21.04.04, 08:45
Wczoraj byłem na odwyku nikotynowym - biorezonans.
Na głowę wsadzili mi diody, które podłączone były do komputera. Ręce trzymałem
na płytkach też podłączonych do komputera.
Cyborg po prostu, ale ....
Od 16.45, dnia 20 kwietnia 2004 r. nie palę.
To dopiero kilkanaście godzin, ale po 8 latach palenia, to jest dużo.
Wiem, że sam się pocieszam, ale.
Wbrew pozorom nie chce mi się palić. Co prawda od czasu do czasu przychodzą
myśli, że fajnie byłoby ...
Na szczęście to szybko mija.
Obserwuj wątek
    • agablues Re: Nie palę 21.04.04, 09:01
      Trzymam kciuki za "nawróconego" na zdrową drogę smile
      • spyheart Re: Nie palę 24.04.04, 23:35
        Nie pale bo nie moge (płuca nie te ) ale jestrem bierny palacz i tak
    • olga55 Re: Nie palę 21.04.04, 09:52
      No to życzę wytrwałości. W nagrodę poczujesz bogactwo smaków i zapachów.O
      zdrowiu nie wspomnę.
      • araukaria29 Re: Nie palę 21.04.04, 10:03
        Trzymam kciuki, wspieram, popieramsmile))

        Ara
    • kris01 drugi dzień 22.04.04, 08:41
      No właśnie, troszeczkę wody już upłynęło.
      Ale wczoraj miałem jazdę - gigant po prostu. Myślałem że się wścieknę. Ja
      pierdzielę, co może nałóg zrobić z człowieka. Tak mi się chciało fajka. Trwało
      to ok 20 minut (o rany, cała wieczność).
      Byłem jednak twardy. W dużej mierze pomogła mi koleżanka. Pogadaliśmy o
      pierdołach i minęło.
      Mam nadzieję, że taka jazda już się nie powtórzy. A jak by co, to zawsze ONA
      jest w pogotowiu.
      • sloggi Re: drugi dzień 22.04.04, 08:52
        Ojciec mój mówi, że pierwszy tydzień to katorga - później już jest łatwiej.
        • kris01 Re: drugi dzień 22.04.04, 08:54
          Mam taką nadzieję smile
      • mawyr Re: drugi dzień 22.04.04, 08:54
        To zobaszysz na trzeci i czwarty dzień sad((( Radził bym byś odstawił tłuszcze,
        sładycze i to wszystko podczas którego paliłeś, czyli zostają
        Ci .........dziewczyny smile)))
        • kris01 Re: drugi dzień 22.04.04, 09:02
          Tja, ..., raczej tylko woda mineralna sad
        • mawyr Re: drugi dzień 22.04.04, 09:03
          Dziewczyny oczywiście niepalące smile))
          • jackussi Re: drugi dzień 22.04.04, 11:42
            kris01 napisał:

            > Wczoraj byłem na odwyku nikotynowym - biorezonans.
            > Na głowę wsadzili mi diody, które podłączone były do komputera. Ręce trzymałem
            > na płytkach też podłączonych do komputera.
            > Cyborg po prostu, ale ....
            > Od 16.45, dnia 20 kwietnia 2004 r. nie palę.
            > To dopiero kilkanaście godzin, ale po 8 latach palenia, to jest dużo.
            > Wiem, że sam się pocieszam, ale.
            > Wbrew pozorom nie chce mi się palić. Co prawda od czasu do czasu przychodzą
            > myśli, że fajnie byłoby ...
            > Na szczęście to szybko mija.


            Plastry zawierające nikotyne sa bardzo skuteczne.Znam z autopsji,polecam.
    • danway1 Re: Nie palę 23.04.04, 09:08
      popieram Twoj upor i tak dalej trzymaj. Wytrzymaj jak najdluzej!!
    • kris01 Trzeci mu dali 23.04.04, 09:12
      Stuknął następny piękny dzień smile))))))))))))))))))))
      Jak na razie jest nieźle. Nawet nie mam ochoty sięgnąć po fajka.
      Oby tak dalej.
      Wiem, że was trochę zanudzam, ale cholernie się cieszę, że nie palę smile)))))
      • danway1 Re: Trzeci mu dali 23.04.04, 09:21
        moje gratulacje!!
      • slodkoslony Re: Trzeci mu dali 23.04.04, 10:49
        Cały czas musisz z tymi 'diodami' chodzić ?
        • kris01 Re: Trzeci mu dali 23.04.04, 10:55
          Nie, diody miałem tylko 20 kwietnia przez 15 minut. Teraz już niczego nie noszę
          i nie poddaję się żadnym czarom smile)))
    • ejno Re: Nie palę 23.04.04, 17:23
      Ja nie mam tyle sily na rzucenie palenia, ale mam nadzieje, ze i na mnie w
      koncu przyjdzie czassmileTrzymam kciukismile
    • ulalka Re: Nie palę 23.04.04, 18:51
      kris01 napisał:

      > Wczoraj byłem na odwyku nikotynowym - biorezonans.
      > Na głowę wsadzili mi diody, które podłączone były do komputera. Ręce trzymałem
      > na płytkach też podłączonych do komputera.
      > Cyborg po prostu, ale ....
      > Od 16.45, dnia 20 kwietnia 2004 r. nie palę.
      > To dopiero kilkanaście godzin, ale po 8 latach palenia, to jest dużo.
      > Wiem, że sam się pocieszam, ale.
      > Wbrew pozorom nie chce mi się palić. Co prawda od czasu do czasu przychodzą
      > myśli, że fajnie byłoby ...
      > Na szczęście to szybko mija.

      zatem trzymam kciuki, zebys wytrzymal smile
    • kris01 Cztery 24.04.04, 15:38
      Kolejny dzień mija.
      Wczoraj miałem mały test. Byłem na dyskotece i nie zapaliłem. Jest nieźlesmile))))
      • jackussi Re: Cztery 24.04.04, 23:09
        Pamiętaj,w razie czego plastry zawierające nikotynę
        • kris01 Re: Cztery 25.04.04, 02:18
          OK, będę pamiętał. Mam jednak nadzieję, że wystarczą tylko odprawione nade mną
          czary komputerowesmile
          • ashek Re: Cztery 25.04.04, 03:20
            nic nie powiem, kciuki potrzymam
            smile)
    • kris01 Piąteczka 25.04.04, 09:33
      Wstałem rano (jeśli da kogoś godzina 9.20 to jeszcze rano) i nie zachciało mi
      się zapalić. Zaraz zrobię kawkę i zaczynam dzień. Kolejny bez papierosa smile
      O rany, ten wątek wygląda tak, jak wyznania AA.
      • jackussi Re: Piąteczka 25.04.04, 10:40
        kris01 napisał:

        > Wstałem rano (jeśli da kogoś godzina 9.20 to jeszcze rano) i nie zachciało mi
        > się zapalić. Zaraz zrobię kawkę i zaczynam dzień. Kolejny bez papierosa smile
        > O rany, ten wątek wygląda tak, jak wyznania AA.

        Bo to tak powinno być. 3maj się dzielnie.Moja zona rzuciła po 20 latach
        palenia,próbowała kilka razy rzucić, wczoraj minęło pół roku jak nie pali.
    • z.kowalski Re: Nie palę 25.04.04, 14:59
      Trzymaj się. Ja byłem na terapii 30.07.03r. Do tej pory nie palę i nie ciągnie
      mnie już. Przez pierwszy miesiąc wystarczyło wstrzymać się od odruchu
      zapalenia, (najgorzej przy kawce lub na piwku) ale to szybko mija. Moja rada:
      noś zawsze ze sobą butelkę wody niegazowanej i pij często.
      • anatemka Re: Nie palę 25.04.04, 15:21
        a jaki to problem nie palić?! sama nie paliłam kilka razy.
    • kris01 Sześć 26.04.04, 08:43
      O rany, jeszcze jeden dzień i minie tydzieńsmile
      Niezły wynik.
      Niektórzy nie wierzyli mi, że to zrobię, ale chyba muszą się bić w piersi. No
      ale poczekajmy jeszcze trochę.
      Na razie jest OK.
      • altu Re: Sześć 26.04.04, 14:06
        Gratuluję wytrwałości!
        I buziaka masz ode mnie. za niepalenie ;*
        • kris01 Re: Sześć 26.04.04, 14:13
          Się czerwony zrobiłem smile

          Mrągowo
    • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Pocieszasz sie:) 26.04.04, 19:43
      Przybadz na tytoniowe forum 'Kawa i papierosy' (tak sie nie nazywa, ale
      moglobywink), gdzie opowiadam o calkowicie naturalnej metodzie rzuceniasmile
      • kris01 Re: Pocieszasz sie:) 27.04.04, 08:43
        Jeśli masz na myśli forum "Papierosy, tytoń,fajka", to już tam jestem.
        Nawet wykorzystałem twój sposób. Pomaga.
    • kris01 Już tydzień 27.04.04, 08:45
      Dzisiaj mija tydzień smile))))
      • sloggi Re: Już tydzień 27.04.04, 10:39
        I żyjesz?
        Czyli można żyć bez fajków?
        • kris01 Re: Już tydzień 27.04.04, 10:41
          Widać z tego, że można smile
          • ania2577 Re: Już tydzień 28.04.04, 22:11
            Tak trzymaj. My z mężem rzuciliśmy prawie 2 mies. temu. Początki są trudne ale
            pomyśl, że później może być już tylko lżej. Pozdrowienia z Mrągowa.
            • jackussi Re: Już tydzień 02.05.04, 21:54
              Krisie - jak tam ?
              • aankaa Re: Już tydzień 02.05.04, 22:03
                30-go wieczorem nie palił
                • jackussi Re: Już tydzień 02.05.04, 22:06
                  Kris albo się trzymasz się albo przyznawaj się że palisz a my Cie ....wzmocnimy
                  • aankaa ale z Ciebie niewierny tomasz 02.05.04, 22:13
                    nie wystarczy Ci relacja naocznego świadka ?
                    • sloggi Re: ale z Ciebie niewierny tomasz 02.05.04, 22:28
                      aankaa napisała:

                      > nie wystarczy Ci relacja naocznego świadka ?
                      >
                      Sam pewnie jara jak smok i szuka poparcia w słabeuszach tongue_out
                      • aankaa wypraszam sobie "słabeuszy" ;) 02.05.04, 22:33
                        nigdy nie rzucałam palenia
                        • kris01 Re: wypraszam sobie "słabeuszy" ;) 03.05.04, 10:33
                          Witam, witam.
                          Nadal nie palę. Nawet w piątek mnie nie ciągnęło, a była pokusa (potencjalna).
                          Muszę przyznać, że nawet mnie nie ciągnie do palenia.
                          Jednym słowem jest nieźlesmile))))
    • kris01 Drugi tydzień 04.05.04, 11:03
      Jest fantastycznie. Stan niepalenia trwa nadal i nieprzerwanie smile))))))
      • zo_h Re: Drugi tydzień 04.05.04, 11:37
        kris01 napisał:
        "Jest fantastycznie. Stan niepalenia trwa nadal i nieprzerwanie smile))))))"

        Potwierdzam słowa Kris'a sam nie miałem papierosa od jakiś 10 lat i nie czuje
        do tego nałogu (w którym zresztą nigdy nie byłe bo jedynie popalałem)
        najmniejszego pociągu ani nie odnajduje w nim ani krztynki przyjemności.

        Życzę wytrwałości w niepaleniu.
    • kris01 Tydzień trzeci 11.05.04, 12:46
      Tradycyjnie, uprzejmie donoszę, że obywatel nadal nie pali.
    • kris01 Miesiąc :))))))))) 20.05.04, 15:47
      • pshamack Re: Miesiąc :))))))))) 20.05.04, 15:55
        Gratuluję.
        Teraz to już chyba z górki?
      • maginiak Re: Miesiąc :))))))))) 20.05.04, 16:04
        Hmmmm...a na czym polega ten biorezonans? czy to nie jest coś w rodzaju
        placebo? bo jakoś trudno mi uwierzyć, że po podłączeniu do kilku diod byłabym w
        stanie rzucić. tym bardziej, że nie palę już od jedenastu miesięcysmile
        • pshamack Re: Miesiąc :))))))))) 20.05.04, 16:29

          Biorezonans działa, jak widać na załączonym obrazku.
          Niektórzy potrzebują silnego bodźca, aby rzucić palenie i biorezonans spełnia
          taką rolę.
          Tyle.
          • kris01 Re: Miesiąc :))))))))) 20.05.04, 19:39
            Być może to nie zasługa biorezonansu, tylko autosugestii, ale skutek został
            odniesiony a to najważniejsze.
            Powiem szczerze, że argumenty typu: niszczysz organizm, tracisz kasę itp. nigdy
            do mnie nie trafiały. Po biorezonansie na prawdę nie chce mi się palić. No może
            czasami pomyślę sobie o papierosku, ale brak jest tzw. ssania.
    • wgfc Ja nie palę. 20.05.04, 21:11
      Zapamiętałem sobie z pierwszego wykładu na mojej uczelni i stosuję w
      życiu: "Lepiej pić niż palić".
    • kris01 Dwa miesiące 21.06.04, 00:21
      Właśnie wczoraj minął drugi miesiąc mojego niepalenia.
      Traf chciał, że akurat tego wtedy byłem na całonocnych baletach. Nie zapaliłem
      oczywiście. Nawet nie miałem takiej potrzeby smile)))
    • bojka2 Re: Nie palę 21.06.04, 00:33
      ja też chcę! jak te kabelki się podłącza? można w domu?
      • kris01 Re: Nie palę 21.06.04, 00:37
        W domu to raczej trudno będzie.
        Mam namiar na gabinet przeprowadzający tą terapię. Jak chcesz, to służę
        namiarem.
        • bojka2 Re: Nie palę 21.06.04, 00:40
          jak to w warszawie albo niedaleko jest, to bardzo poproszęsmile słyszałam o
          hipzozie, moja sąsiadka tak się odzwyczaiła, ale te kabelki bardziej naukowe
          się wydają, no i jesteś żywą reklamą i gwarancją skutecznoścismile
          • kris01 Re: Nie palę 21.06.04, 00:45
            Terapia w Warszawie. Nawet w samym centrum miasta. Wysyłam Ci @ z namiarami.
            Niestety oprócz samego podłączenia trzeba trochę silnej woli, ale warto
            podłączyć się do tego cudeńka.
            Trzymam kciuki.
            • bojka2 Re: Nie palę 21.06.04, 00:49
              dzięki, zaraz po ostatnim egzaminie rzucamsmile
              • thomasch Biorezonans 21.06.04, 00:52
                Nie wiem jak z paleniem, ale mnie do takiego biorezonansu podłączono kiedyś,
                zapewniając, że pozbędę się alergii. Mic mi to nie pomogło, dlatego sceptycznie
                podchodzę do tego typu urządzeń, chociaż - możesz spróbować, może Ci pomoże
                rzucić palenie.
                • bojka2 Re: Biorezonans 21.06.04, 00:57
                  no wiesz co? ja juz obliczałam co za zaoszczędzone na paleniu pieniądze sobie
                  kupię, a Ty mnie tak brutalnie na ziemię?
                  • thomasch Re: Biorezonans 21.06.04, 01:00
                    bojka2 napisała:

                    > no wiesz co? ja juz obliczałam co za zaoszczędzone na paleniu pieniądze sobie
                    > kupię, a Ty mnie tak brutalnie na ziemię?

                    Nic Ci nie poradzę - na alergię to mi nie pomogło i w dodatku sporo kosztowało.
                    W dodatku każdy alergen wymagał oddzielnego "podłączenia", za które trzeba było
                    płacić. Nie wiem, czy ten gabinet jeszcze działa, to było kilka lat temu (w
                    Warszawie, przy Grójeckiej). To, że mi nie pomogło nie znaczy jeszcze, że Tobie
                    nie pomoże,
              • zaciszanin Re: Nie palę 21.06.04, 01:01
                A ja nie paliłem papierosów, nie palę i nie zamierzam palić.
                • thomasch Re: Nie palę 21.06.04, 01:02
                  zaciszanin napisał:

                  > A ja nie paliłem papierosów, nie palę

                  To wiem smile

                  >i nie zamierzam palić.

                  Też tak kiedyś uważałem. sad
                  • zaciszanin Re: Nie palę 21.06.04, 01:51
                    thomasch napisał:

                    > >i nie zamierzam palić.
                    >
                    > Też tak kiedyś uważałem. sad

                    W czym problem? wink
                    • anmanika Re: Nie palę 21.06.04, 08:16
                      Na poczatek: gabinet na Grojeckiej dziala.

                      Gratuluje nawroconemu, wiem, ze rzucanie palenia to gigantyczny wysilek bo
                      nikotyna jest podobno najsilniej uzalezniajacym narkotykiem. Sama nie pale
                      ponad 15 lat. Rzucilam jak ojciec zachorowal na raka. U mnie w rodzinie choroby
                      plucne nekaja z obu stron: od miecza i kadzieli wiec jestem podwojnie obciazana
                      ryzykiem. Decyzja byla spontaniczna i szczerze powiedziawszy nie odczuwalam
                      jakis strasznych skutkow niepalenia. Jakis czas zreszta popalalam po jednym
                      papierosie tygodniowo ale od lat 10 jestem w 100% wolna. Teraz to jak przebywam
                      zbyt dlugo w nadymionym lokalu to dostaje migreny. Cale szczescie, ze juz
                      wiekszosc znajomych nie pali.
    • wgfc Palenie skraca życie o dziesięć lat 23.06.04, 07:37
      Palenie skraca życie o dziesięć lat
      Wojciech Moskal 22-06-2004, ostatnia aktualizacja 22-06-2004 20:41

      Tak twierdzą badacze, którzy przez 50 lat śledzili losy 35 tys. osób. Tak
      szeroko zakrojonych badań nad wpływem palenia na zdrowie nigdy wcześniej nie
      było.

      - Co najmniej połowa, a może i dwie trzecie palaczy umiera z powodu swojego
      nałogu - to jeden z wniosków raportu opublikowanego właśnie przez "British
      Medical Journal". Na szczęście jest też dobra wiadomość - nigdy nie jest za
      późno na rzucenie palenia. Okazało się bowiem, że odstawienie papierosów nawet
      po kilkudziesięciu latach trwania w nałogu może wyraźnie wydłużyć życie.

      Pół wieku z dymkiem

      Ogłoszone wczoraj wyniki są podsumowaniem programu badawczego, który w 1951
      roku rozpoczęło dwóch brytyjskich naukowców - Richard Doll i Bradford Hill.
      Przez ponad 50 lat obserwowali oni prawie 35 tys. mężczyzn urodzonych pomiędzy
      1900 a 1930 rokiem. Przeciętny palacz pierwszy raz sięgał po papierosy w 18.
      roku życia i wypalał ich 18 dziennie. Już pierwsze wyniki ich pracy
      opublikowane w czerwcu 1954 roku były przełomowe. Uczeni jako pierwsi dowiedli
      bowiem bezspornie, że palenie tytoniu znacznie zwiększa ryzyko zachorowania na
      raka płuc.

      Przez kolejne lata obserwowali, co dzieje się z badanymi mężczyznami, jaki jest
      stan ich zdrowia, czy jeszcze palą, czy może już rzucili nałóg, jakiego wieku
      dożyli, a jeżeli zmarli, to z jakiej przyczyny. Ostateczny raport nie
      pozostawił żadnych wątpliwości: palaczom groziło co najmniej dwukrotnie większe
      ryzyko, że nie dożyją siedemdziesiątki i trzykrotnie większe, że nie dotrwają
      do dziewięćdziesiątki w porównaniu z panami niekorzystającymi z uroków tytoniu.
      Głównym zabójcą palących okazał się zgodnie z przewidywaniami rak płuc. Jednak
      na liście przyczyn zgonów związanych z tytoniem znalazły się też choroby układu
      krążenia (w tym choroba niedokrwienna serca i udar), rak jamy ustnej, gardła,
      krtani i przełyku oraz schorzenia układu oddechowego. Prawie jedna czwarta
      palaczy umiera jeszcze w wieku średnim, czyli pomiędzy 35. a 69. rokiem życia.

      - Nowoczesna profilaktyka i skuteczne metody leczenia znaczenie poprawiły
      zdrowie i wydłużyły życie ludzi. Statystyki mogłyby być jeszcze lepsze gdyby
      nie palacze, którzy psują ten obraz - komentuje 91-letni sir Richard Doll..

      Lepiej późno niż wcale

      Drugi wniosek z badań Brytyjczyków na szczęście jest o wiele bardziej
      optymistyczny. Naukowcy potwierdzili bowiem, że zerwanie z nałogiem przynosi
      ogromne korzyści. Ci z uczestników programu, którzy zaprzestali palenia w wieku
      60 lat, zyskiwali trzy lata życia. Rzucenie palenia na 50. urodziny dawało
      dodatkowych sześć lat. Ci zaś panowie, którzy zerwali z nałogiem w 40. roku
      życia, żyli przeciętnie tylko rok krócej niż nigdy niepalący. W przypadku, tych
      którzy nie włożyli papierosa do ust po trzydziestce, ryzyko przedwczesnego
      zgonu z powodu palenia spadało prawie do zera. Uczeni ostrzegają jednak, że nie
      znaczy to, że można w miarę bezpiecznie popalać sobie prawie do czterdziestki,
      licząc na to, że późniejsze rzucenie nałogu wszystko załatwi. Każdy dodatkowy
      rok palenia papierosów znacznie utrudnia i zmniejsza szanse na skuteczne
      zerwanie z nałogiem.

      - Tymczasem w wielu krajach liczba zgonów związanych z paleniem papierosów
      rośnie - przypomina sir Richard Peto z Uniwersytetu w Oksfordzie, który przez
      lata współpracował z Dollem i Hillem. Po udowodnieniu w 1954 r., że papierosy
      powodują raka płuc, wielu Anglików rzuciło palenie. Dzięki temu Wielka Brytania
      notuje teraz największy na świecie spadek liczby zgonów wywołanych paleniem
      tytoniu. W sumie przez 50 lat z powodu papierosów zmarło sześć milionów
      Brytyjczyków. - W skali światowej tytoń będzie już wkrótce powodował sześć
      milionów zgonów rocznie - ostrzega Peto.

      Profesor Colin Blakemore z Medical Research Council przypomina, że 50 lat temu
      badania Dolla i Hilla stanowiły przełom w rozumieniu związku pomiędzy tytoniem
      a chorobami przez niego wywoływanymi. - Nowe wyniki ostatecznie dopełniają
      czarny obraz sprzed półwiecza - dodaje Blakemore.
      • bojka2 Re: Palenie skraca życie o dziesięć lat 24.06.04, 00:27
        ludzie, nie piszcie takich rzeczy w trakcie egzaminów!
        obiecuję, że rzucę, sobie obiecuję, swoim płucom, tylko nie straszcie więcej.
    • altu i bardzo dobrze! 23.06.04, 09:39
      zobacz co dzisiaj napisali:

      serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,2143723.html?nltxx=1000621&nltdt=2004-06-23-02-04


      - Co najmniej połowa, a może i dwie trzecie palaczy umiera z powodu swojego
      nałogu - to jeden z wniosków raportu opublikowanego właśnie przez "British
      Medical Journal". Na szczęście jest też dobra wiadomość - nigdy nie jest za
      późno na rzucenie palenia. Okazało się bowiem, że odstawienie papierosów nawet
      po kilkudziesięciu latach trwania w nałogu może wyraźnie wydłużyć życie.
    • urtiko Re: Nie palę 23.06.04, 16:06
      kris01 napisał:

      > Wczoraj byłem na odwyku nikotynowym - biorezonans.
      > Na głowę wsadzili mi diody, które podłączone były do komputera. Ręce trzymałem
      > na płytkach też podłączonych do komputera.
      > Cyborg po prostu, ale ....
      > Od 16.45, dnia 20 kwietnia 2004 r. nie palę.
      > To dopiero kilkanaście godzin, ale po 8 latach palenia, to jest dużo.
      > Wiem, że sam się pocieszam, ale.
      > Wbrew pozorom nie chce mi się palić. Co prawda od czasu do czasu przychodzą
      > myśli, że fajnie byłoby ...
      > Na szczęście to szybko mija.

      Super! Tylko wytrzymaj! Nikt nie lubi całować "popielniczki"! big_grin
      • thomasch Re: Nie palę 24.06.04, 00:29
        urtiko napisał:

        > Nikt nie lubi całować "popielniczki"! big_grin

        Czasami nie ma wyboru smile Jak się kogoś kocha...
    • kris01 Minęły 3 miesiące 22.07.04, 14:28
      ... a ściślej mówiąc 20 lipca minęły od zapalenia ostatniego papierosa.
      I dobrze mi z tym smile))))
    • kris01 SIEDEM (7) 20.11.04, 11:51
      Dzisiaj mija siódmy miesiąc od "kuracji" a ja bez papieroska (nawet jednego).
      Wiem, że to nie dużo, ale zawsze coś smile))
      • very_famous Re: SIEDEM (7) 20.11.04, 12:09
        No i jak się żyje bez petów?
        • kris01 Re: SIEDEM (7) 20.11.04, 12:13
          A wiesz, że całkiem nieźle smile
          Przyłapuję sie na tym, że momentami zatyka mnie, jak ktoś pali obok. Najgorsze
          jednak, jest to, że po każdym wypadzie do klubu czuję smród petów na ubraniu
          (wcześniej nic nie czułem).
          • very_famous Re: SIEDEM (7) 20.11.04, 12:21
            No to złapałes kilka dodatkowych lat życia po rzuceniu petów.
            Nie przyplątały się inne nałogi?

            BTW "siedem' to taki niezły horror gdzie bohaterce na koniec obcinają głowę wink
            • kris01 Re: SIEDEM (7) 20.11.04, 12:25
              smile)))))
              Cyba nie, ... chociaż wzrosła ochota na jedzonko.
              • very_famous Re: SIEDEM (7) 20.11.04, 12:27
                >... chociaż wzrosła ochota na jedzonko.

                To tak jak u mnie.
                • kris01 Re: SIEDEM (7) 20.11.04, 12:29
                  smile))))
                  Gratuluję. Waćpanna zaokrągliła kształty?
                  • very_famous Re: SIEDEM (7) 20.11.04, 12:30
                    Tja.. 8 kg do przodu. Czyli nareszcie normalnie i mostka nie widać smile
                    • kris01 Re: SIEDEM (7) 20.11.04, 12:34
                      Fiuuuuuuuuu
                      Ja też mam trochę do przodu (7), i jestem walczący w zbijaniu smile
                      A tak przy okazji: to co w sygnaturce - o stópkach - to też jakaś zmiana w życiu smile
                      • very_famous Re: SIEDEM (7) 20.11.04, 12:38
                        Eee nieee, bez przesady. Dostałam w spadku za karę uncertain

                        Była wymiana garderoby? Bo u mnie dżinsy poleciały w pierwszej kolejności.
                        • kris01 Re: SIEDEM (7) 20.11.04, 12:43
                          Bez smile
                          Wróciłem do tego ile było przed połową grudnia zeszłego roku wink
                          Niezły spadek dostałaś w takim razie. Jak się odnajdujesz w takim razie w
                          klimatach fetyszu ?
                          • very_famous Re: SIEDEM (7) 20.11.04, 12:46
                            Na początku kręciło ale to raczej nie moja bajka. Albo przekażę albo zamknę.
                            • kris01 Re: SIEDEM (7) 20.11.04, 12:49
                              No co ty? Nie zamykaj. Brzmi odlotowo.
                              • very_famous Re: SIEDEM (7) 20.11.04, 12:50
                                Znudziło mi się. Ale ten model tak ma smile
                • jackussi Re: SIEDEM (7) 20.11.04, 12:31
                  Ile przybrałeś na wadze? Przyznaj się smile)
                  • jackussi Re: SIEDEM (7) 20.11.04, 12:32
                    juz wiem a ty verka
                    • very_famous Re: SIEDEM (7) 20.11.04, 12:34
                      Co ja?
                      • kris01 Re: SIEDEM (7) 20.11.04, 12:36
                        Jesteś lepsza o kilogram (chociaż i tak masz połowę tego co ja) smile
                        • very_famous Re: SIEDEM (7) 20.11.04, 12:40
                          Na razie jest spoko. Przestalam przypominać szkieletora smile
      • altu Re: SIEDEM (7) 22.11.04, 12:51
        Krzysiu, jakbyś mogl na @ rzucic mi gdzie robiles ta kuracje, ile kosztowala, i
        przebieg - wstepny - samopoczucia..

        Gratuluje 7 miesiecy i 7 dodatkowych kilogramow. ale po Tobie pewnie nic nie
        widac.. przynajmniej nie bylo widac 2 miesiace temuwink

        Buziaki,
        A.
        • sloggi Re: SIEDEM (7) 22.11.04, 20:38
          On jak zawsze przesadza z tymi kilogramami - jakby nie mówił, to nikt nie
          zauważyłby.
          • altu Re: SIEDEM (7) 23.11.04, 10:47
            hm.. to może troche więcej.. sportuwink
          • lewe_oko Re: SIEDEM (7) 23.11.04, 21:19
            Ja ostatniego papierosa zapaliłam 26 lipca tego roku. Paliłam długo. Całe swoje
            dorosłe (hehe) kojarzę z papierosem. Zaczeło sie jakoś zwyczajnie w połowie
            liceum. Palenie kojarzyło mi sie z paryskimi kawiarniami z lat 20tych, femme
            fatale etc. Mój okres burzy i naporu nie mógł obyć sie bez dymka wink No ale jak
            si jest pretensjonalnym podlotkiem to trudno tego uniknąć. Ciągnęło mnie na
            początku, ale teraz nawet nie myślę o paleniu. Nie stosowałam żadnej metody poza
            silną wolą i wewnętrznym przekonaniem. Póżniej sobie trochę wmawiałam, że po
            papierosach by mnie zemdliło - wyobrażałam to sobie i chęc mijała. Przytyłam 5
            kilo. Liczę, że zrzucę... Jestem bardzo zła z tego powodu, ale nawet to nie jest
            w stanie przyćmić radości uwolnienia sie od nałogu. Rzucajcie smile
      • adhamah Re: SIEDEM (7) 26.11.04, 22:27
        kris01 napisał:

        > Dzisiaj mija siódmy miesiąc od "kuracji" a ja bez papieroska (nawet jednego).
        > Wiem, że to nie dużo, ale zawsze coś smile))

        Gratuluję i tzrymam kciuki za dalsze miesiące smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka