Dodaj do ulubionych

Coś optymistycznego :)

27.11.14, 09:08
deser.pl/deser/56,111858,17030367,Biegli_przez_puszcze_amazonska_i_po_gorach_Ekwadoru_.html
Znajomi stali się posiadaczami sympatycznego kundla, który przyplatał się do nich podczas wyprawy kajakowej. Jego stan wówczas wskazywał ewidentnie na bezpańskość. Bardzo mądre zwierzę.
Obserwuj wątek
    • k.karen Re: Coś optymistycznego :) 27.11.14, 10:50
      Dziękuję Sibeliussie i proszę o więcej takich optymistycznych wiadomości, które przywracają wiarę w człowieka smile
      • sibeliuss Re: Coś optymistycznego :) 27.11.14, 11:08
        Kolejny dzień ktoś wyłączył słońce, więc trzeba doładowywać baterie.
        • k.karen Re: Coś optymistycznego :) 27.11.14, 11:23
          U mnie dzisiaj ktoś łaskawie włączył, ale nie mogę Ci przesłać, więc w rewanżu za optymistyczne wieści przesyłam wirtualny uśmiech i piosenkę smile



          • sibeliuss Re: Coś optymistycznego :) 27.11.14, 11:28
            Hanka Banaszak też jest osobą bardzo pozytywną suspicious
            • k.karen Re: Coś optymistycznego :) 27.11.14, 11:51
              Lubię ją smile Ale dlaczego po "bardzo pozytywną" ten emotek suspicious ?
              • sibeliuss Re: Coś optymistycznego :) 27.11.14, 11:56
                To mój ulubiony.
                Wczoraj kupiłem czekoladę, nie jadłem od dawna, zjadłem "rządek" i jakoś mi nie weszła. Co oni teraz dodają, że to taki ulepek?
                W TV przestawiłem się na Comedy Central, jak już mam coś oglądać to tylko wesołe filmy.
                • k.karen Re: Coś optymistycznego :) 27.11.14, 12:18
                  To spróbuj gorzką. Dobra jest też na gorąco do picia.
                  O właśnie, dawno nie piłam. Idę zrobić smile
                  • sibeliuss Re: Coś optymistycznego :) 27.11.14, 12:54
                    Ja jestem mało słodyczowy, miałem smaka na mleczną wedla - a tu zonk.
    • sibeliuss Re: Coś optymistycznego :) 27.11.14, 13:14
      Zaczęło się tydzień temu we wtorek. "O godz. 8.39 z autobusu 525 na przystanku CH Promenada w stronę Śródmieścia wysiadł wielki podpalany wilczur. Sam. Po chwili wlazł na kładkę i przeszedł na drugą stronę Ostrobramskiej. Może wasze ogłoszenie pomoże? Widać, że pies szuka" - napisał Andrzej, nasz czytelnik. Zrobił też zdjęcie. Umieściliśmy je w codziennej "Relacji na żywo".
      warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,17034460,Baron_wrocil_do_pana__Pomogli_czytelnicy__Wyborczej_.html
      • izydor88 Re: Coś optymistycznego :) 27.11.14, 19:04
        Mąż wrócił z pracy z wieścią,że do domu młodego kolegi przyplątał się mały kotek.
        Oni już mają dwa koty,więc może my?
        My mamy siedem kotów i chwilowo - dziki spokój.
        Najstarsza ma 10 lat ,najmłodsza 3,5 i trzy nogi.
        Wszystkie znają swoje miejsce,wiedzą kogo należy unikać i jak się zachowywać.
        Oczywiście,gdyby za szybą tarasu pojawiła się jakaś kocia sierota - przyjęlibyśmy wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka