Jako wielbiciel ciepła, światła, słońca przy każdej nadarzającej się
okazji korzystam z uroków sauny. To dopiero jest fajne zjawisko
socjologiczne... NIGDZIE w Europie poza Polską, ba... nawet w
Izraelu i w bani na Białorusi nie spotkałem się z tak gremailnym
wchodzeniem do sauny w kąpielówkach czy kostiumach kapielowych. Nie
uważam się za zboczeńca ale czuję, że kiedy Ktoś wchodzi do środka
we wspomnianym odzieniu i widzi mnie leżącego na ręczniku w stroju
Adama odbiera mnie jako zboczeńca obnażającego się przed ogółem.
Zastanawiam się wówczas... kto ma rację? Nawiązując do tematu forum
czuję się odrzuconym