Dodaj do ulubionych

TE przeklete orzeszki

22.08.05, 18:57
Dostalam list ze szkoly do ktorej uczeszcza corka.Takie tam ogolne informacje
plus osobna kartka z powiadomieniem,ze w tym roku do szkoly bedzie uczeszczal
uczen z alergia na orzechy(szkola liczy 1000 uczniow)i powyzszym jest zakaz
wnoszenia do budynku szkolnego jakichkolwiek produktow orzechowych lub z
zawartoscia masy orzechowej.I wiecie co?bardzo mi sie to podoba.Corka czesto
brala kanapke z maslem orzechowym,no coz...teraz bedzie brala z....seremsmile
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: TE przeklete orzeszki 22.08.05, 18:59
      rozumiem ,że gdyby po drodze do szkoły rosły drzewa orzechowe to juz po nich....smile
      • skiela1 Re: TE przeklete orzeszki 22.08.05, 19:23
        Niesamowicie powaznie te sprawy traktuja.
    • denton76 Re: TE przeklete orzeszki 22.08.05, 19:26
      czyje to dziecko???
      • wedrowiec2 Re: TE przeklete orzeszki 22.08.05, 19:42
        Śmiejcie się, śmiejciesad
        Uczulenie na orzeszki arachidowe często kończy się smiercią. W Polsce coraz
        więcej, w porównaniu z ubiegłymi latami, osób ma tę alergię, a i zejścia
        śmiertelne notowanosmile
        www.borgis.pl/czytelnia/med_rodz/2001/01/07.php
        • wadera3 Re: TE przeklete orzeszki 22.08.05, 20:13
          ależ ja to wiem ,śmieję się o tyle o ile w Polsce wyśmianoby rodziców a w
          najgorszym przypadku rodzice innych dzieci nie chcieliby "dziwaka" w szkole....

          mój bratanek chodzi do szkoły integracyjnej choć ma "tylko" stomię ale rozmaite
          dzieci tam się uczą (znaczy z rozmaitymi schorzeniami) a mimo wszystko zdarzają
          się sytuacje,że nie dzieci-tylko rodzice tych zdrowszych sugerują ,że "on,ona"
          nie powinni chodzić z moim do jednej klasy....
          a tu orzeszki....
          • wedrowiec2 Re: TE przeklete orzeszki 22.08.05, 20:22
            albo zaproponowaliby nauczanie indywidualnesad
            • wadera3 Re: TE przeklete orzeszki 22.08.05, 21:00
              dokładnie-też już to tam było....sad
          • skiela1 Re: TE przeklete orzeszki 22.08.05, 20:58
            Orzeszki to nic,w ubieglym roku bylo dziecko uczulone na latex.
            • wadera3 Re: TE przeklete orzeszki 22.08.05, 21:01
              o matko....
              • skiela1 Re: TE przeklete orzeszki 22.08.05, 21:04
                wadera3 napisała:

                > o matko....
                nawet nie wiedzialam,dzis corka mi powiedziala.
                Podobno wyczyscili cala szkole.
                • wedrowiec2 Re: TE przeklete orzeszki 22.08.05, 21:07
                  Jedna z moich koleżanek z mężem mają kłopoty z anty-prokreacją. Ona jest
                  uczulona na latekssmile
                  • wadera3 Re: TE przeklete orzeszki 22.08.05, 21:09
                    indianki zioła piły wink))
                    ale nie pamiętam jakiesmile
      • skiela1 Re: TE przeklete orzeszki 22.08.05, 20:04
        denton76 napisał:

        > czyje to dziecko???
        Czyjes,jedno z tysiacasmile)
        • jes3 Re: TE przeklete orzeszki 22.08.05, 23:27
          I z powodu dolegliwości tego jednego 999 innych musi się dostosować ?!
          To jakis absurd !
          Więc pytanie czyje to dziecko nie jest takie bezpodstawne ...
          • skiela1 Re: TE przeklete orzeszki 22.08.05, 23:39
            jes3 napisał:

            > I z powodu dolegliwości tego jednego 999 innych musi się dostosować ?!
            > To jakis absurd !
            > Więc pytanie czyje to dziecko nie jest takie bezpodstawne ...

            Musi sie dostosowac.Tak jest w Kanadzie.Nie jest istotne Czyje to
            dziecko,istotne jest,ze ma alergie i akurat ten alergen moze spowodowac jego
            smierc przez uduszenie.Poziom tolerancji w tym kraju jest bardzo wysoki.
            Tak samo dziecko chore np.na mongolizm bedzie uczeszczac do normalnej szkoly z
            wszystkimi.Dla tego jednego dziecka bedzie "przypisany"nauczyciel.Nie wolno
            dzielic na lepszych czy gorszych.
            • jes3 Re: TE przeklete orzeszki 23.08.05, 00:00
              Mam rozeznanie jak to wyglada w Polsce. Owszem istnieją szkoły integracyjne,
              ale to pełna fikcja. Taki zakaz o jakiim mówisz i dostosowanie się większości
              uczniów, to abstrakcja. Dziecko z problemami jest szykanowane, wyśmiewane,
              itd., itd., przy faktycznej bierności /i często wręcz niechęci/ nauczycieli,
              którzy muszą zrealizować tzw. program, bo z tego są rozliczani.
              Kończy się to najczęściej wielkim stresem, urazem psychicznym, pogłębieniem
              jego problemów zdrowotnych i zajęciami indywidualnymi /też bardzo złej
              jakości.../.

              • skiela1 Re: TE przeklete orzeszki 23.08.05, 00:16
                A co Ty opowiadasz!Taki dzieciak czuje sie przede wszystkim zaakceptowany przez
                reszte.Izolacja natomiast stwarza niesamowita krzywde.Dziecko nie musi byc
                chore zeby bylo szykanowane.Zobacz na dzieciaki w polskich szkolach,co tam sie
                dzieje!i wszystko zdrowe*...a nauczyciele?im bardzo zalezy na pracy,zarabiaja
                tez dobrze.
              • wadera3 Re: TE przeklete orzeszki 23.08.05, 00:20
                nie zgadzam się ,szkoła o której pisałam sukcesywnie sugeruje rodzicom, mającycm
                problem ze zrozumieniem jaka jest jej idea, przepisanie dziecka do "normalnej"
                szkoły...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka