sibeliuss
03.10.12, 08:45
Profesor Gliński, na ten moment, nie jest ani premierem, ani posłem, ani nawet urzędnikiem pracującym w Kancelarii Sejmu. Mimo to, ten znany tylko wąskiemu gronu naukowców nauczyciel akademicki, który ledwie przedstawił się w Sejmie, bez cienia zażenowania korzysta z przywilejów władzy. A to nie do końca zgodne z prawem! Bo profesor Gliński to prywatna osoba, a nie poseł.
wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Skandal-z-premierem-Piotrem-Glinskim,wid,14976198,wiadomosc.html?ticaid=1f470