Moze sie i bedziecie smiac ale to jest cos takiego, ze wyc mi sie chce i
serce mam w gardle ze strachu!

(((((((((((
przed chwila przylazly dwie stare gropy, raszple i drapaki- sasiadki - malpy
jedne! powiedzialy, ze bazylowo pachnie na korytarzu! no pachnie bo Bazyl
jako nowy lokator znaczy swoj teren i za kilka dni jak sie przyzwyczai to mu
przejdzie! ja go znam ! tymczasem te debile czyli moj chlopina i wspolnicy
doszli do wniosku i podjeli uchwale, ze jutro aby nie tracic czasu BAZYLA
ZANIOSA DO KASTRACJI!!! Juz sie umowili z weterynarzem! Bucze...bazyl mi
siedzi na kolanach i chyba wie o co chodzi bo wyglada na wystraszonego.
Kurwa! co robic?! jak GO ratowac?!

(((((((((((