta: - Po "Spolicę" pani przyszła? Lisica odpowiada machając ręką: - Nie poproszę "Czystą wyborową", bo po "Soplicy" coś mnie d... piecze. Odpowiedz Link
mira54 Re: dowcip na dziś 11.11.04, 17:53 I jeszcze jeden. Wiecie ,że zwierzęta rano jak wstają rozmawiają się ze sobą. Wyszedł z kurnika kogut, wskoczył na płotek, macha skrzydełkami i pieje: - Kukuryku! ale by się popieprzyło. Przechodzi kura z podniesioną głową i mówi: - a kogo? kogo? kogo? Wychodzi owca i meczy: - mniee, mniee, mniee... Koń wychyla ze stajni głowę i rzecze" - nie róbta mi tu burdelu! Opowiadając ten kawał, trzeba odpowiednio głosem naśladować te zwierzęta. Odpowiedz Link
rw.wro dowcip na dziś i na (mój) dobry początek w salonie 27.11.04, 19:05 1. przyszła baba do lekarza i mówi: - panie doktorze, mam już ponad 60 lat i nadal jestem dziewicą. na to medyk: - o, świetnie pani trafiła, jestem lekarzem pierwszego kontaktu! 2. przyjechał facet na rowerze do budki totolotka. podał blankiet, kioskarz wydał mu kupon i pyta: - a jakby tak pan wygrał tę 6 w dużego?... - to bym se kupił poloneza i mieszkanie w bloku. - a reszta? - a resztę dałbym na konto i żył z odsetek. przyjechał facet polonezem, ta sama sytuacja i ta sama gadka: - a jakby tak pan wygrał tę 6 w dużego?... - to bym se kupił mercedesa i willę pod miastem. - a reszta? - a resztę dałbym na konto i żył z odsetek. przyjachał facet wypasionym merolem (prawie nieśmigana nówka z salonu), też z blankietem na d.l. - a jakby tak pan wygrał tę 6 w dużego?... - to bym spłacił skarbowy i zus. - a reszta? - a reszta? reszta poczeka... 3. a świstak siedzi... ...bo sreberka były kradzione Odpowiedz Link
sloggi Re: dowcip na dziś i na (mój) dobry początek w sa 27.11.04, 19:12 Przniósł góral owcę do domu i mówi: - to jest ta świnia z którą sypiam. żona na to: - Marian, ale to jest owca a on do niej: - nie do Ciebie mówię. Odpowiedz Link
adamek44 Re: dowcip na dziś 28.11.04, 00:46 Idzie sobie stary kocur po płocie i spotyka młodego. -dokąd idziesz -pyta młody. -idę sobie popierdolić- -to ja idę z tobą- Idą sobie i idą ,aż weszli na stromy dach z dachówki,stary kocór się poślizgnął i zaczął spadać, w ostatniej chwili złapał się pazurami za rynnę i krzyczy: -o ja pierdolę!!!- No to młody też spadł i po złapaniu się rynny krzyczy: -o ja pierdolę- Tak wiszą i wiszą ,aż w końcu młody nie wytrzymał i mówi: -ja popierdolę sobie jeszcze 5 minut i spadam na chatę. Odpowiedz Link
marcotills Chora kobieta ;) 28.11.04, 13:45 Kobieta u sexuologa: - Co mam robić panie doktorze mąż mnie nie zaspokaja? - Proszę pani,ja mogę cos pani przepisać,ale może znalazłaby pani sobie kochanka. W sumie mąż nie musi o niczym wiedzieć. - Mam panie doktorze,też nie wystarcza - Droga pani, a gdzie jest powiedziane,że to ma być jeden - Mam ich dziesięciu i wciąż to za mało - DOBRZE, przepiszę pani jakies hormony i za dwa tygodnie przyjdzie pani na kontrole... Kobieta wraca do domu kładzie receptę przed mężem: - Widzisz ?! żadna kurwa !!! tylko chora jestem!!! Odpowiedz Link
kris01 Re: dowcip na dziś 31.01.05, 00:47 Jasiu do pani nauczyciel: Czy pokemony sie bzykają? Pani: Skąd Jasiu takie pytanie? Jasiu: Bo pani ma dziecko. Odpowiedz Link
april102 Re: dowcip na dziś 31.01.05, 16:18 Mąż wraca późno do domu. Żona już leży w łóżku, więc mąż szybko się rozbiera i przytula się do niej. Żona: - Nie zaczynaj dzisiaj. Boli mnie głowa. - Zmówiłyście się dzisiaj, czy co, do jasnej cholery? Odpowiedz Link
lekia Nowe spojrzenie na życie 12.02.05, 15:50 Gdyby czas płynał w drugą stronę,byloby tak pięknie. Zaczyna sie od tego,że kilku gości przynosi cię w skrzyneczce i oczywiście od razu trafiasz na imprezę.Zyjesz sobie spokojnie jako starzec w domku.Stajesz się coraz młodszy.Pewnego dnia dostajesz odprawę w postaci grubszej gotówki i idziesz do pracy.Pracujesz jakieś 40 lat i poznajesz uroki życia.Zaczynasz pić coraz więcej alkoholu,coraz częsciej chodzisz na imprezy,no i coraz częściej uprawiasz seks.Jak już masz to opanowane,jesteś gotów,żeby trafić na studia.Potem idziesz do szkoły.Coraz mniej od ciebie wymagaja,masz coraz wiecej czasu na zabawę.Robisz się coraz mniejszy,aż trafiasz do..hmm,gdzie pływasz sobie przez 9 miesięcy,wsłuchując sie w uspokajający rytm bicia serca.A potem nagle:Bęc!Twoje życie kończy się orgazmem. Odpowiedz Link