Dodaj do ulubionych

kaktus nopal

09.09.05, 22:30
bede miala dzis na kolacje, albo jutro na sniadanie (status dzisiejszej
kolacji jest wciaz niejasny, byc moze zostane w miescie)
czy lubicie jesc kaktusa?
Obserwuj wątek
    • grudniowe.slonko Re: kaktus nopal 09.09.05, 22:44
      Jak takiego kaktusa sie jada ,surowy ,gotowany czy inaczej ?
      • zettrzy Re: kaktus nopal 09.09.05, 22:46
        surowy, oskrobany ze skorki i kolcow, zeby nie zrobil krzywdy, troche mozna
        posolic i nawet pokroic w jakies fajne pasemka albo plasterki
        bardzo delikatny w smaku
        • grudniowe.slonko Re: kaktus nopal 09.09.05, 22:51
          A ten smak do czego można porównać?
          • zettrzy Re: kaktus nopal 09.09.05, 22:53
            ja wiem... cos jak ogorek, ale bardzo bardzo delikatniutki
            • grudniowe.slonko Re: kaktus nopal 09.09.05, 22:58
              To juz mi ślinka leci, ja ogórki pod każdą postacią ,a kaktus jeszcze
              delikatniejszy... mniam.
              • zettrzy Re: kaktus nopal 09.09.05, 23:02
                tyle ze lobuz okropnie sie broni... w warzywniaku wbil mi szpile w nadgarstek,
                bo niby obrali go z najwiekszych kolcow ale jednak cos tam zawsze zostanie do
                usuniecia w domu
                • grudniowe.slonko Re: kaktus nopal 09.09.05, 23:07
                  Ale za to, kiedyś czytałam ,że kaktus (tylko nie wiem czy nopal)ma wiele
                  walorów wpływających pozytywnie na nasz organizm( coś mi się tak kołacze).
                  • zettrzy Re: kaktus nopal 09.09.05, 23:10
                    musi miec, bo ja sie czuje lepiej na sama mysl o konsumowaniu tegoz
                    • jes3 Re: kaktus nopal ? 09.09.05, 23:13
                      Z kaktusów chętnie zjadłbym peyotl ...
                      • zettrzy Re: kaktus nopal ? 09.09.05, 23:14
                        peyotl to chyba wypil soczek...
                        • jes3 Re: kaktus nopal ? 09.09.05, 23:22
                          Może i soczek ... I jak mówisz: "reszty nie trzeba".
                          • zettrzy Re: kaktus nopal ? 09.09.05, 23:26
                            skads sie ta sygnaturka wziela...
                      • modern_witch Re: kaktus nopal ? 10.09.05, 09:53
                        a nam zdechl peyotl, ze trzy lata temusad utopil się, niebacznie wystawiliśmy
                        na parapet, a deszcze były i deszcze... potem wyjechaliśmy i osoba podlewająca
                        kwiaty podlewała go hojnie i uczciwie... biedny nie przeżył tej hojności,
                        normalnie podgniło mu wszystko i zdechł.
                        a hodowany był chyba od 7, mój chłop na 25 urodziny dostał, teraz ma 36...
                        • zettrzy Re: kaktus nopal ? 10.09.05, 14:26
                          to tragiczne...
                          ja mam tak z palmami - tylko sagowce potrafia przetrwac moje podlewanie
    • sloggi Re: kaktus nopal 09.09.05, 23:36
      O ile moja opuncja przeżyje doła za oknem to przesadzę ją w większą doniczkę.
      O jedzeniu nie ma mowy.
      • grudniowe.slonko Re: kaktus nopal 09.09.05, 23:38
        A dlaczego...za mało będzie miała swiatła,czy co?
        • sloggi Re: kaktus nopal 09.09.05, 23:41
          Ilośc kurzun może być zabójcza. Jutro ją wykapię - bo litość mną targa.
          • grudniowe.slonko Re: kaktus nopal 09.09.05, 23:46
            Toteż dlatego nie zostałam Twoja sąsiadką ,bo nie chciałam mieć po zamieszkaniu
            budowy pod oknem wink
            • sloggi Re: kaktus nopal 09.09.05, 23:52
              grudniowe.slonko napisała:

              > Toteż dlatego nie zostałam Twoja sąsiadką ,bo nie chciałam mieć po
              zamieszkaniu budowy pod oknem wink

              Nawet nie wiesz co tracisz - te setki torsów skrzących się w słońcu smile)))
              • grudniowe.slonko Re: kaktus nopal 09.09.05, 23:56
                sloggi napisał:
                > Nawet nie wiesz co tracisz - te setki torsów skrzących się w słońcu smile)))

                Czasem z czegoś trzeba zrezygnować wink
                • sloggi Re: kaktus nopal 10.09.05, 00:03
                  A co wybrałaś?
                  ps. używasz gg?
                  • grudniowe.slonko Re: kaktus nopal 10.09.05, 00:07
                    Wolno stukam w klawiaturę, więc rzadko używam GG.
              • zettrzy Re: kaktus nopal 10.09.05, 03:50
                sloggi napisał:

                > grudniowe.slonko napisała:
                >
                > > Toteż dlatego nie zostałam Twoja sąsiadką ,bo nie chciałam mieć po
                > zamieszkaniu budowy pod oknem wink
                >
                > Nawet nie wiesz co tracisz - te setki torsów skrzących się w słońcu smile)))

                torsow budowlanych to od paru lat mam tyle po drodze do pracy ze ogluchlam na
                gwizdy
      • zettrzy Re: kaktus nopal 09.09.05, 23:39
        alez ja nie jem tej z mojej mieszkaniowej doniczki (badz co badz bylby to
        kanibalizm, to tak jak zjesc wlasnego psa), tylko nabywam w warzywniaku liscie
        do konsumpcji
        • sloggi Re: kaktus nopal 09.09.05, 23:43
          Czy taki liśc wsadzony do wody puści korzonki?
          • zettrzy Re: kaktus nopal 10.09.05, 03:47
            do wody? on pusci korzonki wsadzony do wilgotnej ziemi, co dopiero wody
    • zettrzy skoro juz o opuncjach l 10.09.05, 14:34
      to tu jest wizerunk wlasny mojej osobistej opuncji:

      img204.imageshack.us/my.php?image=opuncja5am.jpg

      ta jest wylacznie do patrzenia na

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka