skiela1
16.12.10, 22:47
Jedna z rodzin spytała Ewę Kopacz, w jakim stanie były zwłoki ich bliskich. A pani minister odparła, że nie powie, ponieważ obiecała sobie, że nic nie powie na temat tego, co widziała w Moskwie. I tak zachowuje się minister polskiego rządu, który pojechał do Rosji jako urzędnik. Rodziny, które nie były w Moskwie, nie były informowane o tym, w jakim stanie były ciała ich bliskich. W wielu przypadkach nie ma żadnej dokumentacji fotograficznej" – mówi Gosiewska.
wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/313886,gosiewska-robia-z-nas-wariatow.html
Jak tak bardzo chca wiedziec, wiec powinna opowiedziec z detalami i foty pokazac.
A w ogole to sami powinni identyfikowac,nie byloby teraz pretensji.