chaladia 26.08.04, 20:49 Silnik 1,6; 108 000 km, pierwszy właściciel; Czerwona; Bez wspomagania, opony zimowe na osobnych flegach, pali 6,8 l/100 km w jeździe miejskiej i podmiejskiej, Może ktoś chce takie autko kupić? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
darek1 Re: Sprzedam Skodę Felę... 26.08.04, 23:32 A jaki wiek i czemu sprzedajesz ? Jaki kolor ? ITP...??? Może będzie chętny >... Odpowiedz Link
chaladia Re: Sprzedam Skodę Felę... 27.08.04, 10:28 Rok 1997. Czerwony (ostry czerwony, tzw. "sportowy"). Sprzedaję, bo dostałem służbowego Escorta Combi 1,6 i Skoda zajmuje mu miejsce w garażu. Co gorsza, stanie w garażu zawsze bardziej nieszczy samochód niż codzienna jazda. Postoi jeszcze miesiąc i będzie miała rdzę na tarczach i bębnach hamulcowych. Samochód służył do codziennego jeżdżenia po Warszawie, więc jest w stanie dobrym mechanicznym (tylne amortyzatory do wymiany), za to blacharsko- lakierniczym średnim (miesiąc temu wymieniłem klapę bagażnika, która w Felach programowo koroduje "bo ten typ tak ma", za to różnych szkód parkingowych nie naprawiałem, jeśli nie wiązały się z korozją. Samochód pod stałą opieką jednej i tej samej dobrej stacji obsługi (Stawki/JP2). Jak dotychczas samochochód jeździ "od przeglądu do przeglądu", napraw międzyprzeglądowych prawie wcale nie było potrzeba. Przeglądy są co 15 kkm. Podstawowa wad Feli to promień skrętu godny Mercedesa S-Klasse, co gorsza bez wspomagania. Mam nadzieję, że masz należytą krzepę w ramionach... Za to ma czarne zderzaki, a to się liczy. Razy kilka w różnych okolicznościach byłem atakowany "od tyłu" przez samochody o gorszych hamulcach (PF126p) i efekt był taki, że wychodziłem z samochodu, stwierdzałem że u mnie szkód nie ma, a sprawca stłuczki zostawał ze zmiażdżonym przodem, dobrze jak nie z cieknącym akumulatorem... Gdyby zderzak był lakierowany, taka przygoda oznaczałaby wizytę u lakiernika za kilkaset zł, wcześniej spisywanie durnych protokołów, uganianie się po ubezpieczycielach, stratę czasu itp, a tak - zero szkód. Jest jeszcze taka zaleta, że w Feli siedzenia tylne można nie tylko złożyć, ale także wyjąć (jak się je ma gdzie schować), a wtedy pojemność bagażnika staje się naprawdę ogromna, porównywalna z kombi o pół metra dłuższym. Odpowiedz Link