jako mały szkrab uwielbiałem gapić się w niebo. Jak jeszcze leciał samolot to
był całkowity odjazd. Marzyłem o dalekich podróżach i o tym by zostać
ratownikiem
Ostatniej jesieni zdarzyło mi sie leżeć na łączce i oddać się swojemu
ulubionemu zajęciu. Wtedy to właśnie zauważyłem dwa listki które sobie
figlowały

)
Marzymy o miłości i rzeczach materialnych. One pozwalają szary świat zamienić
w zaczarowany. Są naszym skarbem którego nikt nam nie może odebrać.
O czym marzycie mili salonowicze i czy się wam one spełniają ?
marzenia