Dodaj do ulubionych

Ostatnia soboto-niedzielna noc grudnia

27.11.05, 00:14
Za oknem obleśnie, jest ktoś?
Czas na herbatę.
Obserwuj wątek
    • skiela1 Re: Ostatnia soboto-niedzielna noc grudnia 27.11.05, 00:16
      sloggi napisał:

      > Za oknem obleśnie, jest ktoś?
      > Czas na herbatę.

      Jeszcze jestemsmile
      • sloggi Re: Ostatnia soboto-niedzielna noc grudnia 27.11.05, 00:17
        Masz herbatę?
        • skiela1 Re: Ostatnia soboto-niedzielna noc grudnia 27.11.05, 00:19
          winko i sie tak zastanawiam..dlaczego grudnia??
          • sloggi Re: Ostatnia soboto-niedzielna noc listopada 27.11.05, 00:24
            No trochę się pospieszyłem, będzie wątek na wyrost.
            • skiela1 Re: Ostatnia soboto-niedzielna noc listopada 27.11.05, 00:26
              sloggi napisał:

              > No trochę się pospieszyłem, będzie wątek na wyrost.

              A juz myslalam,ze mi winko do glowy uderzylotongue_outP
              Pedziochtongue_outPP
              • tukee Re: Ostatnia soboto-niedzielna noc listopada 27.11.05, 00:38
                No wlasnie ten grudniowy likend juz za chwile. Ja tam sie nie wybieram na zadne
                bale , gdyz nie mam sukni.
                • sloggi Re: Ostatnia soboto-niedzielna noc listopada 27.11.05, 01:25
                  Zatem bal naturystów?
      • magdajeden Re: Ostatnia soboto-niedzielna noc grudnia 27.11.05, 00:17
        niemile widziana, ale jednak smile jestem tongue_out
        • skiela1 Re: Ostatnia soboto-niedzielna noc grudnia 27.11.05, 00:20
          a dlaczego niemile???
        • sloggi Re: Ostatnia soboto-niedzielna noc grudnia 27.11.05, 00:28
          magdajeden napisała:

          > niemile widziana, ale jednak smile jestem tongue_out

          Kto powiedział, że "niemile"?
          • magdajeden Re: Ostatnia soboto-niedzielna noc grudnia 27.11.05, 00:30
            hłe hłe.
            nie bede się krygować to nie odpowiem.
            a grudzień mnie rozbawił, chyba najbardziej tym, ze nie zauważyłam go smile
            • sloggi Re: Ostatnia soboto-niedzielna noc grudnia 27.11.05, 00:31
              Czasami lepiej być do przodu smile
    • frida2 Re: Ostatnia soboto-niedzielna noc grudnia 27.11.05, 00:19
      Kawa się szykuje.
      Dobry wieczór.
      • skiela1 I juz mnie nie ma~~~~ 27.11.05, 00:31
        goscie przyszli,ale jezeli mysla,ze im pozwole wosk lac to sie myla,jeszcze
        drepcze po zeszlorocznymsmile
        • sloggi Re: I juz mnie nie ma~~~~ 27.11.05, 00:40
          Goście???
          Przecież Ty nie masz czasu, masz forumować tongue_out
          • skiela1 Re: I juz mnie nie ma~~~~ 27.11.05, 17:36
            sloggi napisał:

            > Goście???
            > Przecież Ty nie masz czasu, masz forumować tongue_out

            Na gosci mam czas bo nie forumuje a salonowanie to juz inna sprawa,na to czas
            zawsze sie znajdzie, jak sie chcewink
    • drzazga1 ...stem! 27.11.05, 00:25
      Czekolade mam, taka do rozpuszczania i wyjatkowo dobra, musze ja wynosic z
      pracy, bo w sklepach takiej nigdzie nie ma, sa inne, znacznie gorsze. Chce ktos
      sie poczestowac owocem przestepstwa?
      • skiela1 Re: ...stem! 27.11.05, 00:27
        Jak to sie mowi...kradzione nie tuczysmile))
        • tukee Re: ...stem! 27.11.05, 00:30
          Moge troche pobyc z wami, tylko chwilke, prosze, moge? smile
          • sloggi Re: ...stem! 27.11.05, 00:32
            Czemu tylko chwileczkę?
            • tukee Re: ...stem! 27.11.05, 00:35
              No dobra pobede dluzejsmile. Pisze bo chcialam sie pochwalic. Dzis wkleilam
              fajne - moim zdaniem zdjecia na forum o Warszawie. Z festiwalu kultury
              zydowskiej. Tylko moderatr chiba poszedl na jakas impreze i jeszcze nie mozna
              ogladac.
              • sloggi Re: ...stem! 27.11.05, 01:17
                Może dopiero w poniedziałek będzie.
      • sloggi Re: ...stem! 27.11.05, 00:30
        Zakosiłaś ją z roboty?
        • drzazga1 Re: ...stem! 27.11.05, 00:47
          No a jak, naprawde w sklepach nie ma takiej. W sumie w pracy moge ja pic, ale
          akurta wole teraz przed kompem, zeby relaks byl pelniejszy, nie lubie na lapu-
          capu w kantynie.
          • sloggi Re: ...stem! 27.11.05, 01:16
            I jak, relaksujesz się?
            • drzazga1 Re: ...stem! 27.11.05, 01:23
              No, ba!
              Pewnie, ze tak. Jeszcze cynamonu ciupinke dosypalam i mi pachniesmile
              I marze, ze jestem teraz w Warszawie, nie szkodzi, ze oblesnie na dworzu.
              • sloggi Re: ...stem! 27.11.05, 01:26
                Ja wolę szczyptę cukru waniliowego i imbir.
                • drzazga1 Re: ...stem! 27.11.05, 01:28
                  Do czekolady? mam jeszcze jedna torebke, chyba sprobuje, co prawda imbir tylko
                  swiezy na stanie, ale sie da zetrzec.
                  • sloggi Re: ...stem! 27.11.05, 17:58
                    Ze świeżym nie działałem.
                    • drzazga1 Re: ...stem! 28.11.05, 01:28
                      A ja juz tak - pare plasterkow swiezego wrzatkiem zalalam, poczekalam chwilke,
                      dodalam cukru waniliowego i wsypalam czekolade. Mniamsmile
    • harimatrix Re: Ostatnia soboto-niedzielna noc grudnia 28.11.05, 02:30
      Obleśnie, spać nie mogę bo:
      olbromska.com/~kasie_krzywdza/
      • skiela1 NIE PODOBA MI SIE TO!!! 28.11.05, 04:24
        Kasia jest dorosla osoba i jest pod opieka rodziny.
        A Ty kim jestes?
        Jej przyjacielem? Sekte jakas reprezentujesz?czy moze sie myle?
        • towita Re: NIE PODOBA MI SIE TO!!! 28.11.05, 08:39
          Też się nieswojo poczułam po przeczytaniu tego wpisu
        • x.agave Re: NIE PODOBA MI SIE TO!!! 28.11.05, 11:56
          A o jakż "opiekę" chodzi tutaj, może wyjaśnisz nam?
      • magdajeden Re: Ostatnia soboto-niedzielna noc grudnia 28.11.05, 09:10
        co obleśnie?
        nie bardzo rozumiem o co i komu chodzi w tej informacji.
        • harimatrix Re: Ostatnia soboto-niedzielna noc grudnia 28.11.05, 11:59
          Obleśnie za oknem.. napisał sloggi na początku watku... Chodzi o to, że jak ją
          przypadkowo znasz (albo kiedyś znałaś) to spróbuj się z nia skontaktować,
          adres, telefon i emaila ci podam.
          • skiela1 Masz cos do powiedzenia?? 28.11.05, 14:35
            to prosze tu , prosze nie uzywac do tego mojej poczty gazetowej.
            • harimatrix Re: Masz cos do powiedzenia?? 28.11.05, 14:47
              Chyba wystarczy to co powidziano. Nie musisz zabierać głosu jak nie możesz nic
              wnieść do sprawy, która jest poważna. Komentarzy takich jak twoje było dużo.
              • magdajeden Re: Masz cos do powiedzenia?? 28.11.05, 15:22
                harimatrix alw moze szerzej wyjaśnisz o co chodzi?
                bo to jakoś dziwnie wygląda, sam(a) przyznaj
                • harimatrix Re: Masz cos do powiedzenia?? 28.11.05, 16:03
                  Wyjaśniam poniżej. Wiem, że to dziwnie wygląda i sprawa nie jest codzienna, nie
                  dla nas "normalnych" ludzi. Ale pewien prokurator wcale się nie zdziwił, dla
                  niego to "chleb codzienny".
                  • skiela1 Re: Masz cos do powiedzenia?? 28.11.05, 16:18
                    harimatrix napisała:

                    > Wyjaśniam poniżej. Wiem, że to dziwnie wygląda i sprawa nie jest codzienna, nie
                    >
                    > dla nas "normalnych" ludzi. Ale pewien prokurator wcale się nie zdziwił, dla
                    > niego to "chleb codzienny".

                    Oj naiwny Ty naiwny.A co ma sie nie cieszyc,toc to kasa dla niego.I nie tylko
                    chlebek ale maselko i szyneczka.
                    • harimatrix Re: Masz cos do powiedzenia?? 28.11.05, 16:49
                      Nie wiem o jakiej "kasie" mówisz?
                      • skiela1 Re: Masz cos do powiedzenia?? 28.11.05, 16:52
                        harimatrix napisała:

                        > Nie wiem o jakiej "kasie" mówisz?

                        Czy prokurator albo adwokat bedzie zajmowal sie ta sprawa za darmo???
                        • harimatrix Re: Masz cos do powiedzenia?? 28.11.05, 16:57
                          Dziwi mnie ta twoja nieznajomośc pewnych rzeczy. Chodzi to o przestępswto
                          ścigane z urzedu, a nie o jakieś prywatne pieniactwo. Prokurator jest
                          urzędnikiem państwowym tzn. nie może brać pieniędzy od kogoś. Adwokat to inna
                          sprawa, potrzebują go oskarżeni, jak nie mogą sobie pozwolić to dostaną za
                          darmo "z urzedu".
                          • skiela1 Re: Masz cos do powiedzenia?? 28.11.05, 17:09
                            Tak,prokurator jest oplacany z kasy panstwa,czyli z pieniedzy podatnikow.Tak
                            samo adwokat,oferujacy swoje uslugi dla biednych.Ale nie za darmo!Ktos za to
                            placi.Polski obywatel placi.
                            Wiesz,moze i moja nieznajomosc "rzeczy prawnych" jest widoczna ale Twoja
                            naiwnosc w tym temacie mnie poraza.
                            • harimatrix Re: Masz cos do powiedzenia?? 28.11.05, 17:17
                              > Wiesz,moze i moja nieznajomosc "rzeczy prawnych" jest widoczna ale Twoja
                              > naiwnosc w tym temacie mnie poraza.

                              Naiwność, no niech cie będzie, jak ci to sprawia satysfakcję.
                            • magdajeden Re: Masz cos do powiedzenia?? 28.11.05, 17:58
                              skiela1 napisała:

                              > Tak,prokurator jest oplacany z kasy panstwa,czyli z pieniedzy podatnikow.Tak
                              > samo adwokat,oferujacy swoje uslugi dla biednych.Ale nie za darmo!Ktos za to
                              > placi.Polski obywatel placi.
                              > Wiesz,moze i moja nieznajomosc "rzeczy prawnych" jest widoczna ale Twoja
                              > naiwnosc w tym temacie mnie poraza.


                              no to tu już sie pogubiłam.
                              przecież to jego praca, w czym problem?
                              • skiela1 Re: Masz cos do powiedzenia?? 28.11.05, 18:04
                                magdajeden napisała:


                                >
                                >
                                > no to tu już sie pogubiłam.
                                > przecież to jego praca, w czym problem?

                                smile))
                                Tutaj juz "zjechalismy"z tematu.
        • skiela1 Burzliwe dyskusje 28.11.05, 14:45
          Glosno jest na ten temat na wielu forach(Gorzow,szkola,studia,po godzinach
          itd..)i jakos nigdzie nie zauwazylam przychylnego dostosowania sie do tej
          akcji.Ludzie maja watpliwosci,ja tez od razu po przeczytaniu.Nigdzie nie widze
          zaangazaowania najblizszej rodziny,niby wypowiedzial sie raz brat dziewczyny,ale
          jakie sa gwarancje,ze osoba ta jest autentyczna.Skad wiemy,czy ktos nie robi
          dziewczynie glupiego zartu?Do tego reakcje harimatrix sa raczej bardzo agresywne
          i czesto niegrzeczne,nie budzace kompletnie zaufania.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=385&w=31163697&a=31288630
          tego typu dyskusji jest duuuuzo wiecej.
          • harimatrix Re: Burzliwe dyskusje 28.11.05, 14:56
            Niestety ludzie odbierają to jak ty, nie dziwię się specjalnie i nie oczekuje
            współczucia czy zrozumienia. Na szczęście prawnicy i inni fachowcy są innego
            zdania jak tą sprawę należy ocenić. Ta akcja internetowa służy tylko jednemu
            celowi, znalezienie jej pewnej koleżanki z klasy.

            Jesteś jednak spostrzegawcza, zauważyłaś ten "brak zainteresowania rodziny".
            Dlaczego nie wystąpi Katarzyna (np. do sądu) i zabroni tych publikacj?
            Odpowiedż jest prosta, nie może bo o nich nawet nie wie. A ja wiem dlaczego ona
            nie wie.
            • magdajeden Re: Burzliwe dyskusje 28.11.05, 15:25
              to naws uświadom.
              napewno uzyskasz więcej zrozumienia wykładając kawe na ławe
              • harimatrix Re: Burzliwe dyskusje 28.11.05, 15:42
                Istnieje podejrzenie, żę Katarzyna jest ofiarą przestępstwa określonego przez
                art. 207 kk (Przestępstwa przeciwko rodzinie i opiece). Nie chodzi tutaj o to,
                że ona np. "zerwała" z tą czy inną osobą. Jak dotychczas nie udało się nikomu z
                nią skontaktować i nikt jej nie widział od ponad miesiąca. Chodzi tu o osoby
                nie powiązane ze sobą, które ją albo znają albo znały, i które udało nam się
                zidentyfikować. Zerwanie z "całym światem", które się czasami zdarza, nie
                wchodzi tutaj w rachubę. Lista świadków i dowodów jest w międzyczasie bardzo
                duża. Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, wysłane dziś, w drodze do
                prokuratury.
                • skiela1 Re: Burzliwe dyskusje 28.11.05, 15:45
                  Czyli sugerujesz,ze rodzice jej,popelnili przestepstwo tak?
                  • harimatrix Re: Burzliwe dyskusje 28.11.05, 15:53
                    Na to wygląda niestety, oni się po prostu ukrywają. Udało nam się ustalić ich
                    adres i wysłać kurierem list do niej. Ojciec otworzył i powiedział tak: "Kasi
                    nie ma ale i tak by tego nie odebrała". List był od firmy gdzie pracuje.
                  • harimatrix Re: Burzliwe dyskusje 28.11.05, 15:56
                    To są prości ludzie i być może nie zdają sobie sprawy. Próbowaliśmy im
                    wytłumaczyć ale nie reagowali. Oni naprawdę wierzą, że maja prawo jako rodzina
                    decydować o jej losie, mimo że ona jest dorosła. Niestety była zawsze pod
                    tym "magicznym" wpływem rodziny, poza tym normalna, ponadprzeciętna osoba.
                    • skiela1 Re: Burzliwe dyskusje 28.11.05, 16:16
                      Taki wniosek,ze maja bardzo powazny powod,zeby corke ukrywac.Przeciez ona
                      studiowala i nikt ja na sznurku nie trzymal...do czasu.
                      Widzisz,ja z punktu widzenia matki powiem Ci tak-gdyby moja 24 letnia corka
                      wpadla w sidla sekty czy jakiejs innej tego typu organizacji lub gdyby byla
                      powiazana z jakims gangiem dilerow uwazalabym to za moj obowiazek chronic ja
                      przed tym.Przed zlem czy uzaleznieniem czlowieka sie ratuje a nie zostawia na
                      pastwe pseudo-przyjaciol.Nie patrzylabym na litanie paragrafow prawnych,nawet
                      gdyby groziloby mi wiezienie a moglabym uratowac moje dziecko,nawet bym sie nie
                      zastanawiala.I jeszcze raz powtarzam,jej rodzice musza miec powazny powod.Oni
                      wiedza co jest dla niej dobre,w przeciwienstwie do Ciebie.Nie przejmuja sie
                      paragrafami,i bardzo dobrze.Dzis mozna sadzic o wszystko,adwokaci sie ciesza i
                      oczywiscie gwarantuja wygrana sprawe.
                      Myslisz,ze jak sa prosci to sa glupi??Nie,oni ja tylko kochaja.
                      A moze Ona celowo sie ukrywa przed wami??wziales to pod uwage?
                      • harimatrix Re: Burzliwe dyskusje 28.11.05, 16:32
                        > A moze Ona celowo sie ukrywa przed wami??wziales to pod uwage?

                        Nie ukrywa się celowo przed nami, zapewniam cię, ale nie musisz wierzyć. Ja mam
                        też dorosłe dzieci i są dla mnie bardzo ważne, ale nie przesadzam z
                        tą "miłością".
                        • skiela1 Re: Burzliwe dyskusje 28.11.05, 16:39
                          Zycze tym rodzicom wytrwalosci,ich koszmaru nie potrafie sobie wyobrazic.
                          Nie ma przesady w milosci,jezeli widzisz gdy Twojemu dziecku zle sie dzieje.
                          Obcy nie maja tu glosu.Zostawcie ja w spokoju.Jezeli robia cos niezgodnie z
                          prawem to beda za to ukarani,ale widocznie jest to dla nich sprawa warta nawet
                          wiezienia.
                          • harimatrix Re: Burzliwe dyskusje 28.11.05, 16:46
                            Wygląda na to, że ktoś pójdzie do więzienia, może będą okoliczności łagodzące i
                            skończy się czymś mniejszym. My nie zaprzestaniemy tego co rozpoczęliśmy,
                            właśnie dla niej bo to było jej życzenie. Chodzi o to, że rodzicom nie udało
                            się jej do dzisiaj "złamać". Wierz mi, nie chodzi tutaj o żadną sekte czy coś
                            podobnego.
                            • skiela1 Re: Burzliwe dyskusje 28.11.05, 17:01
                              Dla rodzicow to wazna sprawa.Co by nie bylo,zagraza jej cos.
                              No chyba mi nie powiesz,ze jej tatus Ciebie nie lubi i tylko dlatego zamknal ja
                              w komorce,bo to bylaby juz paranoja.Ale jezeli ten tatus widzi zagrozenie z
                              jakis tam powodow z Twojej/Waszej strony to juz inna sprawa,warta nawet wiezienia
                              Dlatego tez ta cala akcja poszukiwawcza ma bardzo zly oddzwiek,zle skojarzenia,i
                              jest raczej na korzysc rodzicow.
                              • harimatrix Re: Burzliwe dyskusje 28.11.05, 17:20
                                > No chyba mi nie powiesz,ze jej tatus Ciebie nie lubi i tylko dlatego zamknal
                                ja
                                > w komorce,bo to bylaby juz paranoja

                                Bingo! Przede wszystkim dlatego, ale są i inne powody np. odcięli ją przy tej
                                okazji od bardzo dobrej pracy.
                                • skiela1 Re: Burzliwe dyskusje 28.11.05, 17:31
                                  Wybacz,ale powod bardzo malo prawdopodobny.
                                  Wisz,chcialabym uslyszec strone rodzicow.Jak juz ta sprawa sie zakonczy,daj znac
                                  na Salonie, jak sie to potoczylo.Jakis wywiadzik z rodzina,z bratem,jezeli to
                                  tak powazna sprawa to na pewno bedzie w lokalnej prasie.
                                  • harimatrix Re: Burzliwe dyskusje 28.11.05, 17:34
                                    > Wybacz,ale powod bardzo malo prawdopodobny.

                                    Ale prawdziwy... Dam znać jak się to zakończy. Gazeta w Gorzowie i tak czeka
                                    na "story", a nie chcę im dostarczać.
                              • magdajeden Re: Burzliwe dyskusje 28.11.05, 18:00
                                skiela1 napisała:

                                > Dla rodzicow to wazna sprawa.Co by nie bylo,zagraza jej cos.
                                > No chyba mi nie powiesz,ze jej tatus Ciebie nie lubi i tylko dlatego zamknal
                                ja
                                > w komorce,bo to bylaby juz paranoja.Ale jezeli ten tatus widzi zagrozenie z
                                > jakis tam powodow z Twojej/Waszej strony to juz inna sprawa,warta nawet
                                wiezien
                                > ia
                                > Dlatego tez ta cala akcja poszukiwawcza ma bardzo zly oddzwiek,zle
                                skojarzenia,
                                > i
                                > jest raczej na korzysc rodzicow.



                                czy ja wiem.....
                                jakoś mnie nie przekonujesz.
                                chociaz harimatrix tez niewiele konkretów pisze
                                • harimatrix Re: Burzliwe dyskusje 28.11.05, 18:39
                                  > czy ja wiem.....
                                  > jakoś mnie nie przekonujesz.
                                  > chociaz harimatrix tez niewiele konkretów pisze

                                  Jak chcesz więcej konkretów to powiedz, nie mogę pisać wszystkiego otwarcie bo
                                  to też nikomu nie pomoże.
                                  • skiela1 Re: Burzliwe dyskusje 28.11.05, 18:41
                                    Zalozylam nowy watek Poszukiwany poszukiwana ,jezeli chcesz podyskutowac na ten
                                    temat to moze przejdzmy tamsmile
                                  • magdajeden Re: Burzliwe dyskusje 28.11.05, 18:44
                                    tak, proszę, chciałabym móc sobie wyrobic opinie na ten temat, bo jakiś dziwny
                                    mi sie wydaje.
                                    chociaz jednostronna wersja to tez marna podstawa
                                    • harimatrix Re: Burzliwe dyskusje 28.11.05, 19:04
                                      > chociaz jednostronna wersja to tez marna podstawa

                                      Spróbuj pogadać z "drugą" stroną, dam ci namiary. My próbujemy od 5 tygodni.
    • martolka Re: Ostatnia soboto-niedzielna noc grudnia 28.11.05, 15:39
      "grudnia"?? big_grin
      a wiec nie taka ostatnia, bo nastepna bedzie za miesiac wink)
      • skiela1 Re: Ostatnia soboto-niedzielna noc grudnia 28.11.05, 15:46
        No tak na wyrostsmile))))
        • martolka Re: Ostatnia soboto-niedzielna noc grudnia 28.11.05, 16:00
          od przybytku ostatnich weekendów grudniowych glowa nie boli smile
          (szkoda tylko, ze swieta wypadaja w te wolne dni...)
          • skiela1 Re: Ostatnia soboto-niedzielna noc grudnia 28.11.05, 16:20
            To faktsmile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka