tomek854
30.07.05, 17:36
Ja nie lubie czegos takiego, ze sie uogolnia, ale co poradzic...
W poprzednim tygodniu przesiedzialem 4 dni w domu, bo agencja zalatwila mi
za**bista robote, ale oni powiedzieli, ze 'polakow to oni nie chca, bo juz
mieli w tym roku i polacy kradna i oszukuja'. Agencja mnie przepraszala, no
ale mi chyba bardziej glupio bylo.
W niektorych biurowcach na dole jest dostep do internetu. Teoretycznie tylko
dla pracownikow, a praktycznie glownie dla polakow. O ile nie zajmuje sie
tego godzinami nikomu to nie przeszkadza oprocz oczywiscie jednej paniusi
ktora 'siedzi tu juz pol roku i sobie nie pozwoli'. Koniec cytatu. Poszla ona
na skarge do ochrony, ale ochroniarz przyszedl, popatrzyl i powiedzial, ze
oni maja taka polityke, ze po prostu pracownicy maja pierwszenstwo, ale jak
stoi nieuzywane to maja prikaz ludzi z ulicy nie wypraszac. Paniusia
oczywiscie przezyc tego nie mogla...
Ostatnio pracowalem dwa dni w hotelu - co robili polacy? 'Zaopatrywali sie'.
Mydelka, reczniki, przescieradla, cukier, ciastka, kawa... Wstyd
Najlepiej mi pracowac w pralni - jezdze sobie dostawczakiem po okolicznych
wioskach i sam sobie sterem, zeglazem, okretem...
Ale generalnie to smutne

Znajomi siedza tu dluzszy czas i mowia ze o ile 2
lata temu wszyscy uwielbiali polakow, to teraz spotykaja sie z objawami
agresji... I chyba niestety samismy sobie winni