sloggi 16.08.05, 10:08 Już wróciliśmy, szybko minęło. Wiem, że wrócę do czeskiej Pragi, bo trzy dni to za mało ma obejrzenie chociażby pobieżne tego pięknego miasta. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sloggi Re: Opowiadaj! 16.08.05, 11:48 Oswoiłem się z miastem natychmiast i juz drugiego dnia łaziliśmy bez planu miasta. Nocowaliśmy w dwóch miejscach, z których oba były "takie se", ale nadzwyczaj tanie. Zwiedziliśmy żelazne punkty programu czyli Stare i Nove Miasto, Wyszehrad, Hradćany, Letną, Jozefov, Most Karola i Małą Stranę. Ponieważ nie mogło być za normalnie zatem pojechaliśmy najnowszą linią metra (C) do Zlićina. Linia ta dwa razy wyjeżdza na powierzchnię. Byliśmy w centrum handlowym w Stodulkach. Żywiliśmy się w typowo czeskiej knajpie, zupełnie przypadkowo znalezionej koło starego Ogrodu Botanicznego. Knedliky mi pasuja i mogę się nimi żywić. Generalnie kuchnia czeska jest zjadliwa poza tym, że używają mało przypraw (poza solą). Wypiłem morze piwa i najsmaczniejszy jest Staropramen. Ceny w Pradze są zdecydowanie niższe niż w Warszawie, poza odzieżą. Odpowiedz Link
barti111 Re: Opowiadaj! I cz. 17.08.05, 16:00 Hmm, ja to malkontent jestem, muszę przyznać, że dopiero teraz po powrocie układa mi się w głowie obraz tego miasta, jako całość...miasta różnorodnego jak chodzi o bogactwo zabytków, dość jednorodnego jednak, jeśli chodzi o styl, lub raczej klimat. I tu narzucające się porównanie z naszą Warszawą,która spaliną oddycha...A jednak - daje oddech świeżości, nowoczesności. Ten pośpiech, nerwowość, hałas z charakterystycznym wyciem tramwajów, zgiełk, nowoczesne wiezowce powodują, że poziom adrenaliny wzrasta. W Pradze nie. Wydaje się ona mieć dużo wolniejze tempo niż Warszawa,Budapeszt, czy nawet Kraków.W czeskiej stolicy chodzimy dostojnymi, statecznymi uliczkami,a raczej pokaźnej wielkości ulicami, z regularną zabudową utrzymanych w dość jednolitym, spokojnym, mieszczańskim, niezmąconym niepokojami historii stylu kamienic,poprzedzielanych co pewien czas parkami. Centrum ze względu na ścisłą dość zabudowę i niezbyt wielkie rozmiary, obywa się w zasadzie, poza jedną okrężną linią, bez autobusów - może to uspokaja nieco napięty miejski ruch uliczny? Miasto sprawia wrażenie pogodnego i spokojnego wieczorem, spokojnie zajętego w dzień powszedni a w weekendy - mimo szczytu sezonu wyludniałego ( poza może okolicami mostu Karola) niczym słowackie wioski w letni upał...czy to lubimy? Kwestia gustu. Okolice Wełtawy począwszy od południowej części Stareho Mesta aż po królujące nad miastem, po przeciwnej do Josefova stronie wzgorze to niezwykle urokliwe miejsce, z przepieknym widokiem na cale centrum. --- gg 5831718 Odpowiedz Link
sloggi praskie tramwaje 18.08.05, 22:31 www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/trsh-praha.html Odpowiedz Link
skiela1 Re: Powrót z nad Vltavy 16.08.05, 14:54 Tak myslalam,ze sie w Pradze zakochasz.To kiedy nastepny wypad?? Odpowiedz Link
barti111 Re: Powrót z nad Vltavy 18.08.05, 17:28 teraz czas na berlin znów, albo moj ukochany budapeszt --- gg 5831718 Odpowiedz Link
skiela1 Re: Powrót z nad Vltavy 18.08.05, 18:43 barti111 napisał: > > teraz czas na berlin znów, albo moj ukochany budapeszt > --- > gg 5831718 Barti,byles w Wiedniu? Odpowiedz Link
barti111 Re: Powrót z nad Vltavy 18.08.05, 23:05 > Barti,byles w Wiedniu? Byłem - szarawy i ciężki jak czołgi Hitlera, typowo niemieckie miasto. Pojechac można, ale żeby mnie tam gnało to nie powiem. --- gg 5831718 Odpowiedz Link
margala k.bauma 02.09.05, 11:49 sloggi, zauważyłeś, że tam wogóle nie ma kostki bauma? Odpowiedz Link