Na mojej komputerowej myszy. Napsuła mi dziś krwi. Miałam bardzo ważną rzecz
do zrobienia i wysłania mailem. To dziadostwo za diabła ruszyć nie chciało.
Stara - zapasowa też ani drgnie, oberwało się tej pierwszej, stara się chyba
przestraszyła i działa jak nigdy dotąd. Jutro idę po nową.