matt.j
11.10.11, 13:23
W pracy jak to w pracy rozmowa polityczno-kościelna tez musi być. A że dużo mówi się o nadzwyczaj dobrym wyniku wyborczym RPP to i też ten temat wkrada się w rozmowy.
W mojej opinii wprowadzenie postulatów RPP nazywanych przez przeciwników antykościelnymi czy antykatolickimi może więcej dobrego przynieść kościołowi niż złego. To są postulaty uderzające w księży tak naprawdę a konkretnie w ich kieszenie a nie w kościół ani nie w wiarę. Wprowadzenie ich bardzo wyczyściłoby sytuację w kościele, zlikwidowałoby wszelkie pomówienia i doprowadziłoby do transparentności finansów kościoła. Podobnie jak w wyprowadzeniu religii ze szkół widzę jedynie pozytywne kwestie dla umacniania wiary, oczywiście znowu będzie to biło po kieszeni kleru. Także nic dziwnego, ze kler nie ma ochoty na takie zmiany i będzie starał się zdyskredytować RPP twierdząc, że ich postulaty są antykościelne, skierowane przeciw wierze katolickiej, przeciw wolności wiary itp.
W każdym razie znajoma z pracy, członkini PO, zaczęła niezmiernie utyskiwać jak to strasznie katolicy są w tym kraju prześladowani, nie daje im się szansy na bycie wierzącymi, ich wiara jest dyskryminowana itp. A mówiła to oczywiście w kontekście wyrażania własnej potrzeby narzucania wszystkim obywatelom swojej ideologii religijnej poprzez wprowadzanie jej wytycznych do aktów prawnych obowiązujących w państwie wszystkich obywateli a nie tylko katolików. j
Przyjaciel skwitował mniej więcej tak:
Tym którym wydaje się, że wyznawanie religii katolickiej jest w Polsce dyskryminowane nie pozostaje już nic innego jak przeprowadzka do Watykanu. Oczywiście tam też będą narzekać na dyskryminację ale może trochę mniej.