ale zimno. Zaszalałem, poszedlem do bufetu. Pyszny żurek, bułeczka, a potym
przepyszna kaweczka. Nie wiem dlaczego ta z bufetu smakuje najlepiej. Odrazu
cieplej, ale ... ale ubrałem kurtkę. Kolega się trochę dziwnie patrzy - co mi
tam, ważne że cieplutko