skiela1
11.07.13, 14:12
Pięć rozpraw, opinia biegłego informatyka, grube tomy akt, przesłuchani świadkowie i wreszcie jest wyrok: kataryniarz ze Starego Miasta, którego papuga wyciągała losy za 5 zł, winny handlu bez zezwolenia. - Jadę pracować do Gdańska - oznajmił Piotr Bot
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,14211552,Kataryniarz_winny__choc_bez_kary___Wyjezdzam_z_Warszawy_.html#TRrelSST