andzjap 17.01.06, 18:37 mija rok, a ja nadal o nom myślę....chyba zwariuję!!!!!!! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sloggi Re: jak sie odkochać??? 17.01.06, 18:40 andzjap napisała: > mija rok, a ja nadal o nom myślę....chyba zwariuję!!!!!!! A co o nim myslisz? Rzucił Cię? Odpowiedz Link
andzjap Re: jak sie odkochać??? 17.01.06, 18:42 tak bez słowa jakby nigdy nic,myślę,że postąpił okropnie,ale nadal mi się podoba i w ogóle........ Odpowiedz Link
frida2 Re: jak sie odkochać??? 17.01.06, 19:45 Tak na zawołanie się nie da. Przejdzie Ci samo. Odpowiedz Link
andzjap Re: jak sie odkochać??? 17.01.06, 19:49 frida,ale to już prawie rok trwa,nie mogą już wytrzymać z moimi myślami o nim......... Odpowiedz Link
frida2 Re: jak sie odkochać??? 17.01.06, 19:55 No i może potrwać jeszcze rok. Miłość to choroba przewlekła. Odpowiedz Link
f.l.y Re: jak sie odkochać??? 17.01.06, 19:56 to, że o nim myslisz jest podsycaniem tego 'kochania'... ja tez kiedyś zadałam to pytanie - rzecz się niestety ma bardzo trudno... nie da sie tak - rach ciaqch - odkochać.... nie pomaga nawet przypominanie sobie rzeczy, gdzie postąpił nie tak czy siak, bo zawsze jest masa tych na tak, cudownych chwil itp... ale skoro Cię rzucił tzn odszedł bez słowa...to daj spokój...za co Ty go kochasz? za to niemęskie zachowanie? za tę dziecinadę? brak odpowiedzialności? wygodę? a w końcu chamstwo? na dajże spokój dziewczyno... a honor Twój gdzie? a ambicja? no...pewnie tam, gdzie moja...... tyle, że ja go rzucam i rzucić nie mogę.... Odpowiedz Link
wiedz-ma Re: jak sie odkochać??? 17.01.06, 20:03 no wlasnie, jak? mnie tam nie rzucil, nie bylismy razem, od poczatku nie bylo na to szans i nadal nie ma, nie widujemy sie w zasadzie wcale, nie rozmyslam wciaz i wciaz, jakby to bylo ...ale, ale ... no wlasnie, te motylki to byly zawsze (cos juz tu kiedys dawno dawno temu marudzilam nt), a dzis go przypadkiem zobaczylam, 2 minuty rozmowy, a ja dalej fruwam (zycie jest piekne)i spac to raczej nie bede no obled po prostu i lekarstwa na to nie widac Odpowiedz Link
andzjap Re: jak sie odkochać??? 17.01.06, 20:07 powiedział mi ktoś,że lekarstwem na starą miłość jest nowa,ale tu nowej nawet w moim życiu nawet nie widzę((frida dzięki za te wszystkie słowa,powolo trafiają do mojej głowy i serca Odpowiedz Link
andzjap Re: jak sie odkochać??? 17.01.06, 20:08 przepraszam to miało byc do fly ale fridzie także dziękiw ogóle wszystkim którzy odpisują)) Odpowiedz Link
lily824 Re: jak sie odkochać??? 18.01.06, 10:15 andzjap napisała: > mija rok, a ja nadal o nom myślę....chyba zwariuję!!!!!!! Sama to przerabiam, w tej chwili. Mam nadzieje że pewnego dnia sie skończy to rozpamiętywanie... JUż nie mogę sie doczekać Świetnie określenie na miłość tu sie znalazło: "miłość to choroba przewlekła". Pzdrw i trzymaj sie Andzjap ! Odpowiedz Link
andzjap Re: jak sie odkochać??? 18.01.06, 10:41 dzięk lily za te słowa,dobrze jest wiedzieć,że nie jesteś jedna na świecie,która też to przeżywa....3maj się) pozdrowionka pełne słonka)) Odpowiedz Link
ax82 Re: jak sie odkochać??? 18.01.06, 16:09 Andzjap, u mnie ten stan trwa od 4 miesięcy. Rozumiem Cię bardzo dobrze. Też nie potrafie zapomnieć.Zostałam porzucona w tak brutalny sposób, bez słowa wyjaśnienia. Życze Ci dużo szczęścia. -------- Asia Odpowiedz Link
andzjap Re: jak sie odkochać??? 18.01.06, 17:05 dziekuję ASIUja Tobie również życzę dużo szczęścia,a przede wszystkim dużo prawdziwej miłościcieszę się,że mnie rozumiesz,najgorsze jest porzucenie bez wyjaśnień,tak bez słowa...kompletna olewka...( Odpowiedz Link
tulcymea Re: jak sie odkochać??? 18.01.06, 17:43 Boshee, jakbym czytała samą siebie. Kiedyś pytałam jak się odkochać, a potem jak żyć z dawną miłościa pod jednym dachem. Doskonale wiem co czujesz. Chociaż wszyscy wkoło powtarzają bym była twarda i go ignorowała, ja nie potrafię. Jak widzę te jego niebieskie oczy to choćby nie wiem jak służbowa była (w pracy) to za chwilkę serducho mi mięknie. A z nową miłością tez próbowałam, ale facet nawet w połowie nie był tak czuły, wyrozumiały i finezyjny by przebić stare uczucie. Odpowiedz Link