jedzoslaw
30.01.13, 22:08
Obejrzałem dzisiaj na TV Plus. Spodziewałem się raczej agitki PiS, tanich chwytów, kombinowanych dowodów i oczywistej, naczelnej konkluzji, że w Smoleńsku doszło do zamachu. Otrzymałem skrupulatne wypunktowanie wszystkich słabych punktów ustaleń MAK i Komisji Millera. Wypowiedzi cywilnych świadków, niezależnych ekspertów oraz porównanie wypowiedzi telewizyjnych naszych władz z tym, co przyniosły zeznania świadków. Hipoteza zamachu została poruszona, ale tylko jako jedna z opcji, a nie opcja ostateczna. Wykazano niekompetencję polskiego rządu i jego ekspertów oraz brak rzetelnego śledztwa po polskiej stronie, które oparło się głównie na tym, co podsunęli Rosjanie. Na zakończenie filmu pokazano oczywiście manifestacje w każdą miesięcznicę oraz Prezesa Tysiąclecia, ale nie był to film, który jednoznacznie promował określoną opcję polityczną, a jedynie punktował wszystkie błędy obecnie rządzących. I dlatego wydaje mi się, że można go traktować jako poważny głos w dyskusji na temat katastrofy, a nie zdziwię się, gdy będzie kolejnym gwoździem do trumny Tuska.
A na stronie głównej Gazety.pl- zero wzmianki na ten temat, za to na portalu natemat.pl czytamy: "Anatomia upadku" od samego początku budziła sporo kontrowersji. Film Anity Gargas, podobnie jak poprzedni, stara się udowodnić, że pod Smoleńskiem doszło do zamachu. Niestety żadna telewizja nie chciała go wyemitować na swojej antenie. Do czasu."
Otóż, guzik prawda, bo moim zdaniem, ten film nie próbuje przekonać o zamachu, a przekonuje o niekompetencji rządu i w tym się z Anitą Gargas zgadzam co do joty.