Dodaj do ulubionych

Zabojcze maliny

18.10.05, 06:02
Malinowa histeria ogarnela Danie.Od maja do wrzesnia,po zjedzeniu polskich
owocow zmarlo 5 osob,a blisko tysiac uleglo zatruciu.
Malinowa afera zyje cala Dania.Nie ustalono jeszcze,dlaczego polskie maliny
wywoluja zatrucia.
Polskie sluzby sanitarne uspakajaja,ze maliny oferowane na polskim rynku nie
zagrazaja zdrowiu konsumentow.

Ps.Wniosek taki,ze malinki na export byly chrzczone dobra porcja
konserwantow,oby sie nie rozlecialy i ladnie wygladaly.A ze maliny sa bardzo
delikatne,nie maja skorki wiec chemikalia latwo przesiakly.Chyba to jest
jedynym powodem no bo co innego?
Obserwuj wątek
    • xysztov Re: Zabojcze maliny 18.10.05, 06:13
      nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych, ale może to jakieś grupy niechętne
      polakom takie sugestie tam rozpowszechniają. coś jak we Francji, gdzie straszono
      hydraulikiem ?
      • skiela1 Re: Zabojcze maliny 18.10.05, 13:42
        Sa ofiary smiertelne,to chyba nie grupysmile)
        • bogulo Re: Zabojcze maliny 18.10.05, 14:59
          setki japonczykow co roku umiera w knajpach przy rybce, to co dunczykom
          przeszkadza, przynajmniej papusianie malinek adrenalinki im doda w tym nudnym
          dunskim zyciu
          • skiela1 Re: Zabojcze maliny 18.10.05, 15:03
            A dlaczego japonczyki umieraja przy rybce,tez trujace?
            • zo_h Re: Zabojcze maliny 18.10.05, 15:21
              Pewnie chodzi o tę rybkę z której trzeba wykroić "odpowiednie" (trujące) mięsko
              bo jak nie to zatrucie ze skutkiem śmiertelnym gwarantowane.
              • skiela1 Re: Zabojcze maliny 18.10.05, 15:27
                To przynajmniej Polak madry bo swojego malinkami nie trujewink
        • xysztov Re: Zabojcze maliny 18.10.05, 17:57
          chodziło mi o to, że może te ofiary śmiertelne to jednak z innych powodów
          (uczuloenie) albo cos zupelnie z owymi malinami niezwiązanego, a grupy niechętne
          dorabiaja ideologię
    • groha Re: Zabojcze maliny 18.10.05, 19:32
      Śmieszne to nie jest, ale pierwsza myśl, jaka przyszła mi do głowy po
      przeczytaniu tej wiadomości, to: jednak ten dobrobyt okropnie osłabia ludzi...
      A poważnie, to też podejrzewam, że komuś mogło się nieźle przedawkować środków
      chemicznych. U nas, to normalka: co za różnica 5g czy 50g? I tak najczęściej
      leje się na tzw. oko. Nam nie zaszkodzą, bo ich nie zjemy, a jak pójdą w świat,
      to niech inni się martwią. Tak, to naprawdę nie jest śmieszne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka