sloggi
08.12.04, 22:24
Czeka nas, no może nie wszystkich.
Dziś jeszcze sie nie boję, jeszcze mam trochę czasu - choć to szybko minie.
Kiedyś martwiło mnie, że nie mam dzieci i mieć nie będę.
To nie rozwiązuje problemu.
Z okien na drugim piętrze znikły firany, pojawiły się okna z PCV. Znikła z
kuchennego okna twarz pani Marii spod 126. Dzwonię i pytam, zmarła?, nie,
córka oddała ją do domu starców, a mieszkanie sprzedała.....
Już mogę spokojnie czekać na starość, a że bez dzieci? może to i lepiej....