Pracę rozpoczynam o 5 rano.Wstaje o 4.
Jestem "sową" i pójście spać o godzinie 20stej jest u mnie awykonalne.
Moja norma to 22-odejście od kompa, dodajmy "zabawy z pilotem " i usypiam
pewnie o północy. Śpię bardzo płytkim snem,"śnię" a niby wydaję mi sie,ze
wogóle nie zasnełam.Często-gęsto Mały mnie budzi w nocy.No i 4 pobudka!
Powoli przestaję normalnie funkcjonować.Idę do pracy śpiąca,zła i taka wracam
koło 15stej.
Podbudujcie mnie.
Kto wstaje wcześniej?
p.s.Skiela jest poza konkurencją

)))))