czarna9610
17.06.12, 09:47
Kiedyś działały, kasy biletowe, poczekalnie nawet restauracje. Teraz zabite deskami albo zamurowane okna, zniszczone perony - ruina. Wczoraj czekałam na pociąg a właściwie szynobus w Jaworze. Opustoszała stacja i nie bardzo było gdzie się schować przed deszczem.
Smutne. Podupada kolej, nic dziwnego, że wyrasta nam pokolenie nastolatków, które w życiu nie jechały pociągiem. A z drugiej strony, nie zawsze opłaca się jechać samochodem. Tak stałam wczoraj w tym deszczu i zastanawiałam się czy jest jakakolwiek szansa na reanimację PKP, żeby znowu można było schować się w poczekalni dworcowej, kupić gazetę i wypić kawę choćby z automatu. Czy jednak to się nie uda i zostaną tylko te dworce w większych miastach, a w pozostałych będzie hulał wiatr