Dodaj do ulubionych

Syndrom wakacyjnego stresu

21.06.05, 21:43
76 proc.badanych uznalo lato za najbardziej stresujaca pore roku.
Jak doczekac do jesieni i nie zwariowac?
Lista rzeczy mogacych nas w najblizszych tygodniach doprowadzic do szewskiej
pasji nie jest wcale krotka.
Okazuje sie,ze piekielne goraco lipcowo-sierpniowych dni nie jest wcale
najwazniejsza przyczyna dolegliwosci psychicznych.
Cieplo to cieplo.Na jednych wplywa mobilizujaco,innych rozleniwia-o gustach
sie nie dyskutuje.Dla wszystkich oznacza jednak mniejsza ilosc ubrania,a co
za tym idzie-bolesna utrate dobrze skrywanej zima prywatnosci.
Latem na jaw wychodza nasze najbardziej skryte cielesne kompleksy,narazamy
sie tez na zbyt bliski kontakt z takimi,ktorzy tych kompleksow nie maja.
Na wdychanie cudzych woni,scisnieci w lepiacym sie od potu tloku w
autobusach,przejsciach,osrodkach wypoczynkowych.
W zetknieci z nimi tlumimy emocje,bo przeciez jest lato,a latem wszyscy
powinni byc szeroko usmiechnieci.
Do tego dochodzi halas,bo ze wzgledu na pogode to czas na remonty,szczegolnie
umilowane przez sasiadow oraz drogowcow.Jesli dodac do tego ruj much i
komarow,obraz lata jako zdecydowanie najbardziej koszmarnej pory roku sie
dopelnia.

Ps.Czyzby ktos chcial obrzydzic nam lato????
Obserwuj wątek
    • barti111 Re: Syndrom wakacyjnego stresu 21.06.05, 21:58
      ja nie mam z kim pojechac na wakacje, zresztą po tym co się dziś dowiedziałem
      to już mi się nawet nie chce nigdzie wyjeżdżać.dlaczego nigdy nie podobam się
      tym, którzy mnie pociągają?!
      • skiela1 Re: Syndrom wakacyjnego stresu 21.06.05, 22:45
        Oh Bartollo!glowa do gory nie mazaj sie,nie ten to bedzie inny.Lato przed
        toba,cale wakacje, nowi ludzi.No juz! wycieraj nos bo zapuchniesz i do
        czlowieka nie bedzie podobnysmile)a chcesz sie podobac prawda???
    • vitalia Re: Syndrom wakacyjnego stresu 21.06.05, 22:01
      NIC nie jest w stanie obrzydzić mi lata,,NIC,,
      Depresja to może nadejść w zimne, ponure,krótkie jesienne dni..Wiatr,zacinający
      deszcz ze śniegiem ..NIEEEEEEEE
      • rene8 Re: Syndrom wakacyjnego stresu 21.06.05, 22:04
        Uwielbiam lato!
        Niech gadaja co chcą "mądre głowy".
        Na Alaskę ich!
        • mrouh Re: Syndrom wakacyjnego stresu 21.06.05, 22:18
          No, ale coś w tym jest... Ja zawsze w wakacje łapię deprechę, ale to bynajmniej
          nie z powodu lata, tylko dlatego, że nic mnie nie zmusza do tego, żeby zwlec
          się z łóżka... jak muszę do roboty, to i czas na hobby się znajduje (co w ogóle
          stanowi sens podnoszenia się z wyrka), a jak nie muszę to nawet hobby się nie
          chce uprawiać. Naprawdę mam ochotę nie wstawać z łóżka przez cały urlop,
          chciałabym, żeby mnie wszyscy w świętym spokoju zostawili (tzn. rodzina nie
          jęczała, że mam zaraz przyjechać, bo przecież mam wolne i dlaczego tak krótko, a
          Luby żeby nie pytał, co robiłam przez cały dzień), a jednocześnie po godzinie
          lezenia w łóżku bez spania strasznie mi się nudzi... Przez pierwszy tydzień jest
          bosko, kiedy człowiek nagle nic nie musi, przez drugi się trochę nudzi a przez
          trzeci jest zły, że marnuje czas, przez czwarty ma deprechę. Na wyjazd nie
          starcza kasy, humoru i czasusmile
          • skiela1 Re: Syndrom wakacyjnego stresu 21.06.05, 22:40
            tak,mnie sie akurat co innego skojarzylo.W jak duzym stresie musza byc
            rodzice,ktorzy po prostu nie maja za co wyslac swoich dzieciakow na kolonie czy
            na jakis oboz.
    • zettrzy Re: Syndrom wakacyjnego stresu 22.06.05, 05:44
      wakacyjny stress oznacza dla mnie hordy rozwydrzonych bachorow w samolocie
      • skiela1 Re: Syndrom wakacyjnego stresu 23.06.05, 20:59
        zettrzy napisała:

        > wakacyjny stress oznacza dla mnie hordy rozwydrzonych bachorow w samolocie

        W samolocie to akurat one mi najmniej przeszkadzaja.
        Mnie tak bola uszy w samolocie ,ze chetnie bym z nimi powrzeszczala.A matkom na
        prawde wspolczuje.Czesto nawet pomagam,coz mamy tylko dwie recesmile
    • akara3 Re: Syndrom wakacyjnego stresu 22.06.05, 14:33
      cos w tym jest. ludzie tacy opaleniiiiiiiiiiii! aaaaaaa
      (u nas w szczecinie beda remontowc Krzwoustego to skwar i tłok gwarantowany)
      • goonia Re: Syndrom wakacyjnego stresu 22.06.05, 16:51
        Zettrzy nie narzekaj, Ty masz cieplo caly rok a mnie tylek marznie przez
        9 m-cysmile) KOCHAM LATO! nawet rozwrzeszczane, cudze dzieci wytrzymam przez pare
        godzin.
        • zettrzy Re: Syndrom wakacyjnego stresu 23.06.05, 03:18
          taa, cieplo caly rok - cztery miesiace nieznosnych, parnych upalow, cztery
          miesiace mrozow -30 i sniegu na dwa pietra, w pozostalych okresach leje albo
          robi sie niesezonowo zimno albo niesezonowo goraco...
          ps. dzieci nigdy nie stanowia problemu, ja mam na mysli te sadystyczne
          maloletnie potwory ktore potrafia popsuc podroz kilkudziesieciu ludziom
          • goonia Re: Syndrom wakacyjnego stresu 23.06.05, 18:46
            Ty powaznie z tym sniegiem?!
            Ps. Nie moge nazwac swoich dzieci bahorami, bo to niepedagogiczniesmile.
            • zettrzy Re: Syndrom wakacyjnego stresu 23.06.05, 20:28
              goonia napisała:

              > Ty powaznie z tym sniegiem?!
              > Ps. Nie moge nazwac swoich dzieci bahorami, bo to niepedagogiczniesmile.

              ze sniegiem powaznie - pamietam zimy, kiedy autobusy miejskie wykopywalo sie ze
              sniegu, ktorego mialy wyzej dachu; zimy, kiedy przez opad sniegu ogloszono stan
              nadzwyczajny i nie wolno bylo wyjsc z domu do odwolania

              dzieci i bachory to sa dwa rozne rodzaje - nie sposob ich pomylic, patrz nizej
          • skiela1 Re: Syndrom wakacyjnego stresu 23.06.05, 19:14
            zettrzy napisała:
            ps. dzieci nigdy nie stanowia problemu, ja mam na mysli te sadystyczne
            > maloletnie potwory ktore potrafia popsuc podroz kilkudziesieciu ludziom

            To nie dzieci,tylko rodzice ktorzy nie potrafia albo nie chca sie nimi
            odpowiednio zajac
            • zettrzy Re: Syndrom wakacyjnego stresu 23.06.05, 20:25
              skiela1 napisała:

              > zettrzy napisała:
              > ps. dzieci nigdy nie stanowia problemu, ja mam na mysli te sadystyczne
              > > maloletnie potwory ktore potrafia popsuc podroz kilkudziesieciu ludziom
              >
              > To nie dzieci,tylko rodzice ktorzy nie potrafia albo nie chca sie nimi
              > odpowiednio zajac

              plus istnieje cos takiego jak dziedzicznosc - bo sa rowniez mile dzieci,
              prawda?
              • goonia Re: Syndrom wakacyjnego stresu 23.06.05, 23:02
                hi, hi to ja mam po jednym chyba, tylko to niegrzeczne dziecko musialo
                odziedziczyc geny po tatusiusmile. Nieraz i najlepsze moje checi, i starania nie
                sa w stanie pohamowac mojego synka - na szczescie nie jest glosny, tylko
                ruchliwy.
                • zettrzy Re: Syndrom wakacyjnego stresu 23.06.05, 23:16
                  no fakt dziedziczy sie po przodkach nierowno, nawet jakies sprawy sprzed paru
                  pokolen moga sie nagle ujawnic
    • skiela1 Re: Syndrom wakacyjnego stresu 26.06.05, 05:20
      zaczyna sie ,mlodej jeszcze nie ma.10 minut spozniona.Czyli nastepnym razem
      godzine wczesniej w domu.Jak kara to kara.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka