witam wszystkich!! mam problem, z ktorym nie moge sbie poradzic... zna
pewnego chlopaka od 11 lat. ciagle razem - w szkole, po szkole, w klasie, w
lawce. razem sie wychowywalismy ostatnio postanowilismy chodzic ze soba(on
chcial juz dawno i mimo ze ja ialam chlopakow odrzucala go a on wciaz czekal)
bylismy razem 2 miesiace a 2 dni temu po 100dniowce wszystko zaczelo sie
psuc. dwa dni temu zerwal ze mna bo powiedzial ze juz ie ma sily. wiem ze zle
robilam denerwujac sie o byle co i klocac sie, ale wszystko i my sami
wiedzielismy jak wielkie uczucie siedzi miedzy nami. zrozumialam swoj blad i
chce sie zmienic, ale on nie chce dac mi szansy jak to powiedzial "na dzien
dzisiejszy" ... nie mam przyjaciela, chlopaka - nic

( jestem zalamana co
zrobic ??? tak bardzo chcialabym abysmy znow byli razem.........Kasia