19.05.05, 19:27
Wlasnie znajoma z pracy oswiadczyla ze sprawila sobie prezent na 40-te
urodziny(obchodzila w ubieglym tygodniu)...jest w ciazy(ma juz dwoje
dzieci),no i nie wiedzialam czy pogratulowac czy wspolczuc?No coz
-pogratulowalam,ale ona tylko westchnela,na szczesliwa nie wygladala.
No i sobie tak mysle,mlode lekkomyslne no coz prawo mlodosci,ale starsze
troche zyciowego rozumu powinny miec wiecej.Tym bardziej w kraju gdzie
vesectomia jest na porzadku dziennym dla mezczyzn,ktorzy nie chca miec wiecej
dzieci.No nie zazdroszcze.
Obserwuj wątek
    • rene8 Re: Prezent 19.05.05, 19:44
      E tam!
      Da radę.Toz to radość.Kobiety młodnieja w takim trochę pózniejszym
      macierzyństwie.
      Ale jak pójdzie na zwolnienie to będziasz miała roboty!Za dwoje.
      • goonia Re: Prezent 19.05.05, 20:02
        Bedzie sie cieszyla jak urodzi. Chos osobiscie tez pewnie bym nie byla
        zachwycona.
        A pokaz mi chlopa co sie dobrowolnie podda vasektomi. Ona sobie mogla jajniki
        podwiazac i sie nie ogladac. Teraz to tylko kupienie wyprawkismile
        • skiela1 Re: Prezent 19.05.05, 20:20
          goonia napisała:

          > Bedzie sie cieszyla jak urodzi. Chos osobiscie tez pewnie bym nie byla
          > zachwycona.
          > A pokaz mi chlopa co sie dobrowolnie podda vasektomi. Ona sobie mogla jajniki
          > podwiazac i sie nie ogladac. Teraz to tylko kupienie wyprawkismile
          Masz na mysli polskiego chlopasmile
          Tutaj to sa wprost dumni po takim zabiegu,nawet Polacy sie skanadolizowali
          (wymyslilam cos,oswiecenie ortograficzne?jak to bylo Sloggi?)
          • goonia Re: Prezent 19.05.05, 21:18
            Moze masz racje, tematu nie poruszam z kazdym napotkanym czlowiekiem a i o
            wpadkach slysze (podobne syt. jak opisana wyzej), a i maciezynstwo b. pozne
            jest normalne 38-40 lat, wiec tak szybko sie chyba nie poddaja takim
            nieodwracalnym zabiegom. A chlop wszedzie taki sam, za spodnicami gania i
            jeszcze2 lub 3 rodzine zalozysmile I tym optymistycznym akcentem - ide popracowacsmile
            • f.l.y Re: Prezent 19.05.05, 22:26
              mam 39, jeszcze parę miesięcy temu takie maleństwo chodziło mi po głowie
              chociaz mam 15 letniego syna...
              dzisiaj mi już przeszło...to chyba burza hormonów była smile albo cuś...
          • sloggi Re: Prezent 20.05.05, 01:52
            Skiela - zantypodzili jest prosciej.
        • saviera Re: Prezent 21.05.05, 13:44
          goonia napisała:

          > Bedzie sie cieszyla jak urodzi. Chos osobiscie tez pewnie bym nie byla
          > zachwycona.
          > A pokaz mi chlopa co sie dobrowolnie podda vasektomi. Ona sobie mogla jajniki
          > podwiazac i sie nie ogladac. Teraz to tylko kupienie wyprawkismile


          Ja znam osobiscie wielu "chlopa" np. moj myszowaty....w Holandii to bardzo
          popularne.....w Polsce lepiej sie nie przyznawac....przekonalam sie na wlasnej
          skorze , drugi raz takiego wykladu uslyszec nie chcialabym.....wink))

    • zettrzy Re: Prezent 20.05.05, 04:24
      kilka lat temu pracowalam z taka "szczesliwa matka", co to w 40 roku zycia miala
      drugie dziecko, i jesssssuuuuu... "jak bym wiedziala to bym sie nigdy nie
      decydowala", "takiego zycia jak mam to nigdy bym miec nie chciala, sama nie wiem
      jak to sie stalo", "nie wiem czy dobrze zrobilam, no ale moja starsza bedzie
      miala siostre" i tak w kolko caly dzien, a ja sobie tak myslalam
      no dobrze, ale co wyrosnie z tego dziecka? bo skoro ono od momentu urodzin
      doswiadcza nieszczescia wlasnej matki, to czy samo kiedykolwiek bedzie umialo
      byc szczesliwe?
      do tego ta moja znajoma byla tzw. samotna matka, a kazde dziecko innej rasy
      • martuha Re: Prezent 20.05.05, 07:35
        czy ona chciala zajsc w ciaze, czy byla to wpadka?
        • zettrzy Re: Prezent 21.05.05, 06:15
          martuha napisała:

          > czy ona chciala zajsc w ciaze, czy byla to wpadka?

          bardzo chciala, bo chciala w ten sposob "przywiazac" tego Murzyna do siebie - a
          on po pol roku ja zostawil na lodzie, gorzej - oswiadczyl ze ma inna kobiete,
          tez matke jego dziecka, w innym stanie, i sie wyniosl
          a mowi sie ze najpierw trzeba wyjsc za maz a potem myslec o dzieciach, nie
          odwrotnie
    • sajgonetka Re: Prezent 20.05.05, 10:50
      moj kolega tez sobie taki prezent zrobil..
      on ma 35, jego zona 37. mają juz dwie corki: 15 i 10 lat. on i ona zyja na
      stopie wzajemnej tolerancji.
      i on miesiac temu przyszedl do mnie sie wyplakac. i mowi, ze ona jest w ciazy.
      i pytanie: boszsz.. jak do tego moglo dojść??
      zdziwiony na maxa. zupelnie, jakby go przy tym nie bylo..
      do dzisiaj zdazyl sie nieco oswoic z myslą.. ale dalej jest przerazony..
      • skiela1 Re: Prezent 20.05.05, 15:09
        Akurat ta znajoma tez szczesciem nie bucha,ma dwoje dzieci w tym jedno z lekkim
        porazeniem miesniowym,czyli dziecko specjalnej troski.Ja wiem ,ze oni sobie
        poradza,oboje na wysokich stanowiskach,sprawy finansowe nie wchodza w role no
        ale ....nie mozna bylo pomyslec?
        • rene8 Re: Prezent 20.05.05, 15:12
          To się nazywa "wypadek przy pracy".
          No zapomnieli się w chwilach uniesienia.
          Ważne aby to w końcu zakceptowali.
          • skiela1 Re: Prezent 20.05.05, 16:25
            rene8 napisała:

            > To się nazywa "wypadek przy pracy".
            > No zapomnieli się w chwilach uniesienia.
            > Ważne aby to w końcu zakceptowali.
            >
            Ja to mowie,co komu pisane to tak ma byc.Maja 2 chlopakow,moze corka jest w
            scenariuszu??...no ale po 40-tce??
            • barwa1 Re: Prezent 20.05.05, 16:47
              Ciężka sprawa. Z tym młodnieniem kobiet po 40.tce zpowodu nowego macierzyństwa
              to bym nie przesadzała. Moja przyjaciółka zrobiła sobie prezent na 40.te
              urodziny (dosłownie urodziła w ten dzień). Młodość trwała krótko. Zmęczenie i
              problemy z ojcem dziecka zagryzły ja prawie. Teraz doszła nadopiekuńczość i
              śliczna, mądra dziewczynka (dziś 13letnia) ma ze złości wykrzywioną buzię...
              Pamiętam też inną znajomą, która w zachwycie przymusiła męża do zgody
              (połowicznej) na dziecko. Kiedy chłopiec miał 1,5 roku była na niego tak
              wściekła, że tępiła go przy każdej okazji. Zapytałam ją co z nim zrobi za 5
              lat? Zabije?
              Pewnie są też i kobiety zadowolone prawdziwie, może i ich partnerzy... Ale ja
              nie znam takich przypadków...
              • vitalia Re: Prezent 20.05.05, 18:10
                Gadu gadu..ja Julkę ale moją córkę..urodziłam jak miałam 39 lat julka materaz
                prawie 10 i życia sobie nie wyobrażam bez niej,,w ogóle to ja tak trochę
                skrajnie ,najstarsza urodziła się jak miałam 18 lat.,..Teraz mam wszystkie
                dzieci i małe i duże i babcią jestem..se la vie.
                • zettrzy Re: Prezent 21.05.05, 06:12
                  Vitalio, stanowisz bardzo chlubny wyjatek, ale to co sie obserwuje naprawde
                  wyglada tak jak opisujemy
                • saviera Re: Prezent 21.05.05, 14:04
                  vitalia napisała:

                  > Gadu gadu..ja Julkę ale moją córkę..urodziłam jak miałam 39 lat julka materaz
                  > prawie 10 i życia sobie nie wyobrażam bez niej,,w ogóle to ja tak trochę
                  > skrajnie ,najstarsza urodziła się jak miałam 18 lat.,..Teraz mam wszystkie
                  > dzieci i małe i duże i babcią jestem..se la vie.


                  Mama mojej najserdeczniejszej przyjaciolki urodzila jej siostre majac 41 lat
                  ( wypadek przy pracy ) , na poczatku byla przerazona , moja przyjaciolka
                  wsciekla ( kazdy myslal ze to jej dziecko , akurat podstawowke skonczylysmy ,
                  lato bylo , spacerki z siostrzyczka....) , ale pozniej nikt nie wyobrazal sobie
                  ze mogloby jej nie byc . Dzien dzisiejszy ; siostra mojej przyjaciolki sama
                  jest mama kilkumiesiecznego bobasa....smile))
                  Z tego co zauwazylam ( w Holandii bardzo duzo kobiet decyduje sie na pozne
                  macierzynstwo , najpierw kariera , pozniej rodzina ) nikt nie postrzega tutaj
                  takich kobiet jako stare , wrecz przeciwnie to odejmuje im lat....powodowane
                  jest to byc moze tym , ze kazde dziecko w Holandii jest bardzo oczekiwane
                  ( bardzo niski przyrost naturalny ).....smile))


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka