sloggi
28.06.05, 01:39
"Słowo Polskie - Gazeta Wrocławska": Janusz Gąsiorowski wraz z synem Radkiem
uratował troje topiących się dzieci. Kiedy zobaczył, że toną, w ubraniu rzucił
się do wody.
Czternastoletnią Anię znalazł po czterech minutach. Potem przywrócił ją do
życia. - Nie czuję się bohaterem, powiedział "Słowu Polskiemu - Gazecie
Wrocławskiej".
wiadomosci.onet.pl/1120949,11,item.html
Wielki człowiek.