sloggi
09.08.05, 00:38
Sanepid zapowiadał kontrolę piaskownic. Miał zbadać, czy piasek nie zagraża
dzieciom. Do dziś tego nie zrobił.
O brudnych warszawskich piaskownicach pisaliśmy już w czerwcu. Powoływaliśmy
się na badania przeprowadzone przez Pracownię Parazytoz Zwierząt Domowych
Polskiej Akademii Nauk. Wynika z nich, że skwery, zieleńce i place zabaw są
skażone toksokarozą.
-To niebezpieczna choroba odzwierzęca. Larwy tego pasożyta mogą doprowadzić do
ślepoty czy upośledzenia funkcji na przykład płuc - wyjaśniała dr Anna
Borecka, jedna z autorek badania. Co roku do stołecznych szpitali trafia
kilkaset dzieci zarażonych toksokarozą. Tylko w Szpitalu Zakaźnym przy ul.
Wolskiej leczyło się 111 małych pacjentów.
W piaskownicach można także znaleźć bakterie salmonelli, coli typu fekalnego
czy beztlenowe wywołujące zgorzele. Zabawa w takim piasku grozi chorobami
układu pokarmowego lub moczowego.
Trzy miesiące temu Sanepid zapowiedział, że zbada stan miejskich piaskownic.
Badań jednak nie wykonano. Dlaczego? Jeden z powodów to brak pieniędzy.
Sprawdzenie, czy w piasku nie ma pasożytów i salmonelli, to wydatek ok. 600 zł.
- Przez kilka tygodni należy pobierać i sprawdzać piasek z kilku wybranych
miejsc. Dzięki temu można ustalić, jak często należy go wymieniać - wyjaśnia
Wiesław Rozbicki, rzecznik Sanepidu. Według niego za badania powinno zapłacić
Biuro Ochrony Środowiska-Sanepid nie ma środków.
- Do tej pory nie wpłynęła do nas od służb sanitarnych żadna propozycja
sfinansowania badań - tłumaczy Beata Burchardt z BOŚ. - Ponadto zastępca
wojewódzkiego inspektora sanitarnego w Warszawie stwierdził, że samo
obejrzenie piaskownic jest wystarczające, by zdecydować o wymianie piasku.
Lepiej zatem "podejrzany" piasek wymienić, niż zlecać dodatkowe kosztowne
badania - przekonuje.
W parkach nadzorowanych przez Zarząd Oczyszczania Miasta piasek wymieniany
jest minimum raz w miesiącu, a w parkach nadzorowanych przez dzielnice -
minimum pięć razy w sezonie (czyli od kwietnia do października). Także
administracje i spółdzielnie mają obowiązek regularnie wymieniać piasek.
Mieszkańcy powinni się tego domagać u zarządców terenu. Podobnie, jak
zabezpieczenia piaskownic przed dostępem zwierząt. Jeśli ktoś uzna, że
administracja zbyt rzadko wymienia piasek, może zgłosić to do Straży
Miejskiej, która może ukarać grzywną od 20 do 500 zł.
/Rzeczpospolita/