sloggi 21.06.05, 16:02 Na pewnym forum zadałem pytanie: Co jest wspaniałego w posiadaniu dziecka? M.in dostałem odpowiedź: To,że masz szansę na to, ze ktoś będzie czasami telefonował do ciebie do domu starców.... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agnie_szka9 Re: Pytanie i odpowiedź (boimy się domu starców?) 21.06.05, 16:17 nie podoba mi się to określenie - dom starców. Ale niestety w Polsce to tak wyglądą. w większości. Uważam, że domy zachodzącego słońca, pensjonaty dla starszych ludzi z opieką lekarską to super pomysł. Znam kilka przypadków, kiedy to dzieci wzięły do siebie któregoś z rodziców na starość. Ludzie ci nie są szczęśliwi. czują się jak piąte koło u wozu. Znajoma mojej mamy zrobiła tak ze swoją mamą. No więc babcia mieszka z dziećmi i wnuczkiem. wyprowadza psa na spacery, pilnuje chałupy. jest całkiem sama, z dala od swoich znajomych i koleżanek. Rano za wcześnie wstaje i zięć się wścieka, wieczorem za głośno słucha telewicji i zięć się wścieka. zadaje głupie pytania, nie dosłyszy i w dodatku zapomina o co pytała kilka minut wcześniej. szkoda mi tej babci. w takim domu spokojnej starości, ze swoimi rówieśnikami czułaby się pewnie dużo lepiej jak u swoich dzieci... Odpowiedz Link
zeppelia Re: Pytanie i odpowiedź (boimy się domu starców?) 21.06.05, 16:22 Ja osobiście się nie boję. Ale młoda jeszcze jestem i nie wiem jak mnie życie skrzywi. Generalnie zależy od starca. Starzec też ma osobowość, jeden woli z rodziną po cichutku, zacisznie a drugi woli towarzysko i z wrażeniami do końca swoich dni.. Odpowiedz Link
skiela1 Re: Pytanie i odpowiedź (boimy się domu starców?) 21.06.05, 16:23 Marzy mi sie taki dom seniora na stare lata...ale taki super plus.Oby tylko emerytury starczylo.Na razie odkladamy.Oby zdrowie w miare dopisalo.) Odpowiedz Link
kohol Re: Pytanie i odpowiedź (boimy się domu starców?) 21.06.05, 16:22 Dobre! Nie wiem jak to jest, ale dziś mi się wszystko podoba A tak poważnie: tak sobie "idealistycznie" myślę - teraz to wiadomo, tak mi wygodnie - że ja to w zasadzie wolałabym być w domu spokojnej starości niż mieć jakiekolwiek podejrzenia, że jestem taką niechcianą babką, niedołężną, piąte koło u wozu itd... Wiadomo, że jeszcze bardziej wolałabym na starość siedzieć sobie w domku gdzieś poza miastem i mieć kurki (i dzwonnicę, marzę o dzwonnicy!), i mały ogródek... Odpowiedz Link
agnie_szka9 Re: Pytanie i odpowiedź (boimy się domu starców?) 21.06.05, 16:24 kohol, dzwonnicę kup już teraz. na starość będzie jak znalazł! ) Odpowiedz Link
malgoraptor Re: Pytanie i odpowiedź (boimy się domu starców?) 22.06.05, 22:25 Dzwonnicę? Ciekawe. A wiesz, że ja mam podobne marzenie: chciałabym mieszkać w domku za miastem i mieć na posesji... kapliczkę. Taką zwykłą, z figurką czy obrazkiem, kwiatami i wstęgami. Nie wiem, dlaczego tak tego chcę, bo np. do kościoła w ogóle nie chodzę. Ale dlaczego dzwonnicę? Z dzwonem? Dzwoniłbyś sobie Odpowiedz Link
kohol Re: Pytanie i odpowiedź (boimy się domu starców?) 23.06.05, 09:32 Dzwonnicę. Jak będzie mi się chciało, to wydeptaną w trawie ścieżką będę szła do dzwonnicy, uwieszała się na sznurku i dzwoniła na całą dolinę, dźwięk będzie się niósł daleko w zimowe i letnie poranki, a ludzie będa wychodzić ze swoich chałup i mruczeć do siebie: - Oho! To znowu ta stara wariatka dzwoni w swój dzwon! Pielęgnuję w sobie to marzenie od dawna Odpowiedz Link
frida2 Re: Pytanie i odpowiedź (boimy się domu starców?) 21.06.05, 16:35 Różnie to bywa. 2 lata temu do mojego bloku wprowadziło się starsze małżeństwo, dzieci sprzedały dom na wsi i za te pieniążki kupiły 2-pokojowe mieszkanie w bloku. Za jakieś 3 miesiące zmarł ten pan, babcia została sama. Mieli pięcioro dzieci, z czego tylko 2 ich odwiedzało, raz na miesiąc, ale to zawsze coś. Czekali tylko na to żeby zwolniło się mieszkanko. Ta pani zmarła w samotnośći. I tak się zastanawiam czy nie lepiej byłoby jej w takim domu właśnie, przynajmniej ktoś potrzymałby ją za rękę. Odpowiedz Link
czarna33 Re: Pytanie i odpowiedź (boimy się domu starców?) 21.06.05, 16:40 Chyba jednak wolałabym pójść do takiego domu,gdzie będę miała zapewnione towarzystwo w swoim wieku niz być takim 5 kołem u dziecka.Ideałem byłoby być na tyle sprawnym ruchowo i umysłowo i mieszkac sobie samemu,samemu dbać o siebie i nie zawracac nikomu gitary swoimi problemami ze sztuczną szczęką na przykład. Odpowiedz Link
wadera3 Re: Pytanie i odpowiedź (boimy się domu starców?) 21.06.05, 17:39 tak sobie czytam Wasze wypowiedzi i włos mi się jeży ....sorry,pracowałam,organizowałam "modelowy dom pomocy społecznej".... Starsi schorowani ludzie nie umieją tam się na ogół znależć....szkło,glazura,zasłony prysznicowe itepe....nie można sprowadzić wszystkich gratów,nie można załatwiać się do wiadra,tak jak w domu......co najmniej raz w tygodniu każą się kąpać...... Większość z Was ma jakiś wyidealizowany obraz takich domów "spokojnej jesieni",czy podobnych przybyków,zapominacie,że nieraz staruszek,to nie siwy rozkoszny dziadulek pdosypiający w fotelu..... nieraz to śliniący się niedomyty/bo nie lubi/ nie pozwalający uprać ubrania/bo zginie.../ itd... Nikt mnie nie przekona,że w zdrowej rodzinie starsi są szczęśliwsi będąc w zakładach,jakąkolwiek one by nazwę nosiły...... Prawdą jest ,że starych drzew się nie przesadza.... Spotkałam się nawet z opinią bezdomnego/byłego/,że nie podoba mu się tu,bo nie jest u siebie..... to na tyle.... Odpowiedz Link
skiela1 Re: Pytanie i odpowiedź (boimy się domu starców?) 21.06.05, 17:53 NIe,to nie jest jakies wyidealizowanie.Mlodzi nie moga sobie pozwolic na zapewnienie towarzystwa czy opieki podczas dnia.Musza pracowac,maja wlasne dzieci.Nie ,ja nie oczekuje od moich dzieciakow takiego poswiecenia.Milosc rodzicielska jest bezinteresowna i bezzwrotna,niech moje dzieci zyja swoim zyciem,swoja milosc przelewaja na swoje dzieci,ja zrobie im ogromna przysluge kiedy pomysle o tych zmianach zawczasu,wazne zeby oni nie musieli podejmowac tej decyzji za mnie. Odpowiedz Link
c.kapturek Re: Pytanie i odpowiedź (boimy się domu starców?) 21.06.05, 18:16 nikt nie wie jaka czego go starość, nawet najbardziej sprawna za młodu osoba, może zaniemóc, takie życie. wydaje mi sie, że wszystko jest kwestią podejścia i szacunku do drugiego człowieka, a niestety ludzie starsi są traktowani jako ludzie drugiej kategori, niepotrzebni... owszem w większych rodzinach, gdzie starsza osoba staje się dodatkowym "balastem" jest to trudniejsze, warunki mieszkaniowe także odgrywają rolę....ale najlepsza opieka medyczna w obojętnie jakim domu opieki, nie zapewni chyba jednego, miłości jaką może dac ktoś bliski, przy tym etapie życia....tak jak rodzi się dziecko, matka, ojciec są przy nim, wdrażają je oboje w świat, tak godne by było wdrażanie w tamten świat...każdego starszego człowieka....a tłumaczenie, że nie ma czasu na odwiedziny bo rodzina, praca..to tylko wymówki, jak się bardzo chce to w życiu na wszystko można znaleźć chwilę... Odpowiedz Link
skiela1 Re: Pytanie i odpowiedź (boimy się domu starców?) 21.06.05, 18:25 Wszystko zgoda,tylko popatrz realnie jak jest a nie jak powinno byc.W realiach ta milosc jest gdzies zatracana.Ja nie chce by moje dzieci musialy wybierac miedzy miloscia do mnie o do swojej najblizszej rodziny/ich dzieci/ Odpowiedz Link
wadera3 Re: Pytanie i odpowiedź (boimy się domu starców?) 21.06.05, 18:35 Skiela-Ty uważasz,że wychowując dzieci poświęcałaś się? ja to traktowałam jak normalna kolej rzeczy....więc i moje poglądy w tej sprawie są jasne..... nie jestem zarozumiała mówiąc,że wiem,że moje dzieci nie będą miały tego dylematu...... Odpowiedz Link
skiela1 Re: Pytanie i odpowiedź (boimy się domu starców?) 21.06.05, 19:41 wadera3 napisała: > Skiela-Ty uważasz,że wychowując dzieci poświęcałaś się? Absolutnie nie!Ale dla nich byloby to poswiecenie,mimo ze jestesmy rodzina bardzo zzyta i kochajaca sie.Nie oszukujmy sie,stary czlowiek jest ciezarem (zaraz za ciezar mi sie dostanie)Czy uwazasz,ze czlowiek ktory nie oczekuje niczego od swoich dzieci jest ulomny emocjonalnie?ze poswiecil sie?Sensu to w ogole nie ma. > ja to traktowałam jak normalna kolej rzeczy....więc i moje poglądy w tej sprawi > e > są jasne..... Widze,ze twoje poglady sa jasne,tak jak to bylo kiedys,kiedy to 2,3 pokolenia mieszkaly razem i nie do pomyslenia byloby oddawanie dziadka czy babci do domu starcow.Tylko ze w takim kilkupokoleniowym domu zawsze byl ktos kto tym dziadkiem sie zajal. Dzisiaj to inaczej wyglada a juz za kilknascie lat bedzie jeszcze inaczej. > nie jestem zarozumiała mówiąc,że wiem,że moje dzieci nie będą miały tego > dylematu...... Beda! tylko ty nie bedziesz o tym wiedziala,masz raczej egoistyczne podejscie bo nawet nie dopuszczasz mysli,ze To co oni chca nie musi byc wcale to co ty chcesz. Odpowiedz Link
c.kapturek Re: Pytanie i odpowiedź (boimy się domu starców?) 21.06.05, 18:57 bo ludzie sami ją zatracają. każdy ma prawo wyboru, ale nie mozna dokonywac takich podziałów....miłość twoich dzieci do ciebie, a ich miłość do ich dzieci, winna byc w takim samym stopniu okazywana. przecież także kochasz swoje dzieci tak samo, a nie jedno mniej lub wiecej. Odpowiedz Link
goonia Re: Pytanie i odpowiedź (boimy się domu starców?) 21.06.05, 19:28 Nie chcialabym, zeby moje dzieci musialy kiedykolwiek podjac taka decyzje. Najlepiej, gdy sie ja podejmuje samemu, ale wierzcie mi, ze wegetacja na prochach, zeby nie zawadzac, pobudka i jedzenie na dzwonek - jak kurde w wiezieniu, to ja bardzo dziekuje. No chyba, ze bede niekontaktowa, to wtedy mi wszystko jedno. Odpowiedz Link
skiela1 Re: Pytanie i odpowiedź (boimy się domu starców?) 21.06.05, 19:46 Kiedy ty bedziesz gotowa) na taki dom spokojnej starosci,bedzie to wygladalo zupelnie przyzwoicie(tak jak jest na zachodzie),na pewno "na dzwonek"nie bedziesz musiala sie zrywac)) Fakt-w Polsce jeszcze nie ma takich domow,gdzie starszy czlowiek zyje w godnych warunkach,ale beda,to jest nieuniknione-kwestia ceny Odpowiedz Link
zettrzy Re: Pytanie i odpowiedź (boimy się domu starców?) 22.06.05, 06:21 sloggi napisał: > Na pewnym forum zadałem pytanie: > Co jest wspaniałego w posiadaniu dziecka? > M.in dostałem odpowiedź: > To,że masz szansę na to, ze ktoś będzie czasami telefonował do ciebie do domu > starców.... cudne... uwielbiam argumenty propagandy pro-rodzinnej Odpowiedz Link
agnie_szka9 Re: Pytanie i odpowiedź (boimy się domu starców?) 22.06.05, 08:48 skiela! jakbym słyszałam moją mamę że ona na pewno nie będzie ze mną mieszkała, że będzie ciężarem, że nie mogłaby na starośc zwalić się na głowę swoim dzieciom, że każdy ma swoje życie wszystko zależy od osobowości danego człowieka, od jego charakteru i podejścia do życia. Są tacy ludzie, którzy uważają że im się wszystko należy. więc opieka na starość również. siedzą u dzieci, biadolą, że są starzy i schorowani, wymagają stałej opieki i zainteresowania. Ale są też tacy, którzy pomagają swoim dzieciom dopóki mogą, a potem chcą usunąć się w cień, żeby tylko nie być ciężarem dla najbliższych, żeby nie zawadzać nikomu swoją osobą. Ci ludzie, będą cierpieć wiedząc, że nie mogą pomóc dzieciom, bo po prostu nie dają sobie rady, bo to oni potrzebują pomocy. I właśnie dla tych drugich najlepszym wyjściem są domy spokojnej starości. Może kiedyś tego doczekamy. Odpowiedz Link
gacus2 Re: Pytanie i odpowiedź (boimy się domu starców?) 22.06.05, 14:50 w sumie życzyłbym sobie takiej opieki jaką otoczyła moja matka (przy jakiejś mojej pomocy) moją babcię w ostatnich godzinach zycia. Trochę przykro że ja tak nie będe miał...no ale trudno...może wykończę sie wcześniej. Odpowiedz Link
towita Re: Pytanie i odpowiedź (boimy się domu starców?) 22.06.05, 14:56 Boję się domu starców. Bardziej boję się samotności w takim domu. Marzeniem moim jest mieć dobre relacje z dziećmi. Czy moje dzieci będą kochały mnie tak, jak ja dzisiaj kocham swoich rodziców? Czy to zależy ode mnie? Odpowiedz Link
gacus2 Re: Pytanie i odpowiedź (boimy się domu starców?) 22.06.05, 15:08 >Czy to zależy ode mnie? w duzej mierze - tak. Każdy rodzic pracuje sobie na własna starość. Moi rodzice dostaną taką opiekę jakie ja miałem dzieciństwo- matka najlepszą jak potrafię,a ojciec (może) alimenty. Odpowiedz Link
agnie_szka9 Re: Pytanie i odpowiedź (boimy się domu starców?) 22.06.05, 15:15 to chyba niestety nie zależy tylko od rodziców. Moja mama na pewno nie zostanie sama na starość (no...tata pewnie też nie...), z siostrą nie pozwolimy na to Ale siostra mojej mamy ma dwóch synów. wychowała jak mogła najlepiej, była zawsze dla nich...a teraz siedzi sama, w pustym domu. syowie albo się odezwą albo nie... A może to wszystko przez te synowe? co?! Odpowiedz Link
wadera3 Re: Pytanie i odpowiedź (boimy się domu starców?) 22.06.05, 15:22 uczciwie powiem,że według mnie -tak Odpowiedz Link
goonia do Skiela1 22.06.05, 16:37 tak sie sklada, ze mieszkam za graniaca, i niesty nie zawsze jest tak rozowo jak sie wydaje. Czasem dzieci placa kupe kasy i okazuje sie, ze opieka jest nienajlepsza. Oczywiscie wszystko zalezy od tego czy ten dom starosci to jest taki prawie szpital dla niedoleznych, czy nie. Odpowiedz Link
skiela1 Re: do Skiela1 22.06.05, 22:32 Tak oczywiscie,te domy roznia sie.Sa tak zwane Extendicare,gdzie przebywaja staruszkowie,ktorzy potrzebuja codziennej pomocy medycznej oraz sa takie domy spokojnej starosci gdzie masz swoje mieszkanie i jestes panem u siebie plus korzystasz z wszystkich dobrodziejstw tej placowki,lacznie z lekarzem na miejscu. Odpowiedz Link
skiela1 Re: do Skiela1 22.06.05, 23:20 wadera3 napisała: > Skiela,ale to nie w Polsce.... Ja wiem,ale miejmy nadzieje ze i takie domy beda powstawac w kraju,musza...starszych ludzi jest coraz wiecej a rodzi sie ile?? Najbardziej poszukiwane zawody beda wlasnie w geriatrii. Odpowiedz Link
sanszajn84 Re: Pytanie i odpowiedź (boimy się domu starców?) 23.06.05, 00:31 Kurcze....... ja narazie jeszcze o dzieciach nie pomyslałam, a co dopiero o starosci !! Odpowiedz Link
sloggi Re: Pytanie i odpowiedź (boimy się domu starców?) 29.09.05, 23:35 sanszajn84 napisała: > Kurcze....... ja narazie jeszcze o dzieciach nie pomyslałam, a co dopiero o > starosci !! Dobrze masz Odpowiedz Link